14. Powrót

MIESIAC POZNIEJ

 

~~ z punktu widzenia moniki~~:

wlasnie wracalismy do domu autokarem z chlopakami.. olka siedziala wtulona w brk a on ja tulil do siebie.. gruby sie smial z metrowym rechotajac z czegos pod nosem.. majkel gadal z buniem powaznie co mnie bawilo bo to wygladalo jak 3 pary roznych osobowosci.. porobilam kilka zdjec im w trakcie jak sie nie pokapowali.. pokazalam je jotowi o ktorego bylam oparta a on mnie obejmowal za brzuszek..ja  bylam tak ubrana

olka zas byla tak ubrana

gadalismy tak i sie smialismy z ich min..

-patrz to..-zucil jot i zrobil zdjecie grubemu

-hahaha fajna mina..-smialam sie

-co jest co jest?-wypalil meter

-nic nie jest fajne mordki robicie do zdjec..-wyjawilam

-pokaz..-zucil bunio i sie zucil do mnie w nogi

-spokojnie bracie..bo mnie polamiesz..-zucilam

-nie boj sie..-wypalil

-spoko spoko..-zasmialam sie wtedy bunio zabral mi aparat i ogladal z metrem..

-moniaaaaa… usmiech..-zucil bunio i zrobil nam zdjecie akurat zdazylam sie ladnie usmiechnac

-ale romantyczne..-smial sie gruby

-no i fajnie..-smial sie brk

-zajebiscie..-smialam sie

-oddawaj to.. -smiala sie olka i mu zabrala aparat

-seeeeeex..-pisla do wszystkich i wszyscy sie na mnie i na jota zucili i wyszlo wesole zdjecie prawie cala paczka.. wtedy meter zrobil mi i oli z brk i reszta… bylo wesolo.. ola metrowemu zabrala aparat..

-oddaj to parowko..-smiala sie

-jo powiedziala.. kielbasa..-smial sie

-no raczej slaska nie..-smiala sie

-a jak..-smial sie

wtedy go schowala.. gadalismy dosc dlugo w koncu jot mnie pocalowal i poczulam flesz na wlasnych oczach..

-kogo jeblo ?-zucilam

-no pieknie misiolki..-zucila olka

-misiolki ?

-no wiecie misie olki olki misie.. czujecie?-smiala sie

-aha no okej..-zasmial sie jot

-no ba.. -zucila olka

-no wiec jestescie moi..-zasmiala sie

-spoko moze byc.. -zucilam

-moze.. ?

-moze .. masz zagadke..-smial sie jot

-i ty smiesz sie nazywac moim szwagro kochankiem…-zucila

-cooo ? chcecie cos mi powiedziec?-zasmialam sie

-jaki chuj kurwa i oni ci powiedza ze nie sa moi..-zucila

-halo?

-no co nic no no no no.. on nie chce byc moim szwagrem moim kochankiem..-zucila

-no no ja mysle ze nie chce..

-no dobra panowie ktos chce byc misiem olki?-smiala sie

-jasne cala 3oda sie pcha widzisz?-smial sie majkel

-no to ty jestes pierwszy miskiem olki chetny sie odezwal..-zucila a ja sie smialam pod nosem

-biedny majk..-zasmialam sie

-jaki biedny bedzie mial ze mna lepiej nie bedzie cisniety tak jak wy.. on bedzie bardziej obdarzony miloscia..-zucila okka

-hahahaha oj olka olka rozbawiasz  mnie..-zasmialam sie

-ooo drugi misiek olki sie odezwal..-smiala sie

-hahahahaa nie ty mnie w to nie mieszaj.. ja mam swojego misia tutaj wiecej nie potrzebuje..-zucilam

-ja srajcie sie..-zucila

-nie musimy.. ty masz swojego wielkiego micha..-zucilam

-ale ja potrzebuje duzo milosci.. wielu osob..

-my cie kochamy ale nie miskujmy sie..-smial sie gruby

-ale to beda takie wiecie miski miski przyjacielskie miski..-zucila

-no dobra jestesmy twoimi miskami..-zucilam

-no moje misiolki jak ja was wszystkich lovciam..-smiala sie olka

ja zas sie nie odezwalam tylko siedzialam i sie smialam ze jej palma juz odbija.. jot mnie szturchnal zebym przestala ale to mnie bardziej rozbawilo i sie trzeslam jak galaretka..

-nie placz gowniarzu to jest tylko gaz lzawiacy.. -smiala sie olka

-hahahhaa spoko.. mozna..-smialam sie

-a za kare jestes namniejszym miskiem miskiemolki..-smiala sie

-dla mnie bomba najmniej gwalcona..

-jedeynym gwalconym miskiem olki to jest ten najwiekszy ten kolo mnie..-zucila

-no i super..-smiali sie wszyscy

-jak wy ze mna wytrzymujecie.. albo jak ja z wami wytrzymuje..-zucila olka

-nie wiemy..-smialam sie

-dajemy jakos rade..-dodal gruby

-ale wy jestescie juz was nie lubie..-zucila smutna

-no bo ty nas kochasz tak jak my ciebie..-smialam sie

-juz sie nie podlizuj nie odzywam sie do was..-zucila

-okej zobaczymy..-wypalilam

-nara..

-nara ssij pale

-ciagbij druta bobo fruta nie odzywam sie juz..

-jak chuj sratatata..

wtedy olka sie przytulila do brk i sie chowala bo miala puche z nas..

-no ogarnij i gadaj z nami a nie..-wypalilam

-nie rozmawiam z wami.. co beze mnie sie stypujecie ? to stypujcie se dalej.. -smiala sie

-nie koniecznie.. po prostu nie badz dzieciaczkiem..

-bede dzieciaczkiem nie bedziecie sie ze mnie smiac.. bede gadac tylko z bartkiem..

-no to gadaj pierwsza wymiekniesz..

-zobaczymy..

-zobaczymy..-smialam sie

wtedy przez pol drogi ja gadalam z wszystkimi tylko nie z olka tak samo ona gadala tylko z brk.. w koncu gruby zucil

-dobra gadajcie normalnie bo tak dziwnie co ?

-nie gadam z nia..-smialam sie

-hahahhahaa a ty to czemu ?-smial sie meter

-a tak mi sie odwidzialo..-smialam sie

-ja sie do niej nie odzywam..-zucila olka

-hahahahaha no czujesz to ja pieprze.. ej nie kumam co ja zrobilam..-smialam sie do jota

-bartek powiedz jej ze sie smiala ze mnie..-wypalila olka

-slysze cie.. -zucilam do niej

-powiedz jej ze do niej nie rozmawiam..

-hahahahhaa nie wierze no.. smiac sie nie moge? dobra dobraaaa zobaczycie sami bedziecie mnie rozbawiac..-wypalilam juz powaznie

-daleko jeszcze?-spytala olka

-jeszcze 10 minut..

-no bo juz mnie tylek boli..-zucila olka

-dobra ide sie spakowac..-wypalilam do jota a ten sie zasmial

-pomoc  ?

-no co ty kilka rzeczy..

-no okej..

wtedy poszlam do kibla i zabralam swoje rzeczy .. udalam sie na gore i kilka swoich bluzek chwycilam i zlozylam w kostke.. potem wzucilam wszystko do torby i zeszlam z nia na dol.. polozylam ja kolo drzwi..

wrocilam do jota.. i usiadlam wtulajac sie w niego

-dobra ide sie spakowac..-wypalila olka

-nie wierze..-zucilam do jota

-dacie juz spokoj?-spytal jot

-mi to mowisz? juz czuje powrot do domu..-wypalilam

-kochanie nie macie spokoju..?-zucila olka do brk

-nie nie mamy..

-a to ja lece bedziecie mieli wiecej spokoju..

-nie chodzi o to co wam odbilo ?

-przyzwyczaicie sie..-zucila olka

wtedy kierowca juz parkowal.. poczekalam na jota i wyszlam z torba w reku.. jot mnie szybko dogonil i chwycil mnie za reke..

spakowalismy do aut.. tam chlopakow przywitaly kobiety ..  i kilka kolezanek.. wtedy jedna z nich podbila do brk a druga do jota..

-moje kochanie wrocilo..-wypalila i zucila sie na szyje jota

-moj misiek..-wypalila druga i zucila sie na szyje brk

-dobra to wy sie przywitajcie a ja poczekam przy samochodzie..-zucila olka

-daj spokoj.. moja znajoma..-wypalil brk

-przyjaciele sie tak nie odzywaja do siebie..

-oj daj spokoj miniu.. to jest moja kobieta..-wypalil do laski

-och.. a myslalam.. no wiesz.. ze ty i ja… -jakala sie

-to zle myslalas..-wypalil brk i objal olke w pasie

-sorry w takim razie..-wypalila i jak zbity pies sie zmyla..

-kochanie?-zucilam do jota

-yyyy no to moja dobra znajoma..-wypalil

-no chyba bardzo dobra..-zucilam

-no co ty.. tylko dobra znajoma-zucil

-jakos nie widac.. -wypalilam

-no ej no mowie serio..

-dobra dobra to wy sobie pogadajcie-zucilam

-ty lala wyjazd od mojego szwagra on juz jest zajety.. tam jest furtka.. odprowadzic cie.. z mila checia..-wypalila nagle olka

-ale jak to jeszcze pol tora miesiaca temu nie byl..

-i co myslisz ze by spojrzal na ciebie przez pol tora miesiaca to wiesz co mozna ? zajsc w ciaze…-syknela

-ale wszystko sie ukladalo.. jak mogliscie?

-ta ukladalo chyba dla ciebie… -wypalil jot

-wez sie ogarnij lala.. pytam odprowadzic cie czy nie porozmawiamy sobie.. no co ty chcesz mi szwagra zabrac.. ?-wypalila olka

-moge sama porozmawiac z bartkiem?-zucila do oli

-nie nie mozesz.. mow czego chcesz i sie zwijaj bo cie wyprowadze..-warknela olka

-ej dobra luzujcie obie.. a po za tym bartek od misiaca jest moim facetem wiec co ty jeszcze od niego chcesz?-spytalam milo

-bo ja chcialam z nim porozmawiac na osobnosci..-wypalila

-ej justyna wez wyluzuj.. ja mam dziewczyne wiec nie mamy o czym rozmawiac…-rzucil jot

-ale mi na tobie zalezy..

-dobra koniec tego na dzis..-wypalila ola i jak by nigdy nic wziela ja za klaki i ciagnela za soba wystawiajac ja za furtke..

-i nie wracaj.. nara..

-i tak jeszcze z nim porozmawiam..

-ta chyba w marzeniach albo snach.. nie masz co tu szukac.. -wypalila ola i przyszla do nas otrzepujac rece..

-no to na czym stanelo ?-spytala milo..

-rozmawiasz teraz ze mna ?-wtracilam

-no teraz moge.. juz sie wyladowalam .. nie chcialam cie pocisnac..-zasmiala sie

-to wracamy do domu w takim razie..

-no w koncuuuuu -smiali sie chlopacy

-a tak wgl to jest moja kobietka Ania..-wypalil tomek..

-siema monika i ola..-wypalilam

-a to aga moja kobieta..-dodal meter

-siemka..

-a to moja kobieta.. magda..-wyznal bunio

-Aska.. moja girl..-zasmial sie majk

-milo nam..-zasmiala sie ola

-to zapraszamy was do nas na jakas imprezke..-zasmialam sie

-no z mila checia.. -wypalila aga

wtedy wpakowalismy sie do aut.. u nas bylismy jakies 30 minut pozniej ..

jak sie okazalo to nasze wszystkie pojazdy staly na podjezdzie.. a my z olka zonk..

-nie schowalysmy aut ? -wypalilam

-no widocznie..-zasmiala sie

wtedy juz wszyscy wysiadali..

-dziewczyny schowacie auta ? -wypalil Majk

-jasne.. zaraz wezmiemy kluczyki.. -zasmialam sie

wtedy wszyscy sie rozgoscili w salonie a my przeparkowalysmy pojazdy.. wrocilysmy do nich i meter rzucil

-przenosimy sie na ogrod?

-mozna..-zasmialam sie

wtedy sie przenieslismy.. i zaczelismy imprezke.. muzyka grala dosc glosno .. wiec fajnie.. byly zakaski i alko.. jeszcze rozpalilismy ognicho… wiec fajnie sie siedzialo i gadalo.. dziewczyny okazaly sie spoko..

-a tak ogolnie to chlopacy w koncu znalezliscie dziouchy..-zasmiala sie aga

-no w koncu.. w koncu.. ja sie ciesze..-zasmial sie jot

-haha ja tez z takiego szwagra..-zasmiala sie ola

-ja tez sie ciesze ze swojego szwagra..-dodalam

-no wiem .. ale musialam to powiedziec..-wypalila

-to spoko..

imprezka trwala dosc dlugo .. zbratalismy sie z wszystkimi dziewczynami wtedy gruby rzucil

-hahahaha jestescie jedynymi kobietami ktore one toleruja..-pokazal na nas

-och jak nam milo.. -smiala sie Ania

-hehe no tak jakos..-wypalila ola

-bo sie nie podbijaja do naszych facetow dlatego..-wypalilam

-nie koniecznie bo zawsze kazda laske cisnelyscie.. czy to w barze czy hotelu czy na koncercie.. -zasmial sie bunio

-jak zasluzyly to musialy dostac swoje..-smiala sie ola

-noo taka jak ta justyna..-smiala sie Asia

-no bez kitu musiala dostac za swoje..-smialam sie

-no kurde szwagra pilnuje co nie.. -brechtala sie

-chyba az za bardzo..-wypalilam

-no bo mnie zirytowala.. co ona bedzie mysli ze fajna? -smiala sie olka

-moze ma jakies prawa do jota ja o tym nie wiem…

-nie ma zadnych..-wyznal jot

-no wlasnie nie ma i koniec .. wez mnie nie denerwuj bo ja znajde i dostanie po gebie i bedzie miala prawa do wacikow i miesa na siniaki..-smiala sie ola

-dobra olka nie rozkrecaj sie..-smialam sie

-wiem nie rozkrecam .. tylko informuje..-zasmiala sie

-ty zawsze pierw informujesz pozniej bijesz.. -zasmial sie brk

-jak sie czepia to 2 razy powiem i za trzecim w gebe.. a zreszta nie zawsze .. zalezy od sytuacji..-wyznala..

wtedy tak gadalismy i kazdy sie troche upil.. kazdy mial juz faze.. i bylo wesolo.. porobilam z olka kilka fotek i sie zmylismy dziewczyny stwierdzily ze jada do domu.. mimo ze je namawialysmy zeby zostaly to sie zwinely.. do domu..tam kazdemu sie znalazlo miejsce i od razu kazdemu sie poscielilo wyrko.. wtedy Bunio Majkel i Gruby poszli sie kapac..

-idzcie sie kapac..-wypalilam do chlopakow

-no co wy idzcie pierwsze..-wypalil jot

-idzcie idzcie.. -zasmiala sie olka..

wtedy oni poszli a my siedzialysmy w salonie i szykowalysmy jakis ciekawy film..

-haha znow film -smialam sie

-no zawsze cos .. chyba ze chcesz o 23 isc spac..

-no tylko jakis fajny..

-to choo wybierzemy..

wtedy wybrałyśmy.. „To tylko sex” i jak chlopacy wrocili to my poszlysmy sie kapac.. poszlysmy na gore i od razu wskoczylam pod prysznic.. wykapalam sie co mnie troche orzezwilo.. ubralam sie tak:

 i do tego koszulka z napisem „Dziś jestem do twojej dyspozycji” i byla tam pewna pozycja..

wyszlam z lazienki i na schodach widzialam olke..

 i koszulka.. ” Dziś sprubójemy czegoś nowego” i tez pozycja..

wtedy zeszlysmy do salonu.. tam juz wszyscy siedzieli i gadali..

-ogladamy film-wypalila monika

-spoko.. to idziemy po popcorn..-wypalil meter..

-wyluzuj siadaj my z monika pojdziemy.,..-wyznala ola

-pojdziemy z wami..-wypalil brk i jot i wstali nie powiem mieli ciekawe bokserki..

Jot:

Brk:

sie na siebie spojrzalysmy i zwala..

-fajne koszulki -wypalili chlopacy

-wiemy to takie na zachete..-zasmialam sie

-haha no ba..-zgodzila sie olka

-fajne bokserki..-zasmialam sie do jota

-a nie prawdziwe?-zasmial sie

-chyba tak..-zasmialam sie

-no brk to juz wgl.. wymiata hydraulika..-smiala sie olka

-prawie zgodne z prawda..-zasmial sie

wtedy zrobilysmy popcorn

-no no..-smiali sie chlopacy

wtedy olka cos siegala z gory i brk zobaczyl jej napic na majtkach

-juz za pozno..-zucil

-he?-spytala olka

-juz sie zakochalem..-zasmial sie i ja klepnal w posladek

-oj tam oj tam..

wtedy ukucnelam siegajac chipsy .. i polozylam je na blacie..

-nie musze sie podlizywac..-zasmial sie jot

-a wypadalo by..-smialam sie

-tylko czasami..-zasmial sie

-dobra mozemy juz isc ?-zachnela olka

-tak idziemy..-zasmialam sie

wzielismy wszystko i poszlismy do chlopakow..

-komu proponujecie takie pozycje?-zasmial sie meter

-a jak myslisz?-smiala sie olka

-o ja cie widze ze wszystkiego probujecie..-wypalil gruby

-hahahaha sie pomysli..mi chodzilo o monike zboczki…

-no a mi o ole..-dodalam

-no nie podlizujcie sie..-smial sie bunio

a my w czworke zwala.. wybuchlismy smiechem ..

-hahahahaha spoooko..-zasmiala sie ola

-ogladamy ?-spytalam

wtedy ola wlaczyla film ja siedzialam kolo jota i bunia pozniej ola i brk itd.. kiedy ogladalismy to co chwile byla zwala..

-tobie tez dretwieje dupa?-smial sie meter do oli

-noo masakra.. to daj meter poduszke..-smiala sie

-hohohooo ostro..-smialam sie

-a jak..

wtedy ogladalismy dalej.. brk sie tulil do oli i glaskal ja po udzie.. zas jot sie do mnie tulil i glaskal mnie po plecach palcem.. kiedy sie skonczyl film to jeszcze posmialismy sie z kilku scen i pogadalismy.. wtedy brk zucil do oli

-idziemy spac?

-haciu.. -zucila ze smiechem

-aha spoko..-smial sie

-nie idziemy..-zucila

-no dobra..-zasmial sie

pogadalismy jeszcze chwile i kazdy sie zmyl do siebie do pokoju.. od razu padlam na lozko tulac moja kochana posciel

-nie ma jak wlasne wyro..-zasmialam sie

-no dokladnie.. -wyjawil

-sorry chcesz sie polozyc?-spytalam milo

-a chcesz zobaczyc niespodzianke?-zasmial sie

-chyba juz ja widzialam..-smialam sie

-ale zawsze mozna otworzyc owy prezent..-zucil i usiadl obok

-czy ty sie podlizujesz?-smialam sie

-no przeciez sama mowisz ze jestes dzis do mojej dyspozycji..-wypalil zerkajac na moja koszulke

-a no jestem i co z tym zrobisz?-smialam sie

-moge to wykorzystac?

-zalezy jak..

-moge ci pokazac..

-no jak masz sile i checi..

wtedy jot zaczal mnie calowac i posadzil mnie na swoich kolanach zaczal mnie do siebie przyciagac delikatnie powijajac moja koszulke..  sie usmiechnel przez pocalunek lecz go nie przerwal..

-czy pan ma ochote?-smialam sie

-na ciebie zawsze..-zasmial sie

wtedy oddalam jego pocalunek zaczal robic sie zachlanny i po chwili dotykajac czule moje cialo zrzucil moja koszulke.. zaczal dotykac moje piersi je pieszczac.. nie mialam nic przeciwko.. byl delikatny.. na nowo poznawal moje cialo.. nie moglam sie mu oprzec.. zaczal calowac moja szyjke i po chwili polozyl mnie na lozku i sam zawisl nade mna.. jego usta zaczely zjezdzac w dol.. a dlonie masowaly moje udo.. sciagnelam jego bokserki..

-dawaj ten prezencik..-zasmialam sie

on tylko tez sie zasmial i wrocil do pieszczenia mojego cialajego usta znalazly sie na moich piersiach zaczal sie nimi bawic.. a to lekko podgryzal a to bladzil po nich jezykiem.. jeklam z rozkoszy.. chwile sie nimi pobawil i bladzil w strone pepuszka.. i w dol.. pozbyl sie moich majtek i doszedl do miejsca odgrywajacego najwieksza role w pobudzeniu seksualnym przyciagnelam go do siebie i poczulam jego palec.. zaczelam jeczec z podniecenia.. kiedy poczulam dosc mocny acz kolwiek przyjemny bol to wycofal palec.. zaczelismy sie calowac z taka namietnoscia i pasja ze nasze pocalunki wyrazaly wszystkie uczucia.. wtedy poczulam ze we mnie jest .. zaczelam delikatnie krzyczec ale nie za glosno..trwalismy tak dosc dlugo.. jotowi sie czesto zdarzalo jeczec.. raz sie nawet zdarzylo ze cicho krzyknal.. kiedy skonczylismy sie kochac to opadlismy kolo siebie i bartek od razu mnie przytulil..

-kocham cie..-wyznal patrzac mi w oczy..

-ja ciebie tez.. -wyjawilam zdyszanym glosem

-dobranoc kochanie..-wyznal zmeczony

-dobranoc..

wtedy jeszcze mnie pocalowal trwalo to dlugo.. az sie od siebie oderwalismy szeroko sie do siebie usmiechnelismy i poszlismy spac.. udalo mi sie po chwili..

 

~~z  punktu widzenia Oli~~:

kiedy sie zmylismy do pokoju to od razu sie polozylam z wielkim westchnieniem..

-nie ma to jak miekkie wlasne wygniecione lozko.. nie jakies hotelowe..-zasmialam sie

-hehhe no pewnie ze tak.. ten pokoj ma swoje historie od kad sie razem zadajemy..-wypalil i mnie pocalowal w szyje

-a no ma.. zawsze mial od kad sie zadajemy to juz wgl.. i nie rob tak bo to laskocze..-wyznalam

-moze ochrzcimy go znowu po powrocie .. sorry po wielkim powrocie..?-zasmial sie

-czy ja wiem.. dwa  razy sie nie powinno chrzcic..

-ale to tylko dzieci..

-tak sadzisz?

-jestem tego pewny..

-jesli mnie przekonasz to moze czemu nie..

-oj ja juz cie przekonam..-zasmial sie

-zobaczymy czy tak dobrze jak dajesz koncerty potrafisz byc stanowczym facetem..

wtedy od razu mnie zaczal calowac.. przymiazdyl mnie swoim cialem do lozka i przyciagnal do siebie.. sama go oplatalam nogami w okol bioder.. oddawalam jego zachlanne pocalunki .. przyciagalam go reka trzymajac go za szyje.. on zas mnie ciagnal za plecy do siebie.. nie bylo miejsca miedzy nami nawet na powietrze.. poczulam jak jego dlonie sciagaja ze mnie majteczki.. zasmialam sie pod nosem i sama sie pozbylam jego bokserek..

-pokaz hydraulike jak sie naprawia..-zasmialam sie

-z mila checia..-zasmial sie wtedy jego boksy polecialy gdzies na pokoj.. jego dlonie wedrowaly ku gorze i dotykajac moje cialo sciagal powoli moja koszulke.. przyciagnal mnie sobie na kolana..

-kocham cie tak bardzo..-wydukal

-ja ciebie tez..-wyszeptalam zdyszanym glosem

pocalowal mnie namietnie sciskajac moje piersi w swoich meskich dloniach.. poczulam narastajaca chec poczucia go w sobie.. przyciagnelam go jak najblizej siebie.. westchnal podjarany i sie zasmial.. jego dlonie zaczely bladzic po moim ciele.. sama masowalam jego brzuchol i plecki.. calowalam jego szyje i brode.. on po chwili zas calowal moja szyje i schodzil co raz nizej sprawiajac mi tym sama przyjemnosc.. poczulam jak jego meskosc jest we mnie i lekko krzyklam a on sie zasmial i mnie pocalowal.. oddalam jego pocalunek pomrukujac co jakis czas z przyjemnego bolu ktory nie ustepowal.. w pewnym momencie bartek jeknal i mnie mocniej scisnal za plecy.. oddychalam gleboko chcac wyrownac swoj oddech ale nie wychodzilo.. bartek tez chcial oddychac rowno .. czulam go za kazdym razem coraz lepiej i wyrazniej.. kiedy wbilam za mocno paznokcie w jego barki to sie zasmial..

-mrr pazurek..-wydyszal zachwycony

wtedy przewrocilismy sie na plecy i bartek gorowal.. calowal mnie po udach po brzuszku.. po szyji.. ja zas masowalam jego plecy.. kiedy na powrot go poczulam w sobie to wplatalam jedna reke z jego i scisnelam mocno on to samo zrobil.. patrzelismy sobie w oczy opierajac sie czolami..

-kocham cie..-wydukal

-kocham cie..-wypalilam

pocalowal mnie i poczulam go mocniej w sobie.. zasmialam sie pod tym wplywem tez bartek sie zasmial.. calowal mnie dlugo i namietnie masujac moje cialo i penetrujac je na nowo.. zapamietywal cale moje cialo tak samo ja jego.. poczulam jego dlon na udzie i zadrzalam.. bartek sie usmiechnal.. i poczulam jego palec.. doprowadzal mnie nimi do obledu jeklam bartek zas calowal mnie miedzy piersiami i po brzuszku.. wplatalam dlonie w jego wlosy i przyciagnelam do siebie.. drzacymi ustami go pocalowalam.. wyrazalismy swoje uczucia w tym wszystkim.. kiedy sie zmeczylismy to bartek opadl obok mnie.. pocalowal mnie w czolo i polozyl sie na mojej klatce piersiowej..

-dziekuje -zucil

-za co ?-spytalam slabym glosem

-ze mnie kochasz ..-wyjawil

-daj spokoj to ja ci dziekuje..-wyznalam

wtedy na nowo mnie pocalowal.. trwalo do bardzo dlugo… tym razem jego dlon spoczela na moim biodrze i je glaskala .. kiedy  skonczylismy to bartek sie do mnie przytulil a ja glaskalam jego prawie lysy lepek i probowalam zasnac.. w koncu sie jednak udalo…

13.Mielno..

~~Zperspektywy Oli~~:

obudziłam się przed 8:00 nie moglam otworzyc oczu.. bo sie po chwili zamykaly.. w koncu dalam rade.. ale wygladalam jak jakis chinczyk.. jak sie okazalo bartek nie spal tylko grzebal w fonie.. przeciagnelam sie i owinelam szlafrokiem .. za oknem bylo widac ze nie jest cieplo ale wydawalo sie byc chlodno poszlam do lazienki tam sie wykapalam .. woda mnie orzezwila.. kiedy wyszlam z pod prysznica to zauwazylam ze znow nie wzielam ciuchow.. wiec owinelam sie recznikiem poszlam szybko do torby i wzielam z niej ciuchy i poszlam sie ubrac.. :

   

makijazu nie robilam bo mi sie nie chcialo .. wlosy spielam w kitke.. i wyszlam z lazienki.. po pokoju chodzil bartek.. sie nawet nie odezwałam .. kiedy zaczełam ogarniac pokoj to uslyszalam.

-nawet sie nie przywitasz?

-hej…-wypalilam

-co jest ? -spytał podchodzac do mnie

-nie wyspałam sie..

-zaraz wypijesz mocna kawe..-wyznal

-jasne..

wtedy on poszedl sie ogarnac a ja w tym czasie doprowadziłam pokój do porządku kiedy wyszedl to zabralismy torby i poszlismy na dol.. dogonili nas wszyscy.. i zanieslismy torby do autokaru.. po czym udalismy sie na sniadanie..ja jak zawsze siedzialam kolo moniki a kolo niej jot i Gruby zas kolo mnie brk i meter.. a na przeciw bu i majkel… chlopacy wzieli po omlecie i do tego pieczywo .. Monika wzięła omleta na słodko a ja wziełam tylko sałatke ..i do tego kazdy kawe Monika była tak ubrana:

   

-co takie ciche?-wypalil Gruby

-a co mamy gadac?-wypalila monika

-zawsze wam sie cos znalazlo.. -wyznal Bunio

-Oj bunio bunio.. spac mi sie chce.. -zasmialam sie

-uu czyli w nocy znow sie działo ?-zasmial sie meter

-nie ale spac nie moglam .. oststnio tak mam..-wyznalam

-jak to ?-wypalil brk

-no normalnie.. nie moge spac.. jak sie przespie kilka godzin to jest szacun.. -wyjawilam

-moze ta trasa ci nie sluzy?-spytal Majk

-nie no to juz w domu tak miałam.. -wypalilam

-to moze kladz sie wczesniej-wyznal gruby

-co mi z tego ze wczesniej sie poloze skoro oka nie zmruze.. kupie sobie tabletki -wypalilam

-tabletki ?-wypalila monia

-nasenne.. -wyznalam

-a spoko.. -zasmiali sie wszyscy

z brk wgl prawie nie gadalam a jak juz to oboje pol słowkami .. monika chyba to przyczaila bo obserwowala nas .. ale tak ze nie dalo sie tego przylukac.. po sniadaniu wychodzilismy z hotelu.. załozyłam na nos okulary :

miałam takie wory pod oczami ze to była masakra..

-okulary sloneczne ? slonca nie ma..-zasmial sie majk

-wiem ale widziales te wory? -wypalilam

-aa no tak.. -dodal meter

-nie wyjde tak do ludzi..-zasmialam sie

-i tak idziemy do autokaru..-wyznala monia

-wiem.. ale ludzie sa na zewnatrz..

wtedy juz udallismy sie do autokaru.. bartek trzymal mnie za reke ale tak tylko zeby bylo.. bynajmniej wedlug mnie..a dlaczego tak sadze? wlasnie dlatego ze trzymal moja dlon tak delikatnie ze ledwo co ja dotykal..

weszlismy do autokaru i kazdy poszedl do salonu usiasc.. usiadlam kolo moniki i brk.. zarzucilam kaptur na glowe a wszyscy mieli ubaw z uszu.. i sie zaczeli nimi bawic.. ja zas zamknelam oczy ktore i tak trzymaly sie na zapalkach..

-spisz?-spytala monika sciagajac mi okulary

-nie.. mam tylko zamkniete oczy.. bo mi wtedy odpozywaja….. sproboj kiedys..-wyjawilam z zamknietymi oczami

-hahahaha spoko moze kiedys..-zasmiala sie

-no mowie..

wtedy juz jechalismy dalej..

-a teraz gdzie?-spytala monika

-teraz mielno.. -zucil brk

-faaaajnie..-dodalam

-odwiedzimy patryka..-dodalam szybko

-nooo spoko rolki mamy to sie przejedziemy..-smiala sie monika

-no moze pan artur bedzie.. zupy se zjem.. ogorkowa..-zucilam

-hehe a jak.. zobaczymy kto bedzie..

-kto to jest?-spytal gruby

-znajomy z wakacji..-wyjawilam

-taaa dokladnie..-smiala sie monika

wtedy chlopacy wlaczyli vive… wiec monika przelaczyla na mtv i ogladalysmy pimp my ride..

-ooo w koncu cos fajnego..-zucilam

-hehe no ba..-zasmiala sie

-moze wpadnie mi jakis pomysl na auto jociszka..-zucilam

-moje tez mialas zrobic..-zucil brk

-jot byl pierwszy.. a po za tym musze jeszcze moje bmw zrobic..-wypalilam

-aha spoko.. to sobie poczekam..

-to jest kwestia kilku dni.. -zucilam

wtedy ogladalismy w ciszy.. chlopacy nas obserwowali.. byli w szoku ze milczymy.. monika sie na mnie polozyla i zazucila kaptur na glowe.. ja zrobilam to samo tylko polozylam sie na metra bo sie przesiadlysmy zeby miec lepszy wglad na tv..  wtedy meter sie bawil moimi uszkami od kaptura jednak sie nie odezwalam bo ja bawilam sie moniki uszami.. chlopacy gadali miedzy soba cicho..  brk co jakis czas na mnie zerkal.. jot tez sie na monie i na mnie patrzyl.. jednak sie skupilysmy na tv..  potem wlaczylysmy kreskowki i sie smialysmy z nich z monika.. potem trudne sprawy i inne takie.. az w koncu podszedl do nas jot i usiadl obok.. zaciagnal nasze giry na siebie..

-ooo jak wygodniej od razu.. jociwo masz swietne nogi..-zucilam

-hahaha dobra.. spoko nie krempuj sie..-smiala sie monika

-no to sie ciesze ze sie wam przydalem.. -smial sie jot i chwycil monike za reke

-no to sie przydaj i zrob glosniej..-smiala sie monika

-no co ty niech nie robi glosniej bo mnie nogi zabierze no.. i co ja poczne bez jego kopytek..-wyjawilam

-no dobra no.. gruby ruszysz swoj wielki tyleczek ? wiem ze to ciezkie..-smiala sie monika

-ehe.. spoko..-zucil tylko i zrobil glosniej

-dzie ku je my..-zucila monika

-hahhaa no i pieknie jestem w raju..tylko meter ma troche twarde nogi..-smialam sie

-poczekaj zamienie sie z buniem..-zucil meter

-ooooo dobra bunio dawaj bunio.. jedziesz bunio..-zucilam zachwycona

wtedy sie zamienili i bylo lepiej ..

-no i to sie nazywaja nogi.. panowie macie idealne kopytka..-smiala sie olka

po jakims czasie zaczelam odplywam bo bunio bawil sie moimi uszami i bylo mi cudownie..  monika sie przewrocila na drugi bok .. haha zasnela spoko.. wtedy jot sie odezwal..

-ty tez taka padnieta?

-noo ledwo zyje..

-ciekawe czemu..-zasmial sie

-e bo zasnela kolo 4 wstalam przed 8 -wyjawilam

-no ok ale chodzilo mi ze moze trasa was bardziej dobija..

-nie no co ty.. przeciez mowilam ci ze mialam juz tak wczesniej.. kupie tabletki i bedzie spoko..-zucilam

-no miejmy nadzieje..

-no tylko gorzej jak sie nie bede budzic..

-damy rade .. obudzimy cie..

-yhy po tabletkach powodzenia..-smialam sie

-zalezy ile wezmiesz na raz..

-tak zeby zasnac..

-to jedna styka..

-to wezme jedna..

-no to da sie obudzic jeszcze..-smial sie

-noo nie wiem nigdy nie bralam..

-aha no to czemu chcesz zaczac w koncu mialas to wczesniej?

-bo teraz to zaczyna byc meczace..wszyscy spia a ty oczy jak 5 zl..

-hahaha no tak.. zgadzam sie to meczy..

-a co tez nie sypiasz..?

-kiedys tak bylo.. na razie daje rade..

-a myslalam ze po nie spimy razem..-smialam sie

-jak nie zasne to wpadne..-zasmial sie

-spoko nie krempuj sie.. napisz esa to wyjde pogadac..

-a zobaczysz jak ci wroci sennosc jak jebniesz to 2 dni nie wstaniesz..

-hahaha spoko spoko tylko wiesz jak bys wpadl to nie zdziw sie jak chinczyka zobaczysz..-zucilam wtedy poczulam jak monika sie trzesie ze smiechu..

-no normalnie jak by lsd wjebala albo amfe..-smiala sie

-dzieki.. -smialam sie

-a ty nie spisz?-zdziwil sie jot

-nie jak uslyszalam chinczyka to sie obudzilam..-smiala sie

-oj sorry ze cie obudzilam nie chcialam..

-nie no luzik tylko oczy mi odpoczywaly..

-i co fajnie?

-zajebiscie.. zmulilo mnie ale kawe sobie wypije..

-no mi tez zrob ale taka mocna mega mocna..

-mega mocna?-spytala

-no wiesz taka jak w domu sobie robilam.. jak nie umre na bezsennosc to na pikawe..

-no bez kitu sama sie o to prosisz..

-no to lec kawke zrobic..

-i chuj -dodala ciszej

wtedy zaczela zzucac nogi z jota jak by to byly patyki..

-jak mi sie chce.. az nogi mi uciekaja..-smiala sie

-zostaw jego kopytka sa takie mietkie.. -smialam sie

-spoko.. nie ma sprawy..-smiala sie i czolgala sie do kuchni..

-pamietaj mocna.. mega mocna..-smialam sie

-ehe pamietam.. teraz to ja wygladam jak chinczyk chcialo ci sie odpoczywania oczu..-smiala sie

-sama zadecydowalas ze teraz odpoczna..

-bynajmniej mam kaptur wiec sie zakryje..

-no wlasnie zajumalas moje uszy..

-zaraz wroca..-smiala sie

-no spoko spoko.. jociwo zastap moniki uszy.. -smialam sie

-nieee ona ma lepsze ich sie nie da zastapic..

-kto da uszyyyy ? ja chce uszy..

-nikt nie da… ja dam..-smiala sie monika z kuchenki

-ale na zastepstwo -zucilam

po jakiejs chwili monika wrocila z naszymi kawami…

-daleko jeszcze?-jekla i usiadla tak jak wczesniej dorwalam sie do jej uszy i dalej sie bawilam

-nie jeszcze godzinka..-wyjawil brk

-no to stypa.. czekaj zadzwonie do patryka.. zamowi obiadek.. -zucilam

-spoko spoko nie ma sprawy..-zasmiala sie

wtedy zadzwonilam do patryka

-siema ziombel jestes na stanie?

-no siemka no jestem a co ?

-no bo za godzinke bede w mielnie..i wiesz przydaly by sie talareczki czy cos..-smialam sie

-hahahaha spoko raz ? -spytal

-no co ty oszalales ja tu jestem z cala 3oda z cala ekipa.. duzo ludzi duzo jedzenia..-zucilam

-to znaczy ile?

-uuuu duzo

-no ale musze wiedziec ile wstawic..

-czekaj zaraz ci powiem co kto chce.. moniko zono moja co bys zjadla..?

-mmmm to co zawsze talary sorowka, piers z kurczaka…

-no to ja poprosze 2 razy podwojne talary z sorowka i cyckiem i czekaj pisz dalej czekaj zaraz ci powiem…

wtedy mu powiedzialam co kto chce.. i on  wszystko zapisal..

-faktycznie duzo..-zasmial sie

-no wlasnie tak ze wiesz masz troche robotki wpadniemy tam do ciebie bo normalnie tyle co cie nie widzialam..-zasmialam sie

-spoko to czekam na was… bynajmniej zarobie..-smial sie

-hahaha no raczej byc u patryka i nie zjesc talarkow.. hanba.. -smialam sie

wtedy jeszcze z nim chwile pogadalam i sie pozegnalam.. po jakims czasie w koncu wysiadalismy.. udalismy sie do patryka.. od razu z monika sie na niego zucilysmy kiedy patryk zobaczyl monike ktora jotoskleja trzymal za reke to zucil..

-o zajeta.. gratuluje…-wyjawil

-hehe dzieki.. -smiala sie

-o ty tez widze..-zasmial sie do mnie

-noo jak by nie patrzal..-zasmialam sie

zjedlismy obiad zaplacilismy i pogadalismy jeszcze z nim co i jak.. potem sie zmylysmy na koncert.. i jak zawsze bylo by spoko ale zauwazylysmy raha i minixa… mina nam po czesci zbrzydla.. rah do nas podskoczyl..

-moje stokrotki..-smial sie i nas wysciskal..

-hej hej co tam..-zucilam

-a spoko spoko koncercik dajemy..-smial sie

-hehe no my tez..-smiala sie monika

-hahaha no ba.. a wgl to poznajcie mojego brata… Minix..-zucil

-nieeee nie musisz nam go przedstawiac..-zucila monika

-my sie znamy.. -zucilam

-tak ? to super.. i co dogadujecie sie..?-smial sie

-no najlepiej idzie mu blokowanie na facebooku bo nie potrafi zniesc krytyki..-wyjawilam

-no to nic nowego..-zasmial sie rah

-noo jak widac..ale na szczescie te lepsze geny przeszly na ciebie .. -zasmialam sie

-hehe no co ty..-smial sie rah

-lepsze geny ? nie wiesz o kim mowisz.. nie zycze sobie takiej opini zwyklego czlowieka..-wypalil minix

-a ty stul ryj..-warknela monika

-tak zebys wiedzial lepsze mowie o zwyklej szmacie ktora moge sobie tylek podetrzec chociaz nie bo bym nie chciala … zwyklego czlowieka? jestes tak samo zwykly jak ja.. w ybiles sie dzieki swojemu bratu i temu ze cie przyjal..-wyjawilam

-ej dobra skonczcie.. juz olka nie zapedzaj sie a ty minix idz tam ..-wypalil rah i puscil mi oko

-no bo go rozjebie..-zucilam

-ustaw sie w kolejce..-wyznala monika

-no z dissujemy go razem.. on i tak zwiesi pizde..-zucilam

-no raczej..-wypalila

-ej dziouchy idziemy na scene..-zucil gruby

-jasne dozobaczyska rahulku..-zucilam

-hahaha spoko pa dziouchy..-smial sie i wrocil do brata

my zas usiadlysmy jak zawsze na scenie od razu biorac wode ze soba.. koncert jak zawsze byl kozacki.. a my gadalismy z monika..

-a widze ze z jociwem sie uklada.. ciesze sie mala .. -zucilam

-no jak na razie tak ale nie wiem jak bedzie dalej..  a co ty taka dzis od brk z dala ?

-bedzie na pewno dobrze.. w koncu to jociwo.. on umie sie ogarnac.. a no tak jakos..

-ta jasne sratatata mi tu a tam tak.. wiec opowiadaj..

-jebnal focha ale jak widac sie trzyma z foszkiem.. tak ze wiesz.. co sie bede pospolitowac..

-a na co ma focha?

-bo wiesz.. stwierdzil ze w koncu to byl sopot taki klimat itd ale ile tez mozna sie kochac.. on ma jakas chcice i zlapal o to focha..

-hahahaha to se pobzykasz.. no tak w sumie fakt.. ale nie macie o co sie fochac.. ?

-no tak jak by ale kurde 3 dzien z rzedu ile mozna.. w koncu tez musi zrozumiec ze przez ponad rok nie mialam faceta a to on walnal focha bo mu powiedzialam ze chociaz jeden dzien przerwy..

-no wiesz w koncu masz czym sie pochwalic.. wiec nie dziw mu sie.. no on tez musi zrozumiec.. no to pogadaj z nim na spokojnie a nie olewacie oboje akcje..

-no spoko spoko wypadalo by a jak bedzie chcial to sam zacznie gadac..

wtedy jej ogolnie co i jak po co czemu i na koniec zucila

-jestescie siebie warci

-no ty on jest jakis nie wiem.. dziwny..

-on jest taki sam jak ty i na odwrot..

-nie bo ja jestem bardziej…

-no to pogadajcie i bedzie dobrze

-jak bedzie chcial to pogada sam zacznie..

-oj nie unos sie duma

-to on szczelil focha pozniej z nim chcialam pogadac ale odpowiadal jako tako wiec bedzie chcial to sam przyjdzie pogadac..

-ja pierdole jak dzieci.. a ci na nim nie zalezy ? kurwa o zwiazek dbaja dwie osoby a nie jedna.. jedna jebnie focha to ty robisz zeby sie go pozbyc i na odwrot.. jak wy tak bedziecie robic jak teraz to ty nawet sie zareczyn nie doczekasz..-zucila zirytowana

-eeeee… no moze z nim pogadam jak da rade.. a do zareczyn mi sie tak nie spieszy.. -zucilam

-no wiesz o co chooo.. dzis w nocy z nim pogadasz..

-hahaha sie zobaczy..

wtedy sie konczyl koncert i poszlismy do baru obok gdzie stali chlopacy my sobie zamowilysmy po kebabie tak samo jak grubemu .. usiadl do nas i zajadal z nami..

-kurde nie zjem go w spokoju..-zucil styranym glosem

-no czekaj ja ci to zalatwie… -zucilam i odeszlam od kebaba

-ej dziewczyny dajcie mu zjesc spokojnie tez jest zmeczony a jak zje to bedziecie mogly go troche pomeczyc..-zucilam do nich

te cos gadaly pod nosem ale poszly kawalek dalej

-hahaha jeblam..-smiala sie monika

-no smacznego..-zucilam

-dzieki jestes wielka..-zasmial sie gruby

-spokojnie trzeba dbac o nasz brzuch.. -smialam sie

-brzuch tam stoi..-zasmial sie

-to o naszego grubaska..

-no tak lepiej..-zasmial sie

wtedy zjedlismy w spokoju.. i gruby mial brodke od sosu..

-takie dobre jedzonko tak ze az brodke masz brudna panca cie umyje..-zasmialam sie

-hahahhaa spoko.. dzieki za info..-zucil

wtedy wzielam recznik i mu wytarlam ja chamsko..

-dzieki..-zasmial sie i poszedl do lasek te sie na niego zucily.. a my dokonczylysmy spokojnie .. wtedy zamowilysmy jotowi i brk kebaba.. oni przyszli usiedli kolo nas.. jot dal moni cmoka i chwycil ja za reke mnie brk tez wzial za reke.. wtedy przyszlo ich jedzenie.. jedli az im sie uszy trzesly..

-ej mozemy was na chwile?-zucila jakas fanka do chlopakow

-ej sorry moga oni zjesc w spokoju zjedza to przyjda co ? okej ? dzieki..-oburzyla sie monika

-jasne.. -wydukala fanka i odeszla na bok

-hahaha moja szkola.. -smialam sie

-co? jak to?-zdziwil sie brk

-no bo gruby tez nie mogl w spokoju zjesc.. -zucilam

-aaa no chyba ze..-zasmial sie jot

-a jak trzeba sobie radzic..-zasmiala sie monika

-no pewnie..-zgodzil sie jot i ja obdarzyl usmiechem.. usmiechnela sie do niego jak by zawstydzona i sie na mnie spojrzala..

-jemy.. musimy..-zasmiala sie

-jestem pelna..-smialam sie

-gryza za brk..-zucila monika

wtedy na chama ugryzlam i przelklam tak jak monika

-to za jota..-zucilam

i tez na chama zjadlysmy po gryzie

-dobra bartus zjesz za mnie nie? ja juz nie moge..-wypalila monika

-hehe zostaw..-zasmial sie i ja poczaochral

-dzieki..-zasmiala sie

-no ty tez nie?-zasmialam sie do brk

-jasne.. spoko..-zgodzil sie i mnie dzgnal

-hehe no bo co to dla was taki kebab maly.. -smialam sie

-no ba..-zasmial sie brk

wtedy oni zjedli i poszli dawac autografy a monika nam zamowila po piwku .. wtedy siedzialysmy pilysmy i gadalysmy.. po chwili usiadly kolo nas dwie typiary..

 

-znacie chlopakow ?-wypalila jedna udajac wyluzowana

-tak ..-wypalila monika krotko

-a jak dlugo jestescie razem ?-wypalila ta druga

-jakis czas..-wyznalam

-tak wgl to jestem Jessica a to Sandra..-wypalila ta pierwsza

-milo nam Monika i Olka-wypalila mona

-no nam tez..-zasmiala sie Jessica

-a wgl to jak sie poznaliscie ?-wypalila Sandra

-przypadkowo.. dawalismy korki ich znajomym..-wyznalam

-no to fajnie nie.. a cos wiecej ?-drazyla jessica

-yy wiecej ? no ja poznalam brk w pracy.. a pozniej sie okazalo ze daje korki jego kuzynowi.. i tak sie zaczelo..-wyznalam

-wow no to niezle ci sie udalo..

-no w sumnie to nie wiedzialam kto to jest..-zucilam

-wgl nie znalas nikogo z nich ?

-jedynie Rahima.. bo chlopakow nie sluchalam..-wyjawilam

-ale farciara.. -zasmiala sie

-czy ja wiem.. facet jak facet.. -zucilam

-tez ma foszki..-dodala do mnie monika

-haha no ma..-zasmialam sie

-jakie foszki?-spytala jess

-normalne foszki smierdzioszki..-zasmialam sie

-hahaha nauczylas sie jednak..-smiala sie monika

-noo pewnie pewnie..

-no to moze zdradzicie nam cos o chlopakach ?-spytala sandra

-ale co?-spytalam

-cos takiego czego nikt nie wie..-zucila jess

-jak chcesz sie czegos dowiedziec to z nimi pogadaj..-wyznalam

-no ale to jest jednak inaczej gadac z gwiazda a tak miedzy soba same swoje..-wyznala sandra

-oni nie sa divami zwykli pospolici nudni ludzie..-zucila monika

-oni nudni no co ty.. oni sa zejebisci..-wypalila sandra

-bo jestes fanka dlatego tak sadzisz jak spedzila z nimi jakis czas to bys stwierdzila ze sa normalni.. czlowiek jak czlowiek.. -zucilam

-no ale nie mamy takiej mozliwosci niestety..-wyznala jess

-chyba ze… byscie nas… wciagnely na kilka dni z nimi.. -wypalila sandra

-tak sie raczej nie da.. bo oni fanow nie zabieraja ze soba.. -wyznalam

-a po za tym.. to nie my tu decydujemy..-dodala monika

-kurcze szkoda.. no tak nie mozliwe nawet dla was nie wykonalne..-drazyla jess

-wykonalne jest ale my nie zajmujemy sie takim czyms same zostalysmy wciagniete..-wypalila monika

-to musicie gadac z ich menadzerem ale go tutaj nie ma..-dodalam

-a macie moze do niego numer?-spytala sandra

-mamy ale nie rozdajemy.. a z reszta nie bedziemy dzwonic o 3 w nocy..-wypalilam

-no to my mozemy zadzwonic jutro w dzien normalnie tylko byscie nam numer daly.. albo do ktoregos z chlopakow..-zucila jess

-ej nie wyobrazacie sobie za wiele..? my nie dajemu numerow..-zucila monika

-chcecie numer to same ich zapytajcie moze wam dadza a my nie bedziemy ichw  to pakowac..-wypalilam

wtedy podbili do nas brk i jot.. wzieli nas sobie na kolana i siedzieli jak gdyby nigdy nic.. przywitali sie z dziewczynami i gadali z nami

-dziewczyny chcialy was o cos spytac..-wypalilam z usmiechem

-no co jest ? -spytali chlopacy

-ymm.. bo wiecie.. my bysmy chcialy .. was troche poznac.. chociaz na kilka dni na trase.. i czy by tak sie dalo..?-spytala jess

wtedy powiedzialam brk na ucho o tym menadrzeze .. zauwazylam ze jot sie zasmial i sie schowal za monika.. usmiechnelam sie do niego a on zrobil krzywa mine..

-wiecie to nie od nas zalezy.. mamy wyliczone miejsca w autokarze.. i to menadzer ogarnia..-zucil brk

-a no to szkoda.. czyli nie da sie nic zrobic?-spytala sandra

-niestety nie..-westchnal zadowolony jot

ja prawie jeblam smiechem ale sie schowalam za brk a ten sie smial w moje ramie..

-tak nam przykro..-zucila szyderczo monika

-a to moze chociaz jakis kontakt z wami mozemy miec?-drazyla sandra

-no zaproscie nas na facebooku to bedzie kontakt..-zasmial sie jot

-no ale nam chodzilo wiecie o jakis numer czy cos..-zucila jess

-nie rozdajemy numerow..-wypalil brk

-no przykro nam.. chcialysmy pomoc..-zucilam

-no spoko.. to wielka szkoda.. -zachnela sie jess

-przykro nam.. a jezeli chodzi o podbijanie to wszyscy jestesmy zajeci i nie mamy zamiaru tego zmienic..-wypalil smialo jot

-hahahahhahaa spooooko..-wypalila smiechem monika

-hahahahaha nie ma to tam to.. nie decyduj za wszystkich..-wypalilam

-uwierz mi na slowo.. tu sie nic nie zmieni… -zucil brk

-no spoko spoko..

gadalismy jeszcze chwile z dziewczynami ktore probowaly ich wziasc pod wlos.. w koncu sobie poszly i jot z brk sie przysadzili do naszego piwa…

-a wy co teraz no..-zucilam

-pic nam sie chce..-zucil brk

-kup se swoje..

-no to ci kupie nowe..

-nie chce nowe chce moje stare..

-ze mna sie nie podzielisz?-spytal zasmucony brk

-nie bo mi monika kupila.. a to jest od moniki od mojej zony..

-monia moge?-spytal ja brk

-hahaha to nie moje tylko oli …-zasmiala sie

-juz ci starczy juz sie przyssales..

-moge sie przyssac do twoich ust jeszcze..-zasmial sie

-ta moze nie przy fankach..

-gadalismy juz o tym.. mam to gdzies co za sie dzieje po za scena…-zasmial sie sztywno

-wybacz.. ale nie chce zeby moj leb wisial nad czyims lozkiem..-zasmialam sie

-raczej jakiejs fanki by predzej wisial..

-no to swoja droga..

-wiec nie musimy sie obawiac..-zasmial sie

-no tak jakby..

wtedy delikatnie mnie pocalowal.. po czym zaczal poglebiac pocalunek.. trwalo to dosc dlugo bo nie protestowalam.. glaskalam go po karku i przyciagalam do siebie a on mnie trzymal w pasie i nie puszczal.. po dluzszej chwili ktora dla mnie trwala jak godzina sie od siebie oderwalismy…

-zaraz sie zwijamy do hotelu.. -zucil brk

-aha spoko.. to jak cos to idzcie jeszcze do fanow i przyjdzcie po nas..-zucilam

-okej..-zasmial sie brk i wstal po czym jeszcze musnal moje usta.. monika zas przedzezniala sie z jotem i sie wyglupiali.. pocalowal ja jeszcze i poszedl z brk..

-no to tylko tyle mi piwa zostalo..-zasmiala sie monika

-mi nie wiele wiecej..-smialam sie

-spoko spoko.. -zasmiala sie

gadalismy tak chwile kiedy chlopacy po nas przyszli i udalismy sie do hotelu.. tam wpadlismy do jednego pokoju i zaczelismy gadac… opowiedzialysmy chlopakom o fankach a ci pucha.. stwierdzili ze splawienie ich dobrze nam poszlo.. gruby nam opowiedzial jak sie do niego lasila ta fanka i sie okazalo ze to byla ta sandra wiec jeszcze wieksza zwala..

-no to co teraz masaz?-zasmial sie gruby

-no a umiesz robic ? to mi mozesz zrobic..-zucilam

-nie no ty mialas zrobic mi..

-hahaha chcial bys..

-no i to jak…

-to idz do masazysty..

-mam ciebie

-ale mi sie nie chce

-no wez

-nie

-bo?

-bo mi sie nie chce

-len

-tez cie lubie

-spadaj

-sam sie badaj

-nie jestem lekarzem tylko piosenkarzem

-haha nie wiem jakie tam masz kwalifikacje..

-i nie chcij wiedziec

-no to mow..

-nie

-no wez

-nie

-bo

-bo mi sie nie chce

-spadaj

-sama sie badaj

-idz do apteki i kup leki

-mi nie potrzeba

-no to mi kup nasenne..

-spoko spoko sama se idz moje czy twoje leki

-osz ty.. wredoto..

-no a jak oko za oko

-no a dupa za pieniadze

-jezeli tak lubisz

-raczej preferuje dupa za dupe

-nie wnikam

-nie chcesz

-no nie chce

-dobra ja pierdole ja ci pojde po te leki..-wypalila monika

-wyluzuj.. jakos dam rade.. nie bede pic kawy..

-ehe spoko i tak mi sie nie chce spac..

-no mi tez nie

-ale musisz wiec sie przejde

-nie no stoj siedz.. zostan ze mna..

-jak chcesz to tez chodz

-nie chce mi sie

-a co ci sie chce wszystko na nie

-kawa na tak

-w pape tez?

-od ciebie zawsze..

-wiec rusz swoj gruby zadek ..

-dobra zaraz wracamy..

-no to pojdziemy z wami..-zucil brk

-no co wy jestescie styrani

-nie chce nam sie spac..-zucil bu

-jasne a kto wali kime?-spytala monika i pokazala metra

-hahahah bo to on…-smial sie majkel

-no bywa wiec.. moze lepiej tu siedzcie bo nie mamy sily was ciagnac do hotelu za giry..-wypalila monika

-no co wy nie jest tak zle kto ma sily ten rusza zadek i tyle..-wyjawil jot

-no jak chcecie..-zgodzilam sie

wtedy szlismy do apteki szedl brk jot majkel bu i gruby.. kiedy doszlismy to kupilam odpowiednie tabletki i ruszylismy do hotelu.. po drodze szedl minix i rahim.. z czego minix nas zmierzyl..

-nie potrzebuje krawcowej..-zucila monika do niego i rahim go walnal dlonia w klate

-stary co ty teraz? uspokoj sie-wypalil rah do minixa

-nie wazne..-syknal minix..

-siemka dziouchy..-przywital sie z nami rah

- no siema siema.. -zucilam

-co tam jak tam ? gdzie smigata.. -spytal

-a z apteki smigamy..-zucilam

-a co jest?-zaniepokoil sie

-no olka musiala test kupic..-zucila monika

-no dwa…-dodalam

-no 10 zeby miec pewnosc..-zasmiala sie

-jak to jestes w ciazy ?-zdziiwl sie

-no pewnie 5cio raczki 6 miesiac nie widzisz..?-smialam sie

-no to co gadacie.. wiec co jest ?

-tablety.. -zucilam

-na co ?

-na spanie..-zucilam

-aaaaa no ok..-smial sie

pogadalismy z nim troche i wrocilismy do hotelu tam juz sie rozeszlismy do swoich pokoi.. ja zas poszlam sie kapac ubralam sie w pizame podobona do ostatnich i wskoczylam do lozka.. zas brk poszedl sie kapac i zaraz lezal kolo mnie..

-ale daliscie dzisiaj czadu.. -wypalilam

-no tak jakos wyszlo..

-no fani byli zachwyceni..

-no to najwazniejsze..

-no az sie co niektorzy zachecili do dalszej trasy waszej..-zasmialam sie

-nie pierwsze i nie ostatnie..

-a juz jakas fanka jechala z wami ?

-nie no co ty by nam autokar ukradla..

-hahaha no wszystko mozliwe..

-wlasnie.. nie wiadomo co by robila jak bysmy spali..

-by was wykorzystala.. sexualistycznie..

-dlatego nie jezdza z nami..

-a rahim tak zawsze z minixem smiga?

-nie czasami tylko

-jaki pech ze go wzial

-no bywa nie wszyscy go lubia ale toleruja

-no my z monika chyba najbardziej..

-a wy cos tam do niego macie?

-no jasne jak mowilismy mu na face kilka slow prawdy to nas blokowal..-wyjawilam

-aha no on taki jest..

-a foszek juz ci przeszedl?

-nie mialem focha myslalem ze ty masz

-a ja myslalam ze ty masz..

-tosmy sie dogadali..

-hahaa no widzisz..

-aha

-to chodz sie przytulic.. -zucilam

-czemu nie..-zasmial sie

wtedy mnie do siebie przutlil..

-milo nie?-zasmial sie

-no w koncu w koncu.. -smialam sie

-no bez kitu..-zucil

-czyli juz sie nie gniewasz?

-nie mialem o co sie gniewac.. no co ty.. -zucil

-no wiesz wole sie wpewnic..-zucilam

-no powinnas to wiedziec..

-czyli juz normalnie sie porozumiewamy.. -zucilam

-noo mam nadzieje.. czulem sie nie swojo jak ze mna nie gadalas..

-no to tak jak ja dawaj wtedy buziaka…

-pewnie..-zasmial sie

wtedy mnie pocalowal.. trwalo to dosc dlugo.. bylo to namietne i powolne … nie wiem ile to trwalo ale w koncu moglam wziasc wdech..

-w kooooncu..-zasmialam sie

-a co zle ci?-spytal

-no mogl bys nie przerywac..-zucilam

-a no chyba ze tak..-zasmial sie

-wlasnie.. -zucilam tylko

wtedy dalej gadalismy i sie calowalismy..

-a co z moja nagroda?-spytalam

-no to mialas dzien wolnego..-zasmial sie

-ale mi tez nagroda..

-to jaka chcesz?

-no chyba wiesz jaka..

-no skad mam wiedziec..

-bo ci wczoraj mowilam.. ale widac jak mnie sluchasz..-zucilam

-chodzi ci o nocke czy o mnie?

-bardziej to pierwsze..

-aaaa no prosze… to moze jutro bedziesz bardziej chciala..-smial sie

-spadaj..

-no wiesz jak cie przetrzymam to moze beda tego efekty..

-efekty tak ? powiadasz..-zasmialam sie

-no wiesz o czym mowie..

-efekty moga byc zawsze…

-no jak by nie patrzec..

-wiec jak?

-pytasz czy mam na ciebie ochote?-smial sie

-predzej chce sie dowiedziec czy sam sie poddasz czy mam to sila zrobic.. -zucilam

-a jak myslisz?

-decyzja nalezy do ciebie..

-no wiem ale chce poznac twoja opinie

-sadze ze bys sie nawet nie zawachal..

-to co jeszcze gadasz..-zasmial sie i zaczal mnie calowac.. jednak nie skonczylo sie tylko na tym… tak jak ostatnio pozbylam sie pizamki a brk bokserek.. nie wiem jak dlugo to trwalo.. ale na pewno nie krocej niz ostatnio .. i nie bylo gorzej wrecz przeciwnie efekt byl szokujaco zadowalajacy.. nie ma slow jakie to opisza.. bylo cudownie..

-no to chyba ja musze cie zaczac przetrzymywac..-zucilam

-a to czemu?

-no czlowieniu z taka werwa drapieznika..-smialam sie

-czyli pozytywnie..-zasmial sie

-no nawet bardzo.. -zasmialam sie

-to sie ciesze bardzo..

-nawet nie wiesz jak ja sie ciesze..

-pewnie nie bardziej niz ja..

-oj nie powiedziala bym..

-a ja tak..

-dobra dobra niech ci bedzie..

-no bo wiem..

-ale ja tez wiem..

-dobra idziemy spac by potem wstac..-zasmial sie i podal mi tabletke i szklanke wody

-no niech ci bedzie…-jeklam

-mamy jeszcze jutro i cale lata..-wyjawil

-sie wie..-zasmialam sie

-no ba…-smial sie

-dobranoc.. juz mnie muli.. -zucilam

-dobranoc sloneczko..-zasmial sie i mnie pocalowal na dobranoc

czulam jak moja glowa staje sie ciezka..

-kocham cie..-zucilam

-ja ciebie tez.. -wyjawil

wtedy juz odlecialam..

12. Sopot

~~ z perspektywy moniki~~:

wstalam rano a bartek siedzial i mnie obserwowal..

-witaj..-zucil

-witam pana..-zasmialam sie

-jak sie spalo?-spytal

wtedy sie rozciagnelam cala.. i zucilam

-cudownie..

-to sie ciesze..-zasmial sie i mnie pocalowal na chwile

-chodz.. musimy sie zbierac bo jedziemy dalej..-zasmaialm sie

-mam ci pomoc sie ubrac?-zasmial sie i usmiechnal sie szeroko

-nie musisz ale mozesz wybrac co mam ubrac…-wyznalam

-z mila przyjemnoscia…-zasmial sie

dosiadl do mojej walizki a ja w tym czasie udalam sie owinieta koldra do toalety wzielam kapiel i ubralam bielizne po czym wyszlam do bartka

-wybrales cos?

-yhym.. co ty na to?-zucil i pokazal

-czemu nie..-zasmialam sie i poszlam sie w to ubrac

wtedy podskoczylam do olki ktora biegala na bieliznie..

-spoooko to ja moze nie bede przeszkadzac…-smialam sie

-luz wlasnie chce sie ubrac..-zucila

-spoko..

wtedy usiadlam na poscielonym lozku..

-bartek daj jakas koszule-zucila olka

-po co ci?-zdziwil sie

-no weeez..-prosila

-no to wybierz sobie i se wez..-zasmial sie

-spoko spoko

wtedy olka podeszla do jego torby i wybrala sobie jakas koszule.. zalozyla ja jakos dziwnie i cos stworzyla co wyszlo na sukienke..

wtedy brk sie ogarnal i zucil..

-fajnie pomyslowo..

-dzieki dzieki.. idziemy na sniadanie..-zucila

-wlaaaasnie..-zachnelam sie

wtedy wyszlismy z jej pokoju.. poszlismy do restauracji gdzie dogonili nas chlopacy.. usiedlismy tam gdzie ostatnio.. i jak zawsze olka obok mnie obok niej brk a kolo mnie jot.. zamowilismy jajecznice i mocna kawe.. czekajac na nia zauwazylam ze brk glaszcze oli reke.. wtedy jot polozyl reke na moim kolanie i tez je glaskal.. olka sie zasmiala do mnie wiec spoko usmiechnelam sie i tyle..

-ale mam z was zwale..-smiala sie

-yyy a to czemu?-spytalam

-nie wiem tak jakos.. jestescie zajebisci..-smiala sie jak glupia

-hahaha spoko.. wy tez..-smialam sie

-no wiem..

-ooo widze dzis bylo ostro u was wszystkich..-smial sie gruby

-jak ostro mozna spac to spoko..-smiala sie olka

-dokladnie..-zgodzilam sie

wtedy przyszlo nasze sniadanie..

-no widac jak kobieta jeczy w nocy to nie warczy w dzien.. chyba sie to sprawdza..-zucil meter

-a co sprawdzales?-spytalam

-widze po was..-smial sie

-przeciez mysmy spali .. dzisiaj gracie koncert przeciez..-zucila olka

-no wszystko jest mozliwe..-zucil bu

-no co mozliwe ze gracie.. to wiadome ze gracie.. powiedzieliscie nam sami..-smiala sie olka

a ja sie smialam z  nich ..

-dobra wpierdalamy bo jestem glodna..-zucilam

-jak to po seksie..-wypalil gruby

-a co ty zawsze wpierdalasz po seksie?-drazylam

-nie bo ja zawsze wpierdalam.. po seksie tez bo jestem zmeczony chyba ze ide spac bo wieczor.. tak jest zazwyczaj ale zdarza sie dobry seks o poranku..-wypalil gruby

-dzikei za informacje nie mogla bym bez niej zyc..-smialam sie

-na moje to mozesz sie bzykac nawet po poludniu jak masz ochote.. 4 razy po 2 razy.. -smiala sie

-tez tak lubie..-smial sie

-ciesze sie..

-to moze ja sie teraz wypowiem..-zucil meter

-nie nie nieeee… nie trzeba.. my wolimy bez..-smialam sie

-nieeeeeeee nie meter nieee.. -smiala sie olka

wtedy juz jedlismy sniadanie.. kiedy skonczylismy to wpakowalismy sie do autokaru .. i jechalismy dalej w trase..

-to gdzie teraz?-spytala olka

-teraz sopot..-zucil meter

-ooooooo i rozbierana kapiel..-smiala sie olka

-pomyslimy o tym.. -wypalil gruby

-monika wchodzisz w to?

-no raczej to taki standard..-smialam sie

-chociaz wiesz teraz to bedzie wieczor wtedy to byl dzien..-smiala sie olka

-co? kapalyscie sie w dzien nago?-spytal brk

- noo trzeslam monice gaciami i stanikiem na palcach po chwili zgraja facetow obok zwala byla.. po chwila monika to samo i kolejni przyszli z checia ubrania nas..-smiala sie

-aha.. spoko..-smial sie gruby

-chlopaki trzeba zyc w zgodzie z natura..-smiala sie

-no a jak natura pozwoli ci zyc naturalnie..-smial sie gruby

-bez kitu..-smialam sie

wtedy usiedlismy juz w salonie.. i autokar ruszyl w droge..

-czyli kolejne 4 godziny siedzimy na dupie..-zucila olka

-juz mnie boli ta dupa na sama mysl..-smialam sie

-moze masaz?-spytal gruby

-oooo z mila checia..-smialam sie

-nie nie nie.. jej masazem to ja sie zajme..-wtracil walecznie jot

wtedy w radiu zaczela leciec nasza piosenka..

-panie kierowco glosniej..-zasmiala sie olka a ten zrobil na caly full

obie zas zaczelysmy spiewac

-Dwa tysiące osiem.
Kocham, kochałem i jeszcze nie jedną będę kochał
Taa, słuchaj tego teraz

Ref. x2
I cannot go to the ocean
I cannot drive the streets at night
I cannot wake up in the morning
Without you on my mind
1.
To kolejna noc znowu nie przespana wiesz
na parapecie melodie wygrywa deszcz
chciałem od tego uciec ale nie wiem którędy
smutne rozstanie konsekwencją za błędy
teraz jesteś wspomnieniem kiedyś byłaś nr 1
nie było happy endu bo życie to nie eden
chciałem od Tobie zapomnieć zapijając bolsem
odegrałaś swoją rolę jak Marry Kate Olsen
na początku wszystko było dla mnie zbyt piękne
nie wiedziałem że tak szybko coś między nami pęknie
pamiętam twój zapach twoje cudowne ciało
pamiętam twoje łzy gdy się jednak nie udało
wszystko było wtedy przeciwko nam
być ze sobą juz do końca taki był plan
teraz zostały mi zdjęcia zajebiste wspomnienia
kochałem Cię – tyle mam do powiedzenia…

-ladnie..-zasmial sie brk

-ladna to jest piosenka..-wtracilam

-to tez..-zasmial sie gruby

-w waszym glosie bylo wyczuc mnustwo uczuc kiedy to spiewaliscie..-wypalil meter

-no tak bywa..-zasmiala sie olka

-jakies powiazanie z ta piosenka?-spytal brk

-no wiesz.. jak sie bylo w depresji to obie 24 na 24 ta piosenka..-zasmiala sie olka

-hehe no a jak..-smialam sie

-juz teraz wam to nie grozi..-zasmial sie jot i mnie objal..

-wiemy..-zucilam tylko

spiewalysmy wowczas dalej.. kiedy sie piosenka skonczyla to siedzialysmy w ciszy i chyba olka rozmyslala tak jak ja bo jot i brk nam pstrykli przed oczami..

-zyjecie?-spytali zaniepokojeni

-tak tak..-zasmialam sie

-no a jak nie jak tak..-smiala sie olka

wtedy lecialy podobne piosenki a my jak to my i znalysmy kazda piosenke i sobie spiewalysmy.. po jakims czasie lecial bisz i partyzant..

-oooo premiera.. w koncu nam puscili bestie..-smiala sie olka

-no na fakcie.. juz myslalam ze sie nie doczekam..

-ta i tak znamy tekst..-smiala sie

-no innej opcji nie ma..

-ha jestem bestia..-zucila olka

wtedy gralismy w chinczyka.. bylo smiesznie bo my zbijalysmy chlopakow a ja z olka jezdzilysmy tak zeby sie nie zbijac.. a zas brk i jot byli po naszej stronie i nas dopingowali jak by to byl mecz pilki noznej.. wyglupialismy sie.. smialismy i droczylismy.. chlopacy nas zagadywali za kazdym razem.. w koncu dojechalismy na mniejsce..

-nareszcie..-pislam zadowolona

-nie bylo tak zle..-smial sie jot

-spoko spoko ale tylek boli..-smialam sie do oli

-hahaha i to jak..-smiala sie

wtedy wyszlismy przed klub.. tym razem jot mnie wzial za reke a brk olke i weszlismy bez niczego jednak kolejka przed klubem juz byla i juz nas zabijali wzrokiem.. do tego sie nie przyzwyczaje.. chlopacy zaczeli rozstawiac sprzet jak zawsze.. a my siedzialysmy i pilysmy kawe pod sciana i sobie gadalysmy..

-moze im pomoc?-spytalam

-nie.. poradza sobie.. wczesniej sobie radzili..-smiala sie olka

-no okej..-zasmialam sie

wtedy przechodzil kolo nas gruby

-pomoc wam?-spytala olka

a ja jeblam smiechem

-nie spoko damy sobie rade.. tylko barierki mozecie postawic..-zasmial sie

-spoko..- zasmiala sie

wtedy wzielysmy te ciezkie chuje i zaczelysmy je ciagnac za soba..

-kurwa muskuly se wyrobie bede mogla brk wyjebac..-smiala sie

-no bez kitu nie dlugo bedziemy jak oni..-smialam sie

wtedy juz je ustawialysmy.. kiedy konczylismy to chlopaki juz rozstawili sprzet.. kiedy mialysmy wrocic na zaplecze to wpuscili fanow i ci sie zucili na barierki.. wtedy gruby zucil..

-podacie torbe z koszulami?-spytal

-yhy a gdzie jest?-spytalam

-przy barierkach.. -zucil

-spoko..-zasmialysmy sie

zawrocilysmy i sie pchalysmy kolo barierek.. fani sie na nas gapili ale co tam.. dorwalam ta torbe jak jakas zwierzyne i sie zasmialam do oli

-debile no.. zostawic tu torbe..

-no to trzeba byc grubym..-smiala sie

wtedy jakies laski sluchaly co mowilysmy..

-zabije go..-zasmialam sie

-poprawie..-smiala sie\wtedy brk i jot wyszli na chwile na scene..

-olus podaj mikrofony jeszcze..-zucil jej brk

-jasne..-zucila tylko i sie cofnela do glosnika .. zaczela sie wspinac zeby je sciagnac.. spojrzala na mnie i jebala puche..

brk do niej podbil i zeskoczyl ze sceny..

-dobra wezme.. misiu..-zasmial sie

-nie mam twojego wzrostu niestety..

-licza sie checi..-zasmial sie i je wzial..

-pewnie..-zasmiala sie

do mnie zas podbil jot i zucil..

-daj zaniose..

-nie jest takie ciezkie..

-kobiety nie dzwigaja.. -smial sie

-sratatata..-smialam sie

wtedy on wbil na scene i mi pomogl na nia wejsc bo byla troszke wysoko .. brk zrobil to samo z olka.. jot mnie objal w talii i poszedl na zaplecze.. brk zas trzymal olke za reke..

-trzymaj idioto..-zucil jot i podal torbe grubemu

-a czemu tak?-spytal gruby

-kto madry zostawia koszule przy barierkach?-spytal go jot

-no tak jakos mi sie zucilo..-smial sie

-brawo..-smial sie

-grozisz mi..?-smial sie gruby

-a jak tak to co?

-to dawaj pyszczka..-smial sie gruby

-wole pyszczek moni..-smial sie

-ja tez..-smial sie gruby

-hahahahaha spoko nie krempujcie sie..-smialam sie

wtedy jot podal kazdemu chlopakowi lolka..

-a my to co?-oburzylam sie

-a chcecie?-zdziwil sie

-no raczej..-zucilam jak do debila

-sorry to macie..-zasmial sie i nam je podal

odpalilysmy sobie i spalilysmy kazdy po jednym..

wtedy poszedl jeszcze browarek.. ja zas wyciagnelam koszule i pomoglam im je zalozyc.. a olka przyniosla odpowiednia ilosc recznikow.. i podala kazdemu..

-to buzi jeszcze i spadamy..-smial sie brk

-no wlasnie..-dodal jot

-ta jasne i co jeszcze frytki do tego?-smiala sie olka

-moze byc..-zasmial sie brk

-wole sex..-smiala sie ola

-hahahahaha spoko.. nie mam nic przeciwko..-smial sie brk i sie zaczeli calowac..

-glupki..-zasmialam sie

wtedy jot do mnie podszedl i zaczal mnie calowac.. po chwili sie od niego oderwalam..

-koncert..-wyznalam

-jasne.. bedziecie na scenie?-spytal

-jasne.. -zgodzilam sie..

-wlasnie.. krzesla sa przy sprzecie?-spytal gruby

-nie .. zajebalem sie..-wypalil brk

-dobra poradzimy sobie..-zucilam

-nie zaraz wam tam zaniose..-zucil jot wzial dwa krzesla i na lajcie je zaniosl na scene.. po chwili wrocil..

-dziekuje..-zucilam

-nie musisz..

-ale chce..

-to daj buzka..

wtedy na nowo mnie pocalowal.. trwalo to jakas chwile.. przyciagnal mnie do siebie w pasie i nie puszczal..

-dobraaaa mozemy isc..-smial sie meter

oderwalam sie od jota i wypalilam

-udanego koncertu..-zasmialam sie

-widzimy sie..-zasmial sie

wtedy zauwazylam ze olka z brk tez konczyli pocalunek.. pogadali o czyms i wyszli na scene.. posiedzialysmy jakis czas za kulisami.. i wyszlismy na sale.. byly piski krzyki placze i wgl masakra jakas..

wtedy brk spojrzal na olke jak na zbawienie i sie usmiechnal.. jot sie do mnie zasmial jak mnie zauwazyl.. podeszlismy ukradkiem na nasze krzesla i tam usiadlysmy..

-co was tak nie bylo?-zdziwil sie

-chyba nie bedziemy z wami na scene wchodzic..-zucila olka

-dla mnie bomba.. mozecie wychodzic by mi pasowalo-smial sie

wtedy juz ogladalysmy ich koncert.. chlopaki zdjeli koszule i polozyli prawie na sprzecie.. debile.. podeszlam i je wzielam.. gruby sie zasmial i puscil mi oko.. usiadlam na mniejsce i polozylam je kolo siebie… wtedy podbil meter

-przyniesiecie wody?

-spooooko…-zucila olka

wtedy poszlysmy po dwie zgrzewki i je postawilysmy na stole.. tym razem wsowka rozwalilysmy opakowanie i wyciagnelysmy 5 butelek.. po chwili przy nas byl jot gruby i brk..

-dzieki slonce cudowny pomysl..-zasmial sie jot i mnie cmoknal w czolo

-spoko w zasadzie to meter..

-geniusz.. ale jego calowac nie bede..-smial sie

-spoko..

-no ale i tak jestescie najlepsze..-zucil brk

-hehe jasne..

wtedy wrocilysmy na miejsce i dalej robili 3ode.. po koncercie poszlismy do fanow.. chlopacy nas nie puszczali.. stalysmy z nimi i obok siebie gadajac i sie smiejac.. wtedy podbila fanka a ja z olka jeblysmy smiechem i odeszlysmy na bok sie wysmiac..

kiedy wrocilysmy do chlopakow to oni z nia gadali i dali jej po autografie i zdjecie sobie z nia zrobili.. wtedy do nas zucila..

-zrobicie nam w 3

-jasne..-zucila olka i poszla zrobic a ja poszlam na bok sie smiac bo nie dawalam juz rady.. olka jak to zobaczyla to do mnie dolaczyla i oddala jej aparat..

-nie dam rady..-smialam sie do niej

-no niech ona lepiej idzie..-smiala sie

wtedy chwile z nimi pogadala i poszla do reszty.. chlopacy do nas podeszli bez niczego i zucili..

-dobrze sie czujecie?-spytal brk zaniepokojony

-czemu mamy sle zle czuc? to wy dawaliscie koncert..-zucila

-bo kucacie..-wyjawil

-bo nas rozbroila ta wasza fanka..-smialam sie

-szczamy pod siebie..-smiala sie olka

-hahhaa no kosmos ale co tam fanka fanka.. -smial sie jot

-ej wlasnie zdjecie na pamiatke..-wypalilam i podalam oli aparat

-juz sie robi..-zasmiala sie i wstala na przeciwko mnie i jota

wtulilam sie w niego a on mnie objal swoimi wielkimi dlonmi.. wtedy olka nam pstrykla zdjecie..

-jeszcze jedno na pustaka..-zucila

-tzn jakie?-zdziwilam sie

-no wiesz jak kolezanka..-smiala sie

-ok..

wtedy stanelam obok jota i trzymajac sie za wlosy zrobilam mine na pustaka a jot stanal jak taki gej.. wtedy zabralam oli aparat i zrobilam jej zdjecie jak brk ja tuli do siebie a ona sie tuli do niego.. i tez zrobilam jej zdjecie na pustaka.. ona stala tak ze miala jedna noge w powietrzu i wysylala mu buziaka..a on stal jak taki napakowany ochroniaz.. jebalam..

-ej mozemy was prosic ? bo chcielismy zdjecie.. -zucila jednak fanka

-jasne juz wam ich oddajemy..-zasmialam sie

-dzieki..

wtedy oni poszli a my patrzalysmy na zdjecia i szczalysmy.. po kilku minutach chlopacy usiedli kolo nas w restauracji na zewnatrz i fanki co chwila podchodzily po zdjecia i autograf.. jot jedna wolna reka trzymal mnie tak samo brk olke.. ale i tak gadalysmy ze soba i sie smialysmy..

-jak cie zmierzyla..-smiala sie olka na glos

-hahahaha tez mozna a myslisz ze ciebie nie mierza.. to nie mysl..-smialam sie

-dobra nawet mi nie mow bo w pysk dostanie..-smiala sie

-to daj pyszczek..-smialam sie

-ale nie tak..-smiala sie

-a mi dasz pyszczka?-spytal powaznie brk

-a jak nie dam to co ?

-to sam sobie wezme..

-ani nie dam ani nie wezmiesz

wtedy bez niczego przy wszystkich ja pocalowal.. trwalo to dosc dlugo i wygladalo to bardzo namietnie.. zasmialam sie pod nosem nie chcac im przerwac.. oparlam sie o plecy jota i zucilam..

-dlugo jeszcze?

-jeszcze chwilka.. -zasmial sie

-damy rade.. -zasmialam sie

-no pewnie.. w domku pogadamy.. -zasmial sie

-ta chyba w hotelu bo do domu to za daleko..-jeklam

-chyba juz jestes tym zmeczona?-spytal i podal kartke z autografem

-nie no co ty.. zajmij sie fanami i fankami..-zucilam i usiadlam normalnie

wtedy olka z brk konczyli sie calowac

-powietrza nie zabraklo?-zasmialam sie

-miales tego nie robic..-zucila olka

-jestem stanowczy..

-ale nie przy fankach..

-jakos mnie to nie boli..

-ale je tak..

-no sorry chyba to logiczne ze mam kobiete..

-one mysla ze jestes wolny.. ze zajma miejsce obok ciebie..

-to juz wiedza ze nie..

-ty to jestes uparty..-zasmiala sie

wtedy jeszcze chwile pogadali a ja polozylam glowe na rece a reca na stolik i odpoczywalam..

-nie spij bo cie zgwalca..-smiala sie olka

-a co chetna?-zasmialam sie

-pewnie.. zawsze.. -zasmiala sie

-idziemy na plaze?

-no mozna..

wtedy przyblizylam sie do ucha jota i zucilam

-widzimy sie na plazy .. ide z olka na spacer..

-spoko ale nie rozbierajcie sie bez nas..-zasmial sie

-zobaczymy co da sie zrobic.. -zasmialam sie

-no no.. zostawcie cos dla nas..-zasmial sie

-pospieszcie sie..-zasmialam sie

olka tez cos mowila brk .. tez sie smial.. wtedy po dlugiej walce wygrzebalysmy sie z tlumu fanow i fanek.. poszlysmy na plaze bo daleko nie bylo… kiedy szlismy brzegiem to zdjelam buty i szlismy przed siebie olka tak jak ja machala butami..

-slyszysz jaka cudowna cisza..-zasmialam sie

-noo nie to co rozjuszone fanki.. -zucila

-fakt..

wtedy usiadlysmy na brzegu i cieszylysmy sie cisza i chwila.. woda byla taka srednia nie za zimna nie za ciepla.. w sam raz..

po jakiejs godzince gdzie juz usypialam to przyszli chlopacy kilka fanek siedzialo nie daleko obserwujac co robimy.. jot usiadl za mna i sie do mnie wtulil tak samo jak brk w olke..

-milo..-zasmial mi sie do ucha

-ciesze sie..-zasmialam sie

-to co lecimy do wody ?-spytal gruby

-tak a fanki nam zrobia zdjecie z plazy ?-spytala olka

-ja pizdze noooooooo…-jeknal gruby

-ciezka opcja..-zasmialam sie

-no ciezka ciezka ale i tak sie ide porozbierac w wodzie.. moze nie bede wam machac ale nie schanbie tradycji..-zasmiala sie

-a chuj w nie..-wypalilam i zaczelam sciagac sukienke.. olka zaczela tez sie rozbierac.. na bieliznie wbieglysmy do wody chlapiac sie nawzajem woda ktora sie rozbijala o nasze cialo.. wpadlysmy na odpowiednia glebokosc.. i zaczelysmy sie rozbierac..

-pizga ale tradycja to tradycja..-smialam sie

-no raczej pacz co mam..-wyjawila i pokazala mi gacie..

-ha a ja mam to..-i pokazalam jej gacie i stanik..

-hahaa

po chwili chlopacy byli kolo nas a my im pokazalysmy cala bielizne..

-na serio to zrobilyscie..?-smial sie brk

-kochaniency nie znacie nas..-zasmiala sie olka

-kozaki..-zasmial sie gruby

-sciagaj gacie..-smiala sie olka

-jak mnie namowisz..-smial sie

wtedy olka do niego podbila i przezucila mu reke o szyje..

-to co mam zrobic?

-jo do grubego podbila a brk ma w dupie..-smial sie meter

-metriczek jego gaciami to ja sie moge w kazdej chwili zajac…-smiala sie

-no to na bank…-smial sie majkel

-wlasnie wiec mow gruby..

-no nie wiem masz mnie przekonac..

-jak nie sciagniesz gaci to wyrwe ci brode …

-malo przekonujace..

-nie lubisz swojej brody ?

-nie zakochalem sie w niej

-hm.. no to dostaniesz.. masaz..-wyznala

-no juz blizej blizej..

-wiesz po koncercie miesnie rozprezyc.. dobra sprawa..-smiala sie

-no dobra nooo ale bez macanek..

-no wiem.. da sie zalatwic..

wtedy gruby sie pozbyl bokserek..

-uuuuuu stary bo bedzie ostro..-smialam sie

-ty sie zajmuj lepiej kolejny zeby sciagal.. nie chce byc sam..

-jot sam wyskoczy z majtek..-smialam sie

-a przekonasz mnie ?-zucil jot

-mysle ze juz nie musze..

wtedy podeszlam do metra..

-to co sciagniesz gacie?

-ale ja sie wstydze…

-nie masz czego..

-no bo wy tu jestescie i sie wstydze..

-a co nie masz jaj?

-no mam i to jakie..

-to nie masz czego sie wstydzic..

-no dobra.. namowilas mnie

wtedy metrowy wypadl z bokserek..

-hahaha bunio nie badz gorszy..-smiala sie olka

-dziewczyny ja juz od 2 minut trzymam je w reku..-smial sie

-no i to jest facet z jajami..-smialam sie

wtedy wszyscy wyskoczyli z gaci.. zabawa sie rozkrecila i sie wyglupialismy sie chlapiac woda.. przy okazji olka zakosila gacie brk a ja jotowi.. po dlugiej zabawie w wodzie.. wyszlysmy na plaze ubrane w bielizne.. a chlopaki sie ubierali w wodzie..

-ej oddacie nam gatki ?-smial sie brk

-a jak nas przekonacie?-smiala sie olka i machala jego boksami..

-dostaniesz co chcesz..-wypalil pewny

-no nie wiem..

-no pros o co chcesz a bedzie twoje..-zasmial sie

-ale juz mam wszystko..-smiala sie

-no to co chcesz zeby mi oddac boksy ?

-no nie wiem nie wiem jeszcze nad tym pomysle..

-no to mozesz troszke szybciej..

-pomysle o tym w hotelu..-smiala sie

-to oddasz?

-no oddam oddam w hotelu se wezme to co bede chciala..

-super..-zasmial sie

wtedy olka mu oddala boksy..

-a ja to co ?-spytal jot

-a ty to samo..-smialam sie

-no spoko dla mnie bomba..-smial sie

wtedy oddalam mu boksy.. ogarnieci ubralismy sie w ciuchy.. i pojechalismy do hotelu.. tam wszyscy zeszlismy na kolacje.. co bylo nia spagetti.. potem poszlismy posiedziec w pokoju bunia.. gadalismy i sie smialismy..

-no to co gruby masaz?-spytala olka

-spoko z checia..-zasmial sie i jebnal sie na wyro

usiadla na nim okrakiem i zaczela mu robic masaz..

-ej nie obrazcie sie ale padam na pysk.. moge isc spac? jutro pogadamy… co ?-smialam sie

-jasne.. nie ma sprawy..-zucil tomek

-tylko niech ci nie stanie..-zasmialam sie przed wyjsciem

-spokojna twoja rozczochrana..-smial sie meter

-nie mam rozczochranej.. hahahaa-smialam sie

-spoko spoko..

wtedy sie z nimi pozegnalam buziaczkiem w policzki i poszlam do pokoju.. tam sie wykapalam i ubralam wczorajsza pizamke.. ze smiechem poszlam do pokoju i jeblam sie na lozko.. po kilku minutach zasnelam..

 

~~Z perspektywy Oli~~:

kiedy monika poszla to robilam masaz tomkowi..trwal on jakies 40 minut a ten stekal jak to mi dobrze idzie i mogl by zasnac.. wtedy skonczylam ..

-gotowe..-wypalilam

on zas wstal i sie przeciagnal

-jak nowo narodzony biore cie jako prywatnego masazyste..-wyznal

-haha prywatna masazystka to moge byc ale bartka..-zasmialam sie

-ale ja od czasu do czasu tez sie zglaszam ..-zasmial sie

-jasne a teraz do spania..-smial sie meter

wtedy sie rozeszlismy po pokojach..

-idz sie michu kapac..-wypalilam

-jasne juz ide..-zasmial sie i poszedl do lazienki.. byl tam jakies 5 minut kiedy rzucilam do niego

-moge wejsc na chwile?

-jasne i tak jestem pod prysznicem ..-zasmial sie

wtedy sie rozebralam do naga i przed drzwiami jeszcze rzucilam

-wchodze..

bartek sie tylko zasmial wiec weszlam do lazienki i weszlam do niego pod prysznic..

-plecki mam umyc ?-usmiechnal sie i odwrocil przodem do mnie

-własnie ja przyszłam umyć twoje..-zasmiałam sie

-możesz mnie całego umyć..

-brzmi kusząco.. może skorzystam

-moge ci pomoc sie umyc-zasmial sie uroczo

-oj ty zboczuszku jesli masz ochote to czemu nie

-pewnie ze chce..

-a może też chcesz masażyk ? -spytałam i zaczełam go myc..

-z miłą chęcią -zasmial sie

-to musimy zaraz wychodzic…

-spoko

kiedy umyłam go calego to on zaczal myc mnie..

-wiem czego nie umylam…-zasmialam sie

-czego ?

wtedy bez niczego go pocalowałam .. trwalo to dosc dlugo .. bartek mnie do siebie przyciagal tak jak ja jego .. w koncu sie od siebie oderwalismy

-no i juz wszystko..-zasmialam sie

wtedy wyszlismy z lazienki ja w mojej pidzamce  tej co wczoraj.. a bartek jak zawsze w bokserkach wzielam jeszcze kremy i udalismy sie do pokoju.. bartek sie polozyl a ja usiadlam na nim.. masowalam go jakies 30 minut bo prawie zasnal..

-no i mnie rozpaliłaś..-wyznał zadowolony

-hehe i co teraz ?

-a jak myślisz?

-znów ? michu ja niedługo nie będę miała siły.. -zaśmiałam się

-to tak tylko na początku-stwierdził

-kochanie.. musimy to robić codziennie ? -wypaliłam

-mogę się tobą nacieszyć ?

-będziemy mieli na to wiele czasu..-wyznałam

-wiem ale ja tak cie pragnę..-wyjawił

-kochanie ja ciebie też ale możemy mieć chociaż jeden dzień przerwy ?

-może jutro ?

-a może jutro będziemy się kochać ?

-grr ale to Sopot klimat i w ogóle.. narobiłaś mi ochoty miśka -wyjawił

-Ale taki dzień się nie powtórzy ..

-ale on nie jest wyjątkowy .. będzie takich więcej

-misiaaaaa no proszę ..

-dobra ale jutro przerwa .. to będzie ta moja nagroda.. -wyznałam

-lee no dobra nie to nie.. idę spać..

-jaki foszek..-zaśmiałam się

-sama będziesz chciała

-przecież mówię że dziś można a jutro jeden dzień przerwy

-już nie chce-wyjawił i położył się jak by nigdy nic

-kochanie…a buziaka dostane?

-taa spoko..

wtedy mnie na chwile pocałował

-czyli już cię nie pociągam ?

-pociągasz ale nie to nie..

-wiedziałam ze już na ciebie nie działam..-odwróciłam się tyłem do niego i położyłam spać ..

-ta i teraz pewnie myślisz że chce tylko seksu.. A tak nie jest bo za bardzo na mnie działasz..

-nie prawda.. bo myślę że ci się znudziłam..

-znudziłaś .. ? nie masz co lepszego wymyślić ?

-nie wymyślam.. to dlaczego nie chcesz się ze mną kochać ?

-dam ci dziś spokój..

-ale ja chce ciebie jako nagrodę.. -wyznałam

-chciałaś spokój to ci dam..

-nie chodziło mi o taki spokój .. ale nie to nie.. dobranoc..

-ech.. przynajmniej odpoczniesz… ode mnie..-dodał ciszej..

-nie chce odpoczywać.. -rzuciłam pod nosem

-mówiłaś co innego

-mówiłam ale już zmieniłam zdanie.. -wyjawiłam

-nie masz zmieniać zdania tylko dlatego że pragnę cię ..

-gdybyś nie narobił mi ochoty to bym nie zmieniła.. ale narobiłeś i o

-ciekawe czym.. fochem ?

-sobą .. czasami tyle wystarczy

-nie chciałaś wytłumacz mi..

-a co tu tłumaczyć ? po prostu chciałam cię poczuć tu i teraz.. -wyjawiłam

-tak nagle ?

-jeju.. Bartek tak.. tak nagle..

-co jeju.. nic na siłę nie chciałaś..

-czy ty nigdy nie zmieniłeś ot tak zdania ?

-nie bez powodu..

-właśnie mój powód był taki że cię zapragnęłam

-yhy

-nie bądź już zły no.. Przepraszam

-za co ty mnie przepraszasz.. ?

-bo jesteś zły..

-nie jestem nie mam o co ..

-jesteś ale nie chcesz przyznać

-a mam o co .. ?-zdziwił się

-o to ze ci narobiłam ochoty..

-nie twoja wina

-a co twoja?

-a twoja ze jesteś taka sexowna

-twoja tym bardziej nie -wyznałam

-powiedzmy..

-a co tak jest ?-spytałam zdziwiona

-ale ze co ?

-twoja wina ? ze tak jak powiedziałeś jestem sexowna ?

-nie

-wiec własnie dlatego mowie ze to moja wina..

-no ale twoja tez nie..-stwierdził

wiec wybacz ze taka jestem..

-jaka?

-nie wiem jakaś..

-cudowna .. sexowna.. kochana?-wyjawił

-każdy inaczej na to patrzy..-stwierdziłam

-ja tak..

-a ja nie..

-ale ja tak.

-czasami pozory mogą mylić.. jeszcze mnie dobrze nie znasz..

-tyle mi wystarczy..

-ciesze się

-ja tez..-dodał tylko

-jasne a teraz idź spać bo jutro trzeba rano wstać.-wypaliłam

-dobrze dobranoc..

-musisz mieć na jutro energie..dobranoc..

-powiedzmy dobranoc…

-przecież jutro gracie.. wiec jak powiedzmy ? chyba ze wolisz być nie przytomny..-wyznałam

-dam rade…

-wiem ale lepiej jak się wyśpisz..

-niby tak..-rzucił tylko

-własnie bo przypadkiem jak cie zobaczą fani to się przestrasza..

-życie..

-chyba nie chcesz się pozbyć fanów ? -spytałam zdziwiona

-ty mi wystarczysz..

-co ja mam zrobić żebyś się nie gniewał.. fani są ci tez potrzebni.. ja to nie wszystko..

-nie tylko dla mnie wszystko..-wyjawił

-ale fani tez są ważni do robienia kariery..

-oni będą bo robię coś dobrze.. a nie jak wyglądam-stwierdził

-ale wypadało by się im jakoś pokazać bo ja bynajmniej nie była bym zadowolona gdyby mój idol pokazał mi się bez energii i wyglądał jak by nie spal z tydzień.. -wypaliłam co myślę

a co ja będę się fanami przejmować.. oni nie przejmują się mną..

-skąd wiesz.. a o samego siebie tez możesz zadbać..

- ty zadbasz.

-jasne dlatego proszę cie idź już spać.. -wypaliłam

-no dobra no..

-naprawdę prześpij się dobrze ci to zrobi.. bo jutro w autokarze będziesz spal..

-dobranoc..-rzuciłam tylko i nakryłam się kołdra..

-dobranoc kocham cie..-wyznał

-ja ciebie tez..

wtedy juz poszlismy spac.. bartek zasnal po chwili a ja sie meczylam w koncu sie udalo …kiedy zasnelam bylo cos kolo 4

11. Nowina

~~ zpunktu widzenia moniki~~:

kiedy wstalam to jociszek jeszcze spal.. wskoczylam pod prysznic ogarnelam sie i sie ubralam..

ubrana wyszlam z topalety i jot juz siedzial na lozku ocierajac oczy i ziewajac..

-dzien dobry?-zucilam od tak

-ooo hej… jak sie spalo?-spytal

-a dobrze ale widze nie wyspany jestes-zasmialam sie

-no co ty to tak zawsze po koncertach..-smial sie

-to lec sie ogarnac a ja pojde sniadanie zalatwic..-smialam sie

-no okej.. jemy w restauracji czy w pokoju?-spytal wstajac z lozka

-w restauracji cala ekipa.. -zucilam

-okej to widzimy sie na dole..-zasmial sie

idac do toalety cmoknal mnie w usta i poszedl.. troszke mnie to zdziwilo ale musze sie przyzwyczajac ze bedzie robil to coraz czesciej.. wyszlam z pokoju i szlam do restauracji .. nikogo znajomego nie zauwazylam wiec napisalam oli eska ” jak cos jestem w restauracji ”

udalam sie tam i zamowilam dla calej ekipy wielkie sniadanie i zajelam miejsce tak zebysmy sie pomiescili.. usiadlam tam i podszedl kelner

-moze cos do picia?

-och mocna kawa byla by zbawieniem.-zasmialam sie

-juz sie robi..-zasmial sie i poszedl

po chwili dostalam eska..

„spoko ja zaraz tez bede czekaj tam na mnie haha”

spoko nie ma sprawy .. ta jest udana.. po chwili jednak zamiast oli zobaczylam jota.. podszedl i usiadl obok mnie

-nie ma nikogo jeszcze?

-nie.. jak widac.. ale pewnie zaraz sie zzuca cala banda jak zawsze..-zasmialam sie

-no tak..-zasmial sie

wtedy kelner przyniosl mi kawe..

-prosze pani zbawienie..-zasmial sie

-dzieki wielkie..-zasmialam sie i poszedl

-zbawienie?-spytal jot

-no bo sie pytal czy cos chce to powiedzialam ze kawa byla by zbawieniem i tak o..-wyjasnilam

-a no spoko.. moge lyka?

-taa pij..-zasmialam sie

ten jak sie przyssal to bylo koniec.. zostawil mi moze pol filizanki..

-dzieki..

-yyy sorry brak kofeiny we krwi..-zasmial sie

-no a ja to co..-zasmialam sie

-dlatego mamy po rowno ty pol ja pol.. -zucil

-hahaha spoko.. niech ci bedzie..

-dziekuje..-zasmial sie

siedzialam i czekalam az przyjdzie ktos.. jednak nic z tego.. zajebiscie.. w koncu jot mnie chwycil za reke..

-teraz moga sie dowiedziec?-spytal jot

-o nas?-spytalam

-no … tak.. -zawachal sie

-chyba tak..

-chyba ze nie chcesz..-zucil smialo

zawachalam sie ale szybko dodalam

-nie no.. mysle ze powinni wiedziec czemu ich kolega sie kreci w okol mnie.. -zasmialam sie

-mysle ze juz wiedza..-zasmial sie

-tak sadzisz?

-mysle ze tak.. -smial sie i sie do mnie przyblizyl..

-a ja mysle ze nie..-smialam sie

-a ja mysle ze tak..-smial sie i zaczal mnie gilac

-nie gilaj..-smialam sie

-przekonaj mnie..-zucil

-a jak?-zasmialam sie

-nie wiem.. twoja inicjatywa..-zucil i juz byl za blisko

-okej..-zasmialam sie i musnelam jego usta

ten bez niczego sie we mnie wpil i zaczal mnie calowac nie zebym miala cos przeciwko.. przyciagnal mnie za kark do siebie i trwalo to jakis czas.. i bylo by tak dalej.. ale zauwazylam ze ludzie sie kreca wiec go lekko odepchnelam

-cos nie tak?

-jestesmy w miejscu publicznym…-zasmialam sie

-to nie znaczy ze nie moge cie pocalowac

-pocalowac a nie calowac..

-a to jakas roznica?-zdziwil sie

-tak i to wielka..

-wyjasnisz mi o co chodzi ? bo chyba nie rozumiem..-smial sie i mnie dzgnal w bok..

-spadaj..-zasmialam sie i juz usiadl normalnie..

-a widzisz to tu sie caluja..-smiala sie olka i do nas podbila..

-noooo siema..-zucilam speszona

-ha a mowilam ze bedziesz inaczej piszczec..-smiala sie

-no powiedzmy..-zasmialam sie

-ja to wiem.. -zucila

wtedy przyszla cala ekipa.. i przyniesli nam sniadanie jakim bylo spagetti.. wiec spoko.. wszyscy sie najedli.. i kelner wszystko zabral..

-wiec co robimy?-spytal gruby

-mielismy was oprowadzic po bydgoszczy..-zucila olka

-no spoko to sie zawijamy..-smial sie meter

wtedy wyszlismy z hotelu i udalismy sie na miasto.. moze bylo by spoko gdyby meter nie zauwazyl ze jot trzyma mnie za reke ale jednak to zrobil wiec wyszla pompa i chlopacy zaczeli sie nabijac ze noc w hotelu byla przelomowa.. i brk najbardziej jebal ze smiechu wiec wszyscy sie pokapowali o co choo.. wyszla ladna zwala z tego…

-to co wy sie kochaliscie a wy sie stykneliscie?-spytal gruby

-no no mozna tak powiedziec.. ale nie mowie za ole..-smialam sie

-nie udzielam wywiadow..-smiala sie

-nie musisz widac twoje iskierki w oczach..-smial sie meter

-a chuja ty tam widzisz..-smiala sie olka

-no sorry ale widac..-przytaknelam mu

-dobra no i co w zwiazku z tym.. ja pierdyle kochac sie bronicie?-spytala olka

-nieee my wam zazdroscimy w chuj..-smialam sie

-dobra dobra ty.. zobaczymy pozniej.. jak ty bedziesz piszczec..-smiala sie olka

 

~~Z pertspektywy Oli~~:

Kiedy sie obudziłam to bartek nie spal tylko bawil sie moimi wlosami.. lekko sie przeciagnelam ..

-witaj spioszku..-usmiechnal sie

-heeej..-zasmialam sie i dalam mu krotkiego buziaka

-dlugo nie spisz?-spytalam po chwili

-jakas chwile.. a czemu ?

-tak pytam..

polezelismy chwile w ciszy kiedy wstałam sie ogarnac.. zarzucilam na siebie tylko szlafrok ktory i tak nie wiele dawal bo byl z koronki.. czulam ze bartek odprowadzil mnie wzrokiem do lazienki tam sie wykapałam i zobaczyłam malinke.. no swietnie na pol szyji.. jeszcze tego brakowalo.. wykapana zczailam sie ze nie wzielam ciuchow ze soba wiec owinelam sie recznikiem i wyszlam do pokoju.. bartek sie na mnie spojrzal i zagwizdal.. sie tylko zasmialam i zaczelam grzebac w torbie po czym wrocilam do lazienki i sie ubrałam :

    

do tego lekki makijaz i wlosy zostawilam rozpuszczone zeby zakryly malinke.. wyszlam z lazienki..

-idz sie ogarnac..-zasmialam sie

-juz ide..

wtedy on poszedl i po drodze na chwile mnie pocalowal .. monika napisala mi esa wiec jej szybko odpisalam i ogarnelam w pokoju.. poszlismy cala ekipa zjesc sniadanie i pozniej chodzilismy po miescie.. jak sie okazalo to monika jest z Jotem .. chodzilismy tak po miescie..

-monika pojdziesz ze mna po arafatke? -wypalilam

-jasne a czemu ? moglas wziac z hotelu

-wlasnie nie mam .. trza isc to sklepu-zasmialam sie

-spoko.. to idziemy

wtedy ruszylismy do sklepu.. chlopacy powiedzieli ze nie ida wiec czekali przed sklepem a ja i monika weszlysmy do srodka..

-po co ci arafatka ?-spytala monika

wtedy jej pokazalam malinke a ta jebla smiechem …

-wlasnie..-smialam sie a chce wlosy zwiazac bo goraco..

wtedy wybieralysmy chuste

-a ty widze z jotkiem ?-zasmialam sie

-hah no tak.. wczoraj tak gadalismy i stwierdzilam ze sprobowac nie zaszkodzi ..-wyznala

-dokladnie.. gratuluje..-smialam sie

-a ty z brk coo… -wypalila

-kurde jaka siara.. a wgl to dzieki za przepakowanie sie zgrzal na pidzame..-smialam sie

-haha ktora ? -wypalila

-ta biala..

-haha wiedzialam jest zajebista..

-no fajna ale wiesz pozniej jak spimy w autokarze to przypal bo wszyscy sie gapia a ty w koronce wyskakujesz..

-no to swoja droga.. ale on pewnie cie juz okryje..a ty tez ladnie mnie przepakowalas… -smiala sie

-no zwala musi byc..

w koncu wybralam z monika chuste i poszlysmy do kasy .. zaplacilam i wyszlysmy uchichane..

od razu ja zalozylam byla taka :

wlosy zwiazalam w szybkiego warkocza i szlismy dalej .. pokazywalysmy chlopakom ciekawe miejsca kiedy szlismy na stary rynek to chlopacy narzekali ze ich nogi bola..porobili sobie zdjecia nam tez zaczeli robic sesje. jak bysmy pierwszy raz tu byly.. pozniej poszlismy na wyspe mlynska.. i tam dalismy chlopakom odpoczac.. wszyscy zasiedlismy na trawie.. ja sie polozylam glowa na bartka kolana..

-uzycze sobie twoje kolanka..-zasmialam sie do niego..

-pewnie.. wygodnie ?-usmiechnal sie

-jasne ..

wszyscy rozsiedli sie jak im bylo wygodnie.. kolo mnie byla monika i jot a kolo brk siedzial gruby zas kolo jota na przeciw majk bu i meter..zachowywali sie jak typowa 3oda.. z czego z monika mialysmy zwale.. w koncu monika rzucila

-boli mnie duuupa..-smiala sie

-chcesz sie polozyc ?-zasmial sie jot

-a wiesz.. skorzystam..

i juz po chwili lezala tak jak ja..

-no wezzzz nie widze cie..-wypalilam

-ja cie tez nie

-widze tylko… zarost brk..-smialam sie

-hahaha dobre… -brechtala sie

wtedy sie rozejrzalam do okola i zobaczylam dwoch ziomkow..

-zaraz wracam-zasmialam sie

poderwalam sie z miejsca i pobieglam do nich od razu sie rzucilam im na szyje..

-Pafik Ty mordo moja .. stesknilam sie.. -wypalilam do niego

-Heeej mala co ty tu robisz.. tesknilismy za toba..-wypalil i mnie przytulil..

-Biszu.. kochanie ty moje.. -zasmialam sie i go wysciskalam

-siemanko zlotko -usmiechnal sie na moj widok..

-jak ja was dlugo nie widzialam sie nawet nie odezwiecie..-wypalilam niby oburzona

-oj wiesz malenka koncerty i wgl.. nie bylo jak..-zasmial sie paf

-no dobra .. choo do nas..-wypalilam

-no wlasnie gdzie masz monike.. siostra co ?-wypalil bisz

-no tam jest chodzcie.. poznacie znajomych..-wypalilam

wtedy wzielam obu pod reke i poslzam z nimi do chlopakow.. oni sie od razu wysciskali z monika

-to jest Tomek inaczej Gruby.. to jest Marcin inaczej Bu..tutaj Michał Majkel.. Bartek Jociwo Bartek Meter i Bartek Brk a to jest Jarek inaczej Biszu i Paweł inaczej Paf -przedstawilam wszystkich ..

przywitali sie graba..

-co wy tu robicie ? -wypalil do nas bisz

-jestesmy z chlopakami..-wypalila monika

-no to fajnie.. trasa ?-spytal paf

-no tak .. a wy co sie tu szlajacie ?-zasmialam sie

-umowilismy sie z Kayem i Oerem.. zadzwonie ze maja podejsc bo pewnie chcecie ich zobaczyc..-zasmial sie bisz

wtedy zadzwonil do chlopakow i mieli byc za 5 minut..po jakims czasie zobaczylam kilka osob idacych w nasza strone.. ale ich sie rozpozna wszedzie .. chwile pozniej byli kolo nas i sie na nas rzucili..

-Oer

-Mełcin

-Kay

-Partyzant

-siema siostro siema bracie.. a co ty juz nawet esa nie umiesz napisac?-smiala sie olka do partyzanta

-hej hej mloda.. no wiesz trasa koncerty.. a tak to zawsze smigalas ze mna..-zasmial sie

-no wiem wiem .. niestety juz nie moge… -wyjawilam

-hehehe a no to lipa..-zasmial sie

-no jak bym mieszkala w bydgoszczy to spoko ale teraz na slasku sie bujam..-wyznalam

-zawsze bylyscie slazaczkami mieszkajacymi w bdg..-smial sie oer

-nie moja wina.. ze lubimy slask.. -zucila monika

-az za bardzo a gdzie fascynacja bdg..?-oburzyl sie bisz

-biszu biszu.. my fascynujemy toba.. -smiala sie monika

-ej a my?-wypalil kay

-no wami tez.. wszystkimi..-zucilam

-no ja mysle..-zasmial sie partyzant

-no w koncu bylam twoja kobieta..-zucilam

-no zeby fanki myslaly ze jestem zajety.. niby ale zawsze..-smial sie

-no  a jak ze mna sie nie mogly rownac..-smialam sie

-wiadomo.. tobie nikt do piet nie dorasta mimo ze taka niska..-smial sie

-hahaha dzieki.. za to ty prawie 2 metry..

-bo ktos musi byc niski zeby ktos byl wysoki..-smial sie

-taa i to akurat ja .. spoko.. oddaj ze 5 cm ..-wypalilam

-ale sa tego plusy-wypalil

-a gdzie zgubilyscie swoich mezusiow .. tych zajebistych..-wypalil bisz

-yy teraz gnebiom nas na slasku.. ale dajemy z nimi rade..-wyznala monika

-i co zajete juz jestescie czy nie ? znalazlyscie sobie kogos ? bo szkoda zeby takie laski sie marnowaly..-smial sie kay

-o dziekuje kay..-smiala sie

-no znalazlysmy.. takie dwa chamy.. sieja 3ode gdzie sie da..-smialam sie

-chamy? -oburzyl sie brk i jot

-aa oni.. widac .. od razu sie boja o swoje…-zasmial sie paf

-no oni oni.. dwa czubki..-smialam sie

-ale za to jacy kochani..-zasmial sie jot

-no powiedzmy..-smiala sie monika

-powiedzmy ?-oburzyl sie brk

-jak nie jeczycie pod nosem to jest git..-smialam sie

-a jak dlugo tu jestescie ?-wypalil mełcin

-kiedy jedziemy dalej ?-spytala monika

-jutro rano..-wyznal Gruby

-no do jutra rana..-smialam sie

-haha spoko slyszalem.. to co jakis browarek ?-dodal melcin

-moze pozniej bo teraz oprowadzamy chlopakow.. a teraz jeczeli ze ich nogi bola wiec chwila przerwy..-wyznalam

-no spoko .. to sie zgadamy..-dodal Partyzant

-no trzeba bedzie..-dodala monika

wtedy tak gadalismy chyba z godzinke i chlopacy musieli sie zwijac wiec nas znow wysciskali a z chlopakami graba..

-tylko je pilnujcie..-zasmial sie do jota i brk Bisz

-jasne.. bedziemy..-wyznal jot

-no bo sa wybuchowe ..jak jakas laska sie bedzie lasic to nie zawsze panuja nad emocjami.. -zasmial sie paf

-ooo trzeba bedzie sprawdzic..-zasmial sie jot

-ty juz moze lepiej nie sprawdzaj..-zasmiala sie monika

-a moze chce..-smial sie

-lepiej nie chcij..

wtedy juz chlopacy sie zmyli a my siedzielismy dalej i lapalismy promienie slonca.. monika w koncu polozyla sie na trawie na brzuchu po dlugim szukaniu sobie miejsca..

-wasza bydgoszcz to ladna jest..-zucil gruby

-no tak.. tylko jak wy przyjezdzacie na koncerty i wyrabane w reszte to skad mozecie to wiedziec..-zucilam

-hehe no to fakt.. -smial sie gruby

-bo my bysmy sie zgubili a jak mamy przewodnikow to inaczej..-smial sie meter

-trza bylo mape kupic..-dodala monika

-taa mapa.. i tak sie bysmy zgubili bo tam by nie pokazali ze tu jest samochod i kieruj sie tutaj..-smial sie brk

-hahahaha od kiedy ty taki madry.. zawsze jest wirtualne miasto.. na necie..-smialam sie

-z reszta nie jedna fanka by was oprowadzila..-dodala monika

-taa chyba do swojej sypialni.. one sa takie ze by pokazaly gdzie mieszkaja zebysmy wpadli -wyznal majk

-zapewne ale juz cos byscie wiedzieli.. byscie mieli adres jak byscie mieli chcice..-smialam sie

-od tego mamy swoje kobiety..-wyznal gruby

-jakis czas temu nie kazdy z was mial..-dodalam

-ale sie duzo zmienilo..-wyznal jot

-dobra idziemy dalej ?-wypalila monika

-spoko.. mozna..-zasmial sie Bu

wtedy ruszylismy na nowo i jak dojechalismy autobusem do myslecinka to wszyscy sie gapili a akurat byla jakas impreza.. wiec juz wgl.. jak sie okazalo to bylo cos charytatywnego .. wyszlismy na rozopole i ktos na scenie pytal czy sa jeszcze chetni do wystepu charytatywnego..zaczelysmy chlopakow namawiac..

-no wezcie to pewnie jest dla dzieci..-wypalila monika

-no ale wczoraj gralismy nie mamy sil..-wyznal gruby

-oj wezcie kurwa 2 albo 3 kawalki rzucicie i bedzie git..-dodalam

-no ale nam tak sie nie chce..-wypalil brk

-dobra dobra.. potraktujmy to jako zaklad.. wyjdziecie na scene to bedzie nagroda..-wypalilam

-a jaka ?-spytal jot

-yyymmm. cos sobie wymyslicie.. -zasmiala sie monika

-no dobra namowilyscie nas..-zasmial sie majk

-haha to idymy sie zglosic..-smialam sie

wtedy poszlismy z nimi zeby sie zglosili organizator byl w szoku i zachwycony ze takie divy beda grac .. i bedzie zysk.. od razu ich wpisal.. i po 5 minutach mieli wchodzic jak zejdzie jakis koles.. wtedy jeszcze gruby wrzucil do skrzynki kase tak jak reszta chlopakow.. pogadalismy chwile i poszli na scene.. a my ogladalysmy koncert.. automatycznie na scene rzucili sie mlodziaki.. i zaczeli sie drzec.. a kolo nas nagle wyrosla Monika s. i Patrycja O. i ze wielkie zdziwienie ze nas widza

-oo co wy tutaj robicie?-wypalila monikaS

-ogladamy koncert smutny chuju..-wypalilam ale ostatnie ciszej ..

-a wy tak same ?-wypalila patrycja

-nie koniecznie.. jestesmy ze znajomymi..-wyznala monia

-aaaa to gdzie oni sa..?-spytala patrycja

-juz nie dlugo do nas dojda..-zucilam

-a no to chyba ze tak.. mozemy z wami postac?-zucila monika

-a co swoich znajomych nie macie?-zucilam

-mamy ale tez na nich czekamy..-wyjawila monika

-aha.. to poczekajcie u siebie..-ciaglam

-dobra luz olka moga se stac..-wypalila monia

-no a wy macie juz nkogos czy nie macie?-spytala patrycja

-a co cie to interesuje?-spytal monia

-a to znaczy ze same.. bo nikt by was nie chcial bo wy takie wredne suki..-wypalila monika

-a chuj cie to obchodzi..-zucilam

-zaden facet by nie chcial takich chlopczyc ktore sie wiecznie bija i nie umia zachowac..-wyznala patrycja

-bo ty kurwa umiesz..-dodala monia

-zdziwila bys sie..-wypalilam

-ooo a gruby co tu robi nic nie bylo mowione ze bedzie tu gral..-wypalila patrycja do moniki

wtedy chlopacy podziekawali rozgrzali publike na koniec i zeszli ze sceny.. kierowali sie w nasza strone.. wyglupiajac sie przepychajac i sie smiejac glosno.. jot i brk pokazali na nas i sie dalej smiali.. co za chuje..

-ooo patrz mysla o nas.. -zucila patrycja

-chyba im wpadlismy w oko..-zjarala sie monika

-w oko? wedlug mnie to by woleli zeby w oko wpadl im fafroch nie takie cos..-zucilam

-zaraz sie przekonamy..-zucila monika

-i to jak..-dodala ciszej do mnie monia

my stalysmy na luzie i czekalysmy az podejda a laski zaczely sie poprawiac.. cycki fryzury makijaz jak sie rozmazaly i wgl.. w koncu do nas podeszli..

-i jak tam moja nagroda sloneczko pipeczko?-smial sie brk i mnie objal

-ja juz wiem co chce od ciebie dostac misiaku..-smial sie jot i objal monike od tylu

-a ty tylko o tych pipeczkach.. nie wiem co chcesz jaka nagrode.. wybierz cos.. -zucilam

-ja juz sobie wybiore … nie martw sie..-smial sie brk

-wszyscy wiemy co..-smialam sie

-bez kitu..-smiala sie monia

-no a ja co dostane?-wypalil gruby

-a co chcesz?-smialysmy sie obie

-moze kolacyjka we trojke..-smial sie gruby

-z mila checia.. pulpeciku..-smiala sie monika

-to kiedy moj ty paczusiu..?-smialam sie

-moze jutro po koncercie..?

-moze od razu w lozku.. wiesz nie ma jak to kolacja przy swiecach w lozeczku..-smialam sie

-pomysle nad tym..-smial sie

-czesc jestem Patrycja..-wtracila sie w rozmowe i podala dlon tomkowi

-czesc czesc tomek jestem..-zucil i uscisnal jej dlon

-czesc monika-dodala monika s

-czesc czesc..-zucil tak samo

-wasze znajome?-spytal bu

-yyyy mozna tak powiedziec..-zucilam

-tzn?-drazyl meter

-metereczku ty moj.. nie wszystko zloto co sie swieci..-zucila monika

-aaaaa wiadomo.. dlatego co raz mniej nie wszystko dobre co namacalne..-smial sie gruby

-milo nam poznac..-dodaly dziewczyny

-nam tez pustaczki nam tez..-zucilam

-co powiecie na spacer?-spytala monika

-no wlasnie sie wybieramy..-zucil gruby

-a mozemy isc z wami? poznamy sie..-zucila patrycja

-a nie czekacie na swoich znajomych?-odezwala sie monia nie milo

-no to sie jakos z nimi zgadamy..-wyznala smialo monika

-to zapraszamy w takim razie..-wypalil meter

obie go zabilysmy wzrokiem a on tylko machnal nam reka ze mamy wyluzowac.. wtedy poszlismy na spacer.. co jakis czas ktos podchodzil do chlopakow po zdjecie i autograf wiec luzik.. udalismy sie na skalki i chlopacy stwierdzili ze idziemy na gore obczaic widoki zajebiscie bo tam druzki zbytnio nie ma.. zaczelismy sie wspinac i brk szedl przodem ja za nim.. za mna jot za nim monika za monika gruby za grubym meter za metrem laski i na koncu bunio i majkel.. wiec zawolalysmy ich do siebie i do nas przyszli..

-co jest?-spytal bu

-a co ty chcesz sie szlajac za ich dupami?-zucila monia

-no niby nie..-smial sie majkel

-wiec idziecie tutaj obok.. bedziecie nam pomagac..-smiala sie monia

-haha nie bedziecie ogladac ich tylkow tylko nasze.. mamy lepsze..-smialam sie

-a no to bez porownania..-smial sie brk

-mowilam do majkela.. z pod tekstem ze moze pomacac..-smialam sie

-nie moze bo ja tu waruje..-smial sie brk

-ty idziesz przodem i nic nie widzisz..-zucilam

-to prosze idz przodem bo i tak nie wiem gdzie dalej..-zucil smialo

-nie nie co ty ja se pojde tylem..

-no raczej te widoki tylko dla vipow..-smiala sie monia

-nie no chodz przodem chodz.. -zucil brk

-wole isc tylem moge sobie popatrzec jak ladnie krecisz dupcia..-zucilam

-no niech ci bedzie namowilas mnie..-smial sie

-a macanie gratis?

-no raczej podwojna porcja.. -smial sie

-dobra monika bierz jeden posladek.. podzielimy sie.. -smialam sie

-spoko spoko zostawiam go dla ciebie calego..

-panowie ktory chce sobie pomacac za free podwojna porcja..-smialam sie do nich

-nie wolimy swoje..-zgodzili sie

-no monika by byla pewnie chetna z patrycja.. czekaj zawolam je jak cie wymacaja to looo-zucilam

-nie wole ciebie..

-jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma..-zucilam

-ale ja mam co lubic..

-dobra dobra koniec tematu..

wtedy wspinalismy sie na wyzsza skalke.. i mi sie osunela noga.. wiec brk mnie wciagnal za reke do gory i pomogl mi sie utrzymac..

-dzieki.. -smialam sie

-nie ma sprawy nie mam zamiaru cie zbierac ze skaly..

-no ciezko by bylo nie..

-ciezko na sercu..-zucil

-nie predzej na skalce.. bym sie przykleila..

-hahaha nie no mowie serio.. ryczal bym jak glupi..

-oj tam poryczala bym z toba..-smialam sie

-jak bys dala rade.. -smial sie

-bym cie jako duch nawiedzila..

-no ja mysle..-zucil

-w nocy bys nie mogl spac..-smialam sie

-nie mam nic przeciwko..-smial sie

wtedy szlismy dalej.. dziewczyny sie lamaly wiec meter z grubym troche im pomogli wiec zajebiscie.. a te sie jaraly ze ich dotykaja.. spoko… na jednej ze skalek monia by sie zjebala ale ja z jotem jej pomoglismy..

-jaki ciagnik kurwa..-smiala sie

-sie wie.. w koncu moja zona jestes musze cie pilnowac.. -smialam sie

-szybko se przypomnialas..

-bo ty mnie nie ratowalas..

-mialam tylko tylek jociszka przed soba..

-to moglas sie przepchnac..

-sorry ziomek ale sama bym sie zjebala a z reszta brk cie trzymal..

-ta chyba za jaja…-smialam sie

-a masz?

-ktos w tym zwiazku musi miec.. -zucilam

-hahhahaa spoko.. myslalam ze ma je brk..

-pozory myla..

-ale chlopak ma refleks bo gdyby nie twoja pomocna dlon to jot by wgl sie nie zczail ze sie bym zjebala..

-refleks tp nie wszystko w jajkach nie pomoze a conajmniej w ich braku..

-czasami to wiele.. jak chcesz miec mozg na miejscu..

-ja moge miec na skalkach ..

w koncu weszlismy na najwyzsza skalke i chlopacy nam kilka razy pomogli.. a teraz zajebali..

-no to teraz nagroda za pomoc w wejsciu sie nalezy…-zucil brk

-nagroda? chyba to byla przyjemnosc ze mogles mi pomoc.. -wyjawilam

-to swoja droga ale maly buziak?

-twoja nagroda bylo to ze mogles mnie dotknac..

-oj buzi chce..

-chcecie a moc to dwie rozne rzeczy..

-proooosze

-nie gniewam sie..

-a ja moge nagrode?-spytal jot

-a ty za co ?

-no bo ci tez pomoglem nie..-zucil

-no co chcesz… ? w pizde?-smiala sie monia

-a buziaczka.. ?-spytal

-prosze..-zucila i dala mu buzi w policzek

-dziekuje za pomoc..-wypalila

-ale nie takiego.. chce ladnego..-wypalil jak dziecko

-a ten nie byl ladny.. ?

-ale to byl taki jak dla przyjaciela a ja juz jestem twoim facetem jak ci przypominam..-drazyl

-hahaa jociwo walczy o swoje jak lew..-smialam sie

-jak dziecko..-smiala sie monia

-ale walczy..-smialam sie

-no to dasz ?-drazyl jot

-a potem juz dasz spokoj?-spytala monia

-mozeee w nocy pogadamy..-zasmial sie

-yhy w nocy..-wydukala

-no tak..-zasmial sie i wtedy ja pocalowal

trwalo to dosc dlugo a widzialam jak monika i patrycja patrza na to i nie dowierzaja.. zazdrosc az z nich wyplywala.. kiedy skonczyli to zucilam

-a brk juz se odpuscil..-dodalam po chwili

-no bo nie chcesz mu dac..-wyznala monia

-a ja jestem facet czy on.. jak by chcial to by se sam wzial..

-no jak by nie patrzec ale jest uzalezniony od twoich decyzji

-to musi byc troche bardziej stanowczy.. nie jak jakas panienka..-wypalilam

wtedy brk do mnie podszedl chwycil mnie jak lalke i zaczal calowac.. trwalo to dosc dlugo i wyczynial swoim jezykiem takie rzeczy ze szok.. ale pokazal ze jest stanowczy.. po dluuuuuuugiej chwili sie ode mnie odczepil..

-no i to mi sie podoba..-zucilam

-no ja mysle..-zasmial sie brk

-troche stanowczosci czlowieku..-zucilam

-dobrze przekonasz sie w nocy jaki jestem stanowczy..-wypalil

-zobaczymy..-zucilam

porobilismy sobie zdjecia na gorze.. ja zrobilam zdjecie moni z jotem jak sie tula a mi monia z brk i wgl jak zaczela z sesja to nie nadazalismy.. ale sie jej odplacilam tym samym.. pozniej popstrykalismy kilka fotek z reszta chlopakow i byla zwala.. po jakims czasie zaczelismy schodzic na dol co bylo gorsze od wejscia.. cala droge trzymalam sie bartka tak jak monika jota.. a patrycja i Monika s udawaly ofiary.. jebalam .. sie co chwila patrzyly z zazdroscia.. az w pewnej chwili nas obie podciely.. gdyby nie chlopacy to bysmy polecialy w dol..ale i tak lezalysmy na skalkach i sie smialysmy ale bylysmy wkurwione..

-nic wam nie jest .. ? zyjecie ?-wypalil jot i brk

-ta ale zajebie szmaty .. z kostki mi krew leci .. -wypalilam

-no mi tez leci krew..-wyznala monia

chlopacy nas pozbierali.. a my sie zaczelysmy sadzic do tych suczek

-co ty kurwa odpierdalasz chodzic nie umiesz? matka cie nie nauczyla ?-wypalila monia

-pojebana jestes .. pusta suko.. w ryj nie zarobilas dawno.. przez ciebie mam zakrwawiona noge idiotko.. patrz jak lazisz.. suko jebana..-wypalilam

-bo to przez przypadek sorry poslizgnelysmy sie..-wypalila patrycja

-jak ja sie poslizgne to zaraz twoj ryj bedzie na skale..-wypalila

-oj wiezcie.. przestancie to przypadek -ciagnela monika

-dobra bo ci wyjebie nawet sie do mnie nie odzywaj .. twoj ryj mnie wkurwia. przerobie ci go na tych skalkach.. kurwa darmowa operacja plastyczna..-wypalilam zla

-dobra dziewczyny wyluzujcie jestesmy na skalach jak zejdziemy to pogadamy.. chodzcie pomozemy wam..-wypalil Gruby

wtedy zeszlismy powoli na dol. zajebiscie bo krew mi i moni wrecz sikala.. mialam juz skarpetke od krwi ujebana.. zajebie je.. wtedy chlopacy szli swoim tempem my kustykalysmy..

-pacz jak zapierdalaja..-wypalilam

-no w dupie maja i ciesza banana.. -wyznala

-cho im sie schowamy to nie bedzie im do smiechu bo sie cioty zgubia..-wyznalam

-chodz pojdziemy inna droga..

-okej .. idymy..

wtedy skrecilysmy w inna uliczke.. i przed chlopakami doszlysmy na przystanek siedzialysmy tam sciskajac sobie rane bluzkami z torebki.. po jakims czasie chlopacy doszli na przystanek z wielkim szokiem co tu robimy..gruby sie obejrzal za siebie i wypalil

-a wy nie za nami ?

-jak widac.. -wypalilam

-czekamy na autobus..-wyjawila monia

-ee jak wy to zrobilyscie ?-spytal majk

-normalnie szlysmy po swojemu.. -wyznalam

-a jak by wam sie cos stalo ?-wypalil brk

-to byscie sie nawet nie zorientowali..-wyznala monia

-no co wy.. martwilismy sie..-wypalil brk

-jasne.. a widziales chociaz ze nas nie ma ? jak chuj.. -wypalilam

-przepraszamy spieszylismy sie zeby z wami pojechac do lekarza..-wyznal bunio

-damy sobie rade.. jak chcecie to mozecie isc do tego lekarza-wyznala monika

-mielismy isc z wami..-wyznal jot

-ale idzcie sobie sami.. my dajemy rade.. nie pierwsza rana.. nie ostatnia.. -wypalilam

-pokustykamy sobie same..-wyznala mona

-oj no przestancie wiecie dobrze ze sie martwimy..-wyznal jot

-jasne.. widac.. jaki szok mieliscie ze tu siedzimy…-dodala monika

-dobra my lecimy.. bo nasz autobus jedzie..pa – wypalilam i ruszylam z monika w jego kierunku

meczylismy sie z wejsciem do autobusu… wtedy chlopacy podeszli i nam pomogli.. i usiedli kolo nas.. ale my nie zwracalysmy na nich uwagi.. z monika gadalysmy i zajmowalysmy sie nogami.. kiedy byl czas wysiadac.. to moni pomogl jot a ja skaczac na jednej nodze i trzymajac sie poreczy skakalam az wysiadlam.. udalismy sie do hotelu i tam z monika sie dogadalysmy ze zadzwonimy do bisza o piwko.. ja sobie zawinelam kostke i moni pomoglam przy lydce.. i wtedy sie ogarnelysmy do wyjscia..

chlopacy byli gadac z grubym.. a ja sie ubralam w to

monika zas ubrala sie w to

obie wykustakalysmy juz bardzij normalnie z hotelu i podjechalismy na blonie do baru.. chlopacy juz siedzieli przy stoliku.. podbilysmy do nich i sie z nimi wysciskalismy…

-zamowilem juz ci Tyskie..-wyjawil part

-a tobie zubra..-zasmial sie do moniki bisz

-dzieki dzieki..-zasmialysmy sie

usiadlysmy do stolika z nimi..

-a wam co sie stalo w noge?-spytal bisz

wtedy mu wszystko wyjasnilysmy co i jak po co czemu..

-aaaaa no to zobacz zazdrosne..-smial sie part

-no w ryj dostana to sie kurwa skonczy..-smialam sie

wtedy zaczal drzec moj telefon a po chwili moniki..

-nie odbierzecie?-zdziwil sie bisz

-nie nic waznego..-zucilam

-aha no spoko..

wtedy poszli po kolejne piwa i dalej gadalismy.. telefony co chwila dzwonily.. az w koncu zapytali..

-no kto to.. gdyby to nie bylo wazne to by sie tak nie dobijali..-wyjawil part

-chlopacy..-zucilam

-no to tym bardziej odbierzcie..-wyjawil bisz

-jak sie pomartwia to nic sie nie stanie..-zasmiala sie monika

-a po za tym nie chce nam sie z nimi gadac bo sie jeszcze poklucimy..-wyjawilam

-oj dajcie spokoj.. musza sie przyzwyczaic ze teraz maja o kogo sie martwic i kim sie opiekowac..-ciagnal bisz

-niby tak.. ale nie chce mi sie z nim gadac..-zucilam

wtedy dalej gadalismy na luzne tematy.. w pewnym momencie bisz zabral telefon monice a mi partyzant

-no siema tu biszu..

-siema tu partyzant..

my sie po sobie spojrzalysmy.. chwile z nimi gadali i zucili

-dobra przywieziemy je do hotelu..-wypalil bisz

-spoko nic im nie grozi luzuj..-zucil partyzant

wtedy oddali nam telefony ..

-a sie wpienili jak uslyszeli glos faceta.. zazdrosni jak cholera..-zucili

-ta jasne..-zakpila monika

-powaga.. zobaczycie jak wrocicie .. bedzie slonce martwilem sie..i przytulas..-smial sie bisz

-oni se moga.. -zucilam

gadalismy tak dosc dlugo w koncu bisz nas odwiozl autem pod hotel.. poczolgalysmy sie do hotelu i poszlismy do mnie do pokoju.. gdzie nikogo nie bylo.. po 15 minutach wpadli jot i brk..

-slonce martwilem sie..-zucili rowno i nas przytulili a my sie smialysmy..

-jaaaasne milo..-wypalila monika sie smiejac

-noo bylismy ze znajomymi.. -wypalilam

-nigdy wiecej nas tak nie straszcie..-wypalil brk

-to nastepnym razem pamietajcie ze jestesmy a nie zapierdalacie przodem jak gdyby nigdy nic..-warknelam

-bywa..-smial sie monika do mnie

-no bywa.. chuj ze my tam bez nog kustykamy..-zucilam

-oj wybaczcie nam musimy sie przyzwyczaic dawno nie mielismy tak kochanym osob i waznych dla nas..-ciagnal brk

-jasne.. spoko..-zucilam

-dobra nie wiem jak wy ale ja ide spac.. troszke meczacy byl ten dzien.. duzo wrazen wiec chyba chcecie sie wyluzowac..-zasmiala sie monika

-jasne dobranoc.. spij dobrze.. milej nocy..-smialam sie

-milej nocy wzajemnie .. uwazaj na noge..-zucila do mnie

-no ty tez…

-postaram sie..-smiala sie

wtedy monikia z jotem wyszli i poszli do siebie a ja zostalam z brk i zaczelam szukac pizamy.. wzielam jakas i poszlam pod prysznic.. siedzialam tam pol godziny ale w koncu sie ubralam

tym razem bez niczego wyszlam z toalety i kierowalam sie do siebie na lozko gdzie lezal juz brk..

-pojdziesz sie wykapac?-zasmialam sie

-mam takieeeego lenia..-zasmial sie

-juz wypad do kibla..-smialam sie

-eeeechhhh no ide ide..-smial sie i sie poczalgal do kibla.. mialam zwale z niego.. po 15 minutach wyszedl..

-no ta kapiel mnie pobudzila..-zasmial sie juz zywszy

-no to sie ciesze..-zasmialam sie

-i co ja mam z ta energia zrobic..-zasmial sie i zagryzl usta

-zostawic na jutrzejszy koncert?-zasmialam sie

-wole nieee.. wtedy juz bede mial moc..-smial sie i podszedl do lozka

-to moze.. sie ubierz i idz pobiegac..-smialam sie

-mozna ja lepiej zainwestowac..-smial sie i chwycil kawalek koronki

-a chcesz sie ubrac w moja pizame… spooko.. znajdz sobie w torbie sa tez inne..-zucilam

-chodzilo mi ze mozesz sie jej pozbyc..-smial sie

-moc a chciec..-zucilam

-a wlasnie to moja nagroda.. wyskakuj z kawalka tej sexownej koronki..-smial sie i mnie przyciagnal sobie na kolana

-ehe.. czyli co za kazdym razem jak ubiore taka pizame to bedziesz mnie z niej rozbieral..?

-nie tylko z takiej.. moze byc tez wyciagniety dres..

-hahaha spooko.. nie krempuj sie..-zasmialam sie

-dopiero moge zaczac sie nie krempowac..-smial sie

-ciekawe bardzo..-zucilam

-no a jak..

-przez ciebie to ja nie dlugo bede miala sily zyc.. z twoim popedem seksualnym..-smialam sie

-nie moja wina ze tak mnie jarasz..

-a moja?

-no raczej..

-co ja takiego robie..

-jestes za sexowna..

-nastepnym razem bierzemy oddzielne pokoje..

-to wejde oknem..

-a jak pozamykam..?

-to rozbije..

-nie rozbijesz..

-nie chcesz sie przekonywac..

-no pewnie nie.. -zucilam

wtedy bez niczego sciagnal ze mnie koszulke

-ups..-zasmial sie

zasmialam sie pod nosem.. i zaczal mnie calowac.. oddawalam pocalunek z taka sama namietnoscia.. wtedy pozbyl sie bokserek..

-ups..-zasmialam sie

-ups..-dodal i pozbylam sie swoich majteczek..

smialismy sie chwile i zaczelismy sie na nowo calowac.. jego rece wedrowaly po calym moim ciele.. przygniotl mnie soba ale nie mialam nic przeciwko.. glaskalam go po karku i przyciagalam go do siebie.. kilka razy wbilam mu paznokcie w plecy jednak nic nie powiedzial.. nasz oddechy staly sie nie rowne.. serce mi walilo mlotem.. przygladalam mu sie.. jest taki przystojny.. usmiechnal sie do mnie tak slodko.. nie moglam w to uwierzyc ze on jest tylko moj.. calowalismy sie dosc dlugo.. patrzyl mi w oczy jego ciemne oczy swiecily z zachwytu.. usmiechnelam sie do niego.. poczulam zawroty glowy od jego pieknosci.. dlugo trwalismy polaczeni w sobie.. po jakims czasie kiedy zabraklo nam sily opadlismy na lozku i brk sie do mnie przytulil..

-kocham cie..

-wiem… -smialam sie

-aha no to dobrze..-zasmial sie

-ja ciebie tez..

-wiem..-smial sie

pocalowal mnie jeszcze namietnie i dlugo glaszczac moj brzuch swoimi palcami.. przez co dostalam gesiej skorki.. zasmialam sie ale nie przerwal pocalunku..

-chyba pora spac..-zucilam

-no by wypadalo.. ale i tak czuje sie cudownie..-zasmial sie mi w szyje

-jutro koncert.. musisz miec sily..-zasmialam sie

-po takim czyms to ja bede caly w skowronkach..-smial sie

-ciesze sie sloneczko ale gruby mnie zabije jak bedziesz padniety..-zgodzilam sie

-nic ci nie zrobi nie pozwole na to..-zasmial sie

-wiem .. wiec idziemy spac..-smialam sie

-dobrze..slodkich snow..

-slodkich snow..-wyjawil i mnie cmoknal w usta..

wtedy sie do mnie przytulil i poszedl spac.. ja zas chwilke sie meczylam ale w koncu sie udalo..

 

~~ z punktu widzenia moniki~~:

pokustykalam z pomoca jota do naszego pokoju.. tam od razu wybralam jedna z ciekawszych moich pizamek i sie poszlam kapac.. po czym sie ubralam..

kiedy wyszla to jot mnie zmierzyl od gory do dolu i sie ladnie usmiechnal wrecz powalajaco..

-mozesz isc sie kapac-zucilam

-juz lece..

wtedy ruszyl w kierunku lazienki i jeszcze mnie na chwile pocalowal.. kiedy sie ode mnie odsunal to sie jeszcze usmiechanal i juz go nie bylo.. polozylam sie na lozku i delikatnie nakrylam koldra ale tak ze widac bylo moje nogi.. i czekalam az wyjdzie.. nastapilo to po kilkunastu minutach ..z usmiechem na ustach wskoczyl do lozka..

-piekna pidzamka..-wyznal

-dziekuje.-zasmialam sie

-a wiesz ze fajnie sie takiej pozbyc ?-wypalil

-tak ? nawet nie wiedzialam ..

-jesli chcesz to moge ci pokazac..-zasmial sie

-hehe dajesz..-wypalilam

wtedy on przesadzil mnie sobie na kolana i z mety zaczal calowac oddawalam jego namietne a zarazem zachlanne pocalunki..

po chwili jego usta przeszly na szyjke.. przyciagalam go do siebie.. myslalam ze oszaleje pod wplywem jego dotyku.. dostawalam gesiej skorki a w brzuchy wariowaly motylki.. delikatnie sciagnal ze mnie pidzamke i ja zucil na podloge.. zaczal dotykac i piescic moje cialo po krotkiej chwili pozbylam sie jego bokserek a bartek moich majtek kiedy go w sobie poczulam to jeklam z wrazenia i rozkoszy.. byl taki delikatny.. kochalismy sie dluuugo .. w pewnym momencie sprawil mi przyjemny bol wiec pod wplywem rozkoszy wbilam mu paznokcie w plecy.. on zas sie szeroko usmiechnal .. w koncu oboje opadlismy obok siebie i wtulilam sie w niego ..

-kocham cie wiesz..-wyznal

-ja ciebie tez kocham..-usmiechnelam sie

wtedy jot jeszcze na chwile mnie pocalowal przy czym zrobil mi malinke..

-nie tylko nie to..-zasmialam sie

-teraz juz wszyscy wiedza ze jestes moja.. -zasmial sie

-wariat.. -wypalilam

-tez cie kocham ..

wtedy sie we mnie wtulil i obsypywal pocalunkami moja szyje

-masz zamiar spac?-zasmialam sie

-jasne.. dobranoc .. sloneczko..

-dobranoc..

wtedy juz lezelismy normalnie.. po jakims czasie zasnelam …

10. Trasa

~~z punktu widzenia Moniki~~:

jak wstalam rano to bartek jeszcze spal.. o dziwo.. wyplatalam sie z koldry i sciagnelam jego reke ze mnie.. i poszlam sie ogarnac.. wykapalam sie .. wlosy rozczesalam i sie ubralam

wtedy wyszlam z toalety bartek nadal spal.. zeszlam cicho na dol.. spotkalam na schodach olke

na sniadanie sobie zrobilysmy klopsiki ze sloika.. i chleb.. byly dobre bynajmniej jak dla mnie..

-jak ci minela noc?-spytalam jej i dalam troszke na talerzyk dla tigera

-calkiem sie wyspalam.. a tobie?

-fajnie.. moze byc.. ide na kolacje z jotem bo sie zalozylam z jotem co robiliscie.. ale efekt jest taki ze czy tak czy tak to i tak idziemy na kolacje wiec wiesz..-zucilam

-spalismy.. a kto mowil ze cos bedzie?-spytala

-no pewnie ze ja..-smialam sie

-mogliscie sie zalozyc wczoraj..-smiala sie

-hahahahahaha huuuu ostro..-smialam sie

-tylko mowie.. wyluzuj.. -smiala sie

wtedy na dol zeszla cala ekipa.. obie sie smialysmy i jot wypalil

-kurwa przegralem..

-wygrales spokojnie wygrales joteczku ty..-smiala sie

-jak to ?-zdziwil sie

-spalismy.. -wyjawila

-hahaha spooooko…-smial sie jot

-coo ?-zucil brk

-zalozyli sie czy bedziemy sie bzykac czy nie..- wyjawila

-ej jak mogliscie co ? wczoraj mogliscie..-smial sie brk

-hahahahahaha juz teraz wiem..-smialam sie

-ooooo prosze jacy szybcy…-smial sie jot

-a co ja sie bede pospolitowac ty… my nie wy.. sierotki.. -smiala sie olka

-jakie sierotki ?-zdziwilam sie

-bo sie zejsc nie umiecie..-zucil brk

-jaaaaa brk prosze cie nie cpaj..-wyjawilam

-no bo sie nie umiecie zejsc no..-ciagnal

-dobra idz zryc jak masz.. dzisiaj nie bede taka mila jak wczoraj..-wypalila

-hahahaha wszystko jasne..-smial sie meter

-meter.. nie wiesz o tym ze kobieta jak jeczy w nocy to nien warczy w dzien.. sprobuj kiedys..-smiala sie

-hmm trzeba to sprawdzic..-wyjawil

-wiec wlasnie.. a ze dzisiaj w nocy spalam to moge warczyc nie..-zucila

-no no… czemu nie..-zgodzilam sie

-wlasnie…

-dobrze ze nie na mnie..-zasmialam sie i podalam talerzyk z jedzeniem psa

-bez kitu solidarnosc plemnikow..-wyjawil gruby

-a wlasnie gruby o ktorej jedziemy w trase?-spytal go jot

-no jakos za godzinke dwie.. -zucil

-aha no spoko.. -zucil i zaczal cos glowkowac

-a gdzie jedziecie?-spytalam

-jedziemy jak juz.. i do bydgoszczy..-wyjawil gruby

-oooo prosze..-zasmiala sie olka

-no dokladnie dzis o 21 dajemy w estradzie..-zasmial sie gruby

-aha no to kozacko..-smialam sie

-a czemu kozacko ?-zdziwil sie meter

-bo my jestesmy z bydgoszczy.. -wypalila olka

-oooo to faktycznie kozacko..-zasmial sie bu

-gruby sluchaj .. podjechal bys pod Delicje jak bedziecie juz jechac?-wypalil jot

-no mozemy a czemu?-zdziwil sie gruby

-bo musze isc z monika na kolacje ale nie zdazymy wiec pojdziemy na obiad..-wypalil

-musze? -zdziwilam sie

-znaczy .. chce..-wydukal

-nic nie musisz.. mi to tito..-wypalilam

-wiec sie zbieraj.. -zucil jot

-ta zajebiscie spoko.. -smialam sie

-dobra to sie widzimy pod restauracja..-smial sie gruby

-nie masz nic przeciwko zebym sie nie przebierala..?-smialam sie

-jasne.. spoko.. ladnie wygladasz.. -wyjawil

-yhy dzieki.. -zucilam

-na serio..-smial sie

-dobra chodzmy juz..-zucilam i poszlismy do volvo

od razu ruszylam przed siebie a jot kierowal gdzie co i jak.. kiedy zajechalismy to mnie zatkalo..

wtedy weszlismy do srodka..

-witamy w restaurachi Delicja.. czy maja panstwo rezerwacje ?-spytala kobieta za stolkiem..

-witam.. nie ale chyba cos sie znajdzie..-zasmial sie uroczo jot

spoko .. chyba

-oczywiscie gdzie panstwo chcieli by usiasc.. w sali wschodniej zachodniej czy poludniowej..-wyjawila

ahaaaa

-poludniowej..-zucil obeznany

-zapraszam zatem..-zaprosila nas kobieta i zaprowadzila nas do stolika..

zajelismy stolik.. po chwili kolo nas byl kelner i podal nam menu.. kiedy na nie spojrzalam to z kazym daniem bylam coraz bardziej zalamana bo w zyciu tego nie przelkne.. nie ma opcji.. wtedy zobaczylam moje zbawienie.. ” pizza ”

-bartek..-zaczelam od razu

-wybralas juz?-spytal

-no wlasnie.. mial bys ochote moze na pizze?

-jasne czemu nie.. w zasadzie nie ma nic takiego co bym zjadl..-zasmial sie

-dokladnie.. to jaka?-zapytalam patrzac w menu

- Al prosciutto di Parma ? -spytal

-jasne czemu nie wlasnie tak sie zastanawialam..-zucilam

-no to wybralismy..

wtedy przyszedl kelner bartek zlozyl zamowienie i wzial 2 cole.. po czym kelner sobie poszedl..

-ladnie tu..-zucilam

-no fajnie.. calkiem nie najgorzej..

-nie no wystroj jest fajny..

-no zalezy co kto lubi.. -zgodzil sie

-dokladnie.. -zucilam tylko

-ogolnie to czemu nie chcialas w trase jechac.. ?-spytal nagle

-no a po co ja tam.. wystarczy ze wy jedziecie.. a po za tym nie lubie za dlugo siedziec z dupa..

-to jest autokar wiec mozna sie poruszac..-zasmial sie

-no tak ale to nie bedzie spacer w parku..

-no nie ale zawsze mozna postoj zrobic na jakies pol godziny..-wyjawil

-no jak by nie patrzec.. z reszta ja z olka to nie wiemy czy sie nadajemy na takie trasy..

-no co wy bedzie fajnie.. a czemu ?

-bo my jestesmy takie adhd-owce i nie usiedzimy w miejscu..

-wiesz zawsze bedziecie mogly biegac gora dol -zucil ze smiechem

-no o niczym innym nie marzylysmy..

-no albo polezec na lozku bo u gora sa lozka.. bedzie mozna lezec.. ksiazke poczytac.. film ogladac.. lapkiem sie po bawic.. pogadac.. lola zjarac.. -wymienial

-hahaha no to widze macie zajecie.. -zasmialam sie

-no zawsze jest co robic.. -smial sie

-hahahaha no to na bank.. -smialam sie

wtedy przyniesli nam pizze i nam ja pokroili.. po czym wzielismy sobie po kawalku.. po czym dalej gadalismy..

-ogolnie to dlugo mieszkalas w bydgoszczy..?-spytal

-18 lat..-wyznalam

-no to kawal czasu.. a dobrze znasz okolice ?

-powiem ci tak.. wzrokowo jestem dobrze obeznana ale po nazwach ulic to zawsze dzwonie do oli..-smialam sie

-aha ona jest od ulic a ty od obeznania wzrokowego..?-zasmial sie

-wlasnie dobrze rozumiesz..

-no to wiem do kogo sie zglaszac jak bede czegos potrzebowac.. a dacie rade nas oprowadzic..?-spytal

-no o to sie nie boj..olka na bank sobie poradzi..-smialam sie

-hehehe no to na pewno..-smial sie

-wlasnie.. a ty dlugo grasz z grubym ?

- od poczatku jego kariery jako grubson..-wyznal

-a no to juz kawal czasu..-zasmialam sie

-no calkiem dlugo.. az tacy starzy nie jestesmy..-zasmial sie

-nie o to mi chodzilo..-smialam sie

-nie no spoko.. -smial sie

-to dobrze ze sie zrozumielismy..-zasmialam sie

wtedy juz zjedlismy nasze kolejne kawalki pizzy..

-a wgl jakie miasta zwiedzacie jak jedziecie w trase…?

-zazwyczaj cala polska ale nie zawsze wypali bo nie wiadomo czy nas zaprosza czy nie..

-aha no tak w sumnie oni was zapraszaja..

-hehehe dokladnie.. to tez nie od nas tylko zalezy..

-no no rozumiem..

-no to spoko.. kiedys nam fanka dym zrobila ze odwolal gruby koncert ale to nie byla nasza wina tylko klub zrezygnowal.. no ale nie chciala tego zrozumiec.. no i juz jestesmy u niej na czarnej liscie… hehe wiec wiesz..-wyjawil

-kurde no to faktycznie.. ale to nie kazdy wie o co chodzi..

-no tak.. a my nie mozemy na forum tego napisac bo juz nas nie zaprosza do tego miasta wgl wiec tez lipa..

-heh potem wy byscie mieli kaszane..-zasmialam sie

-no moze nie tyle ja co gruby musial by wszystko wyjasniac i sie tlumaczyc i wgl.. jezeli chodzi o interesy to trzeba wszystko przemyslec..-wyjawil

-no tak to nie sa przelewki tylko normalne koncerty…

-no tak w sumnie racja a tak to powiedz cos o sobie..

-ja nie mam co o sobie opowiadac moje zycie nie jest takie kolorowe jak twoje..

-no co ty na pewno cos sie znajdzie..

-18 lat mieszkalam w bydgoszczy od 2 lat uciekam przed bylym mezem i za pare godzin jade z wami w trase.. wiec wiesz wszystko..-zasmialam sie

-hm to … chyba juz wszyscy wiedza.. -smial sie jot

-nie wszyscy wiedza ze 18 lat mieszkalam w bdg wiec jestes madrzejszy od innych..-zasmialam sie

-wow normalnie geniusz jestem..-smial sie

-jak kto woli..-zasmialam sie

-a tak na codzien czym lubisz sie zajmowac? jaka szkole skonczylas?

-skonczylam architekture.. lubie urzadzac mieszkania czasami sie zdarza ogrodki.. hehe a na codzien zajmuje sie jazda na motorze i volvo.. -zasmialam sie

-a cos mowilyscie o rolkach.. tez jezdzisz?-spytal milo

-tak .. ucze sie z olka sztuczek.. ale po ostatnim zbiciu kosci ogonowej dalysmy sobie przerwe na tym..

-a no to musicie kiedys pokazac.. u nas w rybniku chlopacy tez robia sztuczki wiec mozecie sie pouczyc… -zasmial sie

-moze kiedys.. heh widzialysmy… no pewnie ale to jak wrocimy do siebie..

-no dokladnie.. a skad wam sie te sztuczki na wszystkim wziely.. ?

-tak jakos.. zaczelo sie od samochodu bo widzialysmy film szybcy i wsciekli i to stalo sie nasza pasja.. po rozstaniu z bylymi mezami chcialysmy wtargnac na wlasnie zycie i zaczelysmy sztuczki na motorze.. a rolki byly od zawsze tylko kilka lat temu zaczelysmy sztuczki trenowac..

-a no to fajnie fajnie.. jestescie calkiem ogarniete w tym..

-no staramy sie bynajmniej..

-wiesz jest wiele osob ktore lubia wiele sportow ze tak to nazwe ale szkola sie tylko w jednym a wy wszystko.. po prosty szok.. nie jedna osoba by tak chciala zwlaszcza ze jestescie w tym dobre.. szkoda ze was wczesniej nie znalismy bo meter szukal kogos na rolkach do teledysku.. byscie sie pokazaly..-zasmial sie

-no szkoda.. ale moze i dobrze wyszlo.. nie jest tak dobrze jak na motorze..

-no ale zawsze.. bysmy sie chociaz wczesniej poznali..

-no ale nie wyszlo..

wtedy juz konczylismy jesc.. i bartek wzial znowu kole.. kelner zabral wszystko.. przyssalam sie do slomki i za razem wypilam polowe szklanki

-mialas pragnienie..-smial sie

-nie ale pewnie zaraz gruby podjedzie i bedziemy spadac..-zucilam

-to poczekaja chwile.. spokojnie..-smial sie

-no bez jaj.. a swoja droga.. moze wezmiemy im pizze do samochodu.. -smialam sie

-no co ty najedli sie w domu..-zucil

-oj przestan.. na wrazie co wezmy .. -ciaglam

-no dobra.. ale jaka ty decyduj..-wyznal

-olka lubi taka.. to wezmy ta.. -zucilam

-a to tylko dla oli?-spytal

-no raczej w wiekszej mierze..-zucilam

-okej to wezmiemy dwie..

-luzno ty wybierz chlopakom..

-luzno..

wtedy poczekalismy az zrobia nam pizze na wynos.. i wpadla cala ekipa do restauracji..

-siemka… najedzona?-smiala sie olka

-pelna pelna ale wlasnie robia dla ciebie pizze..

-no i dobrze ze o mnie pomyslalas..-smiala sie

-hahaha no wlasnie.. wam zamawial jot nie miejcie wiec do mnie pretensji..-zucilam

-luzik .. a jak tam sie obiad udal?-spytal gruby

-pozytywnie.. a co ciekawski ?-spytalam

-no raczej..-smial sie

-i tak sie nie dowiesz..-smialam sie

-ale ja sie dowiem..-zucila olka

-moze moze jak mnie namowisz..

-joo ja cie zawsze namowie..-zasmiala sie

-spoko spoko..-smialam sie

-jak nie bedzie chciala powiedziec to od razu z patelnia wyskocze i bedzie spowiedz..-smiala sie

-nie boje sie ciebie..-wyznalam

-no ja wiem.. to co jadymy.. ? -spytal meter

-chwila pizza idzie..-zucil jot

-no to idymy..-wypalil bunio i poszli przed siebie

spojrzalam na jota z mina wtf a ten tylko wzruszyl ramionami.. wstalismy od stolika jot wzucil kilka banknotowo do pokrowca z rahunkiem.. wzielam pizze i wyszlismy do auta..

-daj wezme..-zucil

-spoko nie wyczerpales ze mnie sily..-smialam sie

-luzno.. ale nie wypada zeby kobieta niosla..-smial sie

-nie wypada zeby ona nie dotarla do auta.. -smialam sie

-ja jestem pelny nie wiem jak ty.. -zucil

-ja tez.. tak ze .. nie moge patrzec na to..-smialam sie i pokazalam parujace pudelko

-bleee ja tez..-smial sie

wtedy wchodzilismy juz do samochodu.. autokar byl wielki nie powiem ze nie.. poszlam i polozylam pudelka chyba w saloniku nie wiem.. byly dwie sofy i stolik na srodku.. jot sie zasmial i poszlismy na gore do reszty.. tam byly rozlozone lozka.. od wejscia na lozku siedzial na swoim .. meter na przeciw niego bunio.. za nimi siedzial gruby i majkel.. zaraz za nimi brk z olka na jednym lozku podeszlam tam i usiadlam na jednym wolnym lozku.. kolo mnie usiadl jot..

-to jadymy..-zasmialam sie i wtedy jak na psia kosc kierowca ruszyl..

-hahahaha dobre..-smial sie brk

-ma sie to wyczucie..-zgodzilam sie

-po prostu glupi ma szczescie..-smiala sie olka

-chuj ci w dupe..-smialam sie

-chuj ci w nos.. bo w dupe to przyjemnosc a w oko za wysoko.. -zucila

-a ci w usta..-smialam sie

-japa tam..-smiala sie

wtedy juz jechalismy

-a wgl wzielas jakies nasz rzeczy ?-spytalam

-no co bys beze mnie zrobila..wzielam ci sexi pidzamke.. koronkowa przezroczysta ta czerwona i czarna moze byc?

-pojebalo cie? dobrze wiesz ze tego nie nosze..

-wiec czas zaczac..

-jasne nie ma sprawy tylko nie przed cala 3oda..

-wzielam ci tez te przezroczyste stringi z kompletu i ten przezroczysty krotki szlafrok z koronki..-zucila

-aha.. jot mam nadzieje ze masz dres na zbyciu..-zucilam

-pewnie sie by cos znalazlo..-zucil

-nie ma spania w dresie spac trzeba w pidzamie..-zucil meter

-nie w takiej gdzie wszystko ci widac..

-oj nie wszystko to ze ci nawet tylka nie zaslania to nie wszystko..-zucila olka

-super swietnie.. nie krempujcie sie.. moze chcecie zalozyc.. olka pozyczyc ci jeden komplet ..?

-nie dziekuje ja takich nie nosze..-zucila

-a ja nosze? ta ty nie nosisz a kto ma pol szafki koronek ?

-to ze mam pol szafki to nie znaczy ze nosze..

-teraz masz bynajmniej dla kogo je ubierac..

ale ja tego nie nosze..

-ta to ja co noc zmienialam pidzame

-oj spadaj czepiaj sie siebie.. kiedy to bylo..

-ja nie mam nic sobie do zarzucenia.. jakos chwile przed przybyciem chlopakow..

-to bylo dawno teraz nie nosze..

-a swoja droga macie tu prysznic czy cos?-spytalam nagle

-wyobraz sobie ze mamy wszystko.. fajnie nie.. -zucil majkel

-woooow szacun.. to sie ciesze.. ze macie.. -wyznalam

-mozna tu zapalic?-spytala olka

-jasne tylko ze na dole i otwieramy okno.. -wyjawil bunio

-tak wiemy buniulku.. -zasmialam sie i wtedy wstalam z lozka po chwili olka stala obok mnie

-idziesz buniusiu zapalic?-spytala olka

-yyy spoko moge isc..

-a ty idziesz jotulku?-zasmialam sie

-jotulku? dobrze moniulku..-smial sie

-eee nie pozwalaj sobie..-smialam sie

-dobra dobra brkusiu idziesz zapalic?-spytala olka

-dobrze oleczkusiu..-zasmial sie brk

wtedy zeszlismy juz na dol zeby zapalic..

-jak ty sie do mnie odzywasz?-spytala olka brk

-normalnie tak jak ty do mnie..-smial sie

-wlasnie nie normalnie to ty masz ksywe a nie ja..-zucila

-to ci wymysle jakas..

-ja juz mam ksywe innej nie potrzebuje.. -wyznala

-jaaaa kogut i chuj..-smialam sie

-nie kogut tylko klawy kogut..

-jak chuj..-smialam sie

-klawy kogut ? spoko ciekawe..-smial sie brk

-miales kiedys irokeza?-spytala

-no nie bo z czego..

-no wlasnie..

-taaa

-a ty mialas?-spytal

-oczywiscie nawet mam zdjecia..-wyjawila

-ooo prosze to pokaz..-smial sie gruby

-chcial bys nie.. ogladac takiego pieknego chlopca.. monika sie prawie na mnie zucila z gwaltem.. -smiala sie

-noo jasne laska z irokezem zajebistee ..-smial sie gruby

-no ty jak sie ubralam jeszcze w brata ciuchy to wygladalam jak facet.. -zucila

-noo ale cycki bylo widac..-smialam sie

-nie bylo..

-bylo

-nie az tak

-jak ktos patrzyl na ryjec to co sie dziwisz.. a jak sie patrzy po calosci to widzial ze sa gorki no kurwa..

-dobra dobra nie pizdzij.. mialam irokeza i bylo zajebiscie

-no tym bardziej jak ci trzasnelam drzwiami przed nosem..-smialam sie

-oj tam oj tam.. jak sie idzie w 3 kolorowym irokezie.. a dzien wczesniej wlosy prawie do pasa.. -zucila

-no bywa jak komus palma odbije.. dlatego teraz masz do polowy plecow a nie do poczatku dupy..-smialam sie

-wlosy nie zeby odrosna.. -zucila

wtedy kazdy juz mial swoja paczke papierosow w reku..

-chcesz?-spytal mnie jot i podal wyciagnietego lekko malboro..

-spoko dzieki..-zucilam

-chcesz?-spytal olke jot

-no spoko spoko.. dzia..joteczku..-smiala sie

-luzno oleczku..

wtedy zapalilysmy a bunio otworzyl okno.. usiadlam grzecznie z boku przy oknie zeby nie bylo ze ja naczadzilam.. a olka zaraz kolo mnie usiadla..

-wiec.. jak tam bylo?-spytal mnie meter i sie przysiadl

-yyy pizzy nie jadles to masz na stole.. nie wiesz jak sie pizze je..?-smialam sie

-hahahaha pizze jedliscie.. no to ladnie a jaka..-spytal meter

-no tak sama wybralam wolalam to niz jakiegos kraba.. jakos taka z szynka wloska i rucola.. -wyjawilam

-no tak .. ochyda.. -wypalila ola

-bez kitu nawet jot stwierdzil ze woli pizze..-zasmialam sie

-nie watpie..-smial sie meter

-no jakas masakra.. nie dziwie mu sie..-wypalila ola

wtedy juz spalilismy szlugi i z ola poszlysmy po lapka.. usiadlysmy kolo siebie kolo mnie usiadl jot i bu a kolo oli brk i gruby na przeciw Majkel i meter.. zerknelam co robi ola a ta juz pisala na fb z ziomkami.

-hahah ta juz pisze..-smialam sie

-no trzeba 2 lata ich nie widzialysmy -wypalila

-no stesknilam sie za nimi..

-ja tez dlatego pisze..

-co to za znajomi ?-wypalil Bu

-starzy znajomi.. poznacie..-zasmialam sie

-spoko..-zasmiali sie wszyscy

ja tez smigalam na necie i sprawdzalam swoje fora.. wiec luz jot zerkal mi przez ramie tak jak bu.. sie smiali pod nosem ale sie nie odezwalam..

-co tam robicie?-spytal gruby

-gadam z ziomkami.. i sprawdzam co sie dzieje na swiecie..-smiala sie olka

wtedy obie wbilysmy na fotke olka miala 15 wiadomosci.. u mnie nie bylo lepiej bo mialam tylko 2 wiecej..

-spoooko..-smialam sie do oli

-hahahhaa na fakcie..-zasmiala sie

wtedy zaczelam czytac wiadomosci.. ” siemka ladny profilek poklikasz? ” „to co kiedy sie widzimy piekna? ” spojrzalam na olke i jej pokazalam..

-hahahhaa mam to samo i to odd tego samego ziomka..-smiala sie

-hahaha luzno dobry ziom..-smialam sie

-jebie kopij wklej i wysylam wszystkim..-smiala sie

-hahaha tez mozna..

-az tak was tu lubia?-spytal bu

-ha a jak .. co lepsze zapraszaja na randki..-smialam sie

-hahahha co za typy … to juz musza byc desperaci..-smial sie jot

-desperaci? tez jestes desperatem?-smialam sie

-nieeee ja nie.. ale ja cie znam realnie.. a oni nie.. wiec wiesz..-zucil

-skad wiesz moze i nas znaja..-zucila olka

-a znaja?

-no z niektorymi sie widzialysmy..-zucila

-bylyscie na randce z obcym napalonym idiota?-oburzyl sie brk

-niee po prostu spotkanie zapoznawcze i nie koniecznie napalonym.. tez jestes napalonym idiota?-smiala sie olka

-nie bo ja to co innego..

-taak jakos watpie..

-a ja nie..

-no niby czemu..?

-bo my sie poznalismy w realu i to przez przypadek zupelnie tak jak byc powinno a nie pisze do ciebie stary chuj siemka przelecimy sie..-oburzyl sie brk

-no a ja odpisuje oczywisacie a kiedy i gdzie..

-ta jasne.. sraj ta fotke i ja usun..

-oj przestan i tak wiecznie sie wykrecam ze a to nie moge bo w pracy a to to a to tam to.. a bynajmniej jest zwala..-smiala sie olka

-to teraz masz juz chlopaka i nie ma pisania ze starymi chujami..

-wiem.. a i tak sie z nimi nie umawiam tylko zazwyczaj gadamy o bzdurach.. -wyjawila

-ej brk wyluzuj wiesz jak sie mozna posmiac z tych tempych dzid..-smialam sie

-ale to sa obcy kolesie..

-oj wyluzuj.. no juz oddychaj..-smialam sie

-wdech wydechy wdech wydech.. -mowila olka pokazujac reka

-oj wy to macie banie poryte dopiero.. pisac z jakims debilem i nie wiesz kto jest po drugiej stronie..-wyjawil jot

-tak tranwestyta.. -zucilam

-a skad wiesz ze nie?-spytal

-bo juz sie kilka razy przekonalam i nie ma sie czego obawiac..

-kiedys mozesz sie przejechac..-wyjawil zaniepokojony

-chillout.. spokojnie.. -zasmialam sie

-ja jestem spokojny ale to jest grozne..-wyjawil

-dobra potem im odpisze juz wychodze z tego..-wypalilam zirytowana i wylaczylam w chuj lapka i odlozylam go na stol

-happy?

-tak dziekuje..

-sraj sie..-zucilam pod nosem

wtedy bez niczego chwycilam pudlo pizzy i wzielam ja na kolana..

-nadal glodna?

-nie ale jak sie denerwuje to jem..

-a czym sie denerwujesz?-spytal gruby

-jak ci taki steka nad uchem to sie denerwujesz..

-hahahaha jak to jot on zawsze steka az wysteka..-smial sie brk

-no ty tez stekasz nie jestes lepszy..-zucila olka

-hahahhaa no i bardzo dobrze..-smial sie brk

-ale bynajmniej mamy swiety spokoj od napalencow..-zucil jot

-no nie wiem czy tak dobrze i spokoj.. jeszcze sa telefony..-zucila olka

-jaaaa juz zobaczysz ta fotke jak swinia siodlo..

-yyyy mozna pisac sms-y…

-i tak cie oducze od obcych..

-ciekawe..

wtedy wzielam kes pizzy i podalam reszte pudla z pizza dalej w obieg.. olka tez sobie wziela kawalek.. i podala dalej..

-chcesz gryza?-spytala olka brk

-no ba..-smial sie i ugryzl pol kawalka

-spoko nie krempuj sie.. a z drugiej strony jak bys nie chcial to bys wzial pod przymusem.. -wyjawila

-no wiem dlatego sie zgodzilem

-haha to dobrze ze wiesz..

kiedy skonczylismy jesc to dojezdzalismy na mniejsce.. zajechalismy pod klub i chlopacy sie zajeli sprzetem.. a my sobie przed wejsciem zapalilysmy.. kiedy skonczylysmy.. to chlopaki byli w srodku a ochrona do nas zucila..

-jeszcze nie ma koncertu prosze poczekac az sie zacznie..-wypalil za nami stali juz ludzie i kilka ciekawych typkow

wszyscy nasluchiwali co sie dzieje

-slucham? ale my nie na koncert tylko z chlopakami jestesmy..-wypalilam

-tak a ja jestem madonna..-zucil

-no jakos ci do niej brakuje wiec mnie przepusc..-wypalila olka i chciala wejsc

-powiedzialem ze nie.. jak bedzie czas to wejdziecie..-wypalil chardo i nas chamsko pchnal do tylu

-kurwa idz po grubego to sie przekonasz-zucila juz wsciekla olka

-jakos mi sie nie chce..

-dobra ola ja zdzwonie po nich..-zucilam

-to dzwon bo go rozkurwie..-wypalila

po kilku probach w koncu odebral ..

-kurwa gruby.. gdzie ty masz fon do chuja..

-no my tu sprzet rozkladamy a wy gdzie?

-kurwa przed klubem i nie chce nas wpuscic..-wyjawilam

-jak to nie chce?

-no nie chce mamy czekac az zaczniecie koncert..

-pojebalo go?

-to rusz swa szanowna ciezka dupe i wyjdz po nas moze co ? bo my juz troszke tu stoimy a sie robi chlodno..-wyjawilam

-dobra dobra zaraz bedziemy..

-zapierdalaj a sie nie spiesz powoli..-zasmialam sie

-hahaha spoko..-smial sie

wtedy schowalam fona i ochrona nas zmierzyla

-i tak nikt po was nie wyjdzie typowa sciema..-smial sie

wtedy ktos sie poszarpal z drzwiami i wypadla cala ekipa..

-kurwa kotek ja sie martwie gdzie mi sie schowalas a ty tu marzniesz..-zucil brk i sie w nia wtulil

-bym byla gdyby mnie wpuscili..

do mnie zas podbil jot i meter

-a ty co .. myslisz ze jak ladnie wygladasz to cie wpuszcza za free..-smial sie meter

-hahaha pojebalo cie.. wez wyluzuj co.. ja zawsze ladnie wygladam w porownaniu do ciebie..-smialam sie

-uuuu stary musisz o siebie zadbac..-zasmial sie jot

-a wgl to co sie tu dzieje?-spytal gruby i stanal miedzy mna a olka

inni zas byli oszczani ze chlopacy wyszli przed klub

-nie mozemy kazdego wpuszczac kto powie ze jest z wami..-wyznal ochroniaz

-to trzeba bylo sie upewnic a nie..-wypalil gruby

-nie bo mu sie pizdy nie chcialo ruszyc..-wyjawila olka

-i no wlasnie dzieki panu bedziemy mieli opuznienie.. wiec wiszelkie pretensje to nie do nas..-wypalil gruby

-ale niech mnie pan zrozumie tu kazdy moze powiedziec ze jest z wami..a potem by bylo ze nie dopilnowalem..-wypalil koles

-to od teraz masz je wpuszczac.. -wypalil brk

-dokladnie a jak nie to dzwoncie do nas macie kazdego z nas numer wiec nie musicie tylko do tomka dzwonic..-wyjawil jot

-no dobra juz dobra.. mozemy wejsc zimno mi..?-oburzylam sie

-no mi tez mi tez.. wchodzimy?-zucila olka

-trzymajcie..-zucil brk i podal oli bluze a mi gruby..

-dzieki.. ale chyba teraz wejdziemy co ?-spytala olka

-no teraz tak..-zucil gruby

-no bo wy zamarzniecie..

-jak gruby sie zesra w autokarze to nie bedzie zimno..-smial sie meter

-hahahaha nie chcemy sie przekonywac-smiala sie olka

wtedy juz weszlismy do klubu.. chlopacy dalej sie zajeli sprztem.. a my z olka im pomagalismy i ustawilysmy barierki itd.. potem zajeli sie naglosnieniem.. brk od razu postawil 2 krzesla przy sobie przy sprzecie wiec mialam zwale.. potem zaczeli sie schodzic ludzie wiec stalismy tam gdzie mlodziaki zajmujace sie videorelacja.. potem poszlismy do chlopakow za kulisy szykowali sie juz do wyjscia..

-podskoczycie wlaczyc muzyke na wejscie.. ? bo brk jebnal sie..-smial sie gruby

-jasne a ktorym?-smialam sie

-yyyy dobra ja pojde..-smial sie bunio zjdla koszule i wskoczyl na scene wlaczyl muzyke i wrocil do nas.. posiedzielismy jeszcze z nimi spalilismy po lolku i wypilismy piwko.. wtedy chlopacy na nowo sie ogarneli i zaczeli wychodzic na scene.. usiadlysmy sobie na scenie z boku tak ze nas nie bylo widac.. koncert byl mega .. rozkrecili go szybko.. kiedy juz byl chill to brk po nas wskoczyl i zaciagnal nas kolo sprzetu zebysmy usiadly.. my sie rozwalilysmy na krzeslach i gadalysmy o swoich sprawach.. co 5 osoba lupala na nas wscieklym okiem.. a sala byla pelna mordek.. zazucilam sobie kaptur grubego na leb zeby mnie nie bylo widac olka to samo i obie sie zaczelysmy smiac z rozmiarow tych bluz.. wtedy podbil do nas jot..

-przyniesli byscie zgrzewke wody.. ?-spytal

-dobra luzno..-zasmialaysmy sie

poszlysmy po zgrzewke wody ale ja wzielam jedna tak jak olka i podeszlysmy przy scianie do stolika kolo sprzetu i postawilysmy je na stole.. potem je otworzylysmy zeby chlopacy sie nie musieli meczyc w trakcie koncertu.. wystawilysmy kilka butelek.. i sie smialysmy ze nie mamy sily ich otworzyc.. brk tez sie z nas smial.. i sie na nas patrzyl.. w koncu cos tam napstrykal i do nas podszedl i sie smiejac zucil do nas

-to my dajemy koncert a wy sily nie macie?-smial sie

-hahahaha bywa..-smialam sie

-dajcie to.. -smial sie

-no masz gorylu..-zasmiala sie olka

ten tylko otworzyl te zgrzewki i wrocil do sprzetu majac mine typu ze jestesmy nie mozliwe.. smial sie pod nosem.. i zajal sie dalej sprzetem.. wtedy do nas podbili meter i jot.. staneli za nami wycieraja swoje mokre koszulki w nas..

-fajnie dzieki..-zucilam

-oj sorry..-smiali sie

-spoko bede jebac..-smiala sie olka

-tylko nie jebac my pachniemy..-zucil jot

-ta szczegolnie z pod pachy..-smiala sie olka

wzieli sobie butelke wody i odchodzac na scene sie do nas usmiechali.. dziewczyny nas zabily wzrokiem.. usiadlysmy grzecznie na krzeselka i czekalismy na koniec koncertu.. nie powiem spodobalo mi sie to co robia na scenie.. mnustwo energii i to pozytywnej.. smianie sie i wyglupianie z ludzmi.. fajna sprawa.. po koncercie ktory w koncu dobiegl konca pomoglismy zebrac im sprzet.. troche pocharatalam sobie nogi ale coz.. widzialam ze olka rece tez ma zadrapane ale co tam.. kiedy juz wszystko bylo spakowane to wyszlismy z chlopakami do fanow.. mimo ze sie upieralysmy ze my tam nie idziemy.. kiedy chlopacy robili sobie zdjecia z nasza pomoca bo my pstrykalysmy im fotki z kims i rozdawali autografy to laski prawie nas mordowaly wzrokiem.. wtedy jedna do nas podeszla..

-wy bylyscie na scenie ? dobrze mi sie wydaje..?-spytala

-tak bylysmy..-zucila olka

-znacie ich?-drazyla

-tak.. mozna tak to ujac..-wyznalam

jestescie fankami?

-yyy nie.. kolezanki..-wyznala olka

-a wiecie czy oni sa zajeci.. ?-spytala

-jak chcesz sie dowiedziec to sama sie zapytaj..-zucilam

-dokladnie my nie bedziemy nic gadac..-wyznala olka

-no bo to glupio tak podejsc i sie zapytac ich…

-normalnie jak do zwyklego czlowieka podchodzisz i mowisz sorry zajety jestes masz babe czy nie masz.. -zucila olka

-inaczej jak wy mi powiecie a oni..

-no fakt lepiej to uslyszec z ust idola..-zgodzila sie olka

-no ale oni mi nie powiedza..

-powiedza jak normalnie zapytasz a nie jak fanka..-wyznalam

-czyli jak mam zapytac?

-siema masz kobiete? proste?-zucila olka

-no niby tak..

-no to wlasnie..

-dobra sprobuje..

wtedy podbila do brk..

-siemka masz kobiete?

ten sie na nia spojrzal jak na ufo..

-co za debil..-zucilam do olki

-i to jaki..

-czesc.. eemm.. no tak mam a czemu pytasz?

-tak jakos.. spoko spoko.. farciara..

-noo pewnie..to ja mam szczescie-zgodzil sie

-nie powiedziala bym..-zucila fanka

-ale ja tak.. -wyznal

wtedy podbila do bunia..

-siemka masz kobiete .. ?

-hej no mam..

pogadala z nim chwile i poszla do majkela

-siemka masz kobiete..

my z olka jebalysmy ze smiechu.. co za debilka.. wtedy do nas podeszla i zucila..

-wszyscy zajeci..-jekla

-a pytalas wszystkich ?-spytala olka

-no gruby wiadomo ze ma meter tez .. wiec zostal jot..-wyznala i od razu do niego podeszla a my smialysmy sie az do lez..

-siemka masz kobiete?

wtedy juz sie smialysmy na cale gardlo ale ona sie nie zczaila.. tylko gruby na nas spojrzal i sie zasmial widzac nasz ubaw ..

-juz prawie tak.. -wypalil

-aha prawie.. to moze dasz sie namowic na kolacje?

-yyyy raczej nie.. emm bo to jest kwestia dni.. kiedy juz bedziemy razem.. -wyjawil

-jak chuj..-zucilam do oli

-nie chce zeby sie lepila.. a z reszta to prada..

-chcesz mi cos powiedziec?-zasmialam sie

-nie to nie dlugo ty mi powiesz…

-yhy jasne..

po tym wszystkim chlopacy jeszcze sie pomeczyli z fankami.. wtedy znowu do nas podeszla

-kurde on tez juz jest prawie zajety..

-przykro nam..-zucila olka

-no a jak mu sie zapytalamj czy pojdzie na kolacje to powiedzial ze to kwestia kilku dni czaicie… jeszcze dumny jak paf pewnie suka na pieniadze leci..-wyjawila

-nie wiadomo..

-wy wiecie powiecie mi coooo

-wiemy owszem nawet mamy zamiar je poznac.. 2 z nich juz znamy ale nie bedziemy rozmawiac o nich wbrew  ich woli..-zucila olka

wtedy brk do niej podbil robiac dziubek na buziaczka i ja pocalowal a ja jeblam smiechem na cale gardlo tak ze wszyscy sie spojrzeli z ekipy.. no i fani tez ale skakalam w miejscu i plakalam ze smiechu.. a ta laska stala wmurowana..

-hahahahaha bartek kocham cie..-smialam sie do brk

-co ja zrobilem?-zdziwil sie

-no wlasnie nic.. podeszles wystarczy.. gdzia ta mordke wystawiasz..-zucila olka  a ja nadal sie smialam

-ale cooo ?

-bo ja cie nie chcialam wydac ze ja to twoja girl a ty podchodzisz z dziubem nastawionym..-smiala sie

-to ty jestes jego dziewczyna?

-nie moje odbicie w lustrze..-smiala sie olka

-rzeczywiscie jestes spoko..-wyznala laska

wtedy do nas podbil gruby meter i jot.. z czego jot sie o mnie oparl..

-o nie moj drogi panie.. ja nie bede podpieraczka..-smialam sie

-oj wybacz..-smial sie

-a co sie dzieje co nas ominelo?-spytal gruby

-nic kurwa..-smiala sie olka

a ja jak na spowiedzi im opowiedzialam.. ci jak jebli smiechem to z echo poszlo..

-hahahahahaha ty geniuszu ty..-smial sie jot

-no nie obrazaj mi tu meza.. chamie ty… geniuszu..-smiala sie olka

-hahahahaha bo to brk.. -smial sie gruby

-tyyy bo sie policzymy inaczej..-smiala sie olka

-ojebana jestem i idzie z tym pyszczkiem i muach muach muach… jebalam normalnie..-smialam sie

-jetses genialny..-smiala sie olka

-a skad ja mialem wiedziec..

-logika gadala z nami a potem poszla ci sie zapytac czy masz dupe.. kurde..

-nie zwracam uwagi na takie cos..

-jaaaasne przeciez nas obcinales.. -wypalila ola

-wydaje ci sie..-wypalil

-kochanie mialam na ciebie oko..-smiala sie olka

-a nie tylko ja obcinalem jot tez..

-ale jot nie muckowal sie nie szedl z pyskiem przez pol pola..

-hahaha bo jot jeszcze nie moze..

-no tak ale sam fakt..

zabilam olke wzrokiem

-i nie bedzie ..-smialam sie

-no zobaczymy.. -zucila

-oj no dobra skad mialem wiedziec a jedna fanka to nie wszystko.. -smial sie

-juz jestes w necie czlowieku..-smialam sie

-no z naglowkiem ” Dj Brk biega po miescie z rozdawaniem buziakow ”

-hahahahahaha dobre..-smial sie gruby

-no nie wiem czy takie dobre.. pozniej sie beda czepiac tam do niego.. jak wjadez ta patelnia to leb nad lozkiem..-wyjawila

-hahahaha spooko..-smiali sie chlopacy

wtedy dalej rozdawali dalej autografy i robili sobie zdjecia.. kiedy skonczyli to zajechalismy do hotelu i wynajelismy pokoje .. olka miala pokoj z brk gruby z metrem  bunio z majkiem wiec mi zostal jot spoko przyzwyczajam sie..

-czemu nikt nie chce miec pokoju z jotem?-spytalam kiedy szlismy do pokojow

nikt nie odpowiedzial i sie zwineli do pokojow..

-aha..-zucilam tylko

udalismy sie do pokoju.. tam od razu otworzylam torbe w ktora spakowala olka.. i zamarlam ona na serio wziela mi te pidzamki.. wzielam najbardziej odpowiednia.. i poszlam sie kapac.. wyluzowalam pod prysznicem.. ogarnelam sie i ubralam z krzywa mina w to

do tego szlafrok:

 

szybko wskoczylam pod koldre jednak widzialam ze jot mnie zmierzyl..

-wolne..-zucilam

-ladna.. pizamka..-zucil

-dziekuje..-wypalilam i sie schowalam pod koldra

zabije ja…

wtedy jot poszedl sie kapac.. wtedy przygasilam swiatlo i wlaczylam tv .. chwycilam pilot i sie zucilam pod koldre..leciala jakas komedia spoko.. po paru minutach wyszedl w bokserkach i sie polozyl do swojego lozka.. tez chyba ogladal nie wiem… poczulam jak robi sie goraco..

-bartek?-spytalam

cisza… cholera zasnal.. zdjeclam szlafrok i polozylam obok lozka.. odkrylam sie lekko koldra i ogladalam dalej film.. goraczka w pokoju nie dawala mi o sobie zapomniec.. nie moglam sie skupic na filmie..

-nie wytrzymam no..-dodalam sobie pod nosem

wyskoczylam na paluszkach z pod koldry i powoli szlam do okna tak zeby go nie obudzic.. chwycilam za klamke i pociaglam ja w bok.. lekko skrzypla.. zajebiscie 5 gwiazdek ma ten hotel.. fajnie.. spojrzalam na jota ani drgnal.. pociagnelam klamke do gory i skrzyplo glosniej.. pociagnelam ja do siebie zeby uchylic okno

-goraco ci?-uslyszalam i odskoczylam opierajac sie o parapet i trzymajac za serce

-nie strasz..-wypalilam

-sorry..-zasmial sie i mnie zmierzyl

-nie krempuj sie.. -wypalilam i spalilam buraka..

-nie krempuje.. -zasmial sie

-widze wlasnie..-wypalilam i trzymajac rece pod pachami udalam sie lozka gdzie jot nie spuszczal ze mnie oka a to nie pomagalo w pozbyciu sie buraka..

-podobal ci sie obiad?

-no spoko..

-to fajnie..-zasmial sie

-taaa..-zasmialam sie

-to ciesze sie bardzo.. tylko wybacz ze akurat ze taka restauracja ale byla najlepsza w rybniku..

-luzik.. nie ma sprawy.. no najwidoczniej czasami kebab tez jest dobry..-zasmialam sie

-hehe no tak.. ale nie koniecznie na randke..

-myslalam ze to wypad przyjaciol..-zachnelam sie

-a jednak..

-hm.. nie wiedzialam ze to randka.. jak bym wiedziala to bym sie lepiej przygotowala..-zasmialam sie pod nosem

-bylo swietnie.. nie martw sie..

-to ciesze sie ze cie nie zanudzilam.. hm.. inne fanki by jednak lepiej sie ogarnely.. i cie staraly sie lepiej zabawic.. -smialam sie

-bylas soba.. a to najwqazniejsze.. -wyjawil

-no to chyba ma jakies znaczenie.. zgadzam sie..-wyznalam

-wlasnie a mi sie bardzo podobalo..

-hehehe no to fajnie..

-a ja cie nie zanudzilem..?

-jak by tak bylo to bys dostal kawalkiem pizzy.. -smialam sie

-czyli nie.. to ciesze sie bardzo.. -zasmial sie

-hehehe wlasnie..-zasmialam sie

-a ogolnie to jak ci sie podoba?

-w sensie trasa?

-no ogol to tez..

-hehe no bardzo jak narazie nie mam sprzeciwow..

-to sie ciesze .. a jeszcze.. nas oprowadzicie jutro po bydgoszczy wiec mysle ze sie zapowiada fajnie

-no mam nadzieje ze sie nie zgubimy..-zasmialam sie

-hehe damy rade.. przeciez troche ogarniasz..

-no tak.. ale jak co to mamy ole przewodnika..

-a jak… razem dacie rade-zasmial sie

-no pewnie ze tak..

-a moze zmienilas zdanie..

-w sensie?

-no wiesz.. ja .. i ty… -zajaknal sie

-wydaje mi sie ze czas wszystko zalatwi..

-czsami czas to nie wszystko a mi chodzi o to ..  czy myslalas zeby dac nam szanse..-wypalil jakajac sie

-yyyy… no powiedzmy ze pomyslalam o tym…

-i co wywnioskowalas?

-ze jestes fajnym facetem.. ale troche sie boje..

-ja cie nie skrzywdze .. ty tez jestes cudowna kobieta..

-dziekuje bardzo.. ale.. ciezko bedzie przelamac moj uraz do zwiazkow..

-w koncu musisz sie przelamac bo czym dluzej zwklekasz tym.. bedzie gorzej .. a mi na tobie zalezy .. i nie pozwole cie skrzywdzic..

-wiem.. ale jednak strach zostaje.. hm.. zalezec to mi zalezy.. ale nie zawsze to idzie w parze ze szczesciem..

-moge ci pomoc sie przelamac.. wiec daj nam szanse nie pozalujesz .. ja zrobie wszystko zeby cie uszczesliwic..-wyznal uroczo

-jak niby chcesz pomoc… ? moze i bym chciala ale strach bierze gore.. -wyjawilam

po chwili jot wstal i usiadl u mnie na skraju lozka.. wiec opatulilam sie koldra i tez usiadlam .. bez siary ze ja leze a on siedzi ..

-moge ci pomoc jesli mi pozwolisz..

-okej ale jak?

-pokazac ci jak ??

-zalezy jak -zasmialam sie skromnie

-nie skrzywdze cie

-no dobra.. -wypalilam niesmialo..

wtedy on sie delikatnie przysunal i musnal moje usta.. kiedy sie zorientowal ze nie zaprotestowalam to zaczal poglebiac pocalunek .. nie wiem czemu ale nie przeszkadzalo mi to a co lepsze sama tego chcialam.. moje rece zawisly na jego karku i zaczelam go masowac.. zas bartek jedna dlonia trzymal moj policzek a druga objal w pasie.. w koncu sie ode mnie oderwal..

-yyy okej .. nie spodziewalam sie tego..-wypalilam niby w szoku..

-prosze.. nie oszukujmy sie.. daj nam szanse.. obiecuje ze nie zawiode..

-w sumie mozna sprobowac… ale nie obiecuje kokosow.. -wyznalam

-dziekuje.. jestes cudowna..-wyznal i znow mnie pocalowal .. trwalo to dosc dlugo..

pozniej gadalismy tak dlugo.. a jot mial wielki usmiech na twarzy.. nie powiem bo ja tez sie cieszylam

-okej czas spac..-zasmialam sie

-no tak racja jutro dlugi dzien a jest 4:20 -zasmial sie

-okej dobranoc-wypalilam

-dobranoc skarbie..

wyznal po czym mnie jeszcze pocalowal.. co mnie zdziwilo to to ze polozyl sie jak by nigdy nic kolo mnie i sie przytulil.. ale spoko.. nic nie mowie.. po jakims czasie zasnelam ..

 

~~z perspektywy Oli~~:

kiedy poszlismy do pokoju to bartek poszedl sie wykapac.. ja zas siedzialam w telefonie.. i mialam zwale..z akcji na koncercie w koncu odlozylam kome.. i przyciagnelam moja torbe do lozka.. kiedy mialam szukac pidzame to wyszedl bartek z lazienki..

-wolna..-zasmial sie

-jasne..poszukam pidzame-spojrzalam na niego byl w zółtych bokserkach.. rozpielam torbe i myslalam ze jebne… zawiesilam sie nad nia..

-co jest ?-wypalil

-yyymm monika mnie przepakowala,,. -wyznalam przerazona..

-a co takiego zrobila?

wtedy wzielam w garsc koronkowe stroje i mu pokazalam

-to.. zrobila..

-dla mnie bomba…-zasmial sie

-ale dla mnie nie..

-jakos to pogodzimy

wtedy jak na zlosc szukalam normalna koszulke do spania ale nic nie bylo.. zalamana leglam na lozku..

-nie ma.. normalnej koszulki.. uzyczysz swoja..?

-nie kochanie kazdy spi w swoim mozna zawsze bez.. przeciez juz cie widzialem nago wiec czego sie wstydzisz.. w takiej pidzamie bardziej mnie podjarasz.. chociaz jezeli nie masz ochoty to bedzie lipa bo .. pewnie ja bede mial..-wyznal i mnie cmoknal w usta

-ale ja nie lubie takich pidzam .. wiem ze widziales i sie nie wstydze ..  -wyjawilam

-to czas polubic bo twoj facet bardzo lubi.. i bardzo lubi twoje cialko..

-ehem.. to ide sie kapac.. -wypalilam i wzielam pierwsza lepsza i szlafrok.. poszlam do lazienki i szybko sie wykapalam.. i ubralam pidzame.. :

   (bez podwiazek)

po chwili wyszlam z lazienki zawinieta szlafrokiem.. nie powiem bo to bylo dziwne.. zwlaszcza ze brk mnie zmierzyl od gory do dolu z wielkim usmiechem

-ja pierdole i jak tu nie miec ochoty..-wypalil

nie krempuj sie

-na niektorych to nie dziala.. wypalilam i szlam w kierunku lozka dosc szybkim krokiem

-no ale na mnie tak.. nie wiem z kim sie zadawalas ze na nich to nie dzialalo .. widza w pol rozebrana dupe jeszcze tak ladna.. i nic to trzeba byc gejem..-wypalil

-dla twojej informacji mam cos takiego pierwszy raz na sobie .. publlicznie bo raz przymierzylam.. to szybciej sciagnelam niz ubralam .. -zasmialam sie

-niby czemu przeciez wygladasz zajebiscie.. -wyjawil i wciaz mnie obserwowal..

-bo to malo komfortowe.. nie czuje sie w czyms takim..-wyjawilam i wskoczylam do lozka..

-to ja ci pokaze jak sie fajnie w tym czuc.. jak sie fajnie sciaga..-wyznal i sie pochylil lekko

-zapewne.. ale pomysl sobie ze nie mam innej pidzamy i jak bedziemy spac w autokarze to beda wszyscy..

-to ja cie okryje soba.. to moge ci pokazac jak sie sciaga?

-jak jestes taki madry to pokaz ..bo zakladanie nie jest takie latwe.. -zasmialam sie

wtedy zaczal mnie calowac.. zachlannie.. po chwili jego usta przeszly na moja szyje.. po jakims czasie pozbylam sie pidzamy.. a bartek bokserek.. zaczelismy sie kochac kilka razy zdarzylo sie ze bartek jeknal.. tak samo zdarzylo sie u mnie.. na sam koniec bartek zrobil mi jeszcze malinke.. wtulil sie we mnie

-kocham cie.. -wydukal zdyszanym jeszcze glosem

-ja ciebie tez..-wydukalam..

-slodkich snow..-wyjawil

-wzajemnie..-zgodzilam sie

wtedy sie we nmnie wtulil i poszedl spac ja po chwili tez usnelam..

9. MaxFlo

~~ z puntku widzenia moniki~~:

kiedy sie obudzilam to bartka nie bylo.. spoko.. zaczynam sie przyzwyczajac.. poszlam sie ogarnac wykapac i ubrac..

kiedy zeszlam na dol to przy schodach spotkalam olke

 

-siemka..-zucila cala w skowronkach

-hej.. widze juz masz dobry dzien..-zasmialam sie

-no mozna tak powiedziec..-zucila

-hahaha spoko nie wnikam.. kto sie przyczynil do tego..

-spadaj… zajmij sie soba…

-zajmuje zajmuje…

wtedy udalysmy sie do kuchni gdzie byla cala ekipa.. siedzieli przy stole i pili kawe… zaraz zrobilam nam po kawie i podalam oli parujacy kubek..

-a wgl to macie cos przeciwko.. zebysmy do maxflo podjechali?-spytal gruby

-spoko jedzcie..-zucila olka

-ale wy z nami..-wypalil meter

-po co ?-spytala

-no tak dla towarzystwa i dasz rysunek dinowi..-wyjawil bu

-spooooko… mozna..-zasmiala sie

wtedy nalozylam sobie i oli na talerzyk kilka kanapek ze stolu ratujac przed atakiem glodnych parchow..

-trzymaj..-zasmialam sie

-dzieki dzieki… widac ktos nie jadl dosc dlugo..-zasmiala sie

-wyglodzeni..-zasmialam sie

-widac z daleka…

kiedy skonczylismy jesc sniadanie to dla odmiany chlopacy pomyli naczynia.. a my siedzialysmy w salonie.. w koncu przyszedl gruby i zucil..

-swoja droga.. bardzo ladnie dzis wygladacie..-zasmial sie

-hah dzieki -zasmialam sie

-hahaha spoko spoko dzieki a tobie teraz co ?-zucila olka

-a co nic .. ladnie wygladacie no jeju…

-dobra dobra..

-oj moze rzeczywiscie mu sie podobamy..-smialam sie do oli

-nooo ciekawie by bylo..-smiala sie

wtedy przyszla reszta ekipy..

-ej czaicie.. mowie im ze bardzo ladnie wygladaja a te od razu ze cos knuje.. no nie wierze..-zucil oburzony tomek

jak na zlosc wszyscy nas zmierzyli…

-faktycznie ladnie…-smial sie meter

-i chuj.. nie krempujcie sie.. moze pojdziemy sie przebrac w dresy..-zucilam

-nie nie nie nie trzeba.. tak jest mega..-wyznal majkel

-cieszymy sie.. to o ktorej chcecie jechac?-spytala olka

-no jakos za godzinke..-zucil brk

-no ok.. idziemy gdzies czy cos?-spytala

-no jak chcecie..-podjal watek rah

-obojetnie..-zgodzilam sie

-no to.. idymy po ziwedzac..-zucila olka

-spoko..-zasmialam sie

wtedy sie zebralismy i poszlismy na miasto.. doszlismy na rynek w rybniku i poszlismy na lody bo slonce ladnie prazylo… tam chlopacy spotkali znajomych .. zaczeli z nimi gadac i sie smiac.. zmierzyli nas i sie przedstawili.. kultura w chuj.. przywitalysmy sie grzecznie.. po chwili z olka usiadlysmy na lawce czekajac az chlopacy sie nagadaja…

-kultura jak nic..-zucila olka

-ta chyba tylko u nas wiedza jak sie witac..-smialam sie

-haha pierw miara pozniej siema..-zucila

-no przyzywczajam sie..

-ja tez…

wtedy do nas dosiadl sie rahu i bunio…

-co tam piekne?-spytal rah

-cpales?-zucilam

-nie czemu ?

-od kiedy tak sie odzywasz do nas ? zawsze bylo mlode.. parcholki dziouchy a teraz piekne? jeblo cie?-zucila olka

-hahaha nie po prostu tak samo wyszlo a po za tym.. pieknie dzis wygladacie..-wyjawil rah

-dobra koniec tematu..-zucila olka

-bez kitu ostatni raz przy nich zakladam spodniczke i szpilki.. kurwicy idzie dostac..-zucilam

-noo w domu chyba w dres wskocze..-zucila

-bez kitu…

-dzis zadnych dresow..-zucil bu

-bo co zabronisz?-spytala olka

-grozisz mi? -smialam sie

-hahaha luzno ale dzis juz sie nie przebieracie..-zucil rah milo

-pomyslimy..

-spoko…

wtedy przyszedl jeszcze brk i gruby…

brk usiadl kolo oli i wzial ja sobie na kolana… pogadalismy chwile i rah zucil..

-a co ja bede gorszy kuzwa..-wypalil

spojrzal na olke i brk i wzial mnie sobie na kolana..

-czy was jeblo ? -zucilam do wszystkich

-yyyy wczorajsza wodka ich przegrzala..-zucila olka

-chyba tak.. nastepnym razem piwo…

-no dla nich soczek..-zucila

pogadalismy i posmialismy sie chwile.. kiedy skonczylismy jesc  lody to kierowalismy sie do domu.. po jakiejs chwili juz tam bylismy…

-jakim jedziesz?-spytalam oli

-nowego przetestuje..-zucila

-no czas najwyzszy..-zucilam

-noo zawsze od razu wsiadalam…-smiala sie

-faktycznie..-zgodzilam sie

-a ty oczywiscie volvo..-zucila

-no raczej bo motor i spodniczka to nie bardzo..-smialam sie

-zawsze kogos mozesz wziasc do volvo.. -zucila

-no tak..-zgodzilam sie

wtedy doszli do nas chlopacy…

-jedziemy ?-spytal gruby

-jasne ja mam 3 miejsca wolne jak ktos chce to zapraszam..-zucilam

-spoko spoko..-zgodzili sie

-no ja tez mam 3-zucila olka

-oka to sie dzielimy.. kto jedzie z olka lapa w gore..-zucil gruby

reke podniosl metrowy , majkel i bunio…  olka jeszcze wskoczyla po rysunek dla dina.. ja zas wyparkowalam volvo przed dom i otworzylam im drzwi…

-wsiadac..-zucilam

pierwszy wsiadl gruby do tylu i zaraz obok niego rah… zajebiscie czyli kolo mnie siedzi jot… luzno… kiedy juz zasiadl w samochodzie to widzialam jak olka tez wyjezdza z pod domu.. otworzylam okno tak jak ona…

-wlacz cb..-zucilam

-sie wie.. ja bez tego nie jade..-smiala sie

-dobra to do uslyszenia..-zasmialam sie

-no pokaz jaka moc ma volvo..-smiala sie

-i twoja becia…

-sama to musze sie dowiedziec.. -zucila

wtedy juz ruszylismy w droge.. odpalilam bez namyslu radio gdzie na cala pizde byl ustawiony rahim… automatycznie zaczelam przelaczac ale bylo tylko coraz wiecej jego piosenek… wylaczylam plyte w chuj i wlaczylam radio…

-spoko..-smial sie rahim

-no bez kitu…-smialam sie pod nosem

-znaczy ze mnie lubisz?-smial sie podchwytliwie

-no lubie lubie.. czemu by nie… niech ci bedzie..-smialam sie

-hahaha luzno.. niech mi bedzie.. spoko..-smial sie

wtedy jot zaczal mi grzebac w schowku…

-mozesz? to moja sprawa co tam mam..-zucilam do niego

-chyba gaci tam nie masz ze nie moge zajrzec co ?-zucil

-a moze mam skad wiesz..-zucilam tylko

-jakos sie nie obawiam widzialem juz damskie gacie..-smial sie

-ale ja mam meskie..-zucilam

-to tym bardziej..-zgodzil sie i grzebal dalej…

olalam to w koncu bo i tak nie docieralo… tylko gruby siedzial grzecznie..

-co tam?-spytalam patrzac na niego w lusterku..

-spoko spoko… goraco tu masz…-zucil

-to mow klime wlacze jeszcze…-zucilam

-jeszcze tego nie zrobilas?-zdziwil sie ze smiechem

-no nie mi nie jest goraco..-smialam sie

-no pacz cie jaka samolubna..-smial sie

-oj zaraz samolubna… normalna.. bylo drzec pape..-zucilam

-nastepnym razem bede..-wypalil

-trzymam za slowo..-smial sie

wtedy wlaczylam klime i widzialam jak tomek sie rozgadal na maksa z chlopakami i wyluzowal… spoko klima byla mu do szczescia potrzebna.. dobry jest… w koncu uslyszalam olke w cb..

-no cisnij ten gaz.. gaz w deche..-zucila

-spokojnie … nic na szybko..-smialam sie

-a to ja jade dalej przed siebie nara..-zucila

-hahahaha jeszcze cie dogonie z 10 razy..-zasmialam sie

-spoko spoko.. bede czekac…

-nie dlugo sie zobaczymy..-smialam sie

-hahaha mam nadzieje.. -zucila ze smiechem

wtedy jot mi podsunal opakowanie plyty pod nos… spojrzalam na nie z dala bo nic nie widzialam… aha 3oda…

-no co jest?-zucilam

-masz ta plyte?-zucil

-poprawka.. mialam … nie wiem gdzie jest… to tylko opakowanie..-zucilam

-aha .. spoko.. a szukalas w schowku ?-spytal

-on nie jest taki duzy zeby cos tam zgubic.. jak by byla to by lezala..-zucilam

-ja poszukam..-smial sie

ten to ma misje.. caly czas w  tym schowku siedzi nie wiem co on tam szuka no ale coz… w koncu docisnelam gaz do dechy.. po 15 minutach dogonilam olke.. trabnelam na nia i mignelam jej swiatlami… zrobila to samo i docinela gaz… haha spoko.. gruby i rahim byli w szoku ze tak docisnelam gaz jeszcze w szpilkach… i patrzyli na mnie w szoku zasmialam sie ale nic nie powiedzialam… wtedy wjechalismy na dwu pasmowke i jechalismy kolo siebie a chlopaki sobie machali… mieli zwale do siebie.. katem oka zobaczylam ze brk tez grzebie w schowkow… od razu zucilam do oli..

-u ciebie tez grzebie w schowku ?

-jo nudzi mu sie.. sprawdza co ciekawego tam jest..-smiala sie

-no jot tez cala droge tam nurkuje…

-no znam to .. mam to samo…

-haha spoko…

-no ty co chwile cos wyciaga a co to a po co to a to czesci samochodowe no czlowieku..-smiala sie

-niezle.. no ja tu przypal z 3oda i rahem ale dalam rade..-smialam sie

-hahaha nie tylko ty… mi tu na pale jarecki wyskakuje.. -wyznala

-no to tez dobrze…-zucilam

wtedy juz gnalismy do maxflo.. i jot zadowolony wypalil..

-haha mam ja..-zucil i mi pokazal plyte

ja zas jebalam za kierownica ze smiechu…

-hahahaha no to gratuluje..-smialam sie

-moge zobaczyc czy zadziala?-spytal

-prosze..-zucilam i pokazalam na radio

wtedy oczyscil plyte i ja wlozyl do odtwarzacza… wtedy na cala pizde wyskoczyla 3oda… chlopacy jak w jakims transie zaczeli drzec papy z tekstem i tanczyc na siedzaco…

-spoko.. 3oda w aucie..-dodalam sobie pod nosem

ci sie zaczeli wyglupiac smiac i spiewac… po jakis 20 minutach dojechalismy do maxflo.. driftem obie wjechalysmy na parking i zaparkowalysmy.. wysiedlismy z aut i udalismy sie do siedziby maxflo.. brk objal olke w pasie i szli przed siebie sie smiejac.. spoko.. zakochance.. podeszlam do raha i wzielam go pod reke..

-prowadz bosie..-smialam sie

-hahaha z mila checia..-zasmial sie

wtedy wszyscy weszlismy do maxflo i on nas zaczal oprowadzac.. nie wygladalo to zajebiscie ale bylo spoko.. sprzet to w chuj kosmos.. pokazal nam jak robia koszulki i gdzie .. jak to wyglada..  potem poszlismy do biura .. ogladalam jego statuetki.. i dyplomy… bylam zachwycona..

wtedy wszedl dino do nas…

-siema co jest ?-spytal dino raha

-siema.. tu przywiozlem ci kolezanke z rysunkiem dla ciebie..-wyjawil

-z rysunkiem?-zdziwil sie

-logo ?-zucilam bez namyslu

ten sie na mnie spojrzal.. i sie zdziwil..

-monika?

-yyy siema.. tak wlasnie mam na imie..-zucilam

-no wiem.. gadalismy na face i przez esy..-zucil

-dobra dobra.. przywiozlam ci kumpele z twoim logo..-zucilam

-a no to juz wiem o co choo.. zajebiscie.. co macie?-zucil i podbil do niej

-siema dino..-przywital sie

-no siema siema.. ola..-zucila

wtedy olka wyciagnela teczke i podala mu dinozaura  z winylem w gebie…

-to ma byc zlo ?-zdziwil sie

-haha tak pomyslalam ze cos moze przedstawiac twoja osobe.. wiec tez namazalam cos takiego..-wypalila

-yyy spoko bardzo ciekawy tez mi sie podoba ale chodzilo mi o zlo..-wyznal

-wiem wiem .. trzymaj..-zasmiala sie i podala mu rysunek ktory widzialam tylko ja i teraz on byla to gora czaszek.. na ktora wspinal sie smok.. a na gorze stala kostucha wszystko bylo idealnie pocieniowane tak ze wyrazalo jakies tam zlo..

-no konkret dziewczyno..-zasmial sie

-ciesze sie ze ci sie podoba..-wypalila ot tak

-moge to dac na koszulke ? -wypalil

-to twoj rysunek .. rob co chcesz-zasmialam sie

-a cos na tyl.. takie male nagore ogarniesz?-spytal jej

-masz przeciez tego dinozaura chociaz bedzie wiadomo ze to twoja koszulka..-wyznala

-w sumie racja.. dobra jestes..-wypalil usmiechniety

-haha spoko..-smial sie gruby

-ile za to chcesz? -wypalil dino

-nic..-wypalila jak by to bylo oczywiste

-ale jak to?-drazyl

-ja rysuje dla przyjemnosci.. -wyznala

-nie no bez jaj .. to napewno nie zajelo ci 15 minut.. mow ile chcesz..-wypalil

-no nic.. daj na luz.. ciesze sie ze ci sie podoba.. i tyle..

-no dobra.. monika ile chcecie za te rysunki ?

-ja tu nie mam nic do gadania..-wyznalam

-no wlasnie.. milo bylo i pa..-smiala sie ola

-to chociaz chodzcie na kawe..-wypalil

-to to luz.. pilam tylko jedna,..-zasmialam sie z olka

-no to zapraszam..-zasmial sie

poszlismy wszyscy do kuchni.. po czym dino zaczal robic kawe

-chlopaki.. wy mozecie sami sobie zrobic .. ja robie sobie i dziewczynom..-zasmial sie dino

-haha spoko.. -wypalil rah..

-nie no sie smieje juz niech wam bedzie..-wypalil

-dzieki za laske..

wtedy do kuchni wpadl jakis koles.. nie powiem bo przystojny krotkie wlosy a z tylu dredy ubrany w dresik..

-siema siema .. o mamy gosci.. milo mi Milan jestem..-wypalil kolo i podal nam reke

-ola i monika a reszte znasz..-smiala sie

-no tak .. a co was sprowadza ? bedziecie nagrywac ? moge wam dac beatbox.. wiecie Jot jest przy mnie cienki ..-smial sie

-hahahahaha niee my tu goscinnie.. -smialam sie

-ale jak cos to bedziemy pamietac..o tobie -dodala ola

-chcial bys.. jestem lepszy od ciebie .. sam cie uczylem niektorych rzeczy..-wyznal jot

-jasne jasne.. dobra nie marudz dziadzia..uczen przerusl mistrza i tyle.. haa sie umie urzywac ust..-smial sie milan

-haha to pokaz co umiesz..-wypalilam z olka

wtedy on nam zaprezentowal swoje zdolnosci ..

-teraz jotek..-wypalila ola

ten tez sie pokazal i wypalil

-nie jestem jotek..-smial sie

-Jotulku spokojnie.. bo ci zylka peknie.. Jotenku chill -smiala sie

-kurwa nowe ksywy mam..-smial sie

-i to nie koniec ola ma glowe pelna pomyslow na twoja nowa ksywe.. -smialam sie

-no dzieki nie chce slyszec..

-dla kogo masz jeszcze ksywy?-wypalil Rah

-dla wszystkich moge miec -smiala sie

-dawaj dla … brk

-Brkus.. emmm jeszcze …beereczek.. -smiala sie

-hahahahaaa spopooko.. mozna -brehtal sie meter

-to moze nie chce znac dalszej czesci..-smial sie

-dalszej czesci nie ma chyba ze wymysle..

-dobra teraz dla tomka..-dodala monia

-Grubcio.. Pulpecik.. Klopsik.. Labsik.. mieloneczka.. -smiala sie

-yyy spoko.. chyba jestem bardzo miesisty.. w twoim wydaniu..-smial sie

-haha noo. a jak .. ja juz wam dam ksywy.. razem z monika.. bedziecie biedni..-smiala sie

wtedy do niej wszyscy dolaczyli..

-a co bys powiedziala na dina.. ?-wypalil brk

-dinoo.. dino.. dinus.. dinozaurek .. dineczek… dinowaty. Mr.Kieł .. -smiala sie

-dinusiek.. Dinolek.. -dodalam

-haha masz najwiecej .. -smial sie rah

-Rah. Rahim.. Rahimek.. Rahimeczek ..Rahus.. Rahowaty..-smialam sie

-Rahulek.. Rahcio .. no i cos sie wymysli wiecej..-smiala sie ola

wtedy wszyscy sie smiali jak nie wiem..

-okej a milanowi co dacie?-spytal meter

-milan.. Milano.. Milanek .. Milka.. milanik-wypalila ola

-milanowaty.. Mili..Milek.. Milcio.. -dodalam

-ahaahaha -spoko.. dla kazdego macie komplet ?-smial sie milan

-zdarza sie .. -dodalam

-o to ladnie..

wtedy dino nam podstawil kawe pod nos.. milan sie tez zalapal.. ja siedzialam kolo oli.. i przybilsymy sobie zlowia.. wiec zwala.. kolo mnie siedzial.. Rah a kolo niego jot kolo olki siedzial brk a kolo niego siedzial.. Gruby..bunio i majk z meterm na przeciwo..

wtedy Dino i Milan sie zaczeli przepychac..

-suncie sie siedzimy kolo dziewczyn..-zucil milan i usiadl obok oli a kolo mnie dino..

-ej luzuj to moja kobieta co..-zucil brk i sie przepchal przez niego i usiadl kolo oli i ja wzial na kolana..

-uuuuuuu zajeta okej okej…-smial sie milan

-hahaha nie krempujcie sie..-zucila olka ze smiechem

-ale ty wolna?-zucil do mnie milan i mrugnal okiem

-yyyyyy nie wiem.. moze..-zucilam w szoku

-no masz faceta czy nie..?-zucil

-mam ole..

-hahaha no ale olka ma brk…

-a ja mam ole.. widzisz uzupelniamy sie..-smialam sie

-zawsze mozemy zostac kochankami..-smiala sie ola

-sratatata… walcie druta..-smialam sie

-hahaha ty tez mialas byc w tym skladzie..

-a to zmienia postac rzeczy..-smialam sie

-to jak milan wchodzisz w to ?-spytala go olka

-on nic w nic nie wchodzi tak jak i ty..-zucil brk

wtedy zatkalam mu buzie i odwrocila mu glowe zeby nie widzial milana i zucila

-jak tak to kiwnij glowa..-smiala sie

-wszystko slysze..-wydukal brk zza jej reki

-no juz spokojnie brkusiu ty nie szarzuj..-smiala sie

wtedy milan kiwnal na tak wiec wyszla zwala.. wtedy olka wstala z kolan brk i przesiadla sie do milana..

-no czesc co powiesz?-zucila

-jaaa ja juz se pogadaliscie..-zucil brk i ja wzial do siebie

-jaki zazdrosny..-smialam sie do niej

-noo masakra.. nawet po flirtowac nie idzie..-smiala sie

-flirtowac mozesz ze mna.. a nie-zucil brk

-z toba .. flirtuje codziennie .. wieczorami..-smiala sie

-nie wnikajmy moze co..-zucilam

-tylko mowie..-zucila olka

-dobra co robimy? bo stypa?-zucilam

-no centralnie nudzicie chlopaki my potrzebujemy wrazen ekstremalnych.. -zucila olka

-no to sciagac portki..-zucil dino

-nie takich..-zucila olka

-hahahhaa a dino jak zawsze o jednym..-smialam sie do oli

-no facet.. facet cholera no..-zucila

-bez kitu…

-ej no co ja moge ze macie fajne cycki..-smial sie dino

-taaa a ty fajna dupe i nic nie mowimy…-wyznalam

-to mozecie powiedziec..-wypalil

-nie trzeba obejdziemy sie…

-nie wiecie co tracicie..

-dobra to co robimy nudze sie…-zucila olka

-jak bedziesz mial 20 lat mniej to sie zglos..-zucilam ciszej do dina

-no w wieku metra i jota to ja juz nie bede..-wypalil

-tak mi cie zal..-zucilam ze smiechem

wtedy gadalismy jeszcze chwile i poszlismy na spacer po mikolowie.. chlopacy pokazali nam okolice i fajne punkty widokowe a przy nich zrobilismy sobie zdjecia.. ja z olka olka z brk i wgl tak po kolei no i nie obylo sie cala ekipa.. potem poszlismy te zdjecia wywolac dla kazdego wiec troche to trwalo i byla zwala rozdalismy kazdemu po zdjeciu i poszlismy dalej.. w koncu zaczelo sie robic ciemniej wiec chcielismy wracac do maxflo i do domu … ale wtedy jakies laski zauwazyly cala ekipe i sie zucily na chlopakow z piskami… zajebiscie nie wiem o co tyle krzyku.. odsunelysmy sie kawalek dalej od tego zgromadzenia.. do nas podbil rahu z kapturem na glowie..

-nie wydajcie mnie blagam..-smial sie

-spoko.. obronimy cie..-zasmialam sie

-no nie ma jak to fanki.. monika oby dwie zucamy sie na rahima.. piszcz..-smiala sie

-ciii bo cie uslysza..-zucilam

-wyluzuj.. dra pyska bo widza grubego…

-taaa  a ja widze jak sie tula do brk …

-nie wkurwiaj mnie bo zaraz tam podejde…

-serio.. tula sie..-smialam sie

-nieee nieee tak byc nie bede.. ide tam.. trzymajcie mnie w pieciu… morda o glebe..-zucila olka

-badz grzeczna..-smialam sie

-jo zaznacze tylko swoje teryorium..-zasmiala sie

-no bo jak cos to w pizde masz..-zucilam

-luz.. macie markera?

-no mam trzymaj..-zucil i jej podal rah

-zaraz wracam..-zucila

wtedy madra olka bo nie mogla sie przepchac przeszla pod nogami tych kretynek i wyszla na lajcie kolo grubego…

-moge autograf?-zucila

aha spoko no coment

-jasne..-smial sie i jej namazal na rece

wtedy poszla do bunia metra jota i brk…

-moge autograf?-spytala brk

-pewnie gdzie chcesz?-smial sie

-na brzusiu..

-daj ten brzuszek..-smial sie

-a buziaka tez dostane?-spytala

-jasne a gdzie?

-a gdzie dasz?

-a gdzie chcesz?

-w policzek jeden i drugi w usta..-zucila

-spoko.. czemu nie..-smial sie do niej uroczo

wtedy ja cala wycalowal i na koniec pocalowal ja w usta ale tak na lajcie jak chlopak caluje dziewczyne.. a nie jak gwiazda fanke.. mialam pompe bo laski wybaluszczyly oczy i sie bulwersowaly…

-no to ola im pokazala..-smial sie rah

-pewnie.. jak to ona..-zucilam

-a ty jak tam?-spytal ze smiechem

-ale z czym?-zdziwilam sie

-no z jotem..-smial sie

-chyba nie chcesz teraz o tym gadac.. -smialam sie

-ale moze cos zdradzisz rabek tajemnicy..-smial sie

-a co ja mam ci mowic.. jestesmy dobrymi kumplami..-smialam sie

-hahahhaa spoko.. jeszcze…-smial sie rah

-dobra dobra … grozisz mi ? mam cie wydac ?-smialam sie

-nie nie zrobie wszystko..-smial sie

-hehehehe pogadamy o tym w domu..-smialam sie

po jakims czasie bylo mniej fanek ale nadal byly.. kiedy szlismy przodem z rahem pod reke i sobie gadalismy to za nami szla cala ekipa i kilka nascie fanek.. zajebiscie..

-czy one sie kiedys odczepia?-spytalam

-w koncu tak dlatego chcialem sie uchowac bo by bylo ich wiecej.. nie oszukujmy sie jeste bardziej znany i lubiany niz 3oda..-smial sie rah

-hahahaha no to fakt.. nie ma wgl porownania..-smialam sie

-dzieki..-smial sie

-za co ?

-za potwierdzenie..

-hahahaha luzno..-smialam sie

wtedy do nas podszedl meter i jot..

-co tam?-spytal jot

-spoko a u ciebie?

-spoko spoko.. tylko fanki dobijaja.. -zucil i sie usmiechnal

-pewnie..-zucil meter

wtedy szlismy i gadalismy we 4 az nie doszlismy do maxflo… tam od razu udalysmy sie do aut.. pozegnalismy sie z chlopakami i wsiedlismy do swoich aut..

-no to do domu-zucilam przez cb do oli

-nareszcie koniec zabawy z faneczkami..-smiala sie

wtedy udalismy sie czym predzej do domu.. po godzinie bylysmy juz w domu.. zaparkowalam w garazu wysiedlismy wszyscy.. i udalismy sie do domu.. szybko z olka zrobilysmy kolacje.. nalesniki… kiedy rozstawialysmy wszystko na stole i bylo juz gotowe to zasiadlismy do stolu… kolo mnie z jednej strony usiadl rah a z drugiej Jot.. na przeciwko gruby olka i brk.. a po bokach reszta ekipy… wtedy zaczelismy jesc.. wszyscy sie smiali i wspominali ksywy..

-no chodz tu gruby ciocia cie poglaska..-zucila olka jak do dziecka

-coo ? -smial sie gruby

-no dalej ciocia wezmie przytuli do cyca..

ja zas jebalam juz ze smiechu przy stole..

-ja jem..-smialam sie

-no tak az ci sie uszka ubrudzily od tego dobrego jedzonka.. brodka tez az takie pyszne oj oj smakowalo..-mowila olka

ja juz plakalam ze smiechu a chlopacy nie wiedzieli o co chodzi… i patrzyli jak na ufo..

-no juz panca cie wykapie i bedziesz czysciutki…

wtulilam sie w ramie raha i plakalam ze smiechu..

-szczam -smialam sie

-spokojnie wyjdziemy i sie zalatwisz.. tak na spacerek wyjdziemy..-mowila ola

-przestan no hahahahaha ojebana jestem..-smialam sie

-no juz spokojnie spokojnie bedzie dobrze… przytul sie tutaj tak pieknie.. -zucila

-dobra ja juz skonczylam jesc.. -smialam sie

-nie no dobra juz powaga.. pozniej porozmawiamy..przytule cie do cycucha..-smiala sie olka

-dobra dobra smacznego..-dodala po chwili

-nie krempuj sie..-wypalilam

kiedy wszyscy sie najedli to posprzatalismy i usiedlismy w salonie..

-no monika choo do cioci..-smiala sie ola

-ode mnie to ty spierdalaj .. jak ci sie wlaczy to juz jest koniec..-smialam sie

-no choooodz -smiala sie

-wez sobie tomeczka..-smialam sie

-ale on nie cie..-smiala sie

-to brk..

-bartek chodz do cioci..-zucila wesolo a ja sie smialam

-po co ?-spytal

-przytulic sie do cycucha..-smiala sie

-a to z checia..-smial sie

-jestes trzecim mezczyzna ktory to robi..-smiala sie

-hahahha oprucz adasia ktory byl gejem to 2-smialam sie

-no 2 .. chociaz 1 i tak byl najlepszy..-smiala sie

-wiadomo..-smialam sie

-a kto byl pierwszy?-spytal bu

-ale to byl dzielny tygrys no takie sztuczki ze normalnie och… do cycucha..-smiala sie

ja to juz wgl

-hahahahaha nadal jest wypraszam sobie.. moj potomek..-smialam sie

-nooo niech tylko przyjdzie to go przytule do cycucha..-smiala sie

-hahahaaha i znowu beda slady pazurow na cycu..-smialam sie

-haha no beda beda ale to bartek wymasuje..-smiala sie

-ja po zadnym kolesiu nie bede masowal..-wypalil brk

-ale kochanieee… on jest taki slodki.. bialy…tylko ma czasami pyszczek brudny od pomidorowej..-wyjawila milo

-hahahaha i te uszka..-smialam sie

-kiedys go poznasz..-dodalam szybko

-wole nie..-smial sie

-nie jest taki grozny..

-ale na prawde musisz go poznac.. nie znasz go.. zaprzyjaznicie sie.. bedzie z nami spal.. -wyjawila

-ta yhy juz sie rozpedzam..-wyjawil brk

-nie znasz go nie wiesz jaki jest… nie wiesz kim jest..-smiala sie

-a jest slodziakiem nad slodziakami..-wyznalam

-no i to jakim ..

-najlepszy kochanek na swiecie..-smialam sie

-nie nie nie najlepszy kochanek siedzi obok mnie..a on.. jest wysmienitym kochankiem..-smiala sie

-ha wiadomo moja szkola..-smialam sie

-co to wgl za typ?-zucil rah

-poznacie go przy okazji jego sie nie da opisac..-zucilam

-no dobra dobra mowcie kto to jest..-wypalil gruby

-dowiesz sie kiedys tam..-zasmiala sie olka

-no eeeej…-oburzyl sie meter

-dobra dobra dowiecie sie dzisiaj bo wlasnie ma zamiar przyjechac na noc.. bedzie z nami spal.. dobrze michu ?-spytala olka

-chyba nie.. jak on spi z toba to ja spie w salonie..-wypalil

-ale sie przytulimy wszyscy.. on tez lubi sie przytulic.. on tez ma uczucia..-smiala sie

- e e spadaj co ustaw sie w kolejce… ja tez sie za nim stesknilam..-smialam sie

-e to ja go biore do cycucha na noc tak?-smiala sie

-ty do cycucha a ja do serducha.. ha -smialam sie

-w serduchu on u mnie juz dawno jest..-smiala sie

-a kto mu pieluchy zmienial..-smialam sie

-ej to jest nasza szkola nie tylko twoja obie sie przylozylysmy..-smiala sie

-no niech ci bedzie.. pokazalas jak ma sobie radzic w swiecie.. ale to ja z nim spalam przez kolejne 10 lat..-smialam sie

-i tulic do cycucha.. i glaskac i … sprawic mu przyjemnosc.. piescic.. calowac.. glaskac za uszkiem.. -wyjawila

-no no no nie jestes sama..-smialam sie

-no ty z nim tylko spalas.. a ile razy na glebie spal.. ja wiem co sie w tym domu dzieje..-zucila

-ale wracal z podkulonym ogonkiem…

-nie zawsze go przyjelas..

-zawsze zawsze.. w koncu to ja go odebralam z porodu..-smialam sie

-chciala bys.. z chuja a nie z porodu.. -zucila

-nie wnikajmy jak powstal..-smialam sie

wtedy uslyszelismy dzwonek do drzwi..

-ja otworze..-zucilysmy obie

-dobra dobra to ja otworze..-zucil rahim

-nie my musimy go przywitac..-zucilam

wtedy sie zucilysmy do drzwi i je szarpiac w koncu otworzylysmy..

-uspokoj sie ja otwieram..-zucilam

-nie bo ja..

-spadaj.. moj kochanek

-nie bo moj..

-a moj maz..

-dobra skoncz niech wchodzi..

wtedy wszedl starszy koles z dwoma psami…

-chooo do cyca…-zucila olka

-moje kochanieeee..-pislam zadowolona

-eeeee yyyyyy taki stary?-zucil gruby

-dzieki to moj tata..-zasmialam sie

-aaaa to zmienia postac rzeczy.. -smial sie gruby i zaczeli sie z nim witac a my z olka sie zucilysmy na tigera

-ja go rozbiore..-zucilam

-nie ja go rozbiore..

-nie bo on woli mnie

-nie bo ja to zrobie lepiej

-ale i tak ja go rozbiore

-nie bo ja go rozbiore..

-dziewczyny.. ja go rozbiore..-zucil oli tata a my siedzialysmy nadasane..

-to nie fair..-zucila olka

wtedy udalismy sie do salonu..

-zostaw my go rozbierzemy razem..-zucila olka

-ty jeden bok odpinasz a ja drugi.. wiesz pol na pol..-wyjawilam

-no wlasnie..

-jak dzieci normalnie jak dzieci..-smial sie tata

wtedy wskoczyla do nas nela

najpierw przelizala wszystkich chlopakow a potem wskoczyla do nas..

-spierdalaj..-zucilam do niej

-wyjazd suczko..-zucila olka

-a wy co? nie lubicie jej?-spytal brk

-nie .. bo jest suka..-zucila olka

-aha to dlatego powinnyscie ja lubic bardziej.,.

-wolimy facetow.. nie suki ktore sie lasza do was..-zucila olka

korzystajac z jej nie uwagi wytarmosilam tigiera i go wysciskalam..

-moj pysio mysio..-smialam sie

-spadaj.. oddawaj go moje kolej moje 3 minuty..-zucila i mi go zabrala

-eeeeeeeeee no nie ma tak..-oburzylam sie

wtedy olka poszla z nim i go przedstawila bartkowi

-to jest wlasnie tigier poznaj.. to on lubi moje cycuchy.. tiger to jest bartek.. -zucila olka

-milo mi..-smial sie

-dobra dobra minely 3 minuty.. oddawaj oddawaj..-jaralam sie

-nie jeszcze nie.. mam jeszcze 2 .. 10 sekund minelo..-smiala sie

-noooo eeeeej…-smialam sie

-choo tiger przytul sie…

-do cyca..-smialam sie dodajac

-no pewnie..

wtedy tiger schylil lepek i sie przytulil do jej cyckow.. i jeszcze ja podrapal.. siedzielismy tak chwile gadajac z oli tata i sie wymieniajac tigerem co 3 minuty…

-dobra jemu juz wystarczy pusccie go.. no juz raz raz..-zucil tata

-ale..-zaczelysmy obie

-nie ma ale.. juz powiedzialem..-wyznal twardo

wtedy go postawilysmy pochodzil po salonie i pobawil sie z nela a my za nim wzrokiem obie.. jak takie chore.. nie spuszczalysmy z niego oka.. kiedy sie juz zajelismy chlopakami to nela z tigierem biegali jak opetali po domu.. jak by im sie wlaczylo adha to bylo ostre.. wtedy wskoczyl na lozko przebiegl po nas w ekspresowym tempie i zbiegl dalej..

-aua..-smialam sie

-fajny masaz tiger pogadamy wieczorem.. -zucila olka

-no chciala bys chciala bys nie.. on spi na dole..-smial sie brk

-a co im sie stalo?-spytal jot

-wlaczylo im sie adhd za 5 minut im minie.. zawsze to robia jak sie z czegos ciesza.. przyplyw adrenaliny te sprawy.. -wyjasnilam

-gruby spisz w moim pokoju z bartkiem .. my z monika spimy w  salonie z tigierem..-smiala sie

-ta i co jeszcze juz na pewno..-wyjawil brk

-no tak spisz z grubym..

-nie zamkne cie w pokoju i chuj…

-wyjde oknem…

-yhy jasne a jak mnie z siebie sciagniesz to bedziesz mogla wyjsc..

-ale ciebie mam na codzien a jego nie widzialam..-zasmiala sie olka

-no jutro masz z nim caly dzien..-wypalil

-monika mi go zabierze..-zucila

-to wezmiemy nele..

-nie chce tej suki

-oj dajcie juz spokoj to tylko… pies..

-tylko tylko ? tylko to ty jestes gruby.. -wypalilam do brk

-tylko to ty sie odczep od mojego faceta.. a ty od tigera

-to lapy precz od mojego psiaka.. to nie jest tylko pies.. on ma serce i dusze i uczucia..-wypalilam zirytowana

-dobra juz chillout..

wtedy wzielam tigera do siebie na kolana

-co nie misiu rysiu masz uczucia sloneczko pereleczko..-mowilam milo

-wy macie z garem.. -tata

-dobra moja kolej mu slodzic..-zucila olka i mi go zabrala

-doigrasz sie..-zucilam

-no juz chodz ty kochanie moje cioci.. poglaskamy za uszkiem.. wymasujemy klate .. damy pyszczka w czolko.. moje ty sloneczko najjasniejsze kochanie ty ciociuni ty.. -mowila jak do dziecka

-ty nawet do mnie tak nie mowisz..-smialam sie

-no bo ty a tiger to jest roznica to jest mezczyzna..

-a do brk tak mowisz?

-mezczyzna rozumiesz ?-zucila

-aha czyli brk to nie mezczyzna?

-to jest meski mezczyzna.. -smiala sie

-dobra ludzie i ludziska i serduszka male.. jest juz godzina… 00:00 … chyba pora spac.. -wyjawilam

-no juz chyba pora..-smial sie tata

-tigi idziemy..-smialam sie i poszlam do gory a on za mna polecial..

-zdrajca.. !-smiala sie olka

wtedy poszlam sie wykapac a tiger siedzial w toalecie i lezal brzuszkiem do gory odpoczywajac w goracej parze od wody… ogarnelam sie i ubralam w standardowa pidzamke.. koszule i boksy.. wyszlam z malym na rekach do pokoju.. w pokoju siedzial juz jot..polozylam sie na plecach na lozku i polozylam sobie tigera na brzuch.. zaczelam go glaskac za uszkiem wiec sie do mnie przytulil..

-ide sie kapac..-uslyszalam jota

-aha..

zas nie konczylam zabawy z moim mezusiem.. glaskalam go ile wlazlo.. calowalam.. tulilam.. jego sierciowate uszy glaskaly mnie po policzkach… w koncu wyszedl jot..

-spoko moze was zostawie samych ?-smial sie

-nie trzeba.. nam nikt nie przeszkadza..-smialam sie

-yhy.. no to ja sie tu tylko tak poloze i mozecie dalej sie dopieszczac..-mowil spokojnie i kladl sie obok

-spoko spoko.. nie ma sprawy .. kladz sie gdzie chcesz..-smialam sie

wtedy sie polozyl obok a ja usiadlam z tigierem opierajac sie o sciane i sie z nim bawilam..

-siad.. siad tiger.. no zrob siad..-wtedy ladnie usiadl

-daj lape.. -zucilam podal lape

-druga lape..-podal druga

-a dasz glos?-spytalam wtedy ladnie dzwiecznie szczeknal

-jak ja cie kocham lobuzku..-smialam sie

wtedy zdalam sobie sprawe ze jot mnie obserwuje.. spojrzalam na niego i zucilam

-co jest?

-nic to jest ciekawe..-smial sie

-spadaj..-smialam sie

wtedy wparowala olka i zucila

-ty juz sie z nim wyspalas moja kolej..-wyjawila i mi go zabrala

-eeeee jutro bedziesz go miala..

-spadaj moja kolej..

wziela go i poszla..

-aha.. spoko..-zucilam do siebie

-ja nie umiem takich sztuczek ale mam brzuszek zamiast futerka..-smial sie jot

-ta wlasnie brzuchol a nie futerko mile delikatne slodziutkie i gilajace.. to nie to samo masz racje..-wyznalam

-haha jakie porownanie.. spoko.. no nie ja nie mam.. -smial sie

-no widac goly i wesoly..-smialam sie

-w porownaniu do tigera tak.. on ma bardziej meska klate..-smial sie

-ha wiadomo.. w koncu to tygrys..

-no waleczny tygrys..

-czy taki waleczny to nie wiem bardziej woli sie lasic..

-kochajacy mezczyzna.. -wyjawil

-bez kitu.. on nigdy nikogo nie zdradzil.. i nie zostawil..-smialam sie

-sadze ze nie tylko on jest do tego zdolny.. -wyjawil

-moze.. ale ja nikogo innego takiego nie znam..

-parchy zawsze sie trzymaja razem..

-mozliwe..

-parch za parchem wejdzie w ogien..

-no to dobrze.. jak przyjaciele..

-no teraz wy tez jestescie parchami wiec za wami tez pojdziemy w ogien..

-ta jasne powiedzmy.. parchem trzeba sie urodzic a nie nim byc..

-wy sie urodziliscie… a ja na pewno pojde..

-nie bedzie raczej takiej koniecznosci..

-chodzi mi o to ze zawsze mozecie na nas liczyc.. -wyjawil

-zapamietam.. jak co damy znac..

-no pewnie pewnie od razu..

-spoko.. chyba pora isc juz spac..-wypalilam

-no co ty fajnie sie gada..

-spoko.. ciekawe co olka z brk robia.. -smialam sie

-pewnie sie szykuja spac..

-wierzysz w cuda? czlowieku nie ola..

-no co ty.. mowie ci..

-ja wiem swoje zobaczysz jak jutro beda w skowronkach..

-mowie ci ze nie … zaklad?

-dobra o co..

-o kolacje.. -zucil

-kolacja.. czyli jak ty wygrasz to idziemy na kolacje a jak nie to nie idziemy..?-upewnilam sie

-jak przegram to i tak pojdziemy ale do tego ty bedziesz mogla cos sama wymyslic jeszcze..

-no to co to za zaklad jak i tak i tak pojdziemy na kolacje..

-no fajny nie?

-nie.. hahaha bez sensu do tego nie trzeba zakladu..

-a co bez zakladu pojdziesz ze mna na kolacje.. ?-zucil

-nie wiem.. a po za tym.. jak bys sie zapytal to bys sie dowiedzial..

-eeee zapewne.. aleee pewnie bys mnie splawila jak zawsze.. -wypalil

-nie splawiam cie.. moze raz ..

-dobrze wiemy ze unikasz mnie od jakiegos czasu..

-nie.. po prostu jakos tak wyszlo ze nie mielismy kiedy pogadac ani nic.. duzo sie dzieje..

-mielismy kiedy pogadac ale ty nie chcialas gadac.. ja jestem zawsze otwarty na rozmowe.. -wyjawil

-jak nie chcialam.. no co ty.. ja tez .. rozmawiac zawsze mozna..

-ale ty nie lubisz ze mna rozmawiac..

-lubie.. no co ty..

-to dlaczego nie chcialas..

-kto ci to powiedzial..

-nikt … widze..

-okej to na czym stanelo ?

-hm.. na tym ze nie lubisz ze mna gadac i mnie unikasz i ze masz zjesc ze mna kolacje..-wypalil

-aha.. no a zaklad?

-a bez zakladu zjesz..?-drazyl

-no.. czemu nie.. ale po przyjacielsku ?

-no jak na razie mozna po przyjacielsku..

-narazie?

-oczywiescie wiem ze kiedys bedziesz ze mna jadla kolacje jako moja kobieta..

-hahahahaha spoko.. chyba juz ci sen daje znaki..

-no co ty wiem co mowie..

-to sie okaze..

-pewnie..

gadalam z nim tak dosc dlugo w koncu znurzyl nas sen..

8. unikanie tematu

~~z punktu widzenia moniki~~

kiedy sie obudzilam to bartka nie bylo.. przerazilam sie ze moze cos wygadac chlopakom.. szybko sie ogarnelam i ubralam..

  

gotowa zeszlam na dol.. siedzial sam bartek jot w kuchni podeszlam do niego szybko

-mowiles cos im ? -spytalam szeptme

-ale ze co ?-zdziwil sie

-ciiii no ze wczoraj … zle wyszlo..-wydukalam

-nie … nic nie mowilem..-zasepil sie

-wolala bym zeby tak zostalo..-wyjawilam

-monia.. ja mysle ze powinni..-zaczal i glaskal mnie po policzku co bylo dla mnie nie lada przyjemnoscia

wtedy uslyszalam cala zaloge.. odskoczylam od bartka jak poparzona i zucilam sie na express.. zaczelam niespokojnie robic sobie kawe…

-monia..-zaczela olka

-hej no co jest?-spytalam na nia zerkajac

-ty sie zakochalas?-zasmiala sie obserwujac moj wzrok

zawachalam sie na dluzej..

-no..-wydukalam tylko

-przyznaj w ktorym..-wyjawila jot sie lekko usmiechnal pod nosem

-na nowo sie zakochalam… w moim wspanialym… volvo…-wypalilam usmiechnieta

-taaaaa az tak ci sie spodobal?-podlapala olka temat

-bardzo.. nitro najlepsze..-smialam sie zauwazylam ze jot juz sie nie usmiechal co gorsze mial namalowan bol na twarzy

wyciagnelam kubek z kawa i zucilam

-zaraz wracam ide napisac kilka slow w pamietniku dawno tam nie zagladalam..-wyjawilam

-luzno.. ja sie chopakami zajme..-zasmiala sie olka

z parujacym kubkiem udalam sie do pokoju.. postawilam go na szafce i poszukalam pamietnika.. otworzylam na ostatniej stronie i zaczelam mazac na czystej kartce swoje zwierzenia

„…. nie wiem co sie dzieje.. nie moge sie skupic ani zebrac mysli.. boje sie tego co czuje a nie chce cierpiec.. bede musiala chyba o nim zapomniec.. bylo mi dobrze z miloscia do motorow i szybkosci … nie wiem na co te komplikacje….. ” pisalam tak dosc dluga chwile to co czuje… w koncu ktos zapukal i wszedl do mojego pokoju byl to jot.. jego mina nie byla za bardzo wesola..

-hej..-przywitalam sie skromnie

usiadl obok mnie szybko zamknelam zeszyt..

-hej..-wydukal

-co cie sprowadza?-spytalam jak najmilej

-chyba sie nie zrozumielismy..-wyjawil po woli

-jak to ?-zdziwilam sie

-powiedzialem ze mi sie podobasz.. co za tym idzie.. zalezy mi na tobie… -wyjawil

-nawet nie koncz.. nie chce tego sluchac.. -wypalilam i wstalam odlozylam zeszyt do szafki i szybko dodalam

-to sa brednie.. ja kocham motory i to sie nie zmieni.. nie chce sie znowu w cos pakowac pod wplywem emocji.. potem sie ciagnie to za mna latami.. i mam zycie zrujnowane..-wydukalam chodzac po pokoju zla

-twoj slub byl pod wplywem emocji ?-zdziwil sie

zacisnelam mocniej usta…

-bylismy dziecmi.. nie wiedzielismy jakie sa tego konsekwencje.. a ze ja powiedzialam ze dopiero po slubie to zrobimy to on zaczal nalegac.. potem domyslilam sie ze wzial ze mna slub tylko po to a ile razu mu odmowilam to tym bardziej byl wsciekly.. teraz sadzi ze wydoroslal i ma prawo do mnie .. nie tylko do seksu ze mna..-wypalilam jak na spowiedzi to co we mnie tak dlugo siedzialo

-czy on… zmuszal cie?-spytal ciszej

-do seksu ? nie.. zawsze udala sie jakas wymowka.. a jak nie to olka wpadala z patelnia..-zasmialam sie pod nosem widzac to

-hahaha jak to olka..-smial sie jot

-z nia nie ma przebacz.. nauczylam sie tego od niej.. zawsze bylam ciapowata.. i sie balam.. gdyby nie ona.. ale z reszta nie bedziemy o tym gadac..-wypalilam

-jesli chcesz to mozna..-wyznal

-nie po to tu przyszedles prawda..-zachnelam sie

-no w zasadzie..-zawachal sie

-no wiec o co chodzi ?-wypalilam

-bo mam pytanie .. dlaczego tam w kuchni powiedzialas ze zakochalas sie w volvo ? -wypalil

-bo tak jest ? -spytalam retorycznie

-oboje wiemy ze nie.. to co sie zdarzylo wczoraj… wiem ze jest miedzy nami chemia..-wyznal

-to co sie zdarzylo wczoraj to jest pomylka i wypada o tym zapomniec..

-Monika… ja o tym nie zapomne i wiem ze ty tak samo

-jestem dobra w zapominaniu z reszta.. chodz na dol bo czekaja na nas..

-gdybys byla w tym dobra to bys zapomniala o mezu.. i bys sie tym wczas nie przejmowala..

-nie przejmuje sie z reszta maz to maz a nie jednen pocalunek…

-cos czuje ze ten jeden pocalunek znaczyl dla ciebie bardzo duzo..

-idziesz na dol nie chce mi sie o tym gadac ?

-jasne.. najlepiej uciec od wszystkiego..-wyznal i ruszyl w kierunku drzwi

-kuwa ty i ola to takie dwie madrale ja od niczego nie uciekam po prostu nie komplikuje sobie zycia i idz na dol jak masz..-wypalilam juz zla

-yhy jasne.. -wyszedl i jebnal drzwiami

-nie jestes u siebie..-dodalam ciszej i wyszlam za nim

po chwili dolaczylam do reszty na dole w salonie .. siedzieli i sie smiali.. usiadlam obok olki i wsluchalam sie w temat..

-kiedy teraz jedziecie w trase?-spytala olka

-a co ? -spytal gruby

-no chyba musze wiedziec na jak dlugo mam sie rozstac z mezem..-smiala sie

-hahahaha spoooko.. no jakos po jutrze..-wyjawil meter

-zajebiscie.. mogliscie mowic szybciej to bym sie przygotowala psychicznie..-smiala sie

-a kto powiedzial ze bez was..-wypalil brk

-no chyba cie pogielo..-zucila olka

-no normalnie jedziecie z nami..-wyjawil bu

-bunio kochanie ty ja nie smie nawet ruszyc mojej szanownej pizdy z tego salonu..-wyznala olka

-to ja zaniesiemy…-wyjawil tomek

-wara..-dodala

-ja tez nie mam zamiaru nigdzie jechac i mnie na pewno nie namowicie ale olke mozecie brac.. -dodalam po chwili

-no kolejna no.. -oburzyl sie meter

-dajcie spokoj co.. olka to inna gadka..-wypalilam

-jaka inna?-smial sie brk

-wlasnie..-przytaknela

-sraka..-smialam sie

-dzieki..-zucila

-hahahhaa bo ty bez niego nie wytrzymasz.. -smialam sie

-ja juz se dam rade ale nie bede jechac w zadna trase..-wyjawila

-taaa i zaplakane noce i jeki przy sniadaniu az do kolacji.. prosze cie..-zucilam do niej

-nie no co ty.. przyzwyczailam sie do niego ale nie az tak.. zeby plakac po nocach..-wyznala

-yhy jasne gdzies to slyszalam..-smialam sie

-to byla inna gadka bo bylismy 3 lata nie kilka dni…

-dobra koniec gadki i tak pojedziecie czy tego chcecie czy nie..-wypalil i zakonczyl gadka jednym gestem tomek pewny siebie

-ale.. tomek co my bysmy mialy robic calymi dniami na koncertach jestescie a my co mialy bysmy robic..-wypalila

-juz sie nie boj zainwestujemy wam czas..

-yhy juz to widze..-dodala

-jak nie pojedziecie to sie nie przekonacie…-wyjawil

-ta po 3 dniach nam sie znudzi a miesiac musimy siedziec..

-wolisz rozlake?-spytal brk smutny

-tyle wytrzymamy..

-ja nie dlatego cie zabieram i chuj

-no co ty co ty dasz rade.. jestes duzy chlopiec..

-powiedzialem juz przekonasz sie w swoim czasie..

-pogadamy jeszcze o tym..-ciagla olka

-taaa yhy.. ty se mozesz gadac ja i tak zrobie swoje..

-aha.. jakos watpie..-zucila

-zobaczymy..

-no raczej..-zucila

-a wgl jak sie poznaliscie?-spytal gruby

-hahaha przyjechal autem na przeglad..-wyznala

-no i na wymiane skrzyni biegow..-wyznal brk

-aha spoko i co jak to bylo ?-spytal meter

-no ty podjezdza sobie czarny mercedes.. mysle sobie no spoko.. a tu mi nagle wysiada jakis koles centralnie dwa metry wzrostu ubrany w dres w barach nie maly .. do tego jak zadarlam glowe zeby na niego spojrzec to zamarlam w butach bo normalnie sie wystraszylam .. rysy twarzy powazne ostre mowie sobie kurwa gangster po mnie przyjechal zabierze mnie do lasu i jebnie kulke w leb.. -smiala sie

-no co ty ja jestem potulny jak baranek-wypalil brk

-taa i jeszcze rzucil sie rozgladajac kto tu jest od samochodow to z osrana mina sie zglaszam jak w przedszkolu.. a taki do ciebie jebnie ze lasce takiego auta nie da i chuj..

-no bo nie wiedzialem ze potrafisz takie cuda..-wyznal

-jak bym nie umiala to bym nie pracowala.. pozniej ta chinszczyzna to mowie kurwa wyladuje w niej jako mieso i chuj tyle mojego marnego zycia..-smiala sie

-ja nie wiem skad ty bierzesz te czarne mysli ja bym sie od razu zczail ze chce mi postawic chinszczyzne..-wyznal

-dobra dobra wiesz co .. zamien sie na dwa dni na mozgi to nie przespisz nocy ani 5 minut.. za bardzo potyrany sama sobie schizy wrzucam-wypalila

-hahahaha no chyba ze tak ale no toc jak bym byl laska to bym pomyslal ze facet sie pyta czy lubisz chinszczyzne ? no to logika juz sie zapala swiatelko aha chce mi postawic zarcie zajebiscie najem sie za free.. swoja droga chinszczyzna to zle trafiony pomysl sorry ale chodzila za mna od miesiaca wiec stwierdzilem ze czas najwyzszy ja wszamac a ze przytaknelas ze lubisz to mowie a chuj kupie jej tez se zje w koncu grzebie mi w aucie..-wyjawil brk

-no sie wypchaj ta chinszczyzna za 5 zl..-smiala sie olka

po czym wszyscy dolaczylismy do niej i sie smialismy tak dobre 5 minut..

-hahahhaa ojebalam sie … jestescie najlepsi nikt was nie podrobi..-smialam sie ostatkiem sil z nich

-no taka prawda no.. a z drugieju strony to ja nie laska laske to masz w gaciach..-wyznala olka

-oj no wiesz o co choo.. nie znam panny to co sie bede pospolitowal..

-czasem wypada sie pospolitowac.. -zucila

-jak widac nie bylo to konieczne..-dodal

-no jak widac..-zucila

-hahaha no co jest szczery..-smialam sie do oli

-no do bolu.. chyba sie ode mnie nauczyl..-zucila

-mozliwe od ciebie wszyscy sie ucza…

-nie nie wszyscy.. ci najlepsi…-smiala sie

-a powinni wszyscy..-zgodzilam sie

-no co tyy.. nie przesadzajmy.. -wyznala

gadalismy tak jakis czas.. kiedy gruby zucil..

-mozna tu ognicho zrobic u was?-spytal

-nigdy nie robilismy..-wyznala olka

-no to trza zrobic.. macie ochote?-spytal gruby

-czemu nie..-zgodzilysmy sie rowno

-ide po drewno idzie ktos ze mna?-spytal gruby

-ja moge isc..-zucil rah

-ja tez..-zachecilam sie

-ej my tez..-dodala olka

-no to my zostaniemy i zrobimy w domu co powinno byc i do sklepu po zarcie..-wyjawil bunio

-spoko.. -zgodzila sie olka

kiedy sie zbieralam to zauwazylam ze jot siedzi zasepiony i sie wgl nie odzywa.. zrobilo mi sie glupio jednak sie nie odezwalam.. poszlam z olka sie przebrac do lasu…

ja ubralam sie tak

olka zas ubrala taki :

obie zeszlysmy na dol i chlopacy sie na nas spojrzeli..

-ladnie..-zucil gruby

-dzieki..-zucilysmy obie

-nie za ladne do lasu?-spytal rah

-to tylko dres..-zasmiala sie olka

-spoko to idymy..-zucil gruby

wtedy poszlismy do lasu olka szla z brk za reke i gadali sie smiejac.. mialam z nich zwale wygladali zabawnie wielki i mala ale spoko.. pasuja do siebie.. grunt ze sa szczesliwi.. wtedy weszlismy do lasu i obie z olka sie lamalysmy.. ja podtrzymywal brk a mnie rahim.. w koncu znalezlismy odpowiednie drewo i kilka krzakow.. kiedy wracalismy to wszystko ulozylismy na jedna kupe i chlopacy to ciagli .. my z olka wzielysmy sobie po patyku i co jakis czas im dawalismy w tylek sie smiejac i mowiac

-nie obijac sie…

-ruchy ruchy..

ci sie z nas posmiali i tez nam lekko oddali dla zwaly wyszla z tego ladna polewka.. w koncu doszlismy z tym do domu.. z chlopakami ulozylismy wszytsko w odpowiednim miejscu i obtoczylismy ognisko kamieniami.. chlopacy zaczeli rozpalac ognicho..

-stasiek powinien to zrobic..-zucila olka

-hahaha podpalacz no najlepiej..-smialam sie

-no no niby uydaje ze gasi a podpala..-zucila

-nie on podpala i potem udaje bohatera gaszac to..-smialam sie

-jaki stasiek?-spytal brk

-moj kochanek..-zucila olka

-ta chyba ten dh radek..-smialam sie

-co ty gadasz dh radek byl zajebisty lubil mnie straszyc..-smiala sie

-ej moze po kolei nie jestesmy w temacie..-obruszyl sie rahim

-bo ja i olka bylysmy w mdp..-wyjasnilam

-mdp?-spytal meter

-mlodziezowa druzyna pozarnicza..-wyjasnila olka jak oslom a ja sie zaczelam smiac

-spoko dlugo bylyscie w tym ?-smial sie brk

-no jakies 3-4 lata..-zucila olka

-dlugo i co tam robiliscie?

-gasilysmy pozary..-zucila

-ta chyba pozary wanienki..-smialam sie

-ale zawsze.. -smiala sie

-no aha a cos wiecej..?-spytal gruby

po jakims czasie olka przyszla z albumem..

-macie to se obejrzcie..-zucila i im go podala

-ooooo nie no chyba nie..-smialam sie

-spokojnie nas tam prawie nie ma..-smiala sie

-no to szczescie..-zucilam

-no ciekawe ciekawe.. -zucil brk

-ty sie lepiej nie smiej ty.. lepiej bys tego nie zrobil chojraku..-smiala sie olka

-no na bank ze nie..-smial sie

-no zobaczymy czy tak samo dobrze gasisz jak calujesz..-ciagla

-hahahhaa uuu jaka misja..-smialam sie

-nooo zobaczy .. to sie przekona ze to mu nie pyknie..-smiala sie

wtedy ognisko juz sie rozpalilo.. i chlopacy przyniesli zarcie.. zaczelismy z olka je doprawiac.. przynioslysmy talerzyki i sztuczce i inne takie..

-a alko jest?-spytalam oli

-no cos sie znajdzie..-zucila

-to nie trzeba dokupywac?-spytalam

-spokojnie widzisz co tam stoi.. ?

-no gdzie niby ?

-kolo stolika..-zucila

kiedy tam spojrzalam to stala krata wodki..

-spooooko chlopacy pomysleli o wszystkim..

-panowia chca zabalowac..

-jak widac..

wtedy poszlismy do nich i zaczelismy smazyc zarcie na ogniu.. brk jeszcze odpalil muze na sprzecie w domu tak ze lecialo glosno i na dworzu bylo dobrze slychac muze wiec luzik..

wtedy zauwazylysmy ze jociwo kreci lolki wiec mu nie przerywalysmy bo sie skupil na pracy.. usiedlismy w kolko na drewnianych laweczkach ktore chlopacy szybko zlozyli z kilku desek i gwozdzi.. ale sie im udalo nie ma co..

-no to dawaj ta kielbache prosto od chlopa..-zucila olka do tomka

-hahahha prosze..-smial sie i zucil jej kielbache

-nie taka.. -obruszyla sie

-innej nie ma..-smial sie

-a mi sie wydaje ze jest.. tak schowana troche bardziej..-wyjawila

-to u brk..

-no to wiem.. ale ty chcesz dac kielbache od chlopa.. -zucila

-yhy i co jeszcze… rolade kluski i modra kapusta..

-no widzisz jak ty wiesz..

-no a jak nie mam wiedziec jak wiem..

-no bo ty sie znasz na rzeczy..

-nie wnikam ale ania nie narzeka..

-no bo nie ma na co dziewucha .. za dobrze ma..

-powiedzmy..-zgodzil sie tylko

-a ten jaki skromny ty..-smiala sie

-no a jak.. ma co chce..-zucil

-no ma ma zapewne ma..-zucila

-hahaha staram sie sprostac jej oczekiwaniom..

-cieszymy sie..

-a wgl to nie zapraszacie dziouch ?-spytalam

-one nie lubia takich imprez..

-aaa no to moze znajomych zaproscie bo tak sami to chyba juz macie nas dosc..-zucilam

-no co wy.. nie mamy jeszcze was dosc.. jak bedziemy mieli to wam powiemy..-zucil tomek

-no jak wolicie..-zucilam

-moze kilu zaprosimy macie cos przeciw?-spytal meter

-no co ty zapros tylu ilu sie da..-zasmiala sie olka

wtedy chlopacy zaczeli wydzwaniac.. i tomek zucil..

-eeej waldus.. choo  noo dawaj dawaj tu do nas dawaj.. -mowil po slasku po czym dodal.. – no chodz kurwa waldek.. noo choodz tu Bartek z Tomkiem .. dawaj chlopie.. no choo -wypalil w koncu tomek

cos tam gadali jeszcze i zadowolony tomek sie rozlaczyl..  pozniej zadzwonil jeszcze po jareckiego.. i po kilku innych ludzi.. po pol h zaczeli sie schodzic..

                 

spoko troche ryja sie zlecialo.. wiekszosc girl no luzno.. siedzialam obok oli a olka obok brk.. wszyscy zaczeli sie przedstawiac po kolei..

-dorotka, kamila , suzi , asia, kasia , basia , marlena , julka, ala, zuza, magda i natala..-przedstawily sie po kolei dziewczyny

-milo olka i monika..-zucila olka

-majkel, krzysiu, waldus , robert i karol..-przedstawili sie panowie

-milo monika i olka..-przedstawilam nas

usiedlismy wszyscy w kolko i podbila suzi do brk..

-hej bartusiu co tam slychac? dawno nie gadalismy.. stesknilam sie.. gdzie moj obiecany drink..-smiala sie i wepchnela sie miedzy nim a olke..

-spoko..-zucila do mnie olka

-jak chuj..-zgodzilam sie

-a spoko spoko u mnie w porzo nic sie nie zmienia w sumnie.. no drinka dostaniesz dzis..-wypalil brk

-aaa no bo mialam nadzieje ze moze jakas kolacyjka do tego..-wyznala

-nie wiesz raczej sie nie umawiam..

-ale ze mna? wiesz po przyjacielsku..-smiala sie na sile

spojrzalam na siebie z olka z mina wtf ?

-po przyjacielsku to mozemy teraz sie napic..-wyjawil

-a cos sie zmienilo widze.. przed tem miales inne podejscie..

-nie no co ty wydaje ci sie..-wypalil

-a wiec waldus.. co ty takie opory miales zeby tu wpasc?-zucilam przerywajac cisze

-hehehe a no tak jakos.. zawsze z tymi czubami pije i konczy sie zgonem..-smial sie

-to wszystko wyjasnia..-smiala sie olka

-hehe no dokladnie.. ale w koncu im sie nie odmawia.. takie wielkie divy..-nabijal sie z chlopakow z nami

-hahaha no jasne ze tak.. a przychodzi co do czego to jak te swinki w oborze..-zucila olka

-zebys wiedziala.. zgadzam sie w 100%-smial sie

-ej ej my tu jestesmy..-smial sie gruby

-bywa..-zgodzilam sie

wtedy do jota podbila dorotka i wepchnela sie kolo jarka wiec sie przesiadl kolo mnie..

-chodz do mnie..-zasmialam sie

-z mila checia..-zniesmaczyl sie na jej widok

-aaaaa wlasnie.. widzisz .. dziouchy nie widzialy twojego sweterka.. pokaz im.. na koncertach nie masz oporow..-wypalil gruby

-nie no wstydze sie..-zasmial sie jarek

-sweter?-spytala olka

-no dobra noo nie daj sie namawiac..-smialam sie

-no okej namowilas mnie..-zasmial sie

wtedy wstal i pokazal nam brzuchol..

-ooooouuuu zajebisty..-smiala sie olka

-hahahhaa mega..-smialam sie

-no co wy bez przesady..-smial sie zawstydzony jarek

-i tak wyglada prawdziwy mezczyzna..-wyjawilam

-oj dzieki dzieki..-smial sie

-kurde ziomek swter masz.. brode masz.. brzuszek masz.. no kurwa idealny facet..-zucila olka

-hahahaha i zajety..-smial sie

-niestety..-zucilam

-hehe bywa..-zgodzila sie

wtedy jeszcze jakas typiara sie wepchnela miedzy olke a suzi i tez zaczela palic glupa i swira do brk.. no masakra.. tomek sie zajal tez dwoma dziouchami.. jot sie zagadal z kolezanka.. bunio i meter tez sie zajeli swoimi znajomymi.. kazdy z kims gadal.. jarek tez gadal z jakas laska i chlopakami.. zniesmaczone podeszlysmy i wzielysmy litr wodki i poszlysmy na schody przed dom usiasc..

-zajebista impreza..-wypalila ola

-no najlepsze ognisko w zyciu-wyjawilam zirytowana

gadalysmy tak chwile i pilysmy z gwinta wodke sie smijac do siebie i wspominajac nasze stare wyglupy po dobrej godzinie flaszka byla w pol pusta i tomek zucil..

-ty a gdzie dziewczyny?

zaczal sie wowczas rozlgadac za nami a my jebalysmy na schodach ze smiechu z naszej starej akcji jak olka gonila patelnia chlopakow.. wtedy podszedl do nas brk gruby i rah..

-czemu tu siedzicie?-spytal rah

-a gdzie mamy siedziec bawimy sie..-smialam sie do oli

-no po swojemu..-zucila

-choo do nas..-zucil tomek

-tam nie ma miejsca..a tak to mozemy sie posmiac ze starych spraw..

wtedy jeblam smiechem i patrzylam na olke ona tez sie zaczela smiac..

-miejsce sie dla was zawsze znajdzie..-zucil brk

-tak kolo suzi ?-zucila olka

-nie u mnie na kolanach..

-ta i sluchac umawiania sie na kolacje przyjacielska z seksem wlacznie..-zucila zirytowana

-wez przestan stara znajoma nic wiecej..

-gdyby to byla stara znajoma to by sie nie lasila.. to logiczne bynajmniej dla mnie..-zucila

-oj przestan nie patrz na nia do kazdego sie lasi

-ty to raczej nie kazdy..

-patrz teraz siedzi z jarkiem i tez sie lasi..

-jasne..

-no daj spokoj choo tu moja zazdrosnico..-zasmial sie

wtedy ja przytulil do siebie i ja pocalowal w czubek glowy

-kocham ciebie i zadna suzi czy inna laska tego nie zmieni jasne?

-ta jasne..

-mowie serio.. udowodnie ci to..

-ty juz lepiej nie udowadniaj..

-wiec chodz moja perelko..-zasmial sie i ja chwycil za reke

-bez moniki nigdzie nie ide..-zasmiala sie

-no dobra monika tez znajdzie mniejsce u mnie na kolanku..-smial sie

-hahahahaha nie dziekuje bartusiu.. posiedze sobie tutaj i dokoncze moja zone pic..-smialam sie

-ty a ja..?

-a ty masz faceta i o..

-a ty masz mnie wiec idziemy…-zucila

-a ja sobie wezme ja na kolanka i tez sie nie bedzie stypowac.. nie pozwolimy na to w koncu wy tu robicie impreze..-zasmial sie rah

-hahaha do ciebie zawsze..-smialam sie do oli

-no spoko spoko to idymy..-zucila olka

wtedy poszlismy do reszty.. bartek usiadl i posadzil sobie olke na kolanach.. ja zas usiadlam kolo nich i kolo mnie rah..

po chwili olka usiadla obok mnie..

-co jest?-spytal brk

-no bez przesady nie jestesmy sami..

-wiem no i co?

-no i to ze bez siary..

-a daj spokoj to nie jest siara ze moja kobieta kipi sexem..-wypalil i ja wzial na kolana

-yhy.. ciekawe.. -zucila

-kipi az z pach..-smialam sie

-chyba raczej nie.. -zucila

-jasne jak cie dzis zerzne to bedziesz inaczej piszczec..-smialam sie

-no mam nadzieje.. dawno nie piszczalam..-smiala sie

- e e e e ja tu od tego jestem..-obruszyl sie brk

-ty to tam wiesz.. spisz w budzie..-smiala sie

-hahahaha miske masZ?-smialam sie do oli

-nie ale sie jutro skoluje dzisiaj dostanie talerz..-zucila

-luzno..-smialismy sie wszyscy

-w budzie?-smial sie brk

-no a co.. tez mozna..

-aha adas spal?-smial sie

-no spal.. ze 2 albo 3 razy sie zdazylo..-zucila

-a potem wyl do ksiezyca..-smialam sie

-hahaha a potem to mnie nie interesuje bo sie zamknelam w domu i spalam..

-no ty spalas ale sasiedzi nie.. wliczajac w to mnie..-smialam sie

-no tak w koncu pawel tez spal razem z adasiem..-smiala sie

-aha spoooko.. tez mozna..-smial sie rah

gadalismy tak jakas chwile do czasu kiedy znowu dziewczyny nie zaczely zagadywac chlopakow i sie wpychac.. no myslalam ze jebne wszystkie.. chamstwo 1 klasa.. olka chciala zejsc z kolan brk i pojsc ale on ja objal w pasie i nie pozwolil jej zejsc.. zrobila do mnie mine i sie zaczelysmy smiac..

-wezcie sie ogarnijcie nie widzicie ze ktos tu siedzi.. nie ma wpychania puste suczki..-zucila zla olka

-ale my sie nie wpychamy z reszta przyszlysmy pogadac z bardzo dobrymi przyjaciolmi..-zucila suzi

-dobra to se gadajcie ale ona ma siedziec kolo mnie.. masz  zta pizda zejsc.. jak ci nie pasuje to na glebe..-zucila olka

-hahaha olka chill mam tu raha..-smialam sie

-ale ja chce miec ciebie.. -smiala sie

-dobra pogadamy w domu.. masz mnie na codzien..

-ale jestem ciebie spragniona jak im cos nie pasuje to nara tam jest furtka..-zucila olka

-hahahaha pogadamy w lozku..-smialam sie

te nas zmierzyly z mina wtf i obrzydzeniem..

-boze taki zart.. ?-zucilam jak by to bylo zbyt trudne dla nich

-wy jestescie takie puste czy udajecie..-zucila olka

-ej dobra dziewuchy spokojnie..-zucil rah

-jestem u siebie moge robic 3ode jak chce.. one sa u mnie nie ja u nich..-zucila olka

-oj dziewuszki dziewuszki.. no juz spokojnie tylko gadaja..-wyjawil gruby

-no to niech gadaja.. sluchamy milo i otwarcie.. -smiala sie olka

-hahahhaa i doglebnie..-smialam sie

-nie chciala bym..-zucila

wszyscy chlopacy sie na nas spojrzeli i zwale jebli..

-yyyyy ok..-zucilam do oli

wtedy ala podbila do brk i zaczela gadac..

-pojdziemy moze na spacer?

-nie no siedzimy tutaj jest imprezka..-zasmial sie

-ale bysmy mogli pogadac sam na sam..

-zdzicha czy jak ty tam sie zwiesz.. wez sie odczep od mojego faceta bo porozmawiamy o tym inaczej.. monika masz gumke?-spytala

-ala jestem to raz a dwa chcialam tylko pogadac..

-juz wiem jak chcesz gadac ąę bułkę przez bibułkę a chuja gola reka..-zucila olka

-masz..-zucilam i jej podalam gumke do wlosow

wtedy olka zaczela robic kitke.. i wstala z miejsca..

-dobra dobra ty juz lepiej siedz.. ja sobie z nia pogadam jak na kobiete przystalo..-przerwalam jej akcje

-ja bym jej wyjebala i by sie skonczylo.. za furtke by poleciala i chuj..-zucila

-dobra dobra siedz jak masz..-smialam sie

-no to lepiej to zalatwcie bo ona mnie dzisiaj z rownowagi wyprowadzi..-zucila

-sluchaj mloda.. jak widzisz brk jest zajety ma olke i z nia gada.. sorry wiekszosc jest zajeta.. masz tylko jota do dyspozycji.. bo inni raczej nie wskocza ci do lozka.. a jezeli zalezy ci zeby dzis poruchac to idz na obwodnice tam lubia takie slodkie lampucery..-wyjawilam krotko.. jot sie na mnie spojrzal w szoku i tylko zucil

-ja na pewno nie wskoczyl bym jej do lozka a po za tym nie wasza sprawa czy jestem wolny czy nie..-zucil

-dobra dobra wyluzujcie wszyscy bo mnie wkurwicie i wszystkim najebie bo jestem zdolna a z patelnia biegalam a jak nie chcecie wiedziec to patelnie mam 3 na 3 lepki wystarczy..-zucila olka

-dobra juz luzno..-wyjawil gruby

wtedy zauwazylam ze nie ma juz sokow ani chipsow.. skinelam na olke i sie tym zajelysmy zaszlysmy do kuchni po nowe paczki  i soki.. za nami przyszly suzi i dorotka..

-wezcie sie lepiej zwincie z tej imprezy bo my tu mamy cel chcemy zdobyc facetow a wy nam to utrudniacie brk i jot i tak beda nasi..-wyjawila suzi

-chyba sobie kpisz.. no bez jaj.. ta chata jest nasza.. to raz a dwa brk jest zajety juz lampucero..-zucila olka

-ale mam zamiar go odbic..-wyjawila

-wez bo jak ci najebie to sie osrasz..

-no to chodzice na ustawke..

-zapraszam przed dom ale nie mieszajmy do tego panow bo was obronia..-zucilam

-z przyjemnoscia..-zgodzila sie dorotka

wtedy wyszlysmy przed brame tak ze chlopacy nas nie widzieli olka bez krempacji od razu wystartowala do niej i suzi zlepila sobie nos  w inna strone ta od razu jej oddala.. zobaczylam ze poleciala jej krew z ust dorotka korzystajac z mojej nie uwagi mi wyjebala wiec zaraz sie na nia zucilam i jej oddalam tak samo.. widzialam ze suzi jest okladana przez olke wiec mialam zwale.. dorotka nie byla lepsza… po chwili wojny z nimi one sie smyly..potem poszlysmy sie ogarnac do domu olka ogarnela usta a ja ogarnelam nos jeszcze z niego leciala krew wiec wzielam kupe papieru i przytknelam .. po chwili byla kolo mnie ola .. wzielysmy wszystko i poszlysmy do chlopakow.. odlozylam czipsy na bok .. a olka picie i usiadlysmy na mniejsce ..

-co sie stalo ?-spytal rah

-nic takiego.. wyjebalam sie.. faza wiec wiesz..-sklamalam

-yhy to co ty robilas?-spytal zaciekawiony gruby

-probowales kiedys wejsc na pietro?-spytalam sie smiejac

-hahahahaha spoko monike trza zaprowadzic za reke do pokoju..-smial sie bunio

-ty to mozesz nawet za noge.. -smialam sie

-a tobie co ?-spytal brk olke i spojrzal na jej usta

-ale co ?-zdziwila sie udajac glupia

-no masz rozwalone usta i spuchniete..-wypalil

-serio? -spytala jak glupia a ja sie smialam w papier

-no i to jak.. co ty odwalilas?-spytal

-zrobisz masaz i bedzie git..-zasmiala sie

-no pewnie ale co sie stalo?-nalegal

-nic.. zbieralam monike..-smiala sie

-o matko my juz was samych nigdzie nie puscimy..-smial sie meter

-spoko spoko.. bedziemy krzyczec..-smiala sie

wtedy te laski wpadly na ogrod z osiniaczonymi mordami..

-przypal..-zucilam cicho do oli a ta sie zasmiala

-i to jaki..-dodala

-to jeszcze nie koniec walke wygralyscie ale nie wojne..-dodala suzi

-chcesz to zaraz ci zrobie wojne i bedziesz miala przejebane jak w ruskim czolgu..-syknela olka stajac przed brk

-zobaczymy jeszcze sie widzimy.. -syknela dorotka

-mam nadzieje.. wypierdalaj bo znowu ci nos przestawie..-krzyklam do niej nawet na nia nie patrzac tylko bawiac sie papierem

-jakos sie nie boje.. -zucila

-dobra wypierdalaj bo nie chcesz miec ryja obitego bardziej..-zucila olka

wtedy one sobie poszly jeszcze mruczac cos pod nosem..

-wyjebalas sie na schodach ? prawie ci uwierzylismy..-wypalil meter

-no tak .. nie musicie wierzyc a ta pusta blondyne mam w pizdzie..-dodalam ciszej

-ty tez zbieralas monike?-spytal brk oli

-mowilam ze cos mnie dzisiaj rozjebie.. -syknela zla

-dziewczyny..-zasmial sie gruby nie wzruszony tym ze pobilysmy ich kolezanki

-no same chcialy..-zucila olka

-ta podeszly do was i powiedzialy pobijcie nas..?-zucil bunio

-nie ale chcialy ustawke a korzystajac z sytuacji ze sie podwalala do brk pokazalam jej czym to grozi..-zucila olka a ja sie smialam

-no dobra ty masz powod a ty?-spytal

-a ja stanelam w obronie wlasnej, w obronie domu i oli .. maly powod?-spytalam go

-no niech bedzie..

wtedy juz chopaki z olka dalej pili bo rah stwierdzil ze na moj nos nie moge no i mnie chuj strzelil na maksa ale sie nie odezwalam i siedzialam jak ten smutny chuj i stypowalam.. wtedy do mnie przysiadl jot zbilo mnie to z tropu..

-co tam?-spytal

szok normalnie

-spoko..

-jak tam nos?-zucil

-moze byc.. boli jak skurwysyn ale daje rade..-zasmialam sie

-heh krwawisz jeszcze?-spytal

-nie wiem.. ale tak mi sie wygodnie siedzi..-zasmialam sie

-pokaz to..-zucil

spojrzalam na niego w szoku z mina wtf?

-no co?-zdziwil sie

-co ci odwalilo ze sie do mnie odzywasz?-spytalam smialo

-no bo wiesz z wszystkimi gadam a z toba nie wiec nie chcialem zeby sobie cos pomysleli..-wyjawil

-yhy.. no dobry pretekst..-zucilam

-hehhee preteskt do czego?

-do pogadania..-zasmialam sie

-no tez..-zasmial sie

-spoko..-zucilam tylko i spojrzalam na olke i brk.. siedzieli zadowoleni i wtuleni w siebie.. on tam opiekowal sie doglebnie jej ustami.. wiec spoko.. wygladali na szczesliwych… i bardzo spragnionych siebie.. zasmialam sie pod nosem ze tak to ujme.. wtedy jak sie okazalo krew juz mi nie leciala wiec sie pozbylam papieru i wzucilam go do ognia..

-chcesz lolka?-spytal jot

-no a masz?-spytalam

-no raczej.. w koncu jotoskleja..-zasmial sie

-spoko to mozesz dac.. dala bym oli ale jest zajeta bartkiem.-zasmialam sie

wtedy on mi podal lola… i sam tez zajaral ..

-no tak.. jak by nie patrzec .. -zasmial sie jot

-przynajmniej oni sa zajeci…-wyznalam

-no ale chlopacy jeszcze sa i stypuja.. grubemu juz odwala..-zasmial sie

wtedy spojrzalam na tomka.. a on zajebal

-biedronka to stara kurwa biedronka jebana jest biedronke trzeba wyjebac biedronka chuj ci w dupee -smial sie

-hahahahaa chyba lubi biedronki..-zasmialam sie

-haha gruby masz mistrzostwo..-smiala sie ola

-jak tam usta.?-spytalam

-bola jak chuj…-smiala sie

-a myslalam ze masaz pomogl

-taa ale tylko na chwile…

-chyba na bardzo dluga chwile.. -wypalilam

-oj tam czepiasz sie ..-wypalila

-nie mam kogo sie przyczepic..-zasmialam sie

-czep sie wlasnej baby..-brechtala sie

-no wlasnie to robie..-wypalilam

-no wiem .. -wyjawila

wtedy juz konczylam palic lolka..

-a ty jarasz lola i nie gadasz..-smiala sie

-chcialam ci dac ale calowalas sie..

-to daj rejestracje dla szefa..-smiala sie

-dam ci calego..-wyznalam

-nie chceee chce twojego..

-spoko..

wtedy jej go podalam a ta sie sztachnela..

-widac ze bartek krecil…-wypalila

-niby czemu ?

-bo to czuc w powietrzu..

-bartek dodawales cos do tego ze ola cie wyczula..?

-yy nie ale ja jako jedyny mam lolki wiec dlatego..-zasmial sie

-no cichoo bo mnie wydasz..-smiala sie

-spoko to chyba ja taka nie obeznana..

siedzielismy tak jakis czas kiedy olka rzucila

-idziemy do basenu?

-spoko czemu nie.. -zasmialam sie

-panowie idymy nogii moczyc..-smiala sie

-a ta jak slaskim zajechala..-brechtal sie gruby

-no co liznelo sie troche .. slaskiego jezyka.. -smiala sie

-i to doslownie..-smialam sie

-no to swoja droga.. ale to bardziej opolski jezyk..

-no ale slaski liczy sie..

-no wieeeem..

wtedy poszlismy do basenu i kazdy usiadl i moczyl nogi.. nikt z nas nie mial az takiej fazy a najmniejsza mial Jot.. Rah i Brk i Ola no i ja tez nie mialam takiej fazy.. Olka siedziala kolo brk i mnie a kolo mnie siedzial Jot i rah a reszta gdzies tam ..

wtedy olka wstala i wrzucila raha w ciuchach do wody a za rahem polecial brk i jot.. a my zwala.. wtedy usiadla kolo mnie i rzucila

-sorry panowie oddychaliscie moim tlenem..-smiala sie

wtedy oni do nas podplyneli i mnie do wody za nogi pociagnal Rah a olke Jot..

-osz wy byczki wy.-smiala sie

-oko za oko a zab za zab..-smial sie Rah

-a czemu dupa za pieniadze ?-wypalilam

-yy no to juz nie nasza bajka..-smial sie jot

-nie wnikamy..-zasmialam sie

-monika masz mokra bluzke..-wypalila ola

-ty tez..

-moze ja zdejmiesz co ..-wypalila

-nie sprawie ci tej przyjemnosci chcesz to sama sobie ja sciagnij..

wtedy do mnie podplynela i ja ze mnie sciagnela i rzucila na trawe..

-nie krempuj sie..

-czekaj czekaj zaraz bartka rozbiore bierz ktoregos..-zasmiala sie do mnie cicho

wtedy podplynela do brk i bez niczego sciagnela mu koszulke i tez ja rzucila..

-ta juz go rozbiera..-smial sie jot..

-ciebie tez moge..

-haha ja tam za Raha sie biore..-wypalilam i po chwili poleciala jego koszulka olka zas podbila do jota i mu sciagnela koszulke.. i ja rzucila..

-hahaha golasy wy..-smiala sie

-do golasow troche daleko..-smialam sie

-ale blizej niz dalej..-wyznala

-a ty co wyskakuj z cyckow..-wypalilam

-nie oddam sa moje.. kokoszki ale zawsze nie decha..

-kokoszki to mam ja idiotko..

-dobra dobra .. to kto mnie rozbiera..-smiala sie

-bartek a kto ma cie rozebrac twoj przyszly maz.. -zasmialam sie

wtedy bartek podplynal i ja bardzo powoli bardzo delikatnie i bardzo namietnie dotykajac jej ciala ja rozebral..

-uu zaraz sex tu bedzie..-smialam sie

-haha co ty .. monis.. -wypalila

-no co ..

-sciagnij jeszcze spodnieeeeee

-gacie i stanik tez?

-nie to jak bedziemy sie bzykac.. to sama je sciagne zebami..-wyznala

-lee juz zebami sciagalas..-wyznalam

-to rozepne jezyczkiem

-od razu sutkami..

-haha ma sie cycki ma sie wladze..

-jak mi przykro ze ja cyckow nie mam..mam tylko brzuch

-masz wieksze niz panowie wiec sie liczy a poza tym kto tu ma cipuche jak powiesz zero bzykania to zero i to przez bite 5 lat..-smiala sie

-no to masz brk przejebane..-smiali sie chlopacy

-takie zycie polaka..

posmialismy sie w tym basenie.. wiec spoko.. a kiedy juz chlopacy znaczy gruby i reszta tych na wiekszej fazie chciali wejsc do wody to wyszlismy zeby sie przypatkiem nie potopili.. pozniej kazdy z mokra dupa siedzial kolo ogniska.. owinieci recznikami .. olka wtulona w brk .. sie ogrzewala a mi bylo chlodno wiec przysunelam sie do ogniska i sie ogrzewalam ogniem .. po jakims czasie wszyscy sie zawinelismy na chate a brk pokazal jak sie gasi ognisko.. nie powiem bo sie z tym troche kaleczyl ale wyszlo dobrze.. a ja i olka mialysmy zwale..

-haha i git.. ja bede podpalac a on gasil..-smiala sie

-sie dobraliscie..-smialam sie

 

~~Z perspektywy Oli~~:

Kiedy juz weszlismy wszyscy do domu to kazdy rozszedl sie do pokoji zeby sie przebrac Gruby jarek meter  bunio i ci co mieli najwieksza faze poszli spac.. kiedy sie wykapalam i ubralam w pidzamke :

  

kiedy wyszlam to rzucilam

-wolne..

-jasne juz ide..-zasmial sie uroczo

po drodze jeszcze delikatnie musnal moje usta i wszedl do lazienki.. polozylam sie do lozka i lekko przykrylam koldra bo bylo cieplo..po chwili bartek wyszedl z lazienki w samych bokserkach..myslalam ze padne jaki on piekny.. zagryzlam lekko warge co mnie zabolalo i od razu sie skwasilam wtedy polozyl sie obok od razu sie do niego przytulilam.. bartek tez mnie przytulil przy czym pocalowal w szyjke.. co mnie zalaskotalo i sie skulilam..na co on tylko sie zasmial i zeby mi dokuczac robil to dalej …

-bartek to gilaaa -smialam sie

-ale ja lubie twoja szyjke..-zasmial sie

-jaasne chyba mnie maltretowac..-wyznalam

-to tez ale troszke inaczej..-zasmial sie

-jasne..

-pokazac ci jak?

-moze lepiej slownie.. -zasmialam sie

-nie da sie slownie jedynie w czynach..-wyjawil

-no dobra niech bedzie.. -poddalam sie

wtedy mnie zaczal calowac..oddawalam jego pocalunki ktore byly delikatne a zarazem zachlanne.. po chwili posadzil mnie sobie na kolana nie przerywajac pocalunkow dlonmi oplotłam jego kark a bartek zas trzymajac mnie w pasie przyciagal do siebie jego dlonie bladzily po moich plecach po chwili bartek lezal a ja siedzialam na nim okrakiem teraz calowalismy sie zachlannie.. po chwili zaczal podciagac moja koszulke.. dotykajac i pieszczac przy tym moje cialo.. nie mialam nic przeciwko.. kiedy prawie mnie jej pozbyl to przerwal pocalunki

-jestes pewna? -spytal zdyszany

-oczywiscie ze tak..-wyznalam i zaczelam go calowac..

po chwili moja koszulka lezala na podlodze.. nie bylam mu dluzna bo jego bokserki polecialy chwile pozniej .. usta bartka po chwili przeniosly sie na szyjke i po chwili to ja lezalam a on nade mna wisial.. po czym wsunal delikatnie dwa palce w moje majtki i sie ich powolnym delikatnym lecz zdecydowanym ruchem pozbyl.. zaczelam napierac na jego usta az poczulam ze we mnie jest .. jeklam cicho kochalismy sie tak dlugo az oboje nie doszlismy .. kiedy bartek doszedl to wymowil moje imie i ja tak samo.. pozniej opadlismy obok siebie bartek mnie pocalowal i mocno do siebie przytulil..

-kocham cie.. jestes niesamowita..-wyznal zmeczonym tonem

-ja ciebie tez.. moj niesamowity meszczyzno-usmiechnelam sie i wtulilam w bartka

-dobranoc misku..-wyznal po chwili

-dobranoc skarbie..-wyznalam i pocalowalam go na chwile po czym glowe umiescilam na jego klacie czulam jak mu serce wali.. po jakims czasie zachwycona zasnelam ..

7. Kac morderca

~~ z perspektywy Moniki~~:

kiedy wstalam to czulam pustynie w ustach.. jot sie do mnie tulil.. wyplatalam sie z jego uscisku.. i poszlam wziasc goraca kapiel.. pobudzila mnie i myslalam nad impreza… pamietam do momentu za nim usiedlismy do stolika.. chcialam wymyslec ciag dalszy ale mialam czarna dziure.. w koncu wyszlam z pod prysznica wytarlam sie uczesalam w rozpuszczone wlosy i sie ubralam..

      

gotowa wyszlam z kibla i udalam sie na dol.. jot jeszcze spal.. tam zrobilam sobie mocna kawe i zabralam sie za sniadanie.. wtedy przyszla olka

zaczelysmy wtedy robic tosty na sniadanie i sobie gadalysmy..

-ej co sie wczoraj dzialo? jak zaczelismy pic to stracilam pamiec.. masakra..-smialam sie

-yyy tanczylysmy na stole z grubym.. pozniej brk gruby i rah zatrzesli jajkami na stole.. a jak juz kazdy mial faze to pojechalismy do domu..

-hahahahaha i ja tego nie pamietam.. -smialam sie

-no w klubie jeszcze… jociwo… cie pocalowal… nie mialas oporow.. a w domu… gralismy w butelke i jot mial zadanie cie pocalowac…

-yyyyyyyy spoko… fajnie wiedziec…

-no pozniej sie ze mnie i z brk smialiscie ze w kiblu bedziemy sie pieprzyc .. bo wybral 7 minut.. -wyznala

-hahahahaha no to napewno … o jezu bede udawac ze nic nie wiem..-smialam sie

-hahaha spoko..

kiedy skonczylysmy i zanosilysmy wszystko na stol to chlopacy juz przy nim siedzieli i gadali sie smiejac… postawilysmy wszystko i przynioslysmy wszystkim kawe.. olka usiadla kolo brk przy stole a ja kolo niej..

-smacznego..-zucilysmy rowno

-jak tam po imprezie?-smial sie do nas gruby

-nic nie pamietam ale chyba fajnie..-wypalilam skupiajac sie na kanapce

-hahahahaha no no tak najlepiej..-smial sie bunio

-na serio.. od kad zaczelismy pic mam ciemna dziure w glowie..-wyznalam od tak

olka zachichotala i brk za nia wybuchl smiechem ..

-no to moze ci opowiemy..-smial sie brk

-wole nie.. nie wiadomo co odwalalam..-wypalilam

-nic takiego taniec na stole.. troche pocalunkow..-smial sie rahim

-spoko.. to moze juz jedzmy..-wypalilam

-hahahahahaha huhuuuu spoko..-smial sie meter

ja cie pizdze .. masakra no.. zauwazylam ze jot sie zasmial i na mnie patrzyl.. poczulam jak sie czerwienie wiec wypilam szybko kilka lykow kawy..

kiedy tak jedlismy to chlopacy zaczeli sie wyglupiac i gruby z chlopakami strzelali ketchupem i olka oberwala w same cycki..

-hahahahahaha spoooko..-smialam sie

-lizecie to kurwa..-smiala sie olka

-z mila checia..-smial sie gruby

-jo jooo i co jeszcze..-zaczal brk

-no prosze prosze noo.. kurwa nie ma..-smiala sie

-moze pojdziesz sie przebrac i to zmyc bp z ketchupem to ciezko..-smialam sie

-nooo ten co mnie oblal powinien mnie przebierac..-wyznala

-moze lepiej nie..-wypalil brk

-a co zazdrosny..-smiala sie

-jak cholera.. ja ci pomoge..-zasmial sie

-to zparaszam..-zasmiala sie

wtedy wzial ja za reke i poszli na gore..

-luzno..-zasmialam sie za nimi i zaczelam sprzatac ze stolu..

kiedy mylam naczynia to podbil do mnie gruby i rah..

-pomoc?-spytali

-nie no spoko daje rade..-smialam sie

-spoko spoko pomozemy ci parchu..-smial sie gruby

-okej to wycierajcie i chowajcie..-smialam  sie

-luzno.. to ty gruby chowasz..-smial sie rahim

-hahaha spokooo..-smial sie

wtedy zaczeli mi pomagac wiec skupilam sie na myciu naczyn.. kiedy skonczylismy to poszlismy do salonu i wlaczylismy telewizor i zaczelismy grac w xboxa..

-ej po auta trzeba jechac..-zucilam po chwili

-ty faktycznie..-zgodzil sie rah

-dobra to rah jedziesz ze mna?-spytalam i sie zaczelam szykowac

-no spoko spoko..

wtedy i on zaczal sie szykowac..

-dobra my spadamy.. -zucilam

-czekaj wezme kluczyki od oli..-wyjawil rah

-okej..

wtedy polecial do gory.. a ja czekalam przy drzwiach.. gruby gadal z metrem i buniem.. wiec oparlam sie o sciane czekajac na raha.. po chwili juz schodzil.. spojrzalam na chlopakow.. jot sie do mnie usmiechnal wiec tez sie usmiechnelam jakos krzywo ale wyszlo..

-idziemy?-zucilam

-jasne..-zgodzil sie

wtedy wyszlismy z domu i szlismy spacerkiem pod klub gadajac..

-na serio nic nie pamietasz z imprezy?-zasmial sie

-nie na serio..

wtedy mi opowiedzial cala impreze .. kiedy mowil o calowaniu sie z jotem to spalilam buraka na maksa a on na to zareagowal smiechem.. mowil tez o akcji w domu… jak konczyl to bylismy w centrum rybnika..

-nie no masakra..-zasmialam sie

-no ale to prawda..-zasmial sie

-jak ja mam teraz sie zachowywac przy was kazdy wie co bylo..-jeklam

-hm.. wiesz co.. ja bym sie nie przejmowal na twoim miejscu.. mimo ze beda docinki pod tym katem ale olej ich to sa dzieci..-wyjawil smialo

-no tak.. ale no to bedzie takie… dziwne..

-wiem.. wierze ci.. tym bardziej.. ze…. -zawachal sie

-ze?-zachecilam go

-ze on ci sie podoba..-wyjawil milo

-a ty skad to wiesz?-smialam sie

-jak bylas pijana to mi mowilas.. jaki to on nie jest ale spoko nie wydam cie..-zasmial sie

-yyy aha.. ale on mi sie nie podoba..-wyznalam szybko

-hahaha jasne.. a ja to madonna.. monia nie musisz udawac to widac.. no bynajmniej ja to widze jak juz wiem.. a po za tym .. i tak to w koncu wyjdzie na jaw..-zasmial sie

skrzywilam sie tylko..

-to co ja mam robic?-jeklam

zasmial sie uroczo i mnie objal zazucajac mi reke przez ramie..

-pogadaj z nim sam na sam szczerze.. i bedzie okej..-wypalil

-no tak wszystko pieknie.. ale pierwszy pocalunek przez najebanie sie to nie jest romantyczne..-wypalilam

-no nie.. ale w koncu bylo cos.. a tak miedzy nami to nie jedna ci w klubie zazdroscila ze on sie na to godzi… bo tam ta odepchnal a ciebie znowu przyciagal..-zasmial sie

-taa nie pocieszaj mnie..-wyjawilam

wtedy juz bylismy nie daleko klubu.. i do raha podbil fokus..

-siema gdzie ty sie szlajasz?-spytal go i mnie zmierzyl

-siema a imprezy z chopakami..-wyjawil rahim

-siema Wojtek jestem..-wypalil od tak jak wielki boss

-czesc Monika-przedstawilam sie

-sluchaj mam sprawe ale to przy okazji bo to o pracy..-wyjawil i na mnie wskazal gtlowa bez niczego

-ej spoko ja ide po auto a wy sobie pogadajcie..-wypalilam zniesmaczona jego zachowaniem

-daj spokoj.. to nic takiego..-wyjawil rah i na mnie patrzyl

-spoko nie krempujcie sie..-wypalilam tylko pod nosem

-nie no musimy sami pogadac..-wypalil fokus

-dobra ja ide rah widzimy sie..-zucilam i poszlam do auta

spoko wgl nie skomentuje tego.. wsiadlam do volvo i je odpalilam zapinajac pas ruszalam juz w droge.. wlaczylam swiatla i pojechalam do domu.. nie spieszylam sie bo musialam to i owo przemyslec..  kiedy zajechalam pod dom to mnie cholera wziela bo przy bramie stal adam i pawel.. zaparkowalam pod domem zamknelam auto schowalam kluczyki i sie do nich cofnelam..

-czego chcecie?-spytala nie milo

-pogadac..-zasmial sie adam

-wiesz co wasze zachowanie jest szczeniackie malowanie aut i drzwi ? prosze was dzieci w przedszkolu maja lepsze pomysly..-wyjawilam sie smiejac

-to dopiero poczatek..-smial sie pawel i poglaskal mnie po policzku odsunelam sie z odraza i cofnelam sie lekko pod dom..

-nie dotykaj mnie a po za tym jezeli wam na nas zalezy to dacie nam spokoj..-wyjawilam

-wlasnie dlatego nie mozemy wam dac spokoju..-wyjawil adam

-wiesz co.. dorosnij w koncu..-wypalilam

-doroslem juz dawno i walcze o swoje..-zasmial sie

-doroslosc to nie sila czy jaja tylko mozg i serce.. jesli takowy sie ma -wypalilam

-i duzo milosci..-dodal pawel

-ale wy nie umiecie kochac..-wypalilam

-a chcesz sie przekonac?-zasmial sie pawel i mocno mnie chwycil za nadgarstek.. szybko mu sie wyrwalam .. po chwili zajechal rahim i wysiadl jak popazony kiedy zobaczyl chlopakow..

-co wy tu szukacie..-syknal do nich

-milosci..-zasmial sie adam

-tu jej nie znajdziecie..-warknal rah i schowal mnie za soba..

-a moze jednak..-zucil pawel

-wypierdalac z tad.. juz..-wypalil wsciekly rah.. odepchnal pawla w tyl a adam uderzyl raha z piesci w brzuch.. od razu sie na niego zucilam zamachnelam sie i mu wyjebalam w twarz z piesci.. ten szybko mi oddal wiec sie na niego zucilam..

-wypierdalac z tad juz..-warknelam

rahim sie pozbieral i stanal przede mna..

-tam jest furtka..-zucil juz czerwony ze zlosci rahim

-hahahhaa napompowal sie..-wypalil pawel sie nabijajac

wtedy rahim bez niczego sie na nich zucil … zdalam sobie sprawe ze daje rade ale przegrywa bo jest dwoch na jednego po dluzszej jak dla mnie chwili odciagnelam adama i sie nim zajelam.. odepchnelam go w tyl i mu wyjebalam jednego sierpowego.. kiedy pawel juz lezal na ziemi i kwiczal to adam zwatpil.. rahim juz sie na niego namierzal.. ale powstrzymalam go i odciagnelam go za siebie..

-to by bylo na tyle..-zucilam i poszlam z rahimem do domu… byl prawie caly obolaly .. powoli z nim udalam sie do kuchni i wyciagnelam szybko lod.. polozylam mu na brzuchu lod.. a druga paczke przylozylam mu delikatnie do oka..

-trzymaj.. -zucilam

wtedy szukalam kolejna .. ale wowczas wpadla olka z brk do kuchni.. byla juz przebrana..

    

-co jest?-spytala olka

-a no widzisz mielismy gosci..-zasmialam sie sztywno

-czego chcieli..?-spytala olka

-szukali szczescia i milosci..-wyznal rah

-milosci ..?

-no ale juz im wyjasnilem ze tu ich nie znajda..-zasmial sie i jeknal

-mogles wolac..-wyjawila

-taa wyobraz sobie ze czasu nie mielismy..-zucilam

-no by wydarl tylko ryj to zaraz bym zbiegla..-wyjawila

-no nie mielismy czasu myslec czy cie wolac czy nie..

-ty bohaterze.. pokaz no te rany.. -smiala sie

-spoko zajme sie nim..-wyjawilam

-ty sie zajmij soba.. krew ci leci z ust..-wyjawil rah

-przezyje.. ty bardziej oberwales..-jeklam i przy nimj ukucnelam

-daj spoko kilka siniakow nic mi nie bedzie..

-dziekuje.. i przepraszam.. nie powinienes sie w to mieszac.. -wyjawilam

-daj spoko siostra moze na mnie liczyc nie pozwole jej skrzywdzic..-zasmial sie milo i znaczaco

-dzieki..-przytaknelam i sie lekko usmiechnelam

-siostra?-zdziwila sie olka

-odbylismy dluga rozmowe i stwierdzilismy ze bedziemy jak rodzenstwo..-zasmial sie rah i mnie dzgnal w brzuch

-a mnie kto przygarnie..-wyjawila udajac smutna..

-tez mozesz byc moja siostra..-zasmial sie rah

-oooooo ale czadowo..-zasmiala sie

-hahahahaha czubki..-smialam sie z nich

wtedy wyciagnelam wszystko co potrzebne z apteczki..

-dobra dobra ty sie monia zajmij soba a ja sie zajme nim..-wyjawila

-najbardziej brzuszek..-zucilam

-moga byc nawet jajeczka..-zasmiala sie

a ja do niej dolaczylam obie sie brechtalysmy a rah dolaczyl do nas i zakonczyl jekami..

wtedy poszlam do kibla sie ogarnac.. umylam usta.. zrobilam woda utleniona zeby nie miec zakazenia od cwela od jego brudnych smierdzacych lap.. kiedy wychodzilam to szedl gruby z jotem.. grr.. spuscilam glowe i szlam do kuchni

-ooo siema auta w domu ?-smial sie gruby

-tak pewnie..-zucilam nie patrzac na niego

-co ci ? dobrze sie czujesz?-spytal jot

jezu mial kiedy sie zainteresowac moim stanem zdrowotnym..

-tak jasne..-wypalilam

-zgubilas cos?-spytal gruby

-czemu?

-bo patrzysz w dol..-zasmial sie

z ciezkim westchnieniem podnioslam glowe..

-co ci sie stalo?-spytal tomek patrzac znaczaco na moje usta

-nic takiego.. -wyjawilam skromnie

-no tak na pewnie nie ugryzlas sie w usta  bo ci lekko spuchly..-zauwazyl jot

zabilam go wzrokiem

-zebys wiedzial..

-tata w chuja to my ale nie nas-zucil gruby

-oj jezu nic takiego zagoi sie do wesela..

-no pewnie..-zucil gruby

-ciekawe czyjego..-dodal jot

-oli i bartka…-zasmialam sie

-hahahhaa no to na bank..-smial sie gruby

wtedy zaszlismy do kuchni gdzie ola zajmowala sie rahem..

-nooo ten to sie nie ugryzl..-smial sie gruby

- ja tu zadnego wesela nie robie..-zucila olka

-jeszcze..-zgodzili sie wszyscy

-jedno mi wystarczy..

-no twoje..-dodalam

-no juz bylo..

-dobra moze zmienmy temat..-wypalilam

-jo joo.. zrobic ci masaz ust..-smiala sie olka

-no raczej podwojna porcja..-smialam sie

-hahaha spoko… z checia sie tym zajme..-smiala sie

-no to potem teraz bratem trzeba sie zajac.. -zucilam

-no pewnie jajeczka tez juz byly..

-jaaa jak chuj..-smialam sie

-a chuj bardzo dobrze..-smiala sie

-nooo chyba brk..-smial sie gruby

-nie wiem nie sprawdzalam wiem ze u raha nic nie brakuje..

-to moze dam wam wolna chate dzis co ?

-no pewnie dwie od razu.. jedna rozjebiemy to bedzie druga..

-o kurwa to widze ostra akcja bedzie.. u kogo moge dzis nocowac?-smialam sie

-no pewnie ze ostra pewnie.. jestem dobra w te klocki nie tylko na motorze..

-hahahhaa no na bank..

-no wlasnie no wlasnie.. -dodala

kiedy ogarnelismy raha .. to poszlismy do salonu siedziec .. ogladalismy vive i gadalismy..

-byli tu chopaki?-zucil powaznie gruby

-no ale poradzilismy sobie z monika..-smial sie rah i przybil ze mna piatke

-noo tylko oberwales troszke.. przepraszam..

-nie twoja wina.. skopalas im tylki..-smial sie rah

-powiedzmy nie tak jak ty..

-mogliscie nas zawolac..-zucil gruby

-nie bylo potrzeby..-zasmialam sie

-moze jednak.. byscie tak nie oberwali..-zucil jot

-nic sie nie stalo bynajmniej mi..-wyjawilam tylko

-hahaahaa -smial sie brk

spojrzalam na niego a on sie smial do oli do ucha.. spoko zostawilam to bez komentarza i sie przysunelam do raha i obkladalam mu brzuch lodem..

-bardzo boli?-spytalam

-jak robisz tak no to nie..-zucil i sie usmiechnal

-ciesze sie..-zucilam

-hahaha wariaty..-zucila olka

-a to czemu?-spytalam

-a tak jakos..-zucila

-aha … znam ta mine..

-jaka mine?

-spojrz w lustro to sie dowiesz..

-sorry nie mam pod reka..

wtedy olka wziela swoje wlosy i zrobila sobie wasa

-mam wasa jak brk..-zucila

-hahahhaa troche za dlugi..-smialam sie

-to sie wytnie.. poczekaj jak sie jeszcze tydzien nie ogoli..-smiala sie

-hahahhaa nie mam zamiaru tak dlugo czekac..-smial sie brk

-tak sadzisz?

-ja to wiem a slyszalem ze lubisz wasy..

-no pewnie.. kurwa wielbie…-smiala sie

-hahahhaa jebie z was..-smialam sie

- no ale zarost?

-taki gora 3-4 dni..-zucila

-nooo mmmm miodzio.. rah nie gol sie 4 dni to bede twoja…-smialam sie

-hahah no widzisz..-zgodzil sie brk

-hahahaha nie dzieki..-dodal rah

-nie no ale serio ale taki 4 dniowy jest taki fajny w dotyku.. jara mnie.. -zucila

-no wlasnie a masz logo dla dina?

-yyyy wlasnie kiedy mialam rysowac to mi nie pozwolono..-zucila

-ale jak to?-spytal gruby

-no bo widzial jej rysunki i chcial miec swoje logo i oli kazal rysowac..-wyjasnilam

-no dzisiaj narysuje.. wysle mu na face..-zucila

-po co wysylac.. mozesz do maxflo dac zajedziemy tam.. -zucil rah

-wiesz wole zeby mnie nie poznal..-smiala sie

-no co ty on jest spoko..-smial sie brk

-no moze kiedys..-zgodzila sie

gadalismy tak dosc dlugo..

-pokazesz nam te rysunki w koncu czy nie.. ile mozna prosic..-wyjawil rah

-nie bo ja nie lubie nie umiem nie mam takiej weny..-zucila

-olka mam dosc ich jekow..-wypalilam

-to niech sobie odpuszcza..

-my mozemy tak cala noc..-wyznal gruby

-ooooo nie to ja ide do siebie..-smialam sie

-grrr no dobra..-wyznala

ze zbolala mina wyciagnela teczke i podala rahowi.. ten ja otworzyl i zaczal ogladac…

    

-oo masz mnie?-wypalil

-noo takie tam nudy..

-bardzo ladne te nudy..-zasmial sie

-jak sie nie ma co robic to sie rysuje..

                              z tego zdjecia byl narysowany jot.. 

-wow troche tego jest..-zucil rah kiedy juz konczylk i kazdy mial jakas kartke w reku

-fajnie nie znalas nas a rysowalas?-zdziwil sie gruby

-zamowienie.. ale nie odebrane..-zucila

-hehehe spoko to juz cos masz..-zucil brk

-jak to juz cos masz??-spytala

-no jakies nasze rysunki cos o nas..-zasmial sie gruby

-a co cieszy was to ? jaracie sie? hahaha-smiala sie

-no pewnie ze tak..-zgodzil sie meter

-hahaha no spoko tez mozna.. nie wiedzialam kogo rysuje ale dostalam zdjecie i trzeba bylo wykonac..-wyznala

-to teraz wiesz kogo masz..-smial sie gruby

-teraz.. one leza od pol roku..-zucila

-hahahaha no to zawsze cos..-zasmial sie jot

-no ta twoja brode bylo najgorzej..-smiala sie

-oooj tak mi przykro..-smial sie

-ale udalo ci sie..-wyjawil brk

-a ty sie nie odzywaj bo ciebie to najgorzej mi szlo.. z 20 kartek na ciebie poszlo a i tak wyszlo chujowo bo to pierwsza wersja..-wyjawila

-a jakie kurwy lecialy..-smialam sie przypominajac to sobie

-nooo nooo i kartki w monike.. a i tak powiedziala ze dobrze..-zasmiala sie

-hahahaha noo co to bylo na szczescie koniec..-wyjawilam

-a dlugo to rysowalas ?-spytal jot

-ale jakis konkretny ?-spytala olka

-no np raha-wyznal Gruby

-no jego to jakies 4 h -wyjawilam

-a grubego brk i jota?-drazyl rah

-hmm grubego kazdy jakies 4 do 5 godzinek jociszka jakies 3 i pol a brk to sie nie wypowiadam-wyznala ze smiechem

-no to ladnie -zasmial sie gruby

-noo brk to meczyla 2 dni.. bo sie wkurzala.. -zasmialam sie

-a co ci szlo najgorzej ?-spytal brk

-najgorzej ? -zasmiala sie i dotknelam jego nosa

-nos ? nie gadaj..-zasmial sie

-no centralnie i to bylo to ze bylo juz pol rysunku i jeb kartka w smieci bo nos nie taki-wyznala

-haha spoooko..-wypalil

-nie irytuj juz mnie cooo .. -wypalila

-lubie to robic..-wypalil

-to ciesze sie nie zmiernie zobaczymy jak bedziesz piszczal -smiala sie

-noo ale teraz chociaz mnie mozesz narysowac na zywo..a kiedy mam piszczec -wyznal i zapytal

-taa i ty bys z kartki w łeb dostal..a piszczec to mozesz pozniej w pokoju..-smiala sie

-haha spoooko..-smial sie

-dobra dobra.. musisz jeszcze narysowac cooosss -smialam sie

-ale co ? -wypalila zdziwiona

-no dla kolegi.. -wyznalam

-ale co ?

-no cos co masz w drugiej teczce ..-wyznalam

-aa spoko..-zasmiala sie

-yy to jest jeszcze druga teczka?-wypalil brk

-tak ale niedostepna-wyznala

-spoooko..-zasmiali sie

kiedy skonczylismy gadac i mielismy isc sie kapac to uslyszalam raha przy uchu..

-pogadaj z nim co..-wyjawil

spojrzalam na niegi zbita..

-nie patrz tak na mnie haha.. nie meczcie sie na wzajem..-wyjawil

-dzieki braciszku..-zasmialam sie

-nie ma za co siostrzyczko..-zgodzil sie i mnie mocno przytulil do siebie oddalam przytulasa..

-i tak jestes moja najlepsza siostra i juz jedyna..-zasmial sie mi do ucha

-no ja mysle..-zgodzilam sie

pocalowal mnie w czolo i poszedl do siebie

w pokoju wzielam tylko pizame i poszlam sie kapac.. wymienilam sie z jotem spojrzeniem i poszlam do toalety.. tam napuscilam wrzacej wody do wanny poszlam do pokoju po gumke do wlosow owinieta recznkiem i zlapalam buraka bo przeciez jot siedzi na kanapie.. zmrozilo mnie i zatrzymalam sie w pol kroku na srodku pokoju z rekoma ukladajacymi juz wlosy do zwiazania.. po chwili podeszlam szybko do szafki i chwycilam gumke szybko sie odwrocilam chcac uciec do toalety ale wpadlam na jota i moje ulozone juz wlosy sie rozsypaly opadajac mi na ramiona..

-rah ci opowiedzial prawda?-spytal patrzac mi w oczy

-ale co ?-zdziwilam sie

-inaczej bys nie unikala mojego wzroku.. -zauwazyl sprytnie a ja zlapalam buraka

spuscilam glowe nie chcac patrzec na niego..

-nie obawiaj sie .. mi tez sie podobasz..-wyjawil

wyminelam go szybko i ucieklam do kibla.. usiadlam pod drzwiami uspokajajac swoje kolatajace serce.. po chwili zucilam sie na wanne bo juz bylo wystarczajaco duzo wody.. nalalam olejkow do wody i innych bzdetow.. zdjelam recznik odlozylam go na krzeslo i weszlam powoli do wrzacej wody.. dostalam az gesiej skorki.. czulam jak nie milosiernie parzy moje cialo zanurzajace sie w wodzie ale po chwili sprawialo mi to przyjemnosc.. umylam sie i siedzialam tak dlugo az nie bylo mi zimno.. wyskoczylam jak poparzona z wody… wytarlam sie cala i ubralam pizame w ekspresowym tempie.. wyskoczylam z toalety a jot chodzil po pokoju w kolko i na twarzy u niego widzialam strach, chec mordu , niepokoj…

-mozesz isc sie kapac..-zucilam tylko i odlozylam ciuchy na mniejsce

-moge  ? -oburzyl sie

-cos sie stalo ?-spytalam spokojnie

-monika.. nie bylo cie pol torej godziny a ty sie pytasz czy cos sie stalo ? przeciez ja od zmyslow odchodze..

-no co ty.. ja po prostu… zawsze leze w wannie az woda sie zrobi zimna.. a nie moge sie przyzwyczaic ze teraz dziele z toba pokoj… wybacz..

-matko nie rob mi juz tego..-wypalil i bez namyslu mnie do siebie mocno przytulil… bylo to bardzo przyjemne.. pachnial perfumem.. jego silne rece objely mnie cala.. jego twarz wtulila sie w moje mokre jeszcze parujace wlosy..  po chwili sie lekko odsunelam..

-toaleta wolna..-wyjawilam

-okej..-dodal po chwili i po woli sie ode mnie odsunal.. usmiechnelam sie lekko i poszlam w kierunku lozka nie pewnie chwycilam koldre i ja podnioslam.. slyszalam ze jot cos szepnal ale nie wnikalam.. zimne mniejsce mnie pobudzilo.. szybko je ogrzalam swoim cialem.. poduszka po chwili byla mokra od moich wlosow.. nie lubie tego.. odwrocilam ja na druga strone.. po 10 minutach uslyszalam jak jot gasi swiatlo w toalecie i w pokoju po czym podszedl do lozka i sie wsunal pod koldre obok mnie…  czulam jak paruje cieplo od niego…

mialam ogromna ochote sie w niego wtulic poniewaz moja koldra juz mnie owiala chlodem.. spojrzalam na niego niepewnie.. nie spal.. wrecz przeciwnie obserwowal mnie..

-cos sie stalo ?-spytal ciszej

-nie a mialo ?

-tak niepewnie spojrzalas..

zawachalam sie na dluzsza chwile..

-to dziwne ale..

-ze mna mozesz byc szczera..-wyjawil

-zimno mi.. i … pomyslalam….

-jestem cieply… jeszcze od wody wiec… jesli chcesz..-zachecil nie naciskajac

-ale tylko po przyjacielsku ?-upewnilam sie

-jasne..-zucil juz ciszej

przysunelam sie do niego i sie wtulilam… byl tak cieply podlug mnie ze az glosno westchnelam..

-jejuuu ale ty zimna..-wyjawil

-no nie wiem czemu..-zachnelam sie

-zebys chora nie byla..-wyjawil

-oby nie… nie wytrzymam w lozku..-jeklam

zaczal mnie glaskac dlonia po plecach przez koszulke.. co rozluznilo moje miesnie.. wyluzowalam na maksa.. bylo mi teraz w zupelnosci cudownie.. cieplo … miekko.. i jeszcze masaz do tego..

-monia..-zaczal jot

-hmm…-wymruczalam ostatkiem sil walczac z usnieciem…

-mam takie pytanie..-zawachal sie

-pytaj smialo..-wydukalam pod nosem moj oddech sprawil ze na jego ciele zauwazylam gesia skorke..

po chwili ciszy dodal..

-czy mogl bym cos zrobic?

-zalezy..-odpowiadalam sylabami nie wiedzac do czego pije

-chcial bym… spelnic marzenie..-wyjawil

-no to jezeli moge ci pomoc to bede zadowolona.. tylko ja nie rysuje..-zasmialam sie on tez

pociagnal mnie za brode i przyblizyl sie do moich ust..

-bartek..-wydukalam zmieszana ta sytuacja

chcialam odwrocic glowe ale przytrzymal mnie i na sile patrzyl mi w oczy

-daj nam szanse-wydukal

-nie potrzebuje…-zaczelam ale mi przerwal

-nie mow ze nie potrzebujesz faceta.. kazdy potrzebuje normalnej milosci.. normalnego uczucia..-wyjawil

-moze.. jednak ja juz zapomnialam jak to jest i nie odczuwam tego pragnienia..-wyznalam smialo

-przypomne ci jakie to uczucie..-przyznal i poczulam jak jego miekkie usta zatapiaja sie w moich…

to bylo dziwne dawno nikt tego nie robil..  cieplo jego ust owinelo mna cala … nie wiedzialam co sie dzieje.. uczucia ktore zostaly gdzis zakopane na dnie mojej duszy ozyly.. wylewalo sie ze mnie to czego dawno nie czulam.. poczulam jak jego jezyk glaszcze moj.. dostalam gesiej skorki.. serce mi stanelo na 2 sekundy po czym ruszylo jak z procy .. bartek przyciagnal mnie do siebie.. usiadlam okrakiem mu na kolanach przyciagalam go za szyje do siebie .. oddawalam pocalunek z taka sama gorliwoscia.. bartek trzymal mnie w pasie i przyciagal do siebie.. jego meskie dlonie spoczely na moich biodrach.. calowalismy sie bardzo dlugo .. to bylo…. namietne.. dlugie … dziwne.. w koncu sie od niego oderwalam…

-przepraszam..-wydukalam speszona i usiadlam obok niego

-nie przepraszaj.. nie masz za co..-wyjawil

-nie powinno do tego dojsc..-wypalilam

-ale doszlo co oznacza ze jest cos miedzy nami..-wyjawil

-a nie powinno obiecalam sobie ze juz nikogo nie pokocham..-wypalilam bez namyslu

-ja cie nie zranie..-obiecal

-nie mozesz tego wiedziec..-przyznalam

-jak nie sprobujemy to sie nie dowiemy..-wyjawil smialo

poglaskal mnie po policzku i sie slodko usmiechnal..

-mysle ze na dzis wystarczy wrazen.. -wyszeptalam lapiac buraka

-ale to nie koniec..-zasmial sie milo

-jeszcze pogadamy na pewno.. ale dzis.. juz jest… pozno..-wyznalam

-dobrze.. slodkich snow..-wyszeptal i musnal moje usta na chwile zostalismy w tej pozycji..

-wzajemnie..-wydukalam i sie polozylam na boku z glowa pelna wrazen..

bartek sie do mnie przytulil wiec sie odwrocilam do niego przodem i sama sie w niego wtulilam.. objal mnie swoimi meskimi dlonmi ucalowal mnie w czolo… on po chwili usnal.. ja sie meczylam dluzej od niego ale w koncu sie udalo…

 

~~Z perspektywy Oli~~:

kiedy skonczylismy gadac to udalam sie z bartkiem do pokoju.. i od razu poszlam sie wykapac.. ubralam jak zawsze bokserki i koszulke kiedy wyszlam to bartek siedzial na lozku

-mozesz isc..-wypalilam

-juz ide..-usmiechnal sie szeroko i po drodze delikatnie musnal moje usta..usmiechnelam sie tylko i polozylam na lozku..

wyszedl jakos po 15 minutach i polozyl sie kolo mnie..

-masz jeszcze inna teczke ?-wypalil

-mam -wyznalam

-pokazesz?

-nie ona jest niedostepna..-wyznalam

-czemu co w niej jest?-drazyl

-rysunki..

-jakie?

-samochody..-wyznalam

-pokzesz?

-nie bo to sa szkice..-wyznalam

-no prooosze..-wyznal i zrobil maslane oczka

-ale tylko 2..

-okej .. moga byc dwa..-zasmial sie

-ty mi sie nie wyplacisz..-smialam sie

-spokojnie dam rade..

wtedy wyciagnelam z szufladki 2 rysunki i mu je podalam :

  

-BMW -zasmial sie

-nie moja wina ze te auta sa moja miloscia..-zasmialam sie

-a inne ?

-np jakie?

-no mercedesy ? -zasmial sie

-haha spoko sa fajne ale bmw maja cos w sobie..-zasmialam sie

wtedy zabralam mu rysunki i schowalam

-ejj nie zdarzylem sie przyjrzec -wypalil

-problem.. idziemy spac.. dobranoc-zasmialam sie

-oj ty.. zasmial sie.. dobranoc .. -wypalil i  sie polozyl

-bez buziaka? -wypalilam po chwili

-no z buziakiem no..

wtedy sie do mnie zblizyl i zaczelismy sie calowac.. pozniej wtuleni w siebie poszlismy spac..

6. Miasto

~~ Z perspektywy Oli~~:

Rano obudziłam sie wtulona w batrtka delikatnie wyswobodziłam z jego uscisku i udałam sie do lazienki tam sie wykapalam i ubralam tak:

zrobilam lekki makijaz i uczesałam sie w warkocza kiedy wychodziłam z lazienki to bartek juz nie spal..

-heej -zasmialam sie

-heej..-wypalil i sie przeciagnal..

podeszłam do niego i dałam mu na przywitanie buziaka.. bartek oczywiscie wszystko przeciagnal.. oderwalismy sie w koncu od siebie to jeszcze cmoknelam go w usta..

-lec sie ogarnac..-wyznalam

wtedy on poszedl a ja ogarnelam pokoj.. poscielilam lozko i odstawilam lapka na miejsce wtedy wyszedl z lazienki ubrany w spodnie od dresu i koszulke Definicja wyszlismy z pokoju i udalismy sie do kuchni.. na schodach uslyszalam od bartka

-pieknie wygladasz..-wyznal dajac mi buziaka w policzek

-dziekuje ty tez swietnie..-zasmialam sie

w kuchni zaczelismy robic sniadanie..

-na co masz ochote ? -spytałam bartka

-na… na twoje usta..-wyznal powaznie

-to juz wiemy.. ale o sniadanie mi chodzi..-zasmialam sie

-nie wiem .. moze nalesniki zrobimy ?

-spoko..

wtedy zaczelismy robic nalesniki kiedy ja smazylam to bartek parzyl kawe .. jak było gotowe to uslyszalam rechot dochodzacy z gory.. po chwili kolo nas stala cala ekipa wraz z monika na czele byla ubrana tak:

wtedy zasiedlismy do stolu.. wstalam jeszcze na chwile i na stol dolozylam sos klonowy, sos czekoladowy toffi i karmelowy wszyscy zjedli sniadanie i churem rzucili..

-dzieki bylo cuuudne

-spoko.. na zdrowie..-zasmialam sie

-idziemy na spacer czy cos ? -wypalil Rah

-jasne czemu nie-zgodziła sie monika

-to w droge parchy ruszcie te grubeeee dupska..-smialam sie

-jasne juz idziemy odezwała sie anoreksja -smial sie bartek..

-nie mam anoreksji..

-a wygladasz jak bys miała-wyznal i dal mi buziaka w policzek

-spadaj.. jak ci sie cos nie podoba to tam sa drzwi

-teraz? teraz to masz problem bo sie ode mnie tak latwo nie uwolnisz..-zasmial sie

-yhym idziemy..-wypalilam

wtedy wszyscy wyszlismy z domu.. szlam kolo brk i kolo moniki a kolo niej szedl Jot i rah zas kolo brk gruby brk objal mnie w pasie kiedy bylismy przy tych schodach co z monika jezdzilysmy na rolkach to spojrzalysmy na siebie i wybuchnelysmy smiechem..

-co jest ? -spytal Gruby

-nic nic..-smiala sie monika

-no mowcie..-wypalil rah

-no bo tu sie prawie polamalysmy..-zasmialam sie

-jak to ?-drazyl brk

-robilysmy sztuczki na rolkach i obie gleba..-smialam sie

-aaa na wszystkim umiecie sztuczki ? -wypalil jot

-nie nie.. na motorach i rolkach..-zasmiala sie monika

-hahah i w łozku..-dodalam moni po cichu sie brachtajac

-oj cicho bo sie wyda..-smiala sie

-cooo ?-wypalil rah

-no nic..idzcie jak macie..-smiala sie

wtedy szlismy dalej sie wyglupiajac.. widzialam ze miedzy monika a jotem jest cos zas mi co chwile bartek dawal buziaki w polik.. czy jak chcial mi cos powiedziec na ucho czy ot tak po prostu .. wiec zwala.. w pewnym momencie zobaczylam Adama i Pawła sie na nas gapili…

-look..-powiedzialam monice i spojrzalam w ich kierunku ona spojrzala

-idziemy..-wypalilam do niej

-spoko

-zaraz wracamy..-rzucilam

-a gdzie idziecie..-wypalil Rah

-yy zaraz wracamy.. dogonimy was idzcie juz..-dodala monika

wtedy oni staneli w miejscu a my ruszylysmy do chlopakow.. oni juz sie usmiechali.. kiedy do nich podeszlismy to byli zadowoleni..

-i co sie cieszysz?-zucila monika do nich

-a nie mozemy? same do nas przyszlyscie..-smial sie adam

-nie my przyszlysmy wam tylko najebac..-zucilam

-jakos sie nie boimy…-wypalil pawel

-mozecie zaczac..-przytaknalelam

-sami sie prosicie..-wypalila monika

-hehehehe a jak wam sie podobala nocka ?-spytal adam

-zajebiscie i bardzo namietnie..-wypalilam

-a swoja droga dzieki za popsucie volvo teraz wyglada znacznie lepiej..-zasmiala sie monika

-tak ciekawe nie rozjebalas sie nim.. ?-zdziwil sie pawel

-nie jak widac zyje nawet nie potrafisz usmiercic swojej bylej od zawsze byles ciota.. hehe-smiala sie monika

-ty chyba nie wiesz do kogo mowisz.. -wypalil

-prosze cie.. jak chcesz to z moja piescia pogadasz..-dodalam szybko

-no prosze bardzo .. jakos sie nie boje..-wypalil adam

-dobra jeszcze raz cos odjebiecie i inaczej pogadamy..-dodala monika

-a co drzwi byly malo przekonujace…-smial sie adam

-teraz to masz przejebane..-syknelam i zaczelam go bic po twarzy.. ale piescia bo na plaskiego nie zasluzyl.. chlopacy jak to zobaczyli to po chwili byli kolo nas.. brk mnie odciagnal trzymajac mnie w pasie i odszedl kawalek dalej ze mna..

-uspokoj sie..-zucil mi do ucha

-nieee teraz ma przejebane nie ma opcji..-syknelam zla

-hahaha nie umiecie same sobie poradzic to wykupujecie facetow do ochrony za to ze dacie im dupy ? brawo..-smiali sie chlopacy

-a masz po pysku.. -warknelam i sie wyrwalam brk po czym oberwal kilka razy.. i znowu bylam w kleszczach jego rak.. ale za to widzialam ze monika nadrabiala za mnie.. wlaczylo sie jej adhd mialam zwale ladna.. ale w koncu rah i gruby ja odciagneli a chlopacy krwawili skad sie tylko dalo.. z monika przybilam sobie piatke..

-i ani sie wazcie przychodzic pod nasz dom.. -syknela monika

-i tak sie zobaczymy..-wypalil adam

-grozisz mi ?-syczala monika

-nie ostrzegam..-wyjawil

-i masz w pizde.. -zucila i chciala sie wyrwac chlopakom jednak trzymali ja tak mocno tak jak mnie brk…

-idziemy juz..-zucil bunio

-tak uciekajcie z tad..-wyjawili sie smiejac

-wez wypierdalaj.. bo jak ci wyjebie to sie osrasz a za samochody to prosze bardzo..-wypalil jot i wyjebal jednemu i drugiemu wtedy przejal mnie bunio i brk do nich podszedl..

-jeszcze raz dotkniesz moja kobiete lub bedziesz ja nachodzil albo monike to lezycie na intensywnej jasne?-warknal wsciekly

-ty se mozesz..-zasmial sie adam

-nie wkurwiaj mnie.. dobrze ci radze.. -pogrozil mu brk

-pusc mnie bunio..-zucilam

-nie wole nie..

-nic im nie zrobie chce tylko ich odciagnac..-wyjawilam

-od tego sa chlopacy..

-sadzisz ze dacie rade ogarnac ich tak wkurwionych -wypalilam

-ta my tak to raczej ty nie bo jestes malym liliputem i chucherkiem..

-no dzieki to ich wezcie..-wyznalam

-gruby , jot.. majkel i meter mozecie  ?-zucil bunio i pokazal panow

-jaaaasne..-zasmiali sie

wtedy ich odciagneli od siebie bo skakali sobie do gardel.. po chwili wszyscy bhyly kolo nas a chlopacy wciaz sie zucali..

-dobra ejj chillout -zucilam

-nie no co za szmaty musza dostac za swoje..-wypalil brk

-nie nie nie ty juz nikogo tu bic nie bedziesz… -zucilam

-nie pozwole zeby was obrazali a po za tym maja juz na pienku ze mna wiec maja lipe i tak..

-dobra dobra ty macho choo no tu.. a ty bunio mnie pusc zmiazdzysz mnie..-zucilam

-a jasne sorry..-wypalil bunio i mnie puscil

wtedy ogarnelam brk i moglismy isc dalej..obeszlismy rybnik tak 3 razy rozmawiajac i sie wyglupiajac.. na chlopakow juz nie wpadlismy..

-a wy kiedy mieliscie zamiar mi powiedziec ze jestescie razem?-spytala od tak monika

-w swoim czasie.. -zucilam

-kurwa to ja musze przez bojke sie dowiadywac czy cie do reszty jeblo?-oburzyla sie monika

-i to jaka bojke.. w koncu odwazylas sie najebac swojemu bylemu facetowi.. -wypalilam

-no czas taki nadszedl ze przegiol to dostal.. z reszta nie bdzie sie zucal do mojego szwagra..-smiala sie

-haha szwagra ta co teraz.. moglas juz to wczesniej zrobic a nie ze ja go wczesniej lalam..-zucilam

-no a jak.. bo wczesniej to bylo co innego.. z reszta na tomka podniosl reke a tego sie nie robi.. jota wczoraj uderzyl i ma warge zepsuta wiec tez zasluzyl no i auta nam rozwalil nie mowiac o moim drogim lakierze do motoru..-wymienila monika

-ja nie jestem taki kruchy..-zasmial sie tomek

-z moja warga juz nie jest tak zle.. -zucil jot

-ale auta i moje volvo byly zniszczone wiec zasluzyl a bynajmniej sie na nim wyzylam za volvo i teraz bede cala happy..-smiala sie monika

-haha mam fajna perspektywe na motory mozna je zrobic matowe i jakis wzorek ale o tym pogadamy no tak dzis dostal do wiwatu..-smialam sie

-no spoko spoko jestem za jak juz zmiany no to na calego..-zasmiala sie monika

-no a tak wgl to mam kupca na bete -wypalilam zmieniajac calkiem temat

-oooooch no to lipa..-zasmiala sie monika

-no co ty chociaz bede miala chajs zeby odpicowac tam ta.. bo koles w ciemno dosyc duzo chce za nia dac..-zucilam

-no w zasadzie to tak zwroci ci sie.. z nawiazka.. no to bierz byka za rogi..-wypalila monika

-no pewnie ale stwierdzil ze jak zobaczy to sie dogadamy.. za 2 dni ma byc bo zjezdza specjalnie z Belgi..-wyznalam

-no to musi mu zalezec..-zucil gruby

-w koncu ja je robilam..-zucilam

-no wlasnie..-zgodzil sie brk

-ale zobaczycie jak odjebie tam ten to bedzie po prostu kosmos.. -zucilam

-no no my tez czekamy..-zucil brk i jociwo

-ja tam wierze ci na slowo..-zgodzila sie monika

-wiem wiem.. dlatego za jota biore sie jutro.. -zucilam

-ta jaki poped..-smial sie jot

-czlowieku to jest lepsze niz seks..-zasmialam sie

-seks tez bywa przyjemny-zasmiala sie monika

-niby tak .. ale po aucie na codzien mozesz podziwiac efekty-smialam sie

-jak ktos dobrze strzeli to tez masz efekt..-zucil gruby

-haha pierw musi umiec strzelac gooole..

-oj brk dobrze strzela..-wypalil rah

-yy chcesz mi cos powiedziec..-smialam sie do brk

-niee ja nie ja tylko strzelam dobrze gole..-smial sie

-masz szczescie.. bo bys spal w budzie..

-haha noo buda zawsze spoko..-smiala sie monika

-noo niektorzy sie przekonali..-wypalilam

-taaa -zachnela sie

wtedy juz wracalismy do domu.. moniki volvo stalo w garazu tak jak auto grubego i raha zas obie moje betki byly na zewnatrz a na masce bylo cos czego byc nie powinno .. brk trzymal mnie za reke sie mu wyrwalam i podbieglam do aut.. na obu bylo wypisane sprayem.. na tym pomaranczowym ” Niedługo się zobaczymy ” a na tej nowej ” Pożałujesz jeszcze.. suko” myslalam ze wyjde z siebie..

-nieeee teraz to przegieli pale na pelnej lini..szmaty jebane.. kurwa..-wypalilam zla

wtedy wszyscy podeszli i zobaczyli napisy

-ooo kurwa.. oni sa pojebani..-wypalila monika

-czyli co wyprowadzamy sie znowu ? -dodala po chwili

-wszystko wszystkim ale nie samochody.. rozjebie ich..

-noo mozecie sie do nas wprowadzic..-wypalil Jot i Brk

-bez przesady nie bedziemy sie wyprowadzac.. -wypalila monika

-jeszcze wam zdemoluja chate..-wypalilam

-oni nie wiedza gdzie my mieszkamy-wypalil brk

-tak samo nie wiedzieli gdzie my mieszkamy a juz wiedza..-dodalam

-dobra nie moge na to patrzec.. trzeba cos z tym zrobic..-wypalilam

-to po kolacji co..-wypalila monika

-spoko..

wtedy poszlismy do domu i udalismy sie wszyscy do kuchni.. tam wszyscy robilismy kolacje.. a mnie i monike nosilo.. na kolacje bylo spagetti .. wiec wszyscy zjedli a ja poszlam do garazu zobaczyc reszte aut ale byly w nie ruszonym stanie.. wzielam od razu lakiery i wyszlam na zewnatrz.. i tam zaczełam sie bawic z pomaranczową betka.. odczepilam maske i postawilam na szmacie.. po czym zaczelam malowac.. dobrze ze lakier dosc szybko schnie wiec jak zaczelam robic drugie auto to lekko byl wyschniety .. po chwili do mnie podbila monika

-i jak ?

-a spoko.. jakos daje rade.. -zasmialam sie

-nie chcialo by ci sie isc na impreze ?

-a co idziesz?

-no bez ciebie niee

-a chlopacy ?-wypalilam

-poszli by z nami..

-no spoko jak skoncze..-zasmialam sie

-ok pojde i ich poinformuje..

wtedy juz poszla a ja odczepilam kolejna maske.. po chwili znow slyszalam kroki .. i pokazal sie brk

-co jest ?-rzucilam

-a nic .. idziesz na impreze ?

-no monika chce isc to czemu nie chociaz wrzuci sie na luz..-wyznalam

-nooo tak racja.. -zasmial sie

-a ty idziesz?

-ide ide..

-to idz sie ogarniac..

-ja sie ogarne w 2 minuty ty idz sie ogarnac a ja dokoncze za ciebie..-wypalil

-nie nie nie ja juz koncze prawie..

-no jak chcesz..

wtedy zalozylam maske os pomaranczowej betki .. a po chwili od tej drugiej..a brk caly czas stal

-idziemy..-wypalilam

wtedy udalismy sie do domu poszlam do pokoju a za mna bartek .. poszukalam ciuchy na impreze i poszlam sie do lazienki ogarnac .. ubralam sie tak:

   

do tego szpilki :

 do tego ostry makijaz i bylo git wlosy rozpuscilam tak ze mialam je do polowy plecow.. wyszlam z lazienki i poszlam na dol tam byla monika ubrana tak:

   

do tego ostry makijaz i delikatne loczki.. opadajace na ramiona..

-laaadnie sexi dupo ty..-smialam sie

-spoooko.. no ty tez bardzo bardzo ladnie..-zasmiala sie

po chwili zszedł tomek i rah..

-ladnie panowie -zasmialysmy sie

ubrani byli w spodnie i koszule..

-noo wy tez powalacie.. -usmiechnal sie rah

-dziewuszki.. noc jest nasza..-dodal gruby

-haha no raczej Tomeczku-zasmiala sie monika

po chwili na dol schodzila reszta sie smiejac .. kiedy nas zobaczyli mieli wytrzeszcza i otwarte usta

-yyy siema..-wypalilam

-mozecie przestac sie gapic i juz jechac..-wypalila monika

-powalajaco.. sexi.. dziewczyny.. po prostu brak słow .. -wypalil jot

-zajebiscie mozemy jechac..-wypalila monika

-no jedziemy..-wypalilam

wtedy juz stali kolo nas i mialam zwale bo od taiego metriczka bylysmy wyzsze..

-metrowy moge ci napluc na glowe..-smiala sie monika

-poczekaj az sciagniesz szpilki to ja ci napluje..-wypalil ze smiechem

brk mnie zmierzyl i wypalil

-nie za wysokie ?

-nie akurat.. moge ci w oczy spojrzec..-zasmialam sie

-pieknie wygladasz..-wyjawil i musnal moje usta trzymajac moj policzek w swojej meskiej dloni

-dziekuje..-wyznalam

-kto ze mna jedzie?-zucila zadowolona monika

-to ty chcesz prowadzic?-zdziwil sie bunio

-no raczej nie pierwszy raz..-smiala sie

-no i nie ostatni..-zasmialam sie wtulona w brk

-no dobra to ja moge-zucil rah do moni

-no ja mysle ty to koniecznosc..-zasmiala sie do niego i sie w niego wtulila

-ladnie pachniesz..-wypalil rah

-no nie? mi tez sie podoba ten zapach.. -zgodzila sie

-bardzo gustowny..-zasmial sie i ja objal w pasie jedna reka

-dobra mozemy?-zasmialam sie

-dobra to jadymy kto chce niech sie pakuje do volvo..-zucila i poszla do garazu a za nia rah gruby i jot.. ze mna jechal brk meter bunio i majkel.. tak sie zabralismy cala ekipa pod klub..

nie wiedzialysmy co i jak wiec chlopacy prowadzili.. bylo juz sporo ludzi i impreza sie krecila

trzymalam sie brk za reke i chwycilam monike zeby sie nie zgubic.. zauwazylam ze jot ja tez chwycil i monia zlapala buraka ale tylko ja to widzialam zasmialam sie pod nosem i szlismy szukajac miejsca pokazalam brk jedna miejscowke

on zobaczyl i skinal glowa na nie i prowadzil nas dalej..

klub byl ogromny i bylo pietro .. podobalo mi sie ..

w koncu dotarlismy na miejsc i uslyszalam monike..

-wow ale nam miejsce wybrali..

-a jak vipy..-smialam sie

wtedy zajelismy miejsce ja usiadlam kolo brk i moni kolo niej usiadl rah i gruby itd.. po chwili przyszla do nas kelnerka..

-tutaj sa kelnerki ? u nas trza samemu do baru chodzic..-zucila monika do mnie

-hahahaha bo to slask..-smialam sie

-co podac?-zucila do nas

-dziewczyny ?-zucili chlopacy do nas i kelnerka dopiero na nas spojrzala.. monika przolozyla noge na noge i chwycila rozpiske alkoholi.. przyjzalam sie jej u moni..

-co bierzesz?-spytala mnie

-wodke z kola.. -wyznala

-2 razy..-dodala mi

-2 razy wodka z kola..-zucilam do kelnerki a ona zanotowala..

-dla panow?-usmiechnela sie uroczo do kazdego po kolei..

-dla mnie to samo..-wyznal brk i chwycil mnie za reke..

-dla mnie piwo..-zucil rah z tomkiem i sie zaczeli smiac..

-a dla panow?-spytala reszte

-whyski..-zucili wszyscy

wtedy ona sie zmyla tak sie na nich spojrzelismy..

-whyski?-spytalam ich

-no to tak na poczatek imprezy..-zasmial sie meter

-hahaa whisky bogacze..-smialam sie do moniki

-jak ich stac to mozna..-smiala sie do mnie

muzyka zagluszala wszystko.. ludzie smigali na parkiecie i krecili sie kolo nas.. a my siedzialysmy z monika i sie smialysmy do siebie.. w koncu przyszlo nasze zamowienie.. kazdy wzial swoje i gruby zucil..

-za pierwsza i nie ostatnia wspolna impreze..-smial sie

-miejmy nadzieje..-zasmialam sie

-nie musicie bo tak bedzie..-smial sie

wtedy kazdy sie styknal kieliszkiem i wzieli lyka tak jak my.. potem chlopacy przestawili sofe na przypal na przeciwko nam wiec sie posmialam z monika az sie poplakalysmy bo to wygladalo komicznie i wszyscy sie patrzyli.. usiedli na przeciwko nam a inni pociagneli fotele do stolika i tez zajeli miejsca.. mialam zwale na maksa.. monika sobie odgarnela wlosy do tylu tak ze zaslonily jej plecy.. i juz mialysmy wyluzowac kiedy podbily dziewczyny do naszego stolika nawet gruby sie bardziej ogarnal ze swojego szalu smiechu..

-czesc chlopaki mozemy was prosic do tanca.. ? przygladamy sie wam dosc dlugo i zauwazylysmy ze jeszcze nie tanczyliscie.. -wypalila jedna

-a ktory ma zatanczyc?-spytal meter

-no ja bym prosila ciebie..-dodala patrzac na grubego

-ja myslalam o tobie..-dodala inna patrzac na metra

-ja bym chciala z toba..-wypalila trzecia patrzac na majkela

-mi by zalezalo na tobie..-wypalila 4 patrzac na jot

-a mi bys pasowal ty..-wyznala ostatnia patrzac na rahima

-to sie wyprodukowaly..-zasmiala sie do mnie cicho monika a one zauwazyly ze ona mi cos mowi na ucho i ja zmiazdzyly wzrokiem.. zrobilam to samo i dodalam lekko szyderczy usmiech..

-cos Wam nie pasuje..?-spytalam ich

-nie skad tylko w towarzystwie sie na ucho nie mowi..-wyznala ta pierwsza

-bedziemy mowily jak bedziemy chcialy i nie bedziesz mnie uczyc.. -wypalilam

-ola daj na luz.. nie warto..-wyznala monika sie szyderczo do nich smiejac

-mogla bys sie do mnie tak nie usmiechac.. bo bedzie nie milo..-wypalila ta od jota

-a co ja ci robie? tylko sie usmiecham.. chyba muzyka ci poprzestawiala klepki..-wyznala monika nadal usmiechnieta

-no wiesz jesli chcesz to mozemy wyjsc i inaczej o tym porozmawiac.. -wypalilam z usmiechem

-moze przestaniemy tak rozmawiac..-wypalil brk

-moze niech ida potanczyc z kims innym..-dodala glosniej monika patrzac na nie

-nikt sie tu nie bedzie do mnie prol jak jej sie nie podoba to serio moge z nia wyjsc 5 minut i wracam gorzej z nia..-wyznalam

-my chcemy tylko  z chlopakami zatanczyc a wy nas obgadujecie na naszych oczach..-wyznala jedna

-kto cie obgaduje.. ?-zucil jociwo

-ona..-wyznala i pokazala monike

-hahaha pusc mnie to ja im pokaze jak sie obgaduje..-wypalilam z usmiechem

-siedz..-zucila rowno monika z brk

-masz dowody?-spytala jej

-one to potwierdza..-wyznala i pokazala kolezanki

monika sie zaczela smiac do mnie..

-pojebana?-spytala mnie

-chyba tak..

-monia .. obgadywalas ja?-spytal ja rahim

ta na niego spojrzala ze zdziwieniem i usmiechem na ustach chcac wybuchnac..

-sebus.. ja moze jestem chlopczyca ale ja inaczej obgaduje wiesz o tym..-smiala sie

spojrzal jej w oczy i sie usmiechnal.. po czym spojrzal na laski..

-wiec wszystko jasne.. to jakies nie porozumienie wyszlo..

-dobra dziewczyny moze idzcie poszukac kogos innego do tanca..-wyznal gruby

-ale jeden taniec wam nic nie zrobi..-wyjawila ta od rahima na niego patrzac

-no sebus.. idz .. bedziesz mial tralalalala przy rozporku..-smiala sie a ja do niej dolaczylam

-slucham?-oburzyla sie inna

-nic nic.. nie doslyszalas? peszek..-wyznalam

-oj monia monia.. masz wyobraznie..-smial sie seba

-zejdz w dol i pokaz mala na co cie stac..-smialam sie

brk mnie mocniej objal w pasie i pocalowal mnie w szyje.. ja zas dostalam gesiej skorki.. po chwili namowy rah wymiekl i poszedl z laska na parkiet..

-oooj zostawil mnie..-zasmiala sie do mnie monika

-peszek.. najwidoczniej nie odpowiada mu twoje towarzystwo..-wyznala ta od jota

-moje? raczej wasze.. mi nie odpowiadacie wy wiec idzcie juz sobie..-wyznala monika

-oj chyba prawda ja zabolala..-zasmiala sie pierwsza

spojrzala na mnie monika  z mina wyrazajaca ze zaraz jej wyjebie.. a ja sie zasmialam

-spokojnie spokojnie panujemy nad sytuacja.. oddychaj..-smialam sie

-blondynka jak ja nienawidzę blondynek..-dodala do mnie

-no dzieki za cynk.. -zucilam

wtedy chlopacy poszli z reszta wiec bunio podsiadl kolo moniki i rozmawiali a ja z brk.. po chwili przyszly nowe kolezanki..

-zatanczycie?-spytaly chlopakow

-jezeli kolezanka pozwoli..-zucil bunio pokazujac na monike

ona byla w szoku takim samym jak monika

-czemu niby ?-spytala go dziewczyna

-bo z nia rozmawiam..-zucil jak by to bylo logiczne

-yyyy spoko Marcin mozesz isc.. -wyznala monika

-ale na pewno?

-jasne.. idz idz..-smiala sie

-a ty?-spytala inna brk

bunio zas poszedl z tam ta

-jak mi moja kobietka pozwoli..-zasmial sie i mnie pocalowal w skron

-ou zajety.. no ok .. ale to tylko taniec..-wyznala juz z inna mina ale dalej nie rezygnowala

-spoko idz..-zasmialam sie

-na pewno?-upewnil sie

-no lec jak masz..-zasmialam sie

musnal mnie w usta i poszedl z tam ta.. wtedy zostalam sama z monika

-zajebista impreza..-zucila do mnie

-no bardzo..-zgodzilam sie

-taaaa to sie pobawilam.. az mnie nogi bola..-zasmiala sie do mnie

-poczekaj.. zaraz bedziemy balowac tak jak reszta..-zucilam sprytnie

-wiesz jakos mi sie odechcialo..-wyznala monika

-co ty pizdzisz.. zaraz chwila chwila.. -wyjawilam patrzac po ludziach

-co ty robisz?-spytala

-szukam dla nas partnerow..-wyznalam

-a tam ci ? patrza na nas caly czas..-zucila monika i mi pokazala owych panow..

-spoko.. idziemy..-zasmialam sie

-coo ?

-no chodz jak widac tu laski wybieraja panow.. wiec chodz..-zucilam

-ech … no dobra..-zucila zniesmaczona

-ja biore tego..-zucilam do niej ze smiechem

-spoko.. ja tam tego..-zgodzila sie

wtedy ruszylysmy w ich kierunku .. po chwili weszlismy na podest do nich na miejsce..

-czesc..-zucil ten oli

-czesc Olka jestem..-przedstawilam sie

-hej Paul..-wyznal i pocalowal mnie w reke

oooo gentelmen..

-Eric..-zucil ten moj

-milo0 mi olka i monika..-przedstawilam nas

-nam rowniez..-zgodzili sie

-zatanczycie?-spytalam

-pewnie z mila checia..-zasmiali sie

-no idziemy na parkiet..-zucila monika

wtedy wyszlismy z nimi na parkiet  poszlismy tam gdzie te laski tanczyly jak na zlosc..

leciala wowczas piosenka Low ze step up.. spoooko dobra nuta.. wtedy ruszylismy w tango z nimi ruszali sie zajebiscie jak takie hhopowcy .. tanczylo sie super.. widzialam ze monika sie wczula i wywijali na parkiecie a jego raczki sie nie krempowaly.. moj partner tak samo.. tak troszke sie chamowalam z jego ruchami bo jednak jestem zajeta.. taniec byl mieszany troche hh a troche sexownych ruchow gruby z rahem sie na nas spojrzeli i puscili nam oko my sie do nich usmiechnelysmy.. i rowno z monika zrobilysmy zjazd w dol i w gore.. nasi partnerzy byli zachwyceni .. brk i jot nas obserwowali wiec wyslalam brk calusa a on udawal ze go zlapal mi sie do mnie usmiechnal.. potem wskoczyla piosenka 50 centa in da club.. zapowiadal sie kolejny ciekawy taniec.. dzieczyny zas jak na zlosc wkladaly tylki w rozporki chlopakow.. wiec my sie tez wczulysmy w taniec i toczylysmy z laskami taka ala walke .. w pewnym momencie brk i jot do nas podbil..

-odbijamy..-zucili

-spoko..-zasmialam sie

podziekowalysmy chlopakom za taniec i tanczylysmy z chlopakami a laski sie napompowaly ze zlosci.. i byly czerowne na twarzy.. monika z szyderczym usmiechem zaczela wywijac biodrami i trzymala rece jota na nich.. ja zas wtulilam sie calym cialem w brk i zrobilam z nim zjazd w dol.. wygladalo to bardzo fajnie bo monika sie na mnie spojrzala i sie usmiechnela z wyzszoscia.. mialam zwale.. gruby do nas krzyknal..

-sexi..-smial sie przy tym..

brk dotykal ustami moich wlosow i sie smial.. czulam to.. jego rece zas plywaly po moim ciele w trakcie tanca.. laska sie oburzyla i wyrwala do tanca tego co ja z nim tanczyla i tez z nim wywijala patrzac na mnie to bylo komiczne.. ona sama zaczyna wojne na taniec… wtedy uslyszalysmy nasza piosenkie i sie z monika zaczelysmy smiac..

-zejdz w dooool..-zaspiewalam rowno z monika i zaczelysmy robic zjazdy za kazdym razem.. chlopacy sie zaczeli smiac.. chlopacy zaczeli do nas spiewac.. przez co mialysmy zwale.. i napedzalo nas to do tanca zas te laski tanczyly komicznie.. tylko ze one konkretnie wpychaly sie w rozporek a my to robilysmy bardzo delikatnie i zmyslowo.. chlopacy sie ruszali po prostu kosmicznie.. wywijali na parkiecie ze az nam kopara opadla.. ale my nie bylysmy gorsze i tez wywijalysmy… kiedy oni robili swoje hh ruchy to my im zawturowalysmy ale z nutka seksu.. potem laski nam odbily chlopakow i wskoczyla piosenka „give me everythink” my tanczylysmy same z soba.. do siebie i wgl.. wczulysmy sie w piosenke.. a kolo nas od razu bylo stado facetow i z nami wywijali na parkiecie.. w polowie piosenki zauwazylysmy z monika ze laski pocalowaly jota i brk.. oni zas od razu je odepchneli i zaczeli sie pruc ale my juz wtedy zaczelysmy wychodzic z klubu.. kiedy znalazlysmy wyjscie to usiadlysmy przed klubem na lawce i zapalilysmy szluge..

-zaraz mnie cos rozjebie..-zucilam

-suki chca wojny to beda ja mialy..-zasmiala sie monika

-kurwa wiedzialam zeby sie z nim nie wiazac..-wypalila zla

-co ? jak to?-uslyszalam brk za soba

-no normalnie.. wiedzialam ze tak bedzie..

-znaczy jak?

-znaczy tak ze jak jakas laska cie zobaczy to zaraz nie wiadomo co jak bys byl nie wiadomo kim..

-ale ja ciebie kocham a nie ja..

-kochasz? ale to nie jest fajny widok jak jakas laska cie caluje..

-no wlasnie to ona mnie calowala nie ja ja.. przeciez wiem ze mam ciebie i nie chce cie stracic bo jakiejs idiotce sie cos ubzduralo..

-wiem ze ona.. ale to nie byl ciekawy widok.. a nie moja wina ze tak dzialasz na nie..

-ej dobra misiaki juz sie nie klucimy bo suka ma cos z garem.. i nie zepsuje nam tej nocy.. jebac kurwe.. wyjebie jej jednego i sie odwali.. zadna szmata nie zepsuje mi zwiazku mojej przyjaciolki..-wypalila zla monika

-hehehe monia sie zbulwersowala..-smial sie brk

-zebys wiedzial.. jebana no..-smiala sie monika

-dobra dobra juz luz ale nie wypuszczam cie na parkiet z zadnym pustakiem bo mnie krew zaleje..-smialam sie

-od teraz tancze tylko z toba..-wyznal czule i zaczal mnie calowac.. trwalo to dosc dlugo i trwalo by dluzej gdybym nie uslyszala chrzakniecia.. jednak nie takiego tylko jak lamanie kosci..

-wypierdalaj od niego bo zlamie ci znowu nos i bedziesz inaczej kwiczala..-zucila zla monika i zauwazylam ze ta laska wyszla przed klub

-wez wyluzuj chcialam z nim pogadac..-zucila ta laska

-ja zaraz sobie z toba pogadam inaczej.. olka masz gumke do wlosow?-spytala mnie wsciekla

-jak cos to ja moge sobie z toba pogadac nie bedziesz sie tu lepic do mojego faceta ani do moich znajomych …-wypalilam

-no dobra nie wiedzialam..

-co kurwa nie wiedzialas..-zucila zla monika

-no tak to ja sie moge z toba klucic jak maja byc takie zgody..-zucilam do brk

-hehe ale moze tak byc bez klucenia sie.. nie lubie sie z toba klucic..-wyznal milo

-kazdy pretekst dobry..-zucilam

-szminka ci sie rozmazala.. daj pyszczek..-smial sie i mnie pocalowal

-kochanie ja nie mam szminki..-smialam sie

-oj tam .. kazdy pretekst dobry..-zasmial sie

-czekaj czekaj masz cos na ustach..-smialam sie

monika przewrocila oczami tylko ale sie smiala z nas.. a ja pocalowalam na nowo brk..

kiedy skonczylismy to stala juz tylko monika..

-gdzie ona?-spytalam

-zbulwersowana z czerwonym ryjem poszla do klubu..-smiala sie monika

-hahahaha jebac ja jest impreza..-zasmialam sie

-wlasnieeee.. szwagier wisisz mi tany tany..-smiala sie do niego monika

-moge z monia zatanczyc?-spytal mnie

-nie pozwole zatanczyc ci z nim w takich ciuchach helouu idz sie przebrac to pogadamy..-smialam sie

-hahahaha jebac to.. ja chce tylko tanczyc..-zucila

-no ale lapki w odstepie 10 mil morskich..-zucilam ze smiechem

-wyluzuj mnie jara ktos inny..-smiala sie

-no wiem.. -smialam sie uchichana

-wlasnie.. to co idymy na parkiet..-smiala sie

wtedy wrocilismy do klubu i leciala piosenka ” international love” wtedy monika zabrala mi brk do tanca i mnie zabral sobie gruby.. widzialam ze monika z nim tanczy normalnie jak z przyjacielem wiec luzik.. kiedy sie skonczyl taniec to podbiloam i odbilam jej brk a ona zrobila smutna mine..

-i z kim ja mam tanczyc..-pozalila sie

-tam stoi jociwo..-wyjawilam

-spadaj..-wypalila do mnie

-jociwo.. choo tanczyc.. -krzyklam do niego

-czemu?-spytal kiedy podbil

-bo monika chce mi uciec do stolika a ona ma tanczyc..-zucilam i sie zasmialam

-spoooko nie krempuj sie.. -wypalila do mnie

-no tak nie ma siedzenia..

-i kto to mowi..

-no ja tancze.. -zasmialam sie

-chyba stoisz..-zucila

-no bo gadasz do mnie…

-dobra ide potanczyc ..-zasmiala sie

wtedy zaczelo leciec „rain over me” ja poszlam w taniec z brk a jot zabral monike kawalek dalej i zaczal z nia wywijac.. widzialam jej skwaszona lekko mine.. ale coz.. po chwili sie rozchmurzyla kiedy jot zaczal pokazywac klase na parkiecie.. brk nie byl gorszy i zaczal ze mna wywijac.. ja tez sie wczulam w taniec.. tanczylo sie zajebiscie.. po kilku piosenkach zatanczylam z rahem a monika z grubym.. i na odwrot tez poszlo kilka piosenek z nimi.. ogolnie to tanczylysmy z kazdym.. potem cala ekipa i tak razem po kilkunastu piosenkach wrocilismy do stolika i zaczela sie impreza na maksa.. chlopacy zamowili wodke z lodem.. i zaczelo sie picie.. kolejka szla szybko i alkohol szedl jak woda.. ale bylo spoko bo wszystko ogarnialysmy jeszcze.. potem polozylysmy buty kolo sofy i sie rozsiadlysmy jak w domu ale bardziej dystyngowanie.. ja siedzialam u brk na kolanach kolo nas siedziala monika uchichana kolo niej jot i gruby a na przeciw reszta ekipy.. wtedy zaczelo leciec „feel this moment pitbulla ”  monika zaczela tanczyc na siedzaca i spiewac wiec do niej dolaczylam.. wywijalysmy na siedzeniu a chlopacy mieli z nas polewke.. ale co tam.. po chwili gruby do nas dolaczyl i meter.. oni spiewali jako pitbull.. wtedy sie rozkrecilysmy na maksa i wskoczylysmy na stol.. kiedy spiewala Christina to spiewalysmy z nia i tanczylysmy sexownie na stole .. chlopacy nam wiwatowali.. brk nam krzyczal zachwycony ze dajemy czadu itd.. po chwili gruby do nas dolaczyl i wywijalysmy z nim w okol niego byl zachwycony.. po chwili brk mnie sciagnal ze stolu i posadzil sobie na kolanach to samo zrobil jot ale monika juz miala chyba dobrze skoro nie zwrocila na to wiekszej uwagi.. tylko sie do mnie smiala ..

-ty chodz sie zapiszemy na tancerki i bedziemy tanczyc w klatkach..-smialam sie

-hahaa nooo ja jestem zaaa.. -smiala sie do mnie

-albo na roze..-zucilam

-taaa od razu nago..-zucil brk

-nago to pozniej..-smialam sie

-ja ci dam nago chyba ze w lozku..

-to swoja droga ale na rurce tez bylo by ciekawie..

-to ci taka wstawie do pokoju..

-a bedziesz mi na niej tanczyl..

-jak ty tez..

-to razem..-smialam sie

-hahahahahahaha a ja to bede oglodac lezac na lozku..-smiala sie monika

-nieee tylko my to bedziemy widziec.. ale pokaze ci filmik jak brk wywija.. oczywiscie jak jeszcze ubrany-smialam sie

-hahahaha luzno..-smiali sie chlopacy

wtedy zaczela leciec piosenka „im sexy and i know it”  my sie zaczelysmy smiac i tanczyc do piosenki

-to patrzas jajkami tak jak w zlap za lejce..-smialam sie

-hahahahaa jasne i co jeszcze..

-z jotem dawac i z grubym..-smiala sie monika

wtedy wparowali na stol a ja szybko dodalam

-rah wskakuj..-smialam sie

ten bez niczego dolaczyl i zaczeli wywijac.. zaraz bylo mnustwo dziewczyn obok i ich dopingowaly a nas krew zalala kiedy byl czas na trzasienie jajkami to chlopacy to robili byl ubaw na maksa gdyby nie piski dziewczyn bylo by lepiej.. kiedy sie skonczyla piosenka to dalysmy rahowi i grubemu rowno buziaczki w policzek za podziekowania za taniec jeszcze dalam jotowi buziaczka w polik a monika bez niczego go pocalowala ja zas do brk zucilam..

-jednak wiesz do czego sluza jajka..-zasmialam sie

-potrafie ich uzywac nie tylko w lozku..-zasmial sie

-wlasnie widze..-zasmialam sie

wtedy tez go pocalowalam bez niczego nie mial nic przeciwko a rah zucil..

-no to widze cos sie nam tu kroi..

-ale co?-spytalam ze smiechem

-hahaha ta tego caluje ta tego a mnie kto bedzie calowal..?-oburzyl sie smiesznie

-dawaj pyszczka..-zasmialam sie

on nastawil pyszczek a ja go wycalowalam po polikach.. a na koncu w nocha.. wgl szok bo jakies laski sie do nas dosiadly jak gdyby nigdy nic.. ale spoko chlopacy nic nie mowili wiec ja tez oni to chyba nawet ich nie zauwazyly.. wtedy uslyszalam monike..

-co ja odpierdalam.. ja juz nie pije..-wypalila i usiadla na miejsce schowala usta za dlonia i sie do mnie zasmiala i usiadla normalnie.. jot zas usiadl obok niej i ja objal w pasie.. wiec po chwili monia podskoczyla do raha i usiadla mu na kolanach..

-masz nas dwie..-smiala sie

-dawaj pyszczek..-zasmial sie

ta tez go wycalowala po policzkachy i skonczyla na czole..

-ajajajjj mega calujecie laski..-smial sie

wtedy monika wrocila na miejsce i chyba dalej nie zdawala sobie sprawy ze jot ja obejmuje..

-ej wgl mam taki kolowrotek ze masakra..-wyznala mi ale chlopacy tez slyszeli

-spokojnie nic ci przy nas nie grozi..-zasmial sie brk

wtedy gruby polewal.. dalej.. monika zas odwrocila swoj kieliszek do gory nogami..

-no eeeeej..-oburzyli sie chlopacy

-nie mi juz wystarczy.. -wyznala

-no jeszcze jeden kieliszek ostatni..-smial sie bunio

spojrzala na mnie a ja sie tylko zasmialam

-no ostatni..-zgodzila sie

wtedy gruby tak jej nalal ze sie troszke przelalo..

-grubyy..-jekla monika

-pij nie marudz..-smial sie

-hahahaha najebana bedziesz..-smialam sie

-juz jestem..-zasmiala sie do mnie

-hahaha no ja tez juz nie pije.. nie chce zeby mi sie urwal film..-wyznalam

-hahahhaa ja pewnie i tak nic nie bede pamietac..-zasmiala sie do mnie

wtedy kolo jota usiadla jakas laska i kolo grubego tez.. na szczescie kolo brk nie bylo juz wolnego.. kiedy wszyscy mieli juz dosc promili to zamowilo sie 2 taxi do domu.. kiedy tam zajechalismy to gruby wpadl na pomysl zeby zagrac w butelke wiec sie tylko przebralysmy w wygodniejsze ciuszki i nasze ala pidzamki ..

  

po chwili na schodach dogonila mnie monika

  

obie zeszlysmy na dol.. gdzie chlopacy juz siedzieli w kolko i gadali.. zasiadlysmy z nimi ja kolo brk a monika kolo grubego  czyli na przeciwko mnie..

-to kto pierwszy?-spytal gruby

-ty bo na to wpadles..-zucilam

-no dobra..-zgodzil sie

wtedy wylosowal raha a monika zas wlaczyla eske przy okazji.. kiedy rah kulal to wyszlo na brk kiedy brk kulal to wyszlo na monike..

-co sobie zyczysz synu..-smiala sie monika

-no to co chcesz?-zasmial sie

-no niech bedzie pytanie..-zgodzila sie

-czy ktos z naszego grona ci sie podoba..?-spytal

-hahahaa dobre pytanie.. powiem ci ze tak..

-hahahaha a ja wiem kto.. -smialam sie

-no mowcie jak na spowiedzi kto..-smial sie brk

-twoje pytanie juz minelo..-smialam sie

-poczekajcie bedzie ktoras z was wylosowana jeszcze..-smial sie rahim

-hahaha nie musimy brac pytania..-smialam sie

wtedy monika pokulala i wylecialo na mnie..

-co sobie zyczysz?-spytala

-ja chce od ciebie pytanie..-wyznalam

-hm.. czy kochasz brk?

-yyy jestesmy za krotko zeby to stwierdzic ale … no wiesz..

-nie wiem pytam i zadam odpowiedzi..-smiala sie

-ale.. nie jest mi obojetny.. a to czy go kocham przyjdzie z czasem.. jak na razie jestem bardzo zauroczona jego osoba..-smialam sie

-huuuuuu milo milo nasz bartus jest nareszcie zajety..-smial sie gruby

-spoko spoko.. gramy a nie gadamy.. zboki wy..-smiala sie monika

kiedy ja kulalam to wylecial Rah..

-co chcesz?-spytalam

-zadanie..

-o cie kurwa…-smialam sie

monika zas juz plakala ze smiechu

-no to.. pokaz gacie..

-hahahhahaa spoko..-smial sie i je pokazal

-uuuuuuuuuu zawal..-smiala sie monika

-fajny kolorek..-smialam sie

-kolorek ? siostro jaki sprzet..-smiala sie

-hahahaha na ten temat sie nie wypowiadam  gdyz moj mezczyzna siedzi obok i mi przypierdoli..-smialam sie

-nie no spokojnie.. wypowiem sie za ciebie.. jestes normalnie tak obdarzony od boga ze az tylko dzieci majstrowac.. -smiala sie monika

-hahahahahaa dobre .. jedno juz siedzi w domku..-zasmial sie

-spokojnie to tylko zabawa..-zasmial sie brk

-wolala bym inny sprzet komentowac..

-moze bedzie okazja..-smial sie

-moze..-zgodzilam sie

-ej dobra w kiblu macie gumki..-smiala sie monika

-wiem bo sama je tam kladlam..-wyznalam

-az zygac sie chce od tej waszej milosci..-wyznala uchichana

-tam masz kibel..-wyjawilam

-pewnie zaraz zajety na 7 minut przez was..-smiala sie

-jesli bedzie mozliwosc to czemu nie..

-hahaha od razu lozko.. wygodniejsze.. co ty na pralce..-smiala sie

-wiesz 7 minut to troche malo czasu..-smialam sie

-dla niektorych to wiele.. milosc mozna uprawiac szybko..-smiala sie

-wiesz na to mam wiele czasu we wlasnym pokoju i nie musze sie spieszyc..

-dobra gramy nie chce gadac o waszym stosunku.. grrr..-wyjawila

-hahaha wiedzialam ze wymieknie..-smialam sie

-jak chcesz zbierac belty to mozna gadac..

-dobra gramy..-smialam sie

kiedy rah kulal to wypadl bunio.. i pokazal brzusio aaaaa odjazd ale ciii bo sie wyda.. potem byl meter i pokazal boksy na ktorych byl smieszny napis ” patrz ale nie dotykaj” wyszla z tego ladna debata i kupa smiechu.. meter wykulal zas majka a majk mnie.. wybralam zadanie

- pocaluj brk..

ten bez niczego mnie pocalowal co lepsze spodobalo mi sie.. calowalismy sie tak dosc dlugo  bylo to bardzo zmyslowe i namietne.. w koncu sie oderwalismy od siebie..

-ladnie..-zasmiali sie wszyscy

kiedy kulalam to wypadl brk wiec wybral 7 minut w niebie co spowodowalo kolejna fale smiechu i dogryzania pod tekstami zboczonymi.. wiec udalam sie z nim na te 7 minut do kibla..

-co jest?-spytalam

-wiesz kto sie podoba monice..?

-a wiem..

-powiesz mi?

-nie

-prooosze..

-nieee

-mam cie przekonac?

-nie bo monika mnie zabije..

-obronie cie .. no powiedz mi..

-sam dobrze wiesz..

-ale co wiem?

-kto to jest..

-rahim?

-czubku on ma zone..

-no okej ale to nie idzie w parze z tym ze nie moze sie komus podobac..

-nie patrzymy na zajetych facetow..

-hahahahahaha jot?

-uspokoj sie i cicho nikomu nie mow..

-ja pizdze serio ?

-co w tym dziwnego..

-no niby nic..

-ale cicho sza..

-spoko tylko im pomoge..-zasmial sie

-nieee nie ma…

-no wykrece na jota a samo sie dalej poleci..-smial sie

-no tak to ewentualnie..

-no i trza jakos wykorzystac te 6 minut..-smial sie

-no wlasnie ci mialam mowic ze masz nie gadac tyle..

wtedy bez niczego zaczal mnie calowac.. posadzil mnie na pralce nie przerywajac pocalunku.. przyciagnelam go do siebie a on mnie bardziej .. masowalam go po karku a on moj policzek.. calowal mnie namietnie i zachlannie .. oddawalam pocalunek z ta sama gorliwoscia.. w koncu przerwalao nam pukanie do drzwi… stalismy chwile patrzac sobie w oczy i sie smiejac do siebie..

-idziemy..-zucilam do drzwi

wtedy zeskoczylam z pralki i poszlismy do reszty..

-hahaa wiedzialam pralka zawsze spoko..-smiala sie monika

-zebys wiedziala bardzo wygodna..-smialam sie

-ja mysle..-zgodzila sie

wtedy bartek kulal i wachalo sie miedzy rachem a jotem az w koncu zatrzymala sie na jocie..

-co chcesz..-wypalil

-zadanie-wypalil jot

-pocaluj monike..

-coooo -wypalila monika

-no normalne zadanie.. ma cie pocalowac..-wypalil brk

-no co ty stary bez jaj..-wypalil jot

-no zadanie to zadanie.. -smialam sie

-no dooobra..-wypalil jot i ja pocalowal

trwało to długo wiec zwala .. ja zas wtulilam sie w bartka i spojrzalam na zegarek..

-oo juz po 3-zasmialam sie do niego

-noo zaraz idziemy spac..-wyznal

-wypadalo by..-zasmialam sie

wtedy oni skonczyli sie calowac a monika miala lekkiego rumienca ale takiego ledwo widocznego..

gralismy jeszcze tak z pol godziny sie smiejac w koncu wszyscy sie zawijalismy spac.. kiedy juz sie rozchodzilismy to chwycilam bartka za reke..

-hahaha tylko spokojnie w nocy-smial sie gruby

-nasza sprawa..-zasmialam sie

-uuuu dobra dobra.. -wypalil rah

-dobra nara wam .. -zasmialam sie

-dobra dobra wez tylko gumke..-zasmiala sie monika

-jak bede chciala to wezme a jak nie to bez..co nie misiek-wypalilam usmiechnieta

-jaasne..-przytaknal

-okej dobranoc..

wtedy juz poszlismy do pokoji .. od razu wskoczylam do lozka..po chwili kolo mnie znalazl sie brk

-tak ogolnie to fajna koszulka..-zasmial sie

-no nie.. tez tak sadze..-zasmialam sie

-slicznie wygladasz..-wyznal i zaczal mnie calowac..

trwalo to dlugo przez jakis czas bartek sie nade mna pochylal ale pozniej sie przekulnelismy tak ze siedzialam na nim okrakiem.. oczywiscie nie przerwalismy pocalunku.. calowalismy sie zachlannie dopuki tego nie przerwalam…

-michuuu idziemy spac..-wypalilam

-jasne. dobranoc kochanie..-wyznal

-dobranoc.. skarbie.. -wypalilam

dostalam jeszcze króciutkiego buziaka.. po czym  sie we mnie wtulil.. nie moglam zasnac ale bartek juz chyba spal wiec zaczelam sobie spiewac piosenke pod nosem Posłuchaj swego serca :

I know there’s something in the wake of your smile.
I get a notion from the look in your eyes, yea.
You’re built a love but that love falls apart.
Your little piece of heaven turns too dark.
Listen to your heart.

Chce znaleźć klucz do szczęścia, w tym całym zamięszaniu
Gdzie życie bitwą jest od najdawniejszych czasów
Nie szukam raju, wystarczy mi to brzmienie
Napełnia mnie to siłą, która zdobywa Everest
Dzięki temu żyje, że mogę w słowach się wyrazić
Kraina baśni, schowana głębiej niż ropa
To jest moja Itaka wybrzeża, których nie spotkasz
Zaginiony ląd, dla obcych jak Atlantyda
Jedyne miejsce, którego nie mogę opisać
Daje mi wolność, jak ptak roźcina powietrze
Lecę swobodnie, skrzydła szeroko rozpięte
Tęcze maluje pędzlem, marze widzę horyzont
Chce dotknąć go ręką i być za jego granicą
Mijam szare myśli tych zmęczonych losem
Zabrakło mi wiary w siebie, aby wziąć rozpęd
A tak nie wiele trzeba by wyszło słońce

I know there’s something in the wake of your smile.
I get a notion from the look in your eyes, yea.
You’re built a love but that love falls apart.
Your little piece of heaven turns too dark.
Listen to your heart.

Czuje się wolniej wiem, że ktoś tego pilnuje
Jak nie ludzie to życie ręce opija łańcuchem
Nie pozwala na radość i umie trzymać w ryzach
Słucham głosu serca, które karze mi się wspinać
Spacerować po szczytach i nie dać się zepchnąć
Odkryć rzeczy, które w życiu stały się legendą
Przemierzać odległości widziane tylko w snach
Wyciąć strach, wyczuć a z pewnością siebie grać
Trudna droga, gdy grunt się kołysze
Ogarnia wewnętrzny lęk i zostajesz tam gdzie byłeś
w nieznajomym tlumie, jesteś kolejnym typem
Bez wyróżnienia wtopiony w uniwersalny system
Jeśli wierzysz w siebie możesz zmienić tą barwę
Odrzucić stereotyp, za głosem serca oryginalniej jest
Zbieram w sobie siły, alby rozwinąć żagle
Wiem, że mi się uda, bo potrafię

I know there’s something in the wake of your smile.
I get a notion from the look in your eyes, yea.
You’re built a love but that love falls apart.
Your little piece of heaven turns too dark.
Listen to your heart.

-co robisz..-wypalil

-yy nie spisz? -wypalilam

-no nie.. -wyznal

-yy nie moglam spac to sobie popiszczalam pod nosem

-yhym no ciekawe..

-dobra dobra idziemy spac..-wypalilam

-no kladz sie tu..

-leze..-zasmialam sie

-to przytul sie a nie..

wtedy sie do niego wtulilam i jakos sie meczac udalo mi sie zasnac

5. Auta

~~ z punktu widzenia Olki~~:

wstalam rano.. i sie ogarnelam po czym ubralam..

zeszlam na dol i zrobilam dla wszystkich sniadanie.. po chwili na dol czolgala sie monika..

widzac jej mine zucilam..

-kawy?

- oooo tak po prosze.. -zgodzila sie

zaraz jej nalalam caly kubelek..usiadlysmy w salonie i pilysmy obie kawe wtedy zeszli chlopacy cala ekipa jot podszedl do nas i ucalowal nas w policzki tak samo jak reszta

-ale zescie sie wyspaly-wypalil gruby

-jak chuj-smialam sie

-a spales kiedys z jotem?-spytala monika

-niee

-to sie kiedys z nim przespij..-zasmiala sie

-wiesz wole nie.-smial sie

-kawy ?-spytalam patrzac na nich

-noo jasne..-zasmiali sie churem

-to tam jest kuchnia..-smialam sie z monika

-spooko-zasmial sie rah i wszyscy tam poszli …

po chwili wrocili z kubkami i zjedlismy sniadanie..

-dobra monia pomyjesz nie ? ja ide z tymi autami sie pobawic..-wypalilam

-no spoko spoko..

-okej to ide z toba..-wypalil brk

-wyluzuj jeszcze trzeba jechac do sklepu kupic wszystko..-wypalilam

-a czym bedziesz jechala?-spytala monika

-no wiesz twoj motor ma tylko ryski..

-ale on jest moj..-wyznala

-okej to jak sie znasz to jedz i kup wszystko co trzeba..-wyznalam ze smiechem

-grrr no jedz..-wypalila

-okej .. to paaa -wybrechtalam

wtedy poszlam po motor i pojechalam po czesci wrocilam jakies pol godziny pozniej .. a jako ze mechanik to dostalam w sklepie znizki .. nie powiem bo placilam troche bo 700 zl kiedy odstawilam motor to szlam do domu a monika i jot pucowali drzwi..

-yyy jestem .. co robita ?

-zmywamy komplementy z drzwi..-wyznala monika

-jakie ?-spytalam podchodzac

-takie-dodal jot

wtedy zobaczylam byl napis sprayem ” Najlepsze kurwy w mieście zapraszamy.. ”

-cooo .. o kurwa.. -wypalilam

-haha no i to doslownie..

-ale maja przejebane niech tylko ich zobacze to rozniose dziwki.. wez zamow kurwa drzwi..-wypalilam

-ustaw sie w kolejce ..-wypalila monika

-kurwy male .. jeszcze beda dzwonic zeby zamowic trumny szmaty jebane-wypalilam zla

-dobra idz auta robic..-wypalila monika

-ooo nie ja teraz ide na miasto poszukam te szmaty ale nie zycze im milo..-wypalilam zla

-oj wyluzuj…-wypalila

-BRK choo tuu-krzyknal jot

ten od razu byl kolo nas ..

-co jest ?-spytal

-wez ja pod te samochody bo zaraz rozniesie wszystko a musimy z jotem to posprzatac.. -wypalila

-zamow drzwi i chuj.. bo i tak farba predzej zejdzie .. a oni maja po pizdzie leb nad lozkiem i chuj..-smialam sie

-dobra to jakie?-spytala

-tyy ja tu jestem od wnetrz czy ty ? kurwa zajmij sie tym

-faktycznie zamulilam..nie denerwuj sie tak..-wypalila

-taa jak mozna sie nie denerwowac .. jak od rana ci dzien zjebia.. mam nadzieje ze te auta mi chumor poprawia..-wyznalam

-dobra dobra idymy..-wypalil brk

wtedy mnie zaciagnal do garazu.. rozpakowalam czesci i wypalilam

-duzo umiesz?

-no tak sadze..-wyznal

-ok ale linki ogarniasz?-zasmialam sie

-tak tak..

-no mysle bo nie chce mi sie ciebie edukowac..-zasmialam sie

-nie musisz nie martw sie..

-spoko.. looz.. to do roboty..

wtedy bartek otworzyl maske volvo..

-nie nie nie.. wiesz nim to ja sie zajme.. -wypalilam

-a co ?-zdziwil sie

-bo widzisz.. to volvo tylko ja moge dotknac.. chyba ze wolisz jak wejdzie monika zeby cie z pod niego za szmaty wyciagnela..-wypalilam

-az tak ?-spytal sie smiejac

-yy raz mnie wyciagnela wiec to chyba mowi za siebie..

-aha i co zrobila ci cos ?-smial sie

-nie nie tylko leb o maske obilam i chciala mi wyjebac ale co tam .. -smialam sie

-aha czyli ja moze to volvo zostawie..-wypalil

-tak bo ciebie uderzyc by sie nie krempowala..-usmiechnelam sie

-a ciebie uderzyla..?

-tylko raz ale jej oddalam to sie ogarnela..

-wtedy jak cie wyciagnela z volvo.?

-noo wtedy .. wiec tobie nie radze..-zasmialam sie i pokazalam na volvo

-haha spoko bede sie trzymal z daleka..-wyznal

-no przydalo by sie..

-a ty tez bijesz jak sie tyka twoje auta ?

-yy zazwyczaj tak .. ale tobie odpuszcze .. -smialam sie

-ciesze sie niezmiernie..

-no ale pamietaj i see you ..-smialam sie

-a ty masz czesci do tego volvo?

-no wiesz ile juz czasu ? jakies 4 miesiace leza ..-wyjawilam

-a dlugo ci zajmie zrobienie go ?-drazyl

-zalezy czy stopniowo czy od razu

-no powiedzmy od razu-wypalil

-ok to tak caly dzien pewnie..

-no dobra to ty zrob volvo a ja zajme sie reszta..-wyznal

-wiesz co monika mi za to zrobi ? powiesi za twoje jadra..-smialam  sie

-ala ale trzeba w koncu zrobic nie..

-okej ale jak bedzie mnie gonic to sie za toba chowam ..-wypalilam

-dobra dobra ja cie obronie..

-trzymam cie za slowo ..

-dobra ide im powiedziec ze maja nam nie wchodzic..-dodalam po chwili

wtedy weszlam na gore i wypalilam

-wezcie jak cos to nie wchodzcie do garazu ok?

-a co z brk sie cos kreci ? -zasmiala sie monika

-wiesz dobrze jak jaraja mnie faceci w smarze..-wyznalam

-dobra dobra to my sobie pojdziemy na spacer..-wyznala

-dzieki.. -puscilam jej oko

wtedy zeszlam do garazu i nas w nim zamknelam..

-no to jestesmy sami..-zasmialam sie

-mi sie to bardzo podoba..-zasmial sie

-ok tylko wiesz yyy troche poszla sciema.. wiec sie nie zdziw jak beda pozniej gadac..

-a jaka..

-no wiesz powiedzialam ze maja nam nie wchodzic to monika wypalila czy cos tam miedzy nami jest ..-wypalilam

-a ty co na to..

-no powiedzialam jej ze .. yyy jaraja mnie faceci w smarach..

-naprawde..?-spytal zainteresowany

-wiesz ona mnie zna za dobrze wiec sciemy by nie lykla..

-wiesz zawsze to nie musi byc sciema..

-no nie.. a teraz sie bierzemy jak chcecie miec dobre auta .. zeby jechac..-wypalilam

-dobra dobra bierzemy sie do roboty ale przyjemnosc z praca mozna polaczyc -wyznal

wtedy z kopa potraktowalam jej zderzak..

-ups .. popsulo sie.. yy ja z grzebania w autach czerpie wieeelka przyjemnosc..-zasmialam sie

-sadze ze za to monika by cie powiesila za sutki.. -wypalil

-no wiesz ona nie widzi..-smialam sie

wtedy dalam je na podnosnik.. i zaczelam wypakowywac wszystko do zrobienia volvo.. i zaczelam wielka przemiane ale jeszcze przed samym zrobienie zrobilam fotke.. pierw zmienilam karoserie co troche mi zajelo ale mialam latwiej bo jak mialam wolny czas to juz malowalam czesci tylko byly okurzone z tym mi pomogl troche bartek ogolnie go obnizylam i wpakowalam na boki po dwie rury wydechowe.. zrobilam podswietlenie podwozia

-choo na chwile.. -wypalil po jakims czasie bartek

podeszlam do niego

-co jest ?

-jaz zrobic to .. -wypalil i mi pokazal

pochylilam sie ku samochopdowi i mu przeciagnelam kable do lampy mojego motorka..

-gotowe.. -zasmialam sie

-dziekuje twoje zgrabne raczki sie wszedzie zmieszcza..-wypalil usmiechniety

-spokojnie twoje meskie dlonie tez .. tylko cwicz ..-zasmialam sie

-moje meskie dlonie potrafia tez dobrze ogrzac..

-zapewne tak.. nie wyklucam sie..

-moze chcesz sie przekonac.. ?

-yy moze pozniej.. mamy duzo pracy.. a do wieczora chociaz wasze auta musza byc gotowe-usmiechnelam sie kiedy byl dosc blisko mnie

-trzymam za slowo ..

-jasne.. jak bede potrzebowac kaloryfera to sie zglosze..-wyjawilam

-moga tez sluzyc do czegos innego -wyznal

-tak a do czego ? -wypalilam ciekawsko

-to sie przekonasz osobiscie -wypalil

-trzymam za slowo..-wypalilam bez myslnie

-no to dobrze..

-yy okej robimy dalej chyba ze ty robisz przerwe..

-nie co ty robie robie..-usmiechnal sie

wtedy robilismy dalej wpakowalam nowe kola na miejsce i postawilam auto.. bartek juz skonczyl moj motor i jedna betke i robil kolejna ja zas robilam pod maska i bagaznik.. kiedy zajrzalam do bagarznika i zaczelam tam robic miejsce do nitro..zaczelam biegac po calym garazu az je znalazlam.. umiescilam w bagazniku taki ala pokrowiec zeby pozniej umiescic tam butle nitro ..a bartek na chwile do mnie podszedl ..

-co teraz robisz?

-yy szykuje miejsce na nitro..-zasmialam sie

-a duzo ci zostalo ?

-bagaznik pod maska.. i obnizenie przodu..-a ty jak tam ?

-twoj motor juz gotowy i jedna beta druga w polowie .. wiec zostanie mi auto raha i grubego -wyznal

-aa to ladnie.. dziekuje..-zasmialam sie

-no ja nie wiem jeszcze ci motor robie przez ktory mam serce w gardle.. -wyznal i sie zasmial

-dziekuje bardzo -zasmialam sie

kiedy miejsce na nitro bylo to poszlam pod maske.. tam pogrzebalam i wszystko mialam gotowe .. bylo cos kolo 19:00 zostalo mi przedni zderzak i wsadzic nitro i podpiac podswietlenie.. uslyszalam jak monika wali

-juuz gotowe idziecie czy nie? -wypalila

-nieee jeszcze nie to nie jest tak hop ..-wypalilam

-ej kabelki popstykac to nie zajmuje caly dzien..

-trzeba je pozmieniac.. i to jest ciezkie kiedy co chwila biegam do bartka mu pomagac..-wyupalilam i puscilam mu oczko

-za 5 minut kolacja macie przyjsc inaczej wam sama wywarze te drzwi

-dobra daj nam 20 minut..-wypali brk

-20 i ani minuty wiecej..

-okej dzieki kocham cie -krzyknelam

-dobra spinamy dupe..-zasmialam sie

wtedy szybko obnizylam moni podwozie.. i ogolnie dokonczylam cale auto .. odpalilam je i zobaczylam co i jak czy wszystko gra.. okazalo sie ze bylo git..wylaczylam silniuk zostalo jeszcze tylko grubego auto do zrobienia..wiec podeszlam do bartka mu pomuc

-i co sadzisz?

ona cie zabije..-wypalil

-wiem a ty obiecales mnie schowac..-wypalilam

-no tak tak jasne .. dla mnie bomba ale moni dostanie zawalu..

-wiem dlatego ja przygotujemy po kolacji i pokazemy.. oka ..-zasmialam sie

wtedy zrobilismy fure grubego i sie przy tym swietnie bawilismy.. w koncu byl koniec.. kiedy mielismy wychodzic to rzucilam do bartka

-gratulacje .. zostales mlodszym pomocnikiem mechanika..-brechtalam sie

-powiedzmy..

-taa wiem ze tego chcesz.. hahah idziemy sie ogarnac i szama..-smialam sie

-chce czegos innego ale pogadamy o tym pozniej..

poszlismy sie umyc kazdy po kolei.. i wrocilismy do reszty do salonu…

-auta zrobione..-wypalilam

-dobra to teraz jemy .. nareszcie-zasmiala sie

-mogliscie na nas nie czekac -wypalilam

-my jestesmy kulturalni

-oka smacznego ..

-smacznego-wypalili wszyscy

wtedy zaczelismy jesc.. kiedy juz wszyscy byli pelni to pomylam naczynia i na powrot usiadlam w salonie

-moniii.-wypalilam

-nie podoba mi sie to..

-yyyymm pozwolisz ze mna na chwile? ja sie pytam co to ma znaczyc ..

-ale coo?-zdziwila sie

-chodz zobaczysz sie dowiesz..

-ja nie wiem o co chodzi ale dobra..

-no to chodz..

-no to idziemy..-wypalila

-idziemy z wami..-wypalili chlopacy

wtedy monika szla za mna.. a ja szlam kolo brk zeby sie schowac .. przed drzwiami garazu zucilam

-jak ty mozesz sobie wyobrazac zeby takie cos w moim garazu stalo ? ja sie pytam ? to powinno stac ale rok temu..-wypalilam i schowalam sie za bartkiem ktory otworzyl drzwi i volvo stalo na samym poczatku pieknie okazale.. :

-co to jest ? co ty zrobilas? jak to cos wyglada to nie jest moje volvo.. ja nie wierze jak moglas je dotknac czerwone .. wzorki..-wypalila

-yyy no volvo.. ale zobacz jakie ladne i ma podswietlenie i nitro jak chcialas .. takie do driftu..-wypalilam zza bartka

-wiesz co cie czeka nie..

-noo .. dlatego stoje za nim.. bo on mnie nie wyda..

-ja was oboje rozkurwie..wiedziales co ona robi z moim dzieckiem i mi nie powiedziales

-no bym ci powiedzial ale zabrala mi pierw kome i zakluczyla garaz a kluczyki schowala..

-ja poprostu nie mam slow..

-ale zobacz.. ja ci sie nie podoba to zrobie takie jakie bylo.. da sie jeszcze..-wyznalam

-ja musze to zdzierzyc .. ide zapalic..

-jasne.. przyda ci sie..-zasmial sie rah

-woow ale mega auto..-wypalil jot

-ta tylko szkoda ze jutro to bedzie normalne volvo.. -zasmialam sie

-no co ty spedzi noc z volvo i sie jej spodoba..-wypalil gruby

-noo ale wiecie co .. bylo warto nawet jak bym miala je jutro robic na powrot.. -smialam sie

-czemu.?-spytal brk

-jej mina czlowieniu bezcenna..

-wyrazajaca zderzenie ze sciana..-wypalil rah

-ahh zeby to pierwszy raz.. kazde jej auto zawsze trafilo w moje macki..-smialam sie

-zawsze tak reagowala.?-spytal gruby

-pierwsze jej auto i teraz volvo..

-a ile miala aut?

-przy mnie i moich zdoilnosciach to chyba ze 6

-spoko to nie jest zle..-smial sie jot

-dokladnie..-zasmialam sie

-ale serio zajebiscie ci to wyszlo..-wypalili chlopacy

-jaa powiedz to jej..-wypalilam

-pogadamy z nia..-zasmial sie gruby

-noo jot ja ogarniesz co nie..-rzucilam

-spoko..

-looz to ide do pokoju bo.. nie chce sie jej dzis narazac.. dobranoc..-wypalilam

-jasne dobranoc..-wypalili chlopacy

-ide z toba..-zasmial sie brk

-jasne

wtedy juz zmylismy sie do mojego pokoju..

-idz sie kapac..-wypalilam do bartka

-ok ide..

wtedy on poszedl a ja siedzialam i myslalam nad moni autem .. po chwli z lazienki wyszedl bartek..

-wolna.. -wypalil

-okej ide..

wtedy szybko sie wykapalam i po wyjsciu z lazienki wzielam lapka.. wlaczylam i zalogowalam sie na facebooku oczywiscie mialam fotki po i przed przemiana. weszlam na moja stronke jest ona o tuningu samochodow.. wrzucilam obie fotki i przegladalam galerie..

-co patrzysz..?

-samochody

wtedy sie dosiadl i patrzal ze mna..

-no fajne..-wypalil

-no calkiem..-zasmialam sie

-sama je robilas?

-tak to moje dziela..-zasmialam sie

-no ladnie.. ladnie…. mi tez mozesz odpicowac bryke..-zasmial sie

-spoko.. jak zasluzysz to czemu nie..

-zrobie co chcesz moge udowodnic ..-wypalil

-haha ciekawe jak to zrobisz..

-a mam wolna reke ?

-zalezy co chcesz zrobic..

-zobaczysz.. -wyjawil

-hmm no niech bedzie.. -zasmialam sie

wtedy bartek sie do mnie przysunal .. i delikatnie musnął moje usta.. o dziwo nie mialam nic przeciwko.. po chwili zaczal pogłębiać pocałunek był delikatny oddawałam jego pocałunki on lekko mnie do siebie przyciągnął i objął w pasie .. ja zas zarzuciłam mu na kark dlonie zaczał calowac mnie zachlannie a zarazem namietnie przyciągnęłam go mocniej  trwało to dość dlugo aż w koncu sie od niego oderwałam..

-co ty teraz.. bartek.. -wypalilam i zakrylam twarz rekoma

- lubie cie.. i to bardzo..-wyznal po chwili

-ja tez cie lubie.. ale ja nie szukam nikogo…

- sprawy sa inne niz sie wydaje-stwierdzil

-nie prawda.. nie sa inne ..

-sa tylko musisz to dostrzec

-co jest inne ? nic.. -wyznalam zasmucona

-wszystko jest chemia miedzy nami

-prosze cie ..przestan.. znamy sie zaledwie kilka dni…

- a od czegos trzeba zaczac-wyjawil

-ale ja nie chce zaczynac bo mam jeszcze nie dokonczone sprawy z mezem.. -stwierdzilam

-bylym mezem… to raz a dwa warto sprobowac-wypalil

-tak bylym.. ale nie chce zeby pozniej sie to na tobie odbijalo..

-o mnie sie nie martw ja sobie rade dam

-w to nie watpie ale jak on sie dowie to jeszcze tobie bedzie utrudnial wszystko..

-ja sobie z nim poradze

-jak ? pobijesz go ? i znow sam oberwiesz.. prosze cie.. nie bede ryzykowac twojego zdrowia a nawet zycia..

-oj nie boj sie tylko mnie caluj

-bratek przestan..

- mowie tylko jak jest i co bedzie przelam sie a bedzie dobrze-stwierdzil

-ale zrozum ja nie chce cie narazac.. on bedzie jeszcze tobie robil pod gorke..

-oj nie mysl o tym. poradzimy sobie z reszta jot tez chce ryzykowac a jak nie zaryzykujemy to nie bedziemy mieli

-jak narazie zaryzykowales i masz co ? szrame na policzku.. i chlopacy maja rozwalone auta

-to mnie nie powstrzyma przed tym ze mi sie cholernie podobasz i ze zalezy mi … na tobie-wyjawil i sie zajaknal

-a moze powinno ? ledwo sie znamy a ty juz przeze mnie masz rane..

-nie moja pierwsza .. ale nie powstrzyma

-z mojej winy pierwsza.. ktora nie powinna miec miejsca..

-ale nie ostatnia wiec nie martw sie i juz o tym nie gadajmy co bo zmienimy temat na motory-wypalil

-mi nic sie nie stalo na motorze ..

-jeszcze..

-i sie nie stanie

-nie mow hop..

-wiem to bo panuje nad nim-wyjawilam

-tak samo ja panuje nad tym co robie

-w to nie watpie.. ale nie chce zeby cos ci sie stalo .. jeszcze z mojego powodu..

-nic mi sie nie stanie..

-skad masz ta pewnosc ?-drazylam

-bo wiem..

-on jest nieobliczalny.. sam sie przekonałes a jak cie kiedys dorwie wieczorem i cos zrobi ?

-olus nie martw sie nic mi nie bedzie mozesz mi zaufac ?

-tobie ufam ale nie jemu…

-i to mi wystarczy-stwierdzil

-do czego ?

-zeby byc z toba szczesliwym

-ale mi to nie wystarczy ..

-udowodnie ze bedziesz przy mnie szczesliwa

-jak ? ja nie bede do konca szczesliwa poki on bedzie w to ingerowal ..

-przestanie-stwierdzil pewien

-jasne.. niby ze mial by cie posluchac ?

-nie martw sie mozesz?

-a mozesz mi powiedziec jak chcesz to zrobic? bo daje sobie glowe uciac ze nie poslucha-wypalilam

-o to juz sie nie marte..

-o nieee powiedz ..

-podobasz mi sie prosze..

-ja wiem ze ty cos kombinujesz… wiec ja prosze zebys mi powiedzial

-moge jedynie cie calowac

-a czemu nie mozesz powiedziec ?

-bo jeszcze musze dopracowac pomysl

-jaki pomysl?-drazylam

-dowiesz sie w swoim czasie no..

-czyli kiedy ? po fakcie dokonanym ?

-nie przed.. slowo..-obiecał

-od razu jak dopracujesz?

-taaaak..

-dziekuje .. -zasmialam sie

-nie musisz..-usmiechnal sie

-ale chce

-to dawaj swe usta..

-haha a ty tylko o jednym..

-tylko o tobie… -wyznal jak by uroczo

-nie wiesz w co sie pakujesz..-zasmialam sie

-dlatego chce sie dowiedziec..-usmiechnal sie

-twoja decyzja..

-wiem wiem … -wypalil i mnie pocalował

trwało to dość dlugo.. oczywiscie oddawalam jego pocalunki a kiedy sie oderwalismy od siebie co bylo ciezkie to rzucilam

-czas spac nie sadzisz?-zasmialam sie

-jasne..dobranoc

-dobranoc -wypalilam

jeszcze go na chwile pocalowalam.. pozniej sie w siebie wtulilismy i po chwili juz spalam..

4. Zlot

~~z punktu widzenia Olki~~:

wstalam rano ogarnelam sie zjadłam z monika sniadanie po czym ogarnelysmy troche w chacie kiedy byla juz 14 z monika przyszykowalysmy motory do wyjazdu i w domu ubralam juz w ciuszki na motor..

monika zas ubrala takie cos

ciuchy byly genialne bo nam zajebiscie przylegaly do cial.. wygladalysmy mega.. do tego ostry makijaz i pod kaski zrobilysmy sobie koczki .. kiedy mialysmy sie zbierac to poszlam jeszcze sprawdzic stan motorow czy wszystko gra na 100% .. okazalo sie ze tak wiec dolalalam tylko paliwa i wystawilam je przed dom.. po chwili doszla monika.. i zajelysmy swoje motory ja mialam taki:

a Monia miała taki:

wtedy ruszylysmy w droge kiedy stałysmy na swiatłach to koło nas stanęły dwa motory i jeden koleś rzucił:

-wy też na zlot ?-spytał

-tak też na zlot -wypalila monika

-no to tak jak my .. -zasmial sie drugi

-poprowadzicie nas-wypaliłam

-spoko to jadymy..-wypalil jeden

kiedy światło nam się zmieniło na zielone to oni przygazowali i wystrzelili jak petarda.. my z monika na siebie spojrzałyśmy i też przygazowałyśmy po chwili chłopacy byli w tyle.. zasmiali sie i dojechali do nas ..

-ejj ale to my prowadzimy..-wypalil ten pierwszy

-cisniesz gaz jak moja babcia stary-wysmiala go monika

wtedy tak przygazowalismy wszyscy ze po pół godziny byliśmy na miejscu .. ukazało sie nam pole w pol wypełnione ludzmi :

widać ze było juz dosć duzo samochodow i motorow … wtedy zobaczylam samochod Tomka pokazalam moni i sie tam udalysmy .. zaparkowalismy kolo nich i brk rzucil

-yy poszukajcie innego miejsca to juz jest zajete.. -wypalil

-psss zamknij sie człowieku..-wypalila monika

-wlasnie jest zajete juz przez nas..-wypalilysmy siedzac na motorach

koło nas staneli ziomki co z nami jechali..

wtedy zdjelysmy kaski ..

-laska ? serio ja pierdole ..-wypalil jeden ziomek

-tak .. a laske to wiesz gdzie masz..-wypalilam

-ty tez dziewczyna i tak gazujecie ?-wypalil ten pierwszy

-za to ty ciskasz gaz jak stara babcia..-wysmialam go z monika

-aaa to wy dziouchy.. to co wy tak gadacie glupio?-wypalil jot

-nie spytales to sie nie dowiedziales -smiala sie monika

wtedy zeszlysmy z motorow polozylysmy kaski na siedzeniach i rozplatalysmy wlosy .. co wyszlo smiesznie bo wyszlo nam rowno .. w tle bylo slychac jak ktos sie smial podziwiajac ze mamy takie motory .. i ze jestesmy dziewczynami .. jak sie okazalo to wiekszosc facetow byla na polu .. a wtedy jot i brk rzucili

-dacie sie gaznac po polu ?

-hahahaa nieee .. dobry zart-wypalila monika

-no wezcie no ..

-niee nikt procz nas nimi nie jezdzi .. -wypalilam

-to chociaz nas przewiezcie .. -wypalil brk

-to ewentualnie mozna zdzierzyc ..-wyznalam

-oo spoko.. fajnie to jadymy..-wypalil jot uchichany

i zaczal siadac na motor..

-czlowieku ja pierwsza siadam bo sie motor zjebie a pozatym jak jest na nozce sie nie siada.. -wypalila mona

wtedy on wyluzowal a moni usiadla a on za nia..

kiedy ja mialam usiasc .. to zobaczylam ze przy moim motorze kreci sie brk .. wtedy chcial zdjac chyba nozke bo motor zaczal leciec w dol..podbieglam do niego przy okazji taranujac chlopakow w ostatniej chwili go zlapalam..

-co ty odwalasz idioto .. moje cudenko..-wypalilam zla i ogladalam czy nie ma ryski

-uuu stary grabisz sobie tego sie nie tyka.. to moze tylko ola dotknac -wypalila monika

-sorry nie wiedzialem ze poleci..-wypalil brk

-masz szczescie ze nie ma ryski bo bys nie zyl… a teraz siadaj jak masz..-wypalilam

ja usiadlam na motor a on po chwili za mna..

-zakladaj kask..-rzucilysmy rowno z monika

-nie no co ty .. nie bedziemy kasku zakladac..-wypalili obaj

-zakladaj bo nie bedziesz jechal..-wypalila monika

-no dobra..

wtedy zalozyli kaski .. z monika przygazowalysmy ze bylo slychac piekny charchot silnika.. i ruszylysmy .. zaczelysmy sie scigac robiac kolka i sie do siebie smialysmy.. a akurat byly pokazy dla widzow.. chlopacy sie w nas wtulili.. a my mialysmy z tego zwale..

-teraz swieca..-wypalila monika do mnie tak ze tylko ja slyszalam

monika cos powiedziala do jota a ja do brk rzucilam..

-trzymaj sie tylko mnie nie zgniec..

ten jeszcze bardziej sie wtulil..

-mowilam ze masz mnie nie zgniesc..-smialam sie a on lekko poluznil uscisk

wtedy z monika sie rozpedzilysmy i po chwili zrobilismy swiece.. i przybilysmy sobie piatke a chlopacy byli oszczani… po chwili odstawilysmy ich na miejsce .. kiedy zeszli to sie na nas spojrzeli i z automatu sie podtrzymali chlopakow.. kiedy sie ogarneli to podeszli do nas i podziekowali buziakiem w policzek ..

-dzieki to bylo bardzo .. yyy ciekawe doswiadczenie.. -smial sie jot

-ciesz sie ze nie jedziesz z nia ulica..-brehtalam sie

-cicho bo sie wyda..

-a co wy odwalacie na ulicy ? -spytal brk

-nic nic .. wiecie co my lecimy pokazac jakies sztuczki.. zachecic ludzi do ogladania maszyn -wypalilam i juz zaczelam gazowac

monika poszla w moje slady … tym razem mialysmy kaski na glowach .. podjechalysmy do kolesia ktory ogranizowal ten pokaz sztuczek i zucilam..

-my sie piszemy..

-okej koledzy pokaza co potrafia..-wyjawil i namazal nam numerki na motorach… monika miala skawszona mine tak jak ja.. po chwili wjechalysmy na tor do sztuczek widzialam ze chlopacy podeszli blizej zeby sie nam przygladac co robimy.. zaczelysmy od swiecy na tylnim kole .. byly gromkie brawa.. pozniej monika zrobila swoja sztuczke ktorej ja nie probuje bo sie dopiero ucze…jechala stojac na motorze nie trzymajac kierownicy.. zasmialam sie bo miala zwale .. potem ja zrobilam swoja sztuczke ktora dla moniki jest jeszcze w planach.. rozpedzilam sie kierujac na gorke.. kiedy wyskoczylam to zrobilam sztuczke i wyladowalam na kolach ..

moich uszu doszly piski krzyki i gromkie brawa.. mialam zwale.. pozniej z monika jeszcze robilysmy sztuczki ze mialysmy rece na kierownicy i nogi w powietrzu..  potem sie w drodze zjechalysmy obok siebie i przeszlysmy normalnie na lajcie na swoje motory.. ja zrobilam na jej motorze sztuczke

widzialam jej osrana mine bojaca sie o motor ale mialam zwale.. bo i tak wyladowalam na kolach.. ona zas zrobila sztuczke na moim motorze..

pozniej bylo jeszcze kilka sztuczek..

  

po tym koles nas zawolal do siebie.. bylo tez kilku innych.. stanelismy przed widownia.. obok motorow.. i wtedy koles rzucil..

-no to teraz pokazmy sie publice..

wtedy chlopacy zdjeli kaski i byly gromkie brawa od meskiej publicznosci.. kiedy my zdjelysmy to kazda laska zaczela sie wydzierac i piszczec do swoich facetow zadowolone ze jestesmy kobietami i zmiazdzylysmy ich faworytow.. to bylo zabawne..

-woo mamy 2 dziouchy.. niezle..-wypalil kolo

-siema -smialysmy sie z monika

spojrzalam katem oka na chlopakow to mieli miny ktore mowily same za siebie ze jak podjedziemy to bedzie zle.. facet od sztuczek nam wszystkim pogratulowal zawodnicy tak samo .. kazdy koles jak do nas podchodzil to lecialy teksty takie jak np. ” zajebiscie gratuluje .. nauczysz mnie takich sztuczek gdzie sie nauczyłaś tego .. gratuluje gratuluje” a my z monika zwala.. wszyscy sie rozjechali w swoje strony a my podjechalysmy do chlopakow ..

-co to kurwa miało znaczyc ? zeby mi to bylo ostatni raz nie zycze sobie takich sztuczek gdzie ja siedze z dupa na ziemi i mam serce w gardle..-wypalil Tomek

-wez wyluzuj mogles mowic to bym cie wziela ze soba..-wypalilam uchichana

-zeby ci motor orzygal? gruby wyluzuj bo sadzisz sie bardziej jak moja mama jak by ola tego nie umiala to by nie robila..-wypalila monika

-co znow ja .. tylko na mnie rżucasz… ty tez robilas sztuczki ..-wypalilam

-jak moglas cos takiego zrobic ty nie wychowany bachorze … nie podzielilas sie ze mna swieca..-wypalila monika i obie zaczelysmy sie brechtac jak glupie..

-to nie jest zabawne zesmy sie o was martwili..-wypalil jot

-ale po co zyjemy .. nie musisz sie o nas martwic poradzimy sobie zajebiscie-wypalila monika

-ale sie martwilismy nie kazdy goni motor w powietrzu.. -wypalil brk

-ja pierdyle znacie nas od wczoraj a juz sie nami rzadzicie .. wyluzuj .. mialam ochote to gonilam motor a ze ty tego nie umiesz to wybacz.. -wypalilam do brk

-wez mi podaj szampon bo musze zmyc te cyfry..-wypalila

wtedy wzielam dwie szmatki i namoczylam je odpowiednimi srodkami .. jedna podalam moni a sama zmylam moj numerek .. kiedy ona mi oddala szmatke to znow nalalam na nia srodek po czym jej podalam .. i sama zrobilam to samo .. wtedy zaczelysmy pucowac motory .. wtedy chlopacy do nas gadali ale przez jakis czas mialam  to gdzies .. az w koncu sie chyba zirytowali bo jot pociagnal monike lekko za reke zeby na niego spojrzala .. to samo zrobil brk tyle ze mi..

-o co wam chodzi ? sie nas czepiacie .. -wysyczalam zla

-bo sie martwimy nie macie robic takich sztuczek -wypalil jot

-co sadzisz ze twoje zdanie mnie obchodzi ? -wypalila monika smiejac mu sie w twarz

-robimy to juz wiele lat .. co sadzicie ze teraz powiecie jedno slowo a my zrezygnujemy z tego ? chyba jestescie smieszni .. to tak jak ja bym powiedziala przestan robic muzyke .. posluchal bys? raczej nie .. wiec chyba nie sadzisz ze przestane jezdzic ..bo skoro tak sadzisz to jestes co najmniej smieszny ..-smialam sie

-ola szkoda na nich nerwow .. -wypalila monika

-to nie o to chodzi ale to co robicie na motorach to przekracza ludzka logike.. przy waszych wyczynach mozecie stracic zycie automatycznie -wypalil Brk

-jak stracimy to nie bedziesz przynajmniej plakal..-wypalila monika

-moja sprawa co robie na motorze nie sadzisz? jak bede miala ochote to za 5 minut moge sie rozjebac i bedzie finisz.. nie wasza sprawa jak sie zabije na motorze to chociaz umre godnie ..z tym co kocham -wypalilam

-ej to mial byc fajny wypad a wychodzi z tego farsa jak wam sie to nie podoba i sie to nie zmieni to my sie zwijamy .. -wypalila monika

-no dobra sorry ale serio sie martwimy..-wypalil gruby

-dobra chlopaki wyluzujcie.. dziouchy wiedza co robia.. -wypalil rah i przerzucil nam rece przez ramiona

-wlasnie jeden normalny -wypalila monika

pozniej chlopacy wyluzowali ale poprosili zebysmy przy nich nie robily tych sztuczek podbilo do nas kilku dzieciakow porobili sobie zdjecia na motorach z kaskami i z nami i z chlopakami .. w pewnym momencie kiedy monika stala oparta o swoj motor a ja o swoj i kolo niej stal jot a kolo mnie brk to przyszli dzieciaki ..

-widzielismy wasze popisy .. dobre jestescie.. tez kiedys tak bede jezdzil .. -wypalil jeden

-no jak bedziesz duzo trenowal to napewno..-wyznala monika

-a dlugo tak trenowaliscie ?

-w sumie to nadal trenujemy i sie uczymy.. nie umiemy wszystkiego .. a jezdzimy juz dobre 5 lat -wyznalam

-loo to duzo .. mozemy fotki ?

-no jasne siadajcie na motor..

wtedy ten chlopiec i dziewczynka usiedli na motory i zrobili zdjecie ..

-a mozemy z pania ?-spytal chlopiec

-jasne ja jestem Monika a to jest Ola -wyjawila monia

wtedy zrobili z nami fotki i zapytala dziewczynka

-a z wami i waszymi chlopakami mozemy?

-my nie mamy chlopakow..-wypalilam

-a oni to co ?-dopytywal chlopczyk

-to sa koledzy.. -wyznala monika

-a bardzo do siebie pasujecie.. -wypalili rowno

-yyy dzieki dzieki..-zasmialam sie z monika

wtedy poszli a my siedzialysmy lekko zamurowane kiedy przyszli kolejni.. w pewnym momencie uslyszalysmy smiechy i krzyki..

-monia ola!!!!!!

rozejrzalysmy sie ale nic nie widzialysmy w pewnym momencie podbili do nas

Mateusz

i Kell

-boze co wy tu robicie ?-rzucila monika

-wlasnie chcielismy o to samo zapytac ..-zasmial sie kell

-na zlocie jestesmy .. -smialam sie

-no my tez..-wypalili

wtedy nas wysciskali

-dzieki stary jeszcze pluca beda mi potrzebne-wypalila monika

-jak nie motor mnie zabije to ten koles..-smialam sie

-haha nie no co ty .. tylko sie stesknilem ..-zasmial sie mateusz

-a co was tu sprowadza ? przeciez nie jestescie ze slaska -wypalila monia

-a takie wakacje .. -wyznal Kell

-to co z kim nas teraz zdradzacie ?-spytali chlopacy rowno

-yy z Jaśkiem -wyznala monika

-no co co za Jasio najebać mu ? nie bedzie mi tu odbijał kobiety ..-zasmial sie kell

-chlopie mojego jasia sie nie tyka tylko ja moge go ujezdzac ..-wyznala

-aaa mowisz o jasiu.. to mow ze ten jasiek ..-smial sie

-no przeciez mowie..

-no a ty mnie z kim zdradzasz? -spytal mnie mateusz

-no ja .. jak bym smiala cie zdradzac..-smialam sie

-no przyznaj sie bez bicia nie bede zly..

-no dobra niech bedzie .. ja cie zdradzam z Bestią .. -wypalilam

-z bestia to ty wszystkich zawsze zdradzalas..-smial sie

-no teraz jeszcze zdradzam z Pafem -wyjawilam

-ja sobie z nim kurwa pogadam ..-wypalil i sie napompowal

-haha spokojnie jestesmy razem dopiero od wczoraj ..-wyznalam

-to tym bardziej dostanie w pizde to od razu mu sie odechce .. -zasmial sie

-haha widzisz mowilem ci ze to one.. mowilem .. te sztuczki tylko one potrafia..-smial sie kell

-nie trzeba sie tak pompowac zeby tak potrafic.. -wyznala monika

-my sie pompujemy bo wiemy ze was jaraja takie miesnie..-wyznal Mateusz

-yhy to zmien informatora.. -smialam sie

wtedy przyszli dzieciaki .. i chcialy fotke ..

-my tez chcemy .. -wypalili chlopacy

wtedy do zdjecia nas objeli w pasie.. a ta dziewczynka z tym chlopcem wypalili

-a mowilyscie ze nie macie chlopakow..

-bo nie mamy .. my mamy tylko motory ..-zasmialam sie

-no i czadowo .. moje dziouchy..-smiala sie i przybila nam zlowika..

gadalismy tak chwile kiedy ktorys z 3ody chrzaknal przypomunajac o swoim byciu

-no wlasnie poznajcie sie.. to jest Kell i Mati a to jest Rah Tomek Bartek Bartek Bartek i Michal i Marcin -wyliczyla pokazujac na nich..

-siema panowie..-wypalili Kell i Mati

-czesc czesc .. -przywitali sie graba

wtedy Mati zaczal mnie gilac a Kell Monike .. wyglupialismy sie tak dlugo i sie smielismy.. wtedy obie wpadlysmy z chlopakami na motory i zaczely leciec to chlopacy automatycznie je zlapali..

-refleks..-smial sie kell

-ej no uwazajcie troche co.. to cacko jest cenniejsze jak wasze zycie..-wypalila monika

-oni chociaz maja refleks a nie ze ja taranuje ludzi zeby ratowac motor..-wypalilam

-i tak bywa..-zasmiala sie monika

-oj no sorry juz przepraszalem przeciez..-wypalil zniesmaczony brk

-teraz bedziesz pokutowal..-wyznalam

-ej dobra juz luz.. nic sie nie stalo na szczescie wiec zapominamy o tym co bylo..-wyznala monika

-oj no mnie przeprosiles ale nie przeprosiles besti..-zucilam

-nie bede maszyny przepraszal.. -wyjawil smialo

-haha no to logiczne teraz to akurat sie smieje jak bys nie zauwazyl..-wyznalam

-spoko..-zucil od tak i zamilkl

gadalismy tak dosc dlugo sie smiejac i siedzac obok motorow.. co jakis czas sie krecili ludzie i robili zdjecia z nie ktorymi pogadalysmy na temat naszych sprzetow.. pytali o parametry itd o to czy ciezko go utrzymac .. niektorzy nawet probowali ale ich asekurowalysmy byl taki ziomek ktory prawie sie wyjebal i sie smial jak my takie chudziny dajemy rade .. no ale to juz kwestia wprawy .. pod wieczor zawijalysmy sie do domu i 3oda jechala z nami …kiedy juz mialysmy zasiadac na maszynach to do moniki podbil rah i rzucil

-moge jechac z toba ?

-oka tylko jade po swojemu-wypalila

-jasne .. -smial sie

wtedy zajal miejsce za nia i ruszyli .. a do mnie w tym czasie podbil Majki

-moge jechac z toba ?

-jasne .. tylko wiesz .. jade jak dzikus ..-zasmialam sie

-dla mnie bomba..-zasmial sie

-no to ja cie przewioze .. zasmialam sie

dalam mu moj kask i ruszylismy .. po chwili sie zatrzymalam i rzucilam do chlopakow..

-widzimy sie u nas..

-jasne..-zasmial sie gruby

wtedy juz powoli wyjechalam z pola bo bylo jeszcze dosc duzo ludzi.. na drodze moniki juz nie bylo widac … a majk do mnie rzucil

-scigaj monike..

-jasne juz sie robi…

wtedy wcisnelam na gaz i wystrzelilam .. za mna w lusterkach bylo widac skwaszona mine brk.. kiedy jeszcze tak za mna jechali to chcialam wyprzedzic 2 auta i tak zaczelam robic kiedy przede mna byl tir.. to przygazowalam jeszcze bardziej i centralnie przejechalam kolo niego wtedy uslyszalam majka

-hahaha ale bomba…

zasmialam sie pod nosem i wtedy dogonilam monike..

ona zas jezdzila slalonem miedzy autami.. postanowilysmy sie scigac… i jezdzilysmy tak obie .. w koncu na pilocie otworzylam brame wjazdowa na nasze podworko i obie zaparkowalysmy.. chlopacy zeszli z motorow a w tym czasie wjechal gruby autem .. odstawilysmy Jaśka i bestie do garazu i nakrylysmy je plachtami .. kiedy wyszlysmy z garazu to gruby wysiadl z auta i rzucil

-no dziouchy az sie kurzylo ..-zasmial sie

-oj tam oj tam .. -smiala sie mona

wtedy zajechala reszta ekipy pod domek .. z auta wyszli wszyscy uchichani tylko Jot i Brk mieli strasznie zle miny podeszli do nas i brk do mnie zucil..

-czy tobie jest zycie nie mile? jak jechalam kolo tira to mialem zawal na serio chcesz sobie zrobic krzywde?

-jezu ja tak zawsze jezdze to jest norma.. panuje nad maszyna.. -wyznalam

-ale nie rob takich rzeczy..

-oj przestan juz…

-hahahaha widzialam w lusterku tylnim.. myslalam ze lusterkiem otrzesz ale dalas rade.. to bylo piekne..-zasmiala sie monika

-haha lepsze bylo to miedzy dwoma tirami.. -zucilam

-fakt..-zgodzila sie

kiedy szlismy do domu to rah sie smial

-kurwa widzieliscie ta akcje.. ta jedzie nie wiadomo jak szybko a tu dostawczak sie wylania na ulice a ta tu to tu tam slalom i chuj jedziemy dalej.. no normalnie masakra…-wyjawil

-no wez przestan.. nie ma czym sie jarac.. chciales zebym w niego wjechala?-smiala sie do raha

-nie no ale to bylo cos.. ja bym chyba stanal deba..-smial sie

-hahah to bys lezal pod kolami.. czujesz 230 na liczniku a on by stanal deba.. hahaha..-smiala sie monika

-hahaha mi jak majk kazal cie gonic to tez popierdalalam 240 a tu mi nagle policja ze suszara.. hahaha-smialam sie

-by cie nie dogonili to raz a dwa dzis byl zlot wiec moga ci jedynie loda..-smiala sie

-dokladnie.. wiec mozna poszalec..

potem siedzielismy w salonie i monika przyniosla soki i szklanki.. usiadla z nami i gadalismy dalej..

wowczas wlaczylam tv i muzyke.. chcialam skakac i sie zaczely wiadomosci..

-dobra to ja przelacze..-zucilam

-nie dobra my sobie obejrzymy..-wypalil brk i mi zabral pilot

-luzno..-smiala sie monika

wtedy zaczeli gadac i ja z monika zwala..

-ostatnimi dniami duzo sie dzieje na rybnickiej ulicy.. zaczela sie fala na motory i coraz wiecej mozna ich spotkac nawet na najmniejszych uliczkach.. kilka dni temu nawet bylo dosc ostro… sami zobaczcie..-wyznala redaktor i puscila filmik gdzie ja z monika robilysmy triki na ulicy.. i byla wieksza prawdo podobnosc ze wyjedzie auto.. robilysmy te same triki co dzis i sie smialysmy w niebo glosy na filmiku..

-ups..moze lepiej przelaczymy ?-zucilam

-nie no co ty jestesmy slawne..-smiala sie monika

-slawna to ty kurwa bedziesz jak na ciebie jot wjedzie juz widze jaka ma mine.. -zucilam jej cicho

ta sie na niego spojrzala i wypalila do mnie szeptem

-wisi mi to i powiewa moje zycie moja brozka.. -wyznala

-spoko tylko mowie..

wtedy bylo pokazane tez jak jechalysmy miedzy samochodami slalomem jak dzis i jak pod prad tez jechalysmy…

-czy one na prawde az tak lubia adrenaline a moze chca wtargnac na wlasne zycie?-zucila zapytanie redaktorka

byla tez pokazana akcja jak byla mala gorka i wyskoczylysmy obie i lecialysmy nad samochodami chwile i wyladowalysmy z gracja na kolkach…

-one sa na prawde niebezpieczne… to taka chwilowa ekscytacja tym czy one tak maja na codzien..?

-a gowno ja to obchodzi…-wypalila glosno monika

-haha po prostu lubimy czuc wiatr we wlosach..-smialam sie

potem byl filmik z dzisiejszych sztuczek na polu w mikolowie..

-to chyba jest na serio zobaczcie co one robia z tymi maszynami mmay byc ich fanami czy mamy sie ich bac? nie wiadomo co im przyjdzie jutro na mysl..

-pojdziemy sie zabic..-zucilam ze smiechem

wtedy chlopacy sie na mnie spojrzeli jak na ufo i zabili mnie wzrokiem..

-dobra koniec tego ogladania.. nie mam zamiaru sluchac tej suki co pieprzy na nasz temat gowno wie wiec niech sie nie odzywa..-wypalila monika a ja zabralam brk pilot..

-dobra nie wiem jak wy ja ide zapalic idziesz olka?-spytala mnie

-jasne.. -zgodzilam sie i poszlismy przed dom..

kiedy palilysmy to nagle nam wyrosli z pod ziemi brk i jot..

-musicie sie az tak narazac ?-spytal brk

-my sie nie narazamy wiemy co robimy a z maszyna jestesmy jednoscia inaczej bysmy nie potrafily tego co teraz.. jak jezdzisz na koniu to tez musisz sie wczuc w jego ruchy i z nim wspolpracowac.. tak samo masz z motorami.. jak je czujesz to potrafisz zrobic z nim wszystko wystarczy ufac sobie.. -wyznalam

-stara.. to bylo piekne..-zucila do mnie monika i przybila mi zolwika

-ej dobra to bylo piekne ale nie podoba nam sie to ze co chwile narazacie sie na jakis wypadek..-wyjawil jot

- jak by tak bylo to by nas dzis tu nie bylo a jednak jezdzimy juz 5 lat..-wyznala monika

-dlaczego wy sie ciagle tego czepiacie jesli chcecie to mozemy was tego nauczyc umiemy zapanowac nad maszyna .. to nie jest wcale trudne i wiemy kiedy mozemy sobie na cos pozwolic a kiedy nie.. moze to wyglada strasznie ale tak na prawde wiemy co robimy..-wyznalam

-moze i wiecie ale .. to przekracza ludzkie pojecie.. -wyznal brk

-dobra jeju nie zmienicie naszego postanowienia nie zrezygnujemy z motorow.. wiec nie macie co sie tak wysilac.. tym bardziej ze jestemy znajomymi od wczoraj a nie jestesmy przyjaciolmi rodzinka czy tym bardziej para.. -wyznala monika

-po prostu nie chcemy zebyscie sie tak narazaly my sie po prostu o was boimy nie mowimy ze macie zrezygnowac z motorow.. po prostu jezdzijcie troche bezpieczniej.. -wypalil jot

-okej bedziemy.. -zucilam ale i tak wiedzialam ze dla nas bezpieczna jazda to jest taka jak teraz..

-wy to robicie na zlosc nam?-spytali rowno

-czemu mialo by tak byc?-spytalam

-bo wiecie ze sie martwimy..

-ale nie robimy tego na zlosc wam tylko robimy to dla siebie bo to kochamy.. a z reszta co wy mozecie o tym wiedziec.. wy kochacie muzyke ona was nie zawiedzie a my kochamy motory i one nas nie zawioda..-wyznala monika

-moga zawiesc mozecie sie zabic polamac lub skaleczyc..-wyznal jot

-czasami slowa bardziej sprawiaja bol niz jakas powierzchowna rana.. -wypalilam

-z reszta motory nas kochaja z wzajemnoscia.. a z milosci sie nie rezygnuje..-ciaglam

-dokladnie ale z niektorych trzeba..-wyjawil brk

-dlatego kocham maszyne bo ona mnie nie zdradzi nie zrani ani nie oklamie…-wyznalam

-nie kazdy facet oklamuje nie kazdy facet zdradza i nie kazdy facet rani..-wyjawil brk

-ale my nie chcemy sie o tym przekonywac od lat mamy bestie i jaska.. one nam starcza..-wyznalam

-prawda jest taka ze jesli facet szanuje swoja kobiete to bedzie robic wszystko zeby jej nie zawiesc.. -wyjawil brk

-tylko najpierw trzeba byc facetem..-wyznala monika ze smiechem

-facetem sie nie jest bo ma sie jaja facetem sie jest bo potrafi sie oddac calkowicie drugiej osobie i sie potrafi uzywac glowy a nie sprzetu..-wyjawil jot

-tylko wiekszosc facetow zamienia sie z chujem na mozgi.. -wypalilam

-w dzisiejszych czasach jest tak ze zadko ktory facet potrafi sie trzymac jednej baby i bez dostania sie do gaci kobiety nie jest sie para..-wypalila monika

-nie prawda.. uczucie jest wazniejsze od seksu..-wypalil brk

-haha tylko ktory facet tak sadzi.. byle przeleciec i isc dalej.. -zucilam

-tu na slasku sa tylko tacy ..-wypalil Jot

-mozliwe ale nam facet do szczescia nie jest potrzebny zeby sie wpieprzal w zycie codzienne -wyznala monika

-czasami jest ktos potrzebny zeby zrozumiec przytulic obdarzyc uczuciem-wyznal brk

-tak ale jesli chce sie przytulic to mam np monike tate samochody i motor ale tez misia i matiego zrozumiec mnie moze tylko monika i silnik .. a uczuciem darza mnie przyjaciele i rodzina.. a z reszta nie mam czasu na faceta nawet jesli bym chciala bo a to siedze caly dzien w pracy a to grzebie znajomym pod autem a to sie szkole w motorze albo czas spedzam z monika -wypalilam

-a z reszta mialysmy juz swoje przezycia i nie chcemy tego powtarzac ..-dodala monika

-dobra ale obiecujcie ze bedziecie na siebie uwazac..-wypalil jot

-postaramy sie ..-smiala sie monika

wtedy juz wrocilismy do chlopakow ..

-czekajcie my idziemy sie przebrac .. dajcie nam 5 minut-wypalilam

-jasne ..

wtedy udalysmy sie obie na gore i poszlysmy do swoich pokoi .. ja ubralam spodenki i koszulke ze zdjeciam bmw kiedy wychodzilam to spotkalam na schodach monike i ona miala na sobie spodenki i koszulke z motorem doszlysmy do chlopakow i usiadlysmy na swoje miejsca ..

po dluzszych wyglupach z chlopakami jot i brk sie wyluzowali wiec bylo spoko .. i bylo by tak dalej gdyby nie komentarz tomka

-fajne szramy..

-coo ?-rzucilysmy rowno

-fajnie sie podcinalo zyly ?-spytal Rah

-wez nie wiesz co mowisz..-smialam sie probojac rozladowac napiecie

-to jak to bylo ? co was doprowadzilo do takiego stanu ?-spytal Majk

-yyy nic ja sie wyjebalam raz na motorze a ola pod maska -wyjawila monika

wtedy rah chwycil nasze dlonie i sie im przyjrzal ..

-nie gadaj bzdur wiem jak wyglada rana od zyletki .. -stwierdzil

-to nie jest temat na dzisiaj-wyznala monia

-jak juz jestesmy szczerzy to do konca nie..-wypalil brk

wtedy zauwazylam ze jot i brk sa czerwoni na twarzy zlosc dawala sie we znaki

-ale serio nie ma o czym gadac..-wyjawilam

-ile byliscie razem ?-spytal Bunio

po chwili namyslu ze smetna mina rzucila monika

-3 lata i no… wiec..-wypalila

-no wiec ?-drazyl Gruby

-no wiec.. -dodala

-kurwa 3 lata i miesiac po slubie cos jeszcze ?-spytalam wkurwiona

-ola to ich nie obchodzi zreszta ja nie mam zamiaru sie zwierzac..-wypalila monika

-dobra ale dopytywali to odpowiedzialam na odczepne..-wyznalam

-a ty ?-spytal mnie rah

-nie dlugo nie krotko..-wypalilam wymijajaco

-jezu no badzcie szczere i tyle szczerosc za szczerosc..-wypalil Majk

-oj ale po co wam to wiedziec .. ? to nic fajnego ..-wyjawilam

-bo chcemy was dobrze poznac i mamy nadzieje ze ta znajomosc bedzie na dluzej .. -wyznal jot

-jezu co tu opowiadac .. bylo milo ale sie skonczylo ..-wyznala monika

-dobra to moze od poczatku i na spokojnie.,.-wypalil bunio

-dobra olka mow..-wypalil Brk

-no dobra bylismy razem 3 lata i 6 miesiecy po slubie.. wszystko bylo pieknie ale mialam wybor albo on albo motoryzacja.. sorry ale z zawodu nie zrezygnuje a tym bardziej z pasji .. po jakims czasie on wyluzowal z tym motorem ale wracal z pracy coraz to pozniej albo wcale .. nie mial czasu nie gadalismy prawie.. az w koncu ja bylam na zlocie w niemczech i mialam wrocic za 4dni ale wrocilam po 2 dniach i chcialam zrobic mu niespodzianke.. kiedy weszlam do domu to bylo jak w chlewie.. nie dosc tego wchodzac do naszej sypialni zobaczylam blondyneczke i czarna suke.. a moj zajebisty maz obracal obie.. -wyjawilam wszystko

-woow.. no to fajnego meza sobie wybralas..-wypalil majk

-no byl fajny do czasu jak bylo 3 miesiace po slubie.. po slubie zawsze facet sie zmienia.. bo mysli ze juz ma swoja wlasnosc..-wyjawilam

-dokladnie i nie wie ze powinien sie dalej starac bo to tylko pierscionek i kawalek papieru -dodala monika

-a u ciebie jak bylo ?-spytal Rah

-no to bylo tak jak u oli ale 3 lata i miesiac po slubie .. tyle ze po prostu pokazywal co to nie on .. ile razy mi ola musiala naprawiac motor bo jemu sie nie podobalo ze jade na zlot .. zachowywal sie jak by mial sluzaca.. przynies wynies pozamiataj .. a jak cos nie gralo to taka awantura ze ola slyszala w domku obok .. chociaz ja jej zadymy tez slyszalam.. potem zaczelo byc skracane wychodzenie z ola a jak byl dym to nie patrzelismy co leci rzucalismy w siebie a to talezami a to kubkami a to polecialy wazy .. wszystko co bylo pod reka a na szczescie noze zawsze chowalam .. -wyznala moni

-a czemu noze chowalas ?-spytal jot

-no bo jak ola wpadala to musialy byc chowane przed nia i przed nim ..-wyjawila

-czemu ?-zdziwil sie bunio

-bo jestem grozna.. -smialam sie

wtedy atmosfera ciuty jak by opadla bo kazdy sie zasmial

-jak to ?-drazyl Gruby

-bo kiedys oli maz i moj u mnie pili .. wtedy dalam cynka oli ze ma wpasc .. wtedy moj maz zaczal sie do mnie rzucac i byl fetny bo mial pod reka adama i akurat na to weszla olka.. a ze to dzialo sie w kuchni to sorry ..-smiala sie

-i co bylo dalej.. ?-spytal rah

-no co bylo dalej .. sie wkurzylam a bylo tak ze monika byla oblezona bo stala pod sciana a oni przed nia to wzielam noz w reke .. a nawet dwa szarpnelam ich w moja strone i wypalilam ze jeszcze raz zobacze albo uslysze ze sie do niej sadza to im uwaga cytuje „Wyproje z was flaki i rzuce krokodyla na pozarcie a leb powiesze nad lozkiem” -wypalilam

-no tak ola zawsze byla taka pyskata nie dala sobie w kasze dmuchac..-wyjawila monika

-hehe no to ciekawie .. i co bylo cos dalej .. ?-drazyl Brk

-ogolnie to bylysmy w stanie im to wybaczyc.. ale moniki maz stwierdzil ze nie jest jego warta a moj ze nie bedzie mieszkal z psycholem pod jednym dachem .. wiec sie troche zalamalysmy-wyznalam

-yy oni to stwierdzili ? to raczej wy powinnyscie to stwierdzic …-wypalil jot

-a jak bylo z tymi szramami ? -wypalil Majk

-no depresja po rozwodowa.. poprostu poza nimi nie widzialysmy swiata.. wtedy nawet nie liczyly sie motory .. nie umialysmy bez nich funkcjonowac mimo tego co nam robili.. i po podcinaniu nadgarstkow po raz enty .. bo ktos zawsze nam pomogl.. stwierdzilysmy ze szkoda krwi i zaczelysmy triki z motorami .. mialysmy gdzies czy zginiemy czy nie wowczas na nasze nieszczescie udawaly nam sie a chcialysmy dopiac swego i trenowalysmy calymi dniami czekajac na niepowodzenie.. po jakims czasie zdalysmy sobie sprawe ze to jest to co chcemy robic i nam to wychodzi..-wyjawila monika

-wtedy zaczelysmy robic to zawodowo niekiedy byl z tego hajs.. ktory odkladalysmy .. zauwazylysmy ze  coraz wieksza ilosc ludzi interesuje sie tym co robimy a kiedy bylysmy na szczycie slawy ze tak to ujme to oczywiscie w drzwiach staneli nasi byli gdyby nie moja reakcja nie wiadomo czy monika by nie weszla w to znow.. chcieli wrocic bo wyczuli kase ..-wypalilam

-co za szmaty .. tak tylko potrafia sie zachowac zwykle meskie dziwki..-wypalil Rah

-no a najgorsze jest to ze znajda nas wszedzie.. dlatego juz tez nie mieszkamy w bydgoszczy.. krakowie.. warszawie.. wroclawiu i opolu.. -dodala monika

-oni was tak szukaja czy co ?-zdziwil sie majk

-szukaja bo chca wrocic .. a my uciekamy gdzie sie da i nie mozemy sie ich pozbyc..-wyznala moni

-a wy nadal jestescie ich zonami ?-spytal gruby

-nie wszystko sie zalatwilo .. juz po rozwodach .. -wyjawilam

-nie moga dac wam spokoju ?-wypalil bunio

-widocznie nie..-wyznalam

wtedy siedzielismy i sie smialismy .. temat sie zmienil .. wtedy ktos zapukal do drzwi..

-oo tata chyba wpadl .. ide otworze..-wypalilam i udalam sie do drzwi .. kiedy je otworzylam to zamknelam jeszcze szybcie z trzaskiem wlecialam do salonu..

-no nie kurwa mozliwe .. co za smutny chuj..-wypalilam

-co sie stalo -spytala przerazona monika

-mamy gosci..-wyznalam zla

-nie podoba mi sie to zdanie..-wyznala

-zdanie przy tym to pikus.. -wyjawilam

udalismy sie cala ekipa do drzwi .. a tam wchodzili jak do siebie chlopacy kiedy zobaczylam adama to wyjebalam

-czy ty serio chcesz zeby twoj swinski ryj wisial nad moim lozkiem ?

-nie nie nie .,. nie mozliwe normalnie dajcie nam swiety spokoj..-wypalila  monika

-zonko stesknilem sie za toba..-wypalili obaj

-zonka to ja nie jestem twoja od lat -zbulwersowala sie monika i ich wypchnelismy za drzwi

-gdzie moje maniery .. Adam jestem-wypalil

na twarzach chlopakow byla wkurwa jak nic ..

-Pawel-wypalil byly moniki i wyciagneli obaj dlonie

a my obie prychnelysmy..

-nie pospolituj sie-wypalila moni

-nie takim tonem .. chyba nie pamietasz kto tu rzadzi .. -wypalil pawel

-a ty nie zapominaj ze zawsze mozesz dostac po ryju.. i ty nie takim tonem do niej szmato bo zawsze akcja moze sie powtorzyc .. zawsze jakis zbedny noz sie znajdzie .. -wypalilam podchodzac do niego z piescia zacisnieta

-ola wyluzuj oni nie sa tego warci ..-rzucil gruby i objal mnie w pasie

po chwili dodal

-kochanie nie denerwuj sie.. zrobie ci masaz to sie wyluzujesz..-wypalil

od razu zczailam o co choo

-skarbie nikt mi tu nie bedzie obrazal moniki.. nie pozwole sobie na to .. a masazyk od ciebie zawsze sie przydaje.. -usmiechnelam sie

-olka spokojnie ona ma mnie od tego zebym ja bronil w koncu to moja kobieta..-wyjawil rah i ja objal w pasie

-co wy myslicie ze bez naszej zgody mozecie sie z kims wiazac ? dostaniesz jak zawsze sztuke na ryj i sie skonczy..-wypalil adam

-chyba nie pamietasz jak to bylo.. a to ze wszystkim gadales ze mnie lejesz to inna bajka.. tylko ze to nie ja lezalam w szpitalu tylko ty.. a z reszta to ty uzywales fluidow i pudru zeby schowac posiniaczony ryj..-wysyczalam

-prosze cie dobrze wiesz ze tak nie bylo..

-przypomnij sobie.. to ze pawel i te dwie suki sobie wytresowales to nie znaczy ze wszystkich..-wysmialam go

wtedy on i pawel nas szarpneli za rece i pawel wypalil

-teraz to idziecie z nami do domu i inaczej pogadamy.. wybaczymy wam ze sie puscilyscie .. ale sie skonczy babci sranie..

wtedy Rah i tomek sie na nich rzucili.. i zaczeli nas sobie szarpac.. w pewnym momencie dostalam sztuke na ryj od adama .. jak sie zamachnelam jedna wolna reka to wypadl mu zab.. on sie wkurwil i chcial mi wyjebac ale sie schylilam i oberwala monika..

-no i chuj teraz to przegiales..-wypalil jot  i wtedy brk sie zucil na adama razem z grubym a rah wzial sie za pawla razem z jotem.. monika po chwili doskoczyla do raha i go chciala odciagnac..

-przestancie.. -wypalila monika

ja zas doskoczylam do chlopakow i stalam miedzy nimi chcac ich od siebie odciagnac..

-dobra stop panowie.. wystarczy..-wypalilam

wtedy odciagnelam pierw tomka ktory po chwili stal z boku i kibicowal brk..

podeszlam do brk i chcialam go odciagnac ale nie dalo rady.. wtedy dostal jedna pozadna sztuke na ryj przez co mialam wkurwe .. i z calej sily go pociagnelam za ramie.. byl w takim transie ze chcial mi wyjebac ale przyciagnelam go do siebie i lekko przytulilam … ten jak zas sie wtulil to myslalam ze pluca wypluje

-spokojnie silaczu bo mnie zgnieciesz..-zasmialam sie

-ups wybacz.. -wypalil i poluznil uscisk..

jednak nie wypuscil mnie z ramion.. ale plusem bylo to ze troche wyluzowal..

-gruby .. wez bartka do domu..-wypalilam

-spoko..

wtedy oni poszli a ja z monika wpakowalysmy raha i jota do domu a same wykopalysmy za brame chlopakow..

-tylko lepiej zobaczcie czy macie wszystko dobrze z samochodami.. -smiali sie cynicznie..

-wypierdalaj stad jak masz.. -wypalila monika

-to nie koniec..-wysmial sie i poszedl

wtedy udalysmy sie do domu..

-ale siara-rzucilam moni po drodze

-szkoda gadac..pojde sie ogarnac na gore..

-oka pierw moze pomozemy chlopakom co ?

-no okej ..

wtedy juz wchodzilysmy do domku a wszyscy siedzieli w salonie i nosilo ich jak nie wiem ..

-juz panowie chill za miesiac bedzie to samo .. nie ma co sie przejmowac..-wyznala

jak sie okazalo to jot mial rozcieta warge Rah mial limo pod okiem gruby to samo a brk mial szrame na policzku..

monika zaczela im rzucac mieso.. znaczy grubemu i Rahowi a ja dla zwaly zeby wychillowali rzucilam im gumowe pilki

-panowie wyladujcie sie..

-yy spoko..

wtedy wszyscy zaczeli sciskac pileczki.. pozniej z monika wzielysmy waciki i wode utleniona ona pomagala jotowi bo stwierdzila ze nie ma to jak damska reka a ja pomoglam brk bo nie wiedzial jak sie ma za to zabrac..

caly czas myslalam nad tymi hamulcami.. kiedy chlopacy juz byli ogarnieci to poszlam sie ogarnac z monika..

kiedy wrocilysmy do salonu to chlopacy wciaz meczyli pilki

-ja zaraz wracam ..-wypalilam i wyszlam z domu.. kolo mnie pojawil sie automatycznie brk

-co jest ?-spytal sie

-yyy chce cos tylko zobaczyc..-rzucilam milo

wtedy udalam sie do garazu i pierw zobaczylam motor moniki bo byl latwiejszy dostep ale mial tylko kilka rys a tak to wszystkie linki i tak dalej sprawne.. pozniej byl moj motor to mial zbite swiatla i rysy na boku.. potem jeszcze zajrzalam pod volvo i sie okazalo ze ono ma przeciete hamulce a jak zajrzalam pod maske to zajebali gaznik ..

-ej co jest mow ..-wypalil brk

-powiem ci jak sie dowiem ..-wypalilam

podeszlam do swojej betki tej pomaranczowej i sie okazalo ze to samo co u moni w volvo ale gaznik byl na miejscu.. potem spojrzalam z nadzieja na nowa bete.. kiedy to zobaczylam to myslalam ze wyjde z siebie.. bo byly przeciete linki hamulcowe i linka sprzegla a do tego uszkodzony silnik .. wkurwiona jeblam klapa i rzucilam pod nosem

-rozjebie szmaty .. leb nad lozkiem..

- mow co jest ..-wypalil brk

-nic powiem ci jak sie dowiem wyluzuj..

wtedy zauwazylam ze cala ekipa zmierza ku nam ..ja zas zaczelam zmierzac w kierunku auta raha  otworzylam go jednym ruchem i podnioslam klape.. i mnie rozjebalo.. ten tez mial poprzecinane kable.. jego klape zamknelam delikatnie i poszlam do auta Grubego  tez otworzylam klape i mial to samo .. wowczas kiedy mialam zamykac klape to podszedl do mnie brk i wypalil trzymajac mnie w ramionach..

-co sie dzieje?

-jezu.. nocujesz dzis u mnie..

-ale jak to?

-no spisz ze mna..-zasmialam sie

-a nie moge u siebie bo… ?

-powiem wam w domu co i jak.. choo..-zucilam

-olka co jest?-spytala mnie monia

wtedy poszlismy do salonu i wszystkim oznajmilam..

-nocujecie dzis u nas..

-jak to?-spytal gruby

-normalnie.. chyba nie ma cie nic przeciwko..-zucilam

-nie skad ale czemu?-drazyl majkel

-bo na pierwszym zakrecie nie wyrobicie..-wyjawilam zla

-jednak?-zucila monika

-no i to mega..-wyjawilam

-ej my nie wiemy co sie dzieje.. moze nam wyjasnicie?-spytal jot

-yyy macie uszkodzone samochody.. zajme sie tym jutro ok ? -zucilam

-jasne ale.. jak to?-zdziwil sie rah

-spokojnie nasze sa jeszcze bardziej..-wyznalam

-coo? co to znaczy?-zdziwil sie brk

-bo kazdy pojazd w naszym domu i przed jest uszkodzony..-wyznalam

-ymm a co sie stalo?-spytal jot

-moniki motor…

-co z moim jasiem do chuja?-syknela monika

-nie masz zle zainwestujesz 3 tysie i jest git kilka glebszych rysek.. u mnie zbite swiatla i tez rysy…w moim bmw tym pomaranczowym sa przeciete hamulce  a tej nowej beci przeciete linki hamulca linki sprzegla i uszkodzony silnik w twoim volvo…

-ooooo nieeeee ooo nieee to jest wojna..-zaczela monika

-w volvo sa tylko przeciete hamulce i zajebali gaznik pewnie mysleli ze to cos da..

-hamulce kurwa w moim volvo.. toc on pewnie teraz zdycha.. reanimacja szmaty.. a cos to da?-zucila

-nie po prostu nie sprawdzisz ile masz oleju..

-no ok..

-no to bedziesz mogla w koncu przypicowac volvo za jednym zamachem..-smial sie rah

-no bede mogla bede mogla..-smialam sie

-moje volvo..-zucila udajac zalamana monika

-a co z naszymi autami?-zucil gruby

-rahu masz przeciete hamulce i sprzeglo a ty gruby hamulce i pasek rozrzadu.. -wyznalam

-co za chuje..-wypalil gruby

-to juz jest wojna a nie pomysleli ze jak bys nie sprawdzila to byscie zginely ?-syknal bu

-dlatego dali nam ostrzezenie.. -wyjawilam

-jak to?

-na dowidzenia kazali sprawdzic czy mamy cale samochody.. -wyznala moni

-no spoko to ci pomorzemy jutro-wypalil brk

-okej a znacie sie ? -spytalam ziewajac

-no ja cos tam umiem ..-wyznal Brk i rah

-spoko to jutro sie tym zajmiemy-wyjawilam

gadalismy tak jeszcze z pol godzinki smialismy sie i wyglupialismy chlopacy sie na maxa wyluzowali i bysly gadali dalej gdybym rowno z monika nie ziewnela..

-dobra czas spac-zasmial sie bunio

-ale wiecie my nie mamy za duzego domu bo mamy dwa pokoje wolne i 2 miejsca w salonie -wyznala monika

-spoko pomiescimy sie-wypalil rah

wtedy bunio rzucil

-zajmuje pokoj..

-haha spoko bunio jak zawsze rezerwacja-wypalil ze smiechem gruby

-no ok my gejami nie jestesmy wiec musimy sie jakos rozlozyc..-wyjawil brk

-no spoko przytargam z piwnicy jeszcze materace..-wyjawilam

-nie dobra ej spoko nigdzie juz nie bedziesz wychodzila to wtedy tak bunio spi w pokoju.. rah drugi pokoj .. a ja z majkiem w salonie-wyznal gruby

-yy a jot i brk?-spytal Rah

-no jak to przeciez z wami..-wyznal na nas spojrzal

-cooo ?-wypalilysmy rowno

-no jesli to nie problem -wypalil gruby

-nie no spoko to niech oni spia w pokojach a my wezmiemy materace i sie jebniemy gdzies-wyjawila monika

-nie nie chodzilo mi zeby was z pokoju wywalic poprostu zauwazylem ze sie dobrze dogadujecie myslalem ze to nie bedzie problem..-stwierdzil gruby

-nie no spoko to nie jest problem ale jesli nas nie chcecie wywalac z pokoju to tam zatargaja nam chlopacy materac-wyznalam

-nie no co ty one sie nas wstydza..-wypalil jot

-taa jak bysmy mialy czego..-smiala sie monika

-to ja nie widze problemu zebysmy razem spali..-wyjawil

-no my tez nie..

-wiec do spania bo dziewczyny padaja..-wyjawil Bu

-no masz racje bunio duzo sie dzis zdarzylo ..-wyznala moni

-no adrenaline macie wypisana na twarzy-zasmial sie majk

wtedy sie wszyscy rozeszli do pokoji .. ja sie szybko wykapalam i wskoczylam jeszcze do moni do pokoju jak co wieczor.. siedziala na przeciwko jota po turecku tak jak on i gadali..

-oj sorry.. chcialm powiedziec.. dobranoc..-wyznalam

-no co ty nie przeszkadzasz..-zasmiala sie

-widze powazna gadka.. dobranoc ludziska..-wyznalam

-no tak jak by .. dobranoc niunia.. aaa i…-zawachala sie

-nom ?

-dziekuje za dzisiaj.. wiesz gdyby nie ty.. -wypalila

-wiem wiem dala bys mu szanse..-zucilam

zasmucila sie tylko i sie lekko usmiechnela..

-dobranoc kochanie..-wyznalam i ja cmoklam w policzek..

-dobranoc.. i dzieki…

-luzno z checia mu jeszcze raz nakopie.. to dla mnie przyjemnosc..-smialam sie kierujac sie do drzwi

-wiem wiem.. przygotuje ci noze… hah

-dzieki dzieki.. do jutra

-do jutra..

wtedy poszlam do pokoju gdzie wlasnie wychodzil brk z kibla jeszcze para z niego leciala..

-cieplejszej wody nie bylo ?-zasmialam sie

-ja zawsze we wrzatku.. ale sadze ze ty jestes cieplejsza..-zasmial sie

-potrafie tez byc zimna jak lod.. -wyznalam i usiadlam na lozku

-dla wybranych osob..-zgodzil sie

-dokladnie..

wtedy sie polozyl obok i to na krancu lozka..

-nie gryze.. nie bije wszystkich facetow..-zasmialam sie

-wiem wiem mi to nie grozi..-zasmial sie

-wiec tak nie uciekaj z lozka bo spadniesz..

-no dobra nie chcialem byc jakis taki zaborczy czy cos..

-o to ty sie nie musisz bac..-zasmialam sie

-no to dobrze..-zgodzil sie

wtedy nastala chwila ciszy ale dodalam po chwili..

-tak wgl to sorry za dzisiaj…

-no co ty nie twoja wina ze facet ma cos z bania..

-no wiesz gdyby nie to co bylo to by tego nie bylo nie..

-nie mowione psychol i tyle a nie pomyslalas zeby zglosic go jako osobe ktora cie neka?

-co ty juz probowalam…

-iii ?

-powiedzialam ze sie przeprowadzalam kilka razy bo wszedzie mnie znalazl ze za kazdym razem a to wybija mi okna w domu a to cos innego .. i stwierdzili ze to nie jest nic powaznego..

-to zglos to u nas tutaj sie tym zajma jak na ludzi przystalo..

-szczerze nie chce nic zglaszac bo robilam to 3 razy a za kazdym razem odmowili a on sie bardziej mscil..

-no ok ale jak nie zrobisz z tym pozadku to bedzie cie nekal az cie nie zabije lub nie umrzesz..

-moze sie ogolnie wyprowadze zagranice to moze cos sie zmieni moze tam mnie nie znajdzie..

-ale to bez sensu wyrzekac sie kraju bo jeden idiota ma cos z bania..

-poprawka dwoch idiotow..

-no dobra dwoch.. to zajebac ich i koniec bedzie pierdolenia sie z nimi.. wkurwia mnie to im tak wykurwie ze sie posraja uszami..

-spokojnie bo ci zylka peknie.. a zajebac zabijesz gowno a pojdziesz siedziec za czlowieka…

-sratatata .. ma sie od tego znajomych ktorzy maja juz w tym wprawe i chodza juz po swiecie ze 30 lat..

-czyli ty?

-nie ja nie.. ale nie jedno sie w zyciu widzialo i slyszalo co tu sie wyprawia jak ktos sobie nagrabi a my z tego faktu ze znani z maxflo to nikt nas nie ruszy i nie pozwoli nas ruszyc wiec nasciemniam ze typki sie sadza do mojej dziewczyny i przyjaciolki i sie skonczy pierdolenie w pol h i beda gdzies zakopani w morzu..

-nie no co ty wy sie juz w to nie mieszajcie to jest w sumnie po miedzy nami..

-my sie juz w to zamieszalismy kiedy gruby udawal twojego faceta a rah moniki i kiedy dostalem w ryj od tego sukinsyna.. zobaczysz co bedzie jutro jak wyjde na miasto ze szrama..

-to bedzie ze bede cie pilnowac i bedzie ze nic nie zrobisz..

-spokojnie.. nie takie rzeczy sie robilo a po za tym nie bedziesz mnie pilnowac 24 na 24

-przypominam ze jutro robimy samochody a zawsze podrzuciles mi pomysl.. przypne sie do ciebie kajdankami i tyle w temacie..

-prosze cie.. jedno zdjecie na face.. lub tweeta.. dziewczyno wasi sasiedzi mnie znaja.. a ja ich wiec zawsze ktos zobaczy a po za tym nie musi byc nic widac zebym zucil slowko jednej nie odpowiedniej osobie..

-nie no bez przesady jakos sobie z monia dam rade dawalysmy rade zawsze to damy teraz no ty tu znasz prawie wszystkich..

-no ok ale teraz nas w to wmieszali faceci wiec juz nie jestescie z tym same.. no a jak.. slask jest moze duzy ale jednak wszyscy sie tu znaja..

-no moze teraz sie odwala w koncu no bo slask to jedna wielka rodzina..

-ta jasne.. ich fart jak sie odwala… no tak

-przy nich trzeba twardo nie pozwolic sobie tylko meczy mnie fakt ze monika ma co do tego mieszane uczucia..

-hehe przejdzie jej tak jak tobie kiedy sie zakochacie w kims innym..

-haha nasza jedyna miloscia sa motory my juz nie chcemy tego powtarzac wiecej..

-no ja was rozumiem teraz ale nie kazdy jest taki jak oni

-no to fajnie tylko ze my zawsze mamy pecha i trafiamy na tych nie odpowiednich..

-w koncu traficie na tych odpowiednich moze nawet juz trafilyscie ale o tym nie wiecie nigdy nic nie wiadomo

-no niby tak ale zaufac facetowi teraz bedzie ciezko tak samo jak przelamac sie do nowego zwiazku..

-sadze ze ta druga osoba wam na bank w tym pomoze ..

-wszystko mozliwe pierw trzeba tylko ja znalezc.. a to sa nie lada poszukiwania

-moze po prostu zwroccie uwage na to kto was teraz otacza..

-haha gruby jest zajety..

-no ale ktos kto jest wolny

-jedynymi facetami ktorzy nas otaczaja.. to wy ale zajeci a mateusz i kell juz po slubie..

-nie kazdy jest zajety

-no to ktory jest wolny..

-ja i jot

-yhy czyli co mowicie o sobie..

-tak jak by

-hehe prosze o rozwiniecie tej wypowiedzi..

-no co no jot i ja jestesmy wolni i wy tez.. wiec czemu nie sprobowac a wiemy ze nie mamy tak zrytych beretow jak tam ci

-no niby czemu nie ale przy nas to byscie mieli zryte berety..

-nam to pasuje..

-tak samo jak motory ?

-no bysmy sie przyzwyczaili tak jak wy do koncertow..

-nawet do tego ze zekomo zagrazamy swojemu zyciu..?

-no by sie doszlo do jakiegos kompromisu

-sadzisz ze z monika bysmy zrezygnowaly ze sztuczek.. to bylo by… ciezkie..

-nie chodzi zebyscie zrezygnowaly .. po prostu nie robily takich ekstremalnych rzeczy

-to dla nas juz jest norma po prostu my nie czujemy w tym zagrozenia..

-hehe no wy nie dlatego bysmy sie w pewnym momencie przyzwyczaili

-przyzwyczaic sie idzie zawsze do wszystkiego jesli sie chce to zaden problem.. tak jak naprawianie samochodow..heh

-hehehe no tak to prawda… no my chcemy

-przed wami bardzo dluga droga.. a ogolnie u was z tymi koncertami ile to trwa?

-roznie raz miesiac raz 3 miesiace raz caly rok a raz tydzien…

-eee i caly rok sie nie widziec tak? no to ciezko sie do tego przyzwyczaic..

-wiesz co … jechala bys ze mna a swoja droga jak moglas pomyslec ze bym cie zostawil na rok..

-no niby tak ale praca itd no nie rzuce na rok pracy tak?

-no to sie wszystko uzgodni z kolesiem nie ma sie co bawic..

-no i jeszcze korki dla kamila..

-taaaa o tego to sie nie obawiaj.. to moj kuzyn wiec skypa ma..

-a ty bys cos zrozumial przez skypa? yyy twoj kuzyn .. fajnie wiedziec..

-no raczej jak sie ma mozg to to nie jest problem… tak moj przeciez nie tomka..

-no ja nie wiem czyi .. to jest jego sprawa jakich ma kuzynow.. a bella tez twoja kuzynka..

-nie nieee nie moja to juz kuzynka bunia

-buniaaaa  hehe zajebiscie ma..

-normalnie czlowiek jak czlowiek a i tak kontaktow z nim nie mielismy duzego tylko jak sie skumali ze na scenie bywamy to sobie przypomnieli ze o jednak maja kuzynow..

-wiem ze czlowiek to czlowiek no ale to sa tychy nie .. wiec fajnie.. pod tym wzgledem patrzalam.. no zalezy od czlowieka nie ..

-noo zalezy to fakt..

-niektorzy jeszcze by wam pomogli sie wybic znaczy wspierali by was a znowu inni by was probowali pchnac na dno a jak by sie wam jednak udalo to by przypomnieli sobie o was..

-to oni to ten drugi typ…

-musisz im to wybaczyc to w koncu rodzina

-taaa zajebista nie ma co

-no zajebista zajebista kiedys bedzie mial ci kto samochody naprawiac..

-no moja zona..

-wyszkolisz ja..

-a mam cie szkolic?

-ja ? twoja zona?

-zaczniemy od chodzenia wiec wiesz..

-haha to ty masz juz ladne plany.. a szkolic to predzej bym ja cie mogla..

-no ba ja zawsze planuje.. no to na pewno..

-ale te plany bardzo wybiegaja w przyszlosc a samochod to nie trudna sprawa.. da sie pojac szybko trzeba tylko chciec..

-no tak.. hehe no ja tam sie orientuje calkiem niezle

-no to jutro zobaczymy..

-no oczywiscie ze tak

wtedy zobaczylam na zegarek i byla juz 3:15 i zucilam

-no dobra idziemy spac bo jest po 3 .. na gadanie jest jutro dzien i tak bedziemy w dwoch pod silnikami siedziec..

-hehehe no dobrze… no i ta opcja mi sie podoba

-no to spoko spoko dobranoc

-dobranoc..-zucil i mnie cmoknal w policzek.. potem sie we mnie wtulil.. to bylo dziwne.. ale nie protestowalam.. po chwili udalo sie zasnac….

 

~~ z punktu widzenia monika~~:

kiedy olka wyszla to dalej kontynuowalam rozmowe z bartkiem..

-no tak ze ten..-zucilam

-on bez kitu byl twoim facetem…?

-no tak jakos wyszlo nie..

-i nie moglas sie od niego szybciej uwolnic?

-po slubie zaczal odpierdalac..

-a no to jak wiekszosc facetow bo mysla ze maja juz na wlasnosc..

-no tak to prawda..

-ale wiesz tutaj faceci sa inni..moze kogos ze slaska se poszukasz..

-mi wystarczy motor i olka..

-ale wiesz to jednak jest cos innego jak masz tego faceta..

-no niby tak ale sie juz przyzwyczailam..

-przyzwyczajenie przyzwyczajeniami ale jednak ten facet zdarza sie ze jest potrzebny..

-czasami ale olka go zastepuje w pelni..

-ale wiesz jednak olka nie jest facetem.. a np przed snem sie do ciebie nie przytuli w lozku..

-yymm.. zdarzalo sie ze sie tulila..

-ale to jest inaczej jak facet cie przytuli..

-no tak jak by..

-no to se znajdz jakiegos faceta na slasku sa na prawde pozadni.. recze za to..

-ta i pojde na rynek w rybniku ze stolikiem krzeselkiem i napisze karteczke szukam faceta .. i po kolei bede odpytywac ich.. pomyslowe?

-yyy chodzilo mi bardziej o to ze moze ten ktos cie juz otacza..

-hehe.. mowisz o sobie czy o brk? bo inni to chyba sa zajeci..

-no tak my jestesmy wolni.. i ty tez wiec czemu nie..

-no jak byscie byli zajeci to byscie tu nie siedzieli w naszych pokojach..

-no tak w sumnie racja.. ale to tez nie my podjelismy ta decyzje to gruby to zarzadzil..

-hehehe no fakt.. to jest dobry argument..

-a nie myslalas zeby z kims ze slaska sprobowac?

-nie jakos nie bo myslalam z olka zeby za granice wyjechac.. wiec nie bylo czasu na to..

-a czemu zagranice?

-no zeby sie uwolnic od naszych mezusiow.. heh

-my wam pomozemy mamy tu znajomosci.. nie musicie wyjezdzac..

-nie chcemy niczyjej pomocy radzimy sobie jakos z nimi i bedziemy to dalej robic..

-i myslicie ze za granica sie to uda?

-no wiesz wieksza perspektywa mniejsza szansa na to zeby nas znalezli..

-jak znalezli was tutaj to znajda was wszedzie..

-no i tak bywa.. ale jakos sobie poradzimy..

-no dlatego chcemy wam pomoc zebyscie nie musialy wyjezdzac..

-no ale nie chcemy pomocy

-ale i tak wam pomozemy..

-nie.. bo tego nie chcemy a jezeli nas szanujecie to uszanujecie tez nasza prosbe..

-no dobra ale my sami musimy z nimi pozadek zrobic a to nie znaczy ze was nie szanujemy..

-wy nic nie musicie.. no powiedzmy..

-musimy bo nam samochody rozpieprzyli a my na to nie pozwolimy..

-olka wam je naprawi i bedzie po sprawie..

-to ze olka nam je naprawi to nie znaczy ze nie musza dostac za swoje..

- nikt nic nie musi to nie jest wasz problem ..

-dobra dobra koniec tematu no..

-no i dobrze.. tym lepiej..

-a tak to co powiesz..?

-ze jest juz pozno i czas spac..

-no spoko spoko jak chcesz wiec dobranoc..

-dobranoc.. -zucilam i sie tylko polozzylam spac.. szybko mi sie udalo usnac wiec spoko…

3.Rolki

~~Z perspektywy Oli~~:

wstalam to bylo cos kolo 12:00 poczlapalam sie do lazienki sie wykapalam i zeszlam na dol ubrana w spodenki z materialu i luzna koszulke.. tam byla juz monika byla ubrana w koszulke luzna i leginsy.. na sniadanie zjadlysmy jajecznice ze szczypiorkiem.. po sniadaniu monika pomyla a ja szukalam rolki w salonie je ubralysmy po czym pojechalysmy na miasto i na rynek.. tam zaczelysmy sie rozjezdzac i robic sobie zwale.. kiedy juz bylysmy rozgrzane to zaczelysmy z trikami wskoczylam na gore przed schodami rozpiedzilam sie i skaczac nizej przez schody odwrocilam sie tylem i robiac ala piruet wyskoczylam na sam dol przodem .. monika mi klaskala i powtorzyla moj trik.. wyszlo jej dobrze tak jak mi.. wtedy wskoczylam na rampe zjezdzajac po niej mialam wyladowac na nogach a wyladowalam na dupie i zdarlam sobie dlonie..

-hahahahaha sierota… ja ci pokaze jak to sie robi…-smiala sie monika

-aua moja kosc ogonowa..-smialam sie

-hahahaha czubek… -smiala sie monika w niebo glosy i poszla na gore a ja usiadlam z boku i ogarnialam sie… ale jej madrosci poszly na nic bo tez wyladowala na dupie i zdarla sobie lokcie…

-hahahahahaha brawooooo luuuu masz racje jestes lepsza ode mnie..-smialam sie z niej

-moja dupaa..-jekla

-hahaha wiedzialam hahaah madrala..

-wal sie.. rece polamalam…

-ja tez ale dam rade .. jeszcze jeden trik i sie powijam bo krwawie ..-smialam sie

-oka no mi tez leci po lokciach..-wyjawila

wtedy sie pozbieralam i sprobowalam jeszcze raz tym razem monika siedziala i przygladala sie co odwale tym razem .. no ale teraz sie udalo a zrobilam trik taki ze jechalam schodami pozniej wskoczylam na porecz i zrobilam w locie przewrot.. i wyladowalam na nogach.. jadac prosto w krzaki ktore jeszcze mnie pocharataly..

-hahahahahahahahahaaa  geniusz kurwa… hahahaha jeblam..-siedziala monika i plakala ze smiechu

-oj tam bynajmniej dalam rade a i tak juz jestem okaleczona wiec nie ma roznicy -smialam sie

wtedy monika zaczela gadac z kim przez kom i po skonczeniu zucila..

-jadymy do mikolowa..

-po co ?

-dzieciaki chca korki a siedza w maxflo.. wiecej zarobimy..-smiala sie

-haha raha bedziemy uczyc..-smialam  sie

-dla mnie bomba.. poloze mu tapety w studio..-smiala sie

-no a ja silnik postawie..

wtedy bez niczego udalysmy sie do apteki kupilysmy wode utleniona gaziki i wsiadlysmy do pks-a jadacego do mikolowa.. w pksie ja ogarnelam moni rany a ona moje.. kiedy wysiadlysmy to rolki mialysmy przewieszone przez ramie i szlismy gdzies.. po czym monia zachaczyla jakiegos przechodnia i spytala..

-siemka sorry wiesz moze gdzie jest siedziba maxflo i jak sie tam najszybciej dostac?

-yyyy no czesc.. yyy no wiem.. w zasadzie sie tam zbieralem wiec mozecie sie zabrac ze mna…-wyjawil jakis koles

-no to super..

wtedy wsiadlysmy do jego samochodu i podjechalismy do maxflo..

-a tak wgl to jestem.. Milan..-zucil

-milo mi olka a to monia..-zucilam

-ok to zapraszam..

wtedy zabralysmy swoje rzeczy i udalysmy sie z nim do srodka.. idac holem do windy bylo bardzo przytulnie i cieplo a w tle leciala muzyka skorupa.. w windzie zas lecial fortepian.. wysiedlismy na 2 pietrze i szlismy dalej holem ktory byl jeszcze w remoncie.. weszlismy w szerokie drzwi gdzie za biurkiem siedzial sam Rahim .. spojrzalysmy po sobie i sie do siebie usmiechnelysmy..

-czesc czesc jestem Seba.. milo mi was poznac.. wy to pewnie dziewczyny od korkow?-spytal milo i przywital sie podaniem reki

-hej.. tak to my we wlasnej osobie..-zasmialam sie

-no ok.. to was zaprowadze.. -zucil i wyszlismy z jego gabinetu gdzie na scianach byla mietowa tapeta i wisialy na nich wszelkie dyplomy a na przeciw leglej stala szafka z statuetkami a przy oknie kolo biurka wisialy zlote plyty.. poszlismy holem do konca i weszlismy do pomieszczenia gdzie sie okazalo ze to studio nagran.. siedziala tam cala ekipa.. od wejscia bylo widac sprzet dj-a obok bylo pomieszczenie do spiewania.. a na przeciw bebny i inne sprzety.. w rogu zas byl duzy stol jak do kuchni.. i pelno siedzen.. przy nim siedzialy dzieciaki i ekipa z restauracji.. mina nam obu zbrzydla.. ale podeszlysmy twardo.. rahim nam podal krzesla a raczej wyjebal dwoch ziomkow po krzesla dla siebie a nam je podstawil pod tylki…

-dzieki.. nie musiales..-zucilam

-luzno.. gosc to ma pierwszenstwo..-zasmial sie

-dzieki dzieki..-zasmiala sie monika

wtedy dzieciaki wyjeli ksiazki i podstawily nam pod nos..

-e e e  ale to wy sie uczycie a nie my..-zucilam

-no tak..-zwatpil kamil i ja zabral..

-a co nie chcesz sie uczyc?-spytalam

-nie no chce..-zasmial sie

-nooo.. to sie ucz bedziesz mial dobry zawod..-zasmialam sie

wtedy juz zauwazylam ze monika tlumaczyla belli wszystko.. i robila to na przekor smiechow i glosnego zachowania ekipy.. chociaz widzialam ze jest na krancu wytrzymania..wtedy sie odezwalam

-czy mogli byscie byc ciszej albo sie gdzies przeniesc bo nie slychac wlasnych mysli a co dopiero nie da sie uczyc..-wypalilam milo

-oooooj sorry… juz jestesmy cichutko..-zasmial sie jeden z nich

-dziekujemy za wyrozumialosc..-zachnelam sie zirytowana

wtedy kamil mi pokazal temat to byly obliczanie rezystorow i pradu w obwodzie i polaczenie gwiazda trojkat..

-dobra wiesz jaki jest wzor na obliczanie rezystancji ?-spytalam

-yyy niee-smial sie

-uu no to te wzory musisz znac nawet jesli obudza cie w srodku nocy wiec wzor na szeregowe polaczenie to R=R1+R2+Rn a na rownolegle jest R=R1*R2/R1+R2 -zapisalam mu na kartce ..

-okej .. wiem o co choo

-a prawo ohma znasz?

-no tak -wypalil

-jaki wzor ?-spytalam

-to jest I=U/R

-okej .. a co to jest oczko galaz wezel wiesz?

-tak…

-zasady tworzenia obwodow ?-spytalam

-wiem ..

-okej masz wzory i teraz obliczysz mi prosty obwod oka?

-spoko..

wtedy mu narysowalam obwod skladajacy sie z 3 rezystorow z dwoch zrodel zasilania SEM  i mial obliczyc prad ale wyszly mu gigant wyniki..wtedy pokazalam mu jak ma to robic i rozwiazujac po kolei mowilam co i jak i dlaczego .. w rezultacie wyniki wyszly dobre i pokazalam mu jak moze sam z siebie sprawdzic .. nie powiem bo bylo dobrze .. uczylam go dosc dlugo i co jakis czas czulam na sobie wzrok chinczyka Kamil dawal rade a kiedy wytlumaczylam mu obwody to dla smiechu poczochralam go po glowie i rzucilam

-wyrosnie z ciebie mechatronik.. tylko sie nie poddawaj..-wypalilam

-haha dzieki w koncu uczy mnie kobieta po fachu..-smial sie

wtedy mu przyblizylam polaczenie gwiazda trojkat… i pojal szybko .. wiec fajnie..ogolnie to wszyscy nas obserwowali co bylo krempujace ale lalam na to przyzwyczailam sie w pracy .. wiec juz to na mnie nie dziala

po pewnym czaie chinczyk sie na mnie spojrzal i rzucil

-sorry kojarze cie z kads

-mozliwe krece sie tu i tam -wypalilam nie wzruszona mimo ze wiedzialam ze znam go z warsztatu w opolu

-nie no ja cie gdzies juz widzialem -wypalil

-mozliwe ze na miescie czy cos ..-rzucilam

-bylas na koncercie grubego ?-spytal

-kogo ? ja na koncerty nie chodze nie mam czasu -wyjawilam

-yy no grubsona..

-nie znam sorry

-nie znasz tomka ?-spytal i pokazal kolesia z brodka

-yy no siema milo mi .. ola jestem..-rzucilam

-yy Tomek siemka..-wypalil koles z brodka

-nie no nie mozliwe albo bylas na koncercie albo juz nie wiem ale z kads cie znam -wypalil

-no chinczyka nie pamietasz?-rzucila do mnie monika a wszyscy sie spojrzeli na nas jak na debili

-hahha spoko ja pamietam ale on nie i git..

-no to skad mnie pamietasz?-wypalil chinczyk

-masz zagadke .. -smialam sie

wtedy zaczal glowkowac i po chwili wypalil..

-tyy ja wiem ja ci chinszczyzne kupilem ..

-stary kupiles jej chinszczyzne ? serio ?-wypalil gruby

-no bo mialem ochote na chinszczyzne to jej tez kupilem ..-wypalil

-ale chinszczyzne ? mogles jej kupic kebeba -smial sie

-no ale co jest zlego w chinszczyznie przynajmniej sie najadla.. -smial sie chinczyk

-czlowieku kupujesz kobiecie chinszczyzne gdzie twoje maniery-dodal rah

-no bo bylem zrobic auto i mowie no nie bede wpierdalac sam .. -wyjawil

- mogles ja zaprosic do restauracji…-stwierdzil tomek

-ale ona byla w pracy .. stary .. mowie chociaz wezme na wynos co nie ..

-no ale ona chyba nie pracuje bez przerwy … -stwierdzil rah

-ziomek mowila ze jest po przerwie a poza tym byla w ciuchach roboczych -wyjawil chinczyk

-to gdzie ona niby pracuje?-spytal Rah

-yyy no w warsztacie .. -rzucil i sie zajaknal

-aha no tak w koncu uczy mechatroniki -stwierdzil tomek

-to ze ucze mechatroniki to nie znaczy ze musze pracowac w warsztacie..-wtracilam sie w koncu

-ale pracujesz..-zaczal chinczyk

-no i co ze pracuje.. robie  to co lubie..-wypalilam zirytowana

-naprawiasz samochody ?-spytal Rah

-jesli mam taka mozliwosc to tak … -wyznalam

-i naprawialas brk auto ?-spytal gruby

-yyy no tak …

-lasce dales auto ? -zdziwil sie tomek

-ej ej ej laske to masz w gaciach .. -rzucilam od razu

-no i co w tym zlego ? -zdziwil sie

-jak mogles kobiete wpuscic do silnika.. stary one sie na tym nie znaja..-smial sie jakis w dredach

-jak widac sie znaja..-wypalil

-jak widac kazdy ma podzielone zdanie na ten temat .. dodalam tylko

-i kupiles jej za to chinszczyzne?-smial sie ten w dredach

-nie no to bylo tak od siebie logika -wypalil

-dobra mozecie przstac ? -dodala zirytowana monika widzac moja mine

-spoko .. -smiali sie chlopacy

-no ale swoja droga ja zrobilas mi ten przeglad i wymienilas ta skrzynie biegow to nic nie puka nic nie stuka jest jak nowy z salonu..-smial sie chinczyk

-ciesze sie … -wypalilam

-no a jak mowila ze po wygladzie umie opisac co jest pod maska auta to co.. to jest cos.. -wyjawil

-jesli sie cos lubi to to nie sprawia problemow..

-to zobaczmy co potrafisz.. opisz mi to volvo za oknem ..-zasmial sie rah

wtedy podeszlam do okna i rzucilam ..

-to xc60 ? -zasmialam sie

auto wygladalo tak :

   

-wlasnie to..-wyznal Rah

-hmm to jest to wersja T6  silnik 3.0 pojemnosc dokladna to jest 2953cm3 posiada DOHC czyli podwojny wałek rozrządu w glowicy turbosprężarka skladajaca sie z turbiny i sprezarki osadzonej na wspolnym wale slozy ona do doladowania silnika na wspolnym wale.. srednica tloka to jest 82.00mm a skok tloka to jest 93.20mm silnik benzynowy moc maxymalna to jest 285 KM 210 kW przy 5600 obr/min maxymalny moment obrotowy to jest 400 niutonometrow 1500-4800 obr/min o 0-100km rozpedza sie w 7,5s  V-max 210km/h chyba na tyle to by bylo.. -wyjawilam patrzac na auto

-miałaś farta -smial sie ziomek w dredach

-to zaraz zobaczymy opisz to -pokazal mi tomek podchodzac do okna..sie lekko zasmialam

-BMW? jestes pewnien ? -spytalam

-uuu słaby wybór .. na temat BMWona powie ci wszystko -smiala sie monika

auto bylo takie :

-BMW E30 323i SPORTGETRIEBE lata produkcji 1983-1985… pojemność bagażnika 425dm3 masa własna to jest 1090kg masa całkowita to jest 1550kg.. pojemnosc zbiornika paliwa 55dm3 stosunek masy do mocy to 7.27kg/KM rozstaw osi 2570mm rozstaw kol przod 1407mm rozstaw kol tyl 1415mm typ silnika to jest w rzedowym układzie z zapłonem iskrowym pojemnosc silnika 2316ccm3  skok tłoka 76.00mm średnica tłoka 80.00mm stopien spręzania 1: 9.80 maksymalny moment obrotowy 205Nm przy 4000obr/min maksymalna moc 150KM 110kW przy 6000obr/min skrzynia manual piecio przełożeniowa przyspieszenie od 0-100 w 9s predkosc maksymalna to 204km/h nie nie powiem troche mało .. a kogo on wgl jest ? -spytalam konczac

-skad tyle wiesz?-spytal rah

-mam takie samo tylko ciut odpicowane-wyznalam

-nitro i tak dalej to jest ciut? -smiala sie monika

-moja ta betka -wypalil po chwili gruby

-po ile macie samochodow?-spytala bella

-po jednym-wyjawila monika

-ty masz jeden ja jutro bede miala drugi -smialam sie

-jaki ?-spyal kamil

-bmw e24-wyznalam

-tyle to wiem-smiala sie monika

-znaczy silnik od e34 a obudowa od e24 fajna sprawa -smialam sie

-ja czekam rok zebys zrobila moje volvo-wypalila monika

-uu to cienki z ciebie mechanik -smial sie chinczyk

-juz dawno by miala zrobiony ale jak sie za to biore to nie moja wina ze piszczy ze go to boli i mam mu nie robic krzywdy-wyznalam

-aa no chyba ze tak-smiali sie chlopacy

wtedy zadzwonil mi telefon spojrzałam na wyswietlacz „Chris”

-co jest ?-spytalam na starcie

-wiesz jutro jest zlot bedziesz?

-gdzie? jaki? o ktorej?

-yy w Mikołowie motory i auta od 16:00 bedziesz?-spytal

-yy dam ci jeszcze znac musze pogadac z monika -wyjawilam

-spoko bierzcie sprzecik i wpadajcie ..-smial sie

-spoko pa-rzucilam i sie rozlaczylam

-o czym masz ze mna gadac?-wypalila monika

-yyy jutro w Mikołowie od 16:00 jest zlot wchodzisz w to ?

-no raczej -smiala sie

-motory i auta co kto woli..-smialam sie

-tyy moze podjade na ten zlot wezme moja furke..-smial sie jakis kolo

-spoko moze byc kto chce ..-wypalila monika

-a czym sie bujasz? -spytałam

-Honda civic -wyznal

-oo kurde wiesz jak mozna to podrasowac ? czlowieku .. -smialam sie

-ale ja mam to tak zwane jajko -wyjawil

-partz..przed zrobieniem  -wypalilam i pokazalam mu zdjecie na komie

-no to ja mam taka sama tylko czarna-zasmial sie

-wiesz jaa wszyscy mieli ze mnie zwale ? ze mechanik a jezdzi autem gdzie wszystko odpada ? ona byla w stanie oplakanym .. kupilam ja za 1000zl ale jak ja zrobilam to wszyscy oczy jak 5 zl mieli bo to bylo 2 lata temu

-jak ja zrobilas? -podjal watek

wtedy pokazalam mu zdjecie zrobionej hondzi

-no faktycznie jest roznica a nie chcialo by ci sie czegos zmienic w mojej ? -zasmial sie

-spoko moge tylko jak chcesz podrasowac to jest juz drozszy interes ja na ta wydalam 8 tysi

-spoko mi to nie robi..a tak wgl to bartek jestem Jotoskleja  albo Jot jak wolicie-wyznal ten sam

tak na gadaniu nam zlecialo dosc duzo czasu i wyszlo w rezultacie ze bede temu jotowi robila auto od po jutrze bede zaczynac wgl to wszyscy nam sie przedstawili zadzwonil jeszcze do mnie koles od tego bmw ze podwiezie mi je dzis na 21:00 wiec spoko byla juz 19:00

-dobra czas na nas-wypalila monika

-noo jedziemy jeszcze dzis mi przywioza autko -zasmialam sie

-dobra wiecie co bedziemy odwozic mlodych wiec was tez podrzucimy..-wypalil Brk

-no co wy nie bedziemy robic problemów -wyjawila monia

-spokojnie mamy miejsce w aucie wiec sie zmiescimy -zasmial sie Gruby

-no okej .. -wypalilam

wtedy sie zaczelismy zbierac do wyjscia .. jak sie okazało to ja z monika jechałysmy z chinczykiem znaczy Brk i Jotem i Buniem w drugim aucie jechał Metrowy Rah i dzieciaki a gruby jechał z majkelem podroz byla ciekawa w ramach rekompensaty zaprosilysmy ich na kawe i przyjeli nasze zaproszenie.. pod domem bylismy cos kolo 20:40 bo po drodze rozwiezlismy reszte ekipy jak juz bylismy pod nasza brama to nie bylo gdzie zaparkowac bo moni auto stało tak jak i moje na srodku podjazdu

-yy czekajcie przestawimy auta to wjedziecie ..-wyznala monika

wtedy wysiadlysmy z auta obie wyciagnelysmy kluczyki z kieszeni i monika wsiadla do swojego autka kiedy je odpalila to lekko zawyl silnik wjechała z klasa do garazu wtedy ja odpalilam silnik to zawyl dosc glosno i wlaczylo sie podswietlenie zawieszenia bo mam czujnik ze gdy jest juz ciemnawo to zawsze sie wlacza podswietlenie bylo pomaranczowe w kolorze auta zajechałam na pobocze tak zeby mogly sie zmiescic jeszcze 3 auta chlopakow ..pozniej zaparkowali chlopacy.. i udalismy sie do domu kiedy juz wszyscy zasiedli w salonie to monika poszla zrobic kawe a do mnie po chwili zadzwonil tele byl to facet od bryki

-słucham?

-moze pani juz wyjsc bede za 5 minut-wypalil koles

-dobrze juz ide .. dozobaczenia

wtedy sie rozlaczylam a monika weszla do salonu z kawa w reku

-ide bo auto przyjechalo-wypalilam

-ide z toba.. idziecie ?-spytala chlopakow

-pewnie zobaczymy to cacko -zasmial sie gruby

wtedy wszyscy wyszlismy z domu i czekalismy przed brama.. podjechal koles auto wygladalo tak :

oczy mi sie zaswiecily jak je zobaczylam .. wysiadl koles

-witam-wypalil

-siema..-zucili wszyscy

-czesc czesc.. moge looknac pod mache nie?-spytalam

-pewnie.. patrz co chcesz..-zasmial sie kolo

wtedy wszystko obczailam pod maska wszystko bylo tak jak opisywal przez kom.. wiec spoko.. zamknelam klape i zucilam..

-wszystko sie zgadza..

-no a jak by inaczej..-zasmial sie koles

-no to 10 tysi?-spytalam

-tak tak.. tyle styka..-wypalil

wtedy sie tym zajelam i wszystkie papierki podpisalismy.. potem pojechal a ja zaparkowalam nowym autkiem pod domem.. weszlismy do srodka i uslyszalam monie

-kurwa 10 tysi za taki zlom? ciebie juz do konca pojebalo na starosc…

-jak go odpicuje to nie bedzie zlom.. a z takim silnikiem i wgl z tym co on ma to mogl by minimum wolac 20-wyznalam

-chuj w to ale zlom zlomem..

-ale bedzie zrobiony…

-ale to cie wiecej wyniesie jak bys kupila z salonu..

-ten co mam teraz tez byl zlom..

-tak ale nie dawalas za niego 10 tysi tylko wzielas go z wysypiska smieci..

-oj tam oj tam…

-wiec wlasnie…

wtedy usiedlismy w salonie i pijac kawe gadalismy i sie smialismy.. pod wieczor pozegnalismy sie z chlopakami i umowilismy sie na jutro na tym polu w mikolowie.. kiedy poszli to obie poszlysmy sie wykapac po czym chwile gadalismy kto co bierze jutro i czym jedziemy.. po tem po prostu poszlismy spac..

2.Telefon

~~Z perspektywy Oli~~:

MIESIĄC PÓŹNIEJ 

Cały miesiąc chodziłam do pracy właśnie mam wolne tak jak Monia wiec pospalam dluzej.. kiedy sie obudziłam była 10:00 poszłam do łazienki sie ogarnac wzielam dluga kapiel sie uczesałam i ubrałam w spodenki i koszulke z napisem „Oczy mam wyżej” do tego zrobilam delikatny makijaz i bylo git. zeszlam na dol zrobilam dla siebie i moni sniadanie po chwili na dol zeszla monika i usiadlysmy do stolu kiedy skonczylysmy jesc to pomylam naczynia i wtedy zadzwonil do mnie tato..

-halloo -wypalilam

-czesc .. sluchajcie .. pakujcie sie i przyjezdzajcie do Rybnika-wyznal od razu

-po co do Rybnika ?

-przeprowadzka.. znalazlem wam lepsza prace .. a poza tym bede miał was blizej -zasmial sie

-oka a kiedy mamy byc ?

-no dzis przyjedzcie..-wyznal

-no dobra a mieszkanie jakies zalatwiles ?-smialam sie

-no tak macie juz .. bede w nim na was czekal wpadnijcie na chabrowa 20..-wyznal

-spoko.. to pa..

-pa

wtedy sie rozlaczylam

-co jest ?-spytala monika

-wyprowadzamy sie do rybnika-wypalilam

-znow ? a czemu ?-smiala sie

-no niestety.. ale tata znalazl nam prace lepsza i juz mamy wszystko i dom i ogolnie dzis mamy tam byc..pakuj sie -wypalilam i sama poszlam pakowac moje rzeczy.. wyciagnelam walizke i zaczelam w niej ukladac.. przeprowadzamy sie czesto bo moja tata pracuje w nieruchomosciach ma walsna firme wiec zmienia nam domy jak rekawiczki.. co jest irytujace .. po 2 godzinach pakowania wsiadlysmy do aut i pojechalysmy ddo rybnika droga zajela nam jakas godzine wiec na miejscu bylysmy jakos o 14

tam czekal na nas tata .. od razu obejrzalysmy domek i sie zaczelysmy rozpakowywac moj pokoj byl taki :

Moniki sypialnia była taka :

 

 

zjadlysmy na miescie obiad z tata bo on tu mieszka od 2 dni i wiedzial gdzie jest restauracja.. pozniej poszlysmy do domu a tata stwierdzil ze idzie poznac sasiadow i juz go nie bylo.. zas monika myslala nad urzadzeniem domu.. nie mialam juz sil na nic wiec tylko poszlam do lazienki sie wykapalam i poszlam spac ..

2 TYGODNIE PÓŹNIEJ:

własnie podniosłam sie z łóżka.. jest godzina 9:00  za 3 dni zaczynam prace.. tak jak monika .. zwiedzilysmy rybnik i nie powiem bo jest pieknym miastem .. zjadlam z monika sniadanie i wpadl do nas tata

-dziewczyny wiecie jakich macie fajnych sasiadow..-smial sie

-to fajnie.. -wypalilam z monika

-noo maja syna jest mechatronikiem… znaczy dopiero sie uczy jest w pierwszej klasie..-wyznal

-spoko.. powodzenia..-smialam sie bo wiem ze to trudny kierunek..

-noo i ma trudnosci w nauce wiec zaproponowalem ze bys mu mogla dac korki..-wyznal

-cooo ? -spytalam w szoku

-no tak wiesz mlody ma checi .. ale nie kuma pewnych spraw..-wypalil tata

-ale tato ja zaczynam prace .. nie bede miala czasu a poza tym nie bede pomagac jakiemus szczeniakowi.. mi nikt nie pomagal musialam sama to ogarnac..-wypalilam zla

-nie badz taka jak mozesz to pomagaj a ci tez ktos kiedys w czyms pomoze

-ale zrozum nie bede miala na to czasu .. musze z monika zajac sie mieszkaniem.. praca.. zakupy i wgl.

on sie na mnie spojrzal …

-dasz rade godzinke dziennie znajdziesz..-wyjawil

-jaasne..

-no a poza tym jeszcze jedna sasiadka ma corke i chce byc architektem wnetrz ale jeszcze nie ogarnia jak co do czego polaczyc..wiec monika ..-wypalil

-tato czemu proponuesz wszystkim pomoc bez naszej zgody ? -smialam sie

-no wiecie wy sobie przypomnicie a oni sie naucza..-wyjawil

-dobra to od kiedy te korki ? -pytalam z monika

-od dzis popołudniu..-zucil smialo

-no nieee .. juz dzis .. masakra -jeklysmy razem

-Olka ty idziesz 2 domki dalej taki ladny .. a monika na przeciwko oli  domek .. -smial sie

-okej ..-zgodzilysmy sie

-nie ma za co ..-smial sie i poszedl

wtedy z monika zrobilysmy na obiad frytki i do tego schabowy z soroweczka i sok po obiedzie monika pomyla i przyszla do salonu

-a wgl to bierzesz cos ?-spytala mnie

-nie po co chyba powiniem miec jakies ksiazki w koncu do szkoly chodzi..a ty ?-wypalilam

-tez nie ..-smiala sie

wtedy jeszcze poszlam sie ogarnac i udalam sie z monika na miejsce ..domek byl calkiem ladny

domek do ktorego szla monika wygladal tak :

poszlam do domku i zapukalam do drzwi ..po chwili ujrzalam kobiete..

-dzien dobry tata mnie przyslal.. zeby pomoc w nauce..-wyznalam

-ola ? wejdz miło nam cie poznac..-wyznala z usmiechem

weszlam do domu i wypalilam

-mi rowniez.. a gdzie kandydat? -spytalam milo

-juz wolam ..Kaaamil -wydarla sie po chwili a ten zbiegl ze schodow

-tak mamo ?

-kolezanka przyszla .. -wypalila jego mama

-no siemka siemka kamil jestem .. -wypalil

-ola milo mi ..-wypalilam sztucznie

-to co mechatronike skonczylas ?-spytal ciekawy

-tak teraz juz zostala tylko praca..-zasmialam sie

wtedy poszlismy do salonu gdzie na stole lezaly juz ksiazki i zeszyty ..

-masz juz prace?-spytal

-zaczynam za 3 dni-rzucilam tylko

-fajnie to powodzenia zycze ..

-dzieki dobra mow czego nie kumasz..-wypalilam

-sinusoidy-wypalil

-okej ale jak sinusoidy bo tego sie uzywa na kazdym dziale i w kazdej klasie..-smialam sie

-no przebiegi sinusoidalne i niesinusoidalne..

-okej Częstotliwość jest równa liczbie okresów przebiegu sinusoidalnego, przypadającym na jednostkę czasu, czyli na jedną sekundę… to wiesz o co chodzi ? -spytalam

-no no no wiem ..

-z czego otrzymujemy prad ? jaka jest czestotliwosc w Hz i rad/s? -spytalam

-z pradnic synchronicznych no i jest 50 Hz i 314 rad/s

-okej to kumasz a czego dokladnie nie rozumiesz.. -wypalilam

-tego wykresu wektorowego..-wypalil

-no to jak masz ten wektor co nie.. i wykres sinusiody.. to jak leci sinnusoida w tym krztalcie nie..-wypalilam i zaczelam rysowac

-no tak..

-to jak wybierzesz sobie punkt z sykresy to przenoszac go na wektor on musi miec tyle samo stopni albo jak nie ogarniasz w stopniach to do wektora prowadzisz linie najlepiej przerywana i strzałka rysowana na wektorze musi byc rowna tej lini i wtedy wiesz ze masz dobrze .. kapujesz?-spytalam po dosc dlugim czasie

-no kumam kumam ..

-dobra to twoja kolej .. rysujesz mi to..

wtedy on narysowal sinusiode i byla dobra.. pozniej jego mama przyszla zobaczyc jak mu idzie.. to sie jej pochwalil jak juz poszla to rzucilam

-cos jeszcze ?

-narazie juz wszystko -zasmial sie

-jasne nie ma sprawy to ja spadam jak cos to wal -wypalilam

-dobra dzieki dzieki.. -wypalil

wtedy juz zbieralam sie do domu

-do widzenia-rzucilam do jego mamy stojacej w przed pokoju

-dowidzenia i dziekujemy..

wtedy ja poszlam akurat monika wychodzila od tej laski ..

 

~~Z punktu widzenia moniki ~~:

poszlam do tej laski i zapukalam do drzwi otworzyla jakas typiara i mnie wpuscila

-ty to pewnie monika-rzucila

-tak a ty to ?

-Bella -wyjawila

-milo mi to co ci tlumaczyc?

-mi rowniez .. no wiesz jeszcze nie do konca kumam jak skladac kolorystyke..

To byla ona:

usiadlysmy w kuchni i zaczelam jej tlumaczyc co i jak i czym to sie je .. po dlugiej walce z jej umyslem doszlysmy do wniosku ze skumala wiec wytlumaczylam jej jeszcze jak urzadzic dane mieszkanie z ograniczona iloscia pokoi ona mi mowila jak by to ogarnela a jak co to ja poprawialam .. i na tym lekcja sie skonczyla wypilysmy jeszcze kawe i pogadalysmy okazala sie fajna dziewczyna calkiem na luzie ale bylo widac ze lekko sie krempowala .. ale tak to byl chill potem wpadla do niej kolezanka wiec sie zwinelam .. kiedy wychodzilam to byla ola tez zmierzala do domu ..

-i jak ?-spytala

-spoko kumata laska .. a u cb ?

-nie ma tragedii zakumal calkiem szybko tylko ciekawe jakie efekty ..

-no dokladnie.. to co wybijamy na miasto czy jemy w dom?

-no mozna na miescie..

wtedy udalysmy sie na miasto i wpadlysmy po drodze do nalesnikarni zajelysmy miejsce przy stoliku i po chwili wyrosla nam kelnerka

-moge juz przyjac zamowienie ?

-oczywiscie ja poprosze kebaba -wypalilam

-ja tak samo i dwie kole..-wypalila olka

ona poszla z zamowieniem a my siedzialysmy i gadalysmy i bylo by tak dalej gdyby nie rechot pewnych panow kilka stolikow za nami..spojrzalysmy na nich jak na idiotow.. ale nic nie powiedzialysmy kiedy olka wypalila..

-albo mam schize albo tam siedzi chinczyk..

-jaki chinczyk tu nie ma chinczyka

-no ten od samochodu-smiala sie

-aaa chinszczyzna-wypalilam ze smiechem

-haha noo bez kitu .. cii mnie tu nie ma..

-mysle ze cie nie pamieta..-wyznalam

-mam nadzieje .. -wyznala

wtedy przyszla nasza kola i kelnerka poszla w dluga..

-smacznej koli to twoj obiad..-smiala sie

-dziekuje wzajemnie

-ehe ..

po jakims czasie przyszla kelnerka i podala nam szamke

-dziekujemy-rzucilysmy rowno

-wpierdalamy..-smialam sie

-haha idiot..

-ciagnij sie

kiedy jadlysmy i sie delektowalysmy kazdym kesem to do lokalu wpadla bella z ekipa i bodajze oli uczen .. przysiedli sie do tych wsiunow .. a my zonk.. spoko ludzie zadaja sie z takim chlewem nie no mozna i tak.. wtedy doszlo nam do sluchu ich przywitanie

-siema rudzielcu..-wypalil koles chyba ten od oli

-siema fiutku-wypalila bella

-eee mlody.. nie pozwalaj sobie jak kuzyn slucha..-smial sie jeden z bydla

-haha chcialo by sie-wysmial go mlody

spojrzalysmy sie po sobie z mina wtf i gadalysmy dalej nie zwracajac na nich uwagi ..

-a ty jutro wolne masz? -spytalam olke

-noo chyba ze bede szla na te korki .. ale jeszcze nie wiem kamil ma dac znac.. a ty ?-spytala

-no ja jutro ide na korki a pozniej mam wolne

-a co plany jakies masz na jutro ?

-nieee spontan jakis .. moze poszukam ksiazki ze szkoly jako pomoc dydaktyczna-smiala sie

-haha spoko nie bo myslalam zeby cos jutro porobic..-wyjawilam

-noo czemu nie.. bedzie ciekawie.. idziemy na rynek z rolkami -wypalila

-noo mozna mozna pocwiczymy nowe chwyty..

-przyda sie odswierzyc ..

gadalismy tak chwile kiedy podeszla do nas bella i kamil

-heeej co wy tu ?-smiali sie oboje

-obiad-wypalila olka ze smiechem

-oo czekacie czy juz zjadlyscie ?-spytala bella

-zjadlysmy zaraz sie bedziemy zbierac.. -dodalam

-wiecie co bo my chcielismy odwolac jutro korki..-wyznal kamil

-spoko .. jak cos to daj znac jak bedziesz chcial sie pouczyc..-smiala sie

-luzno.. -wypalil

a ona tylko lekko sie usmiechnela

-to my wam nie bedziemy przeszkadzac mozecie wracac do znajomych .. -zasmialam sie

-nie spoko jak chcecie to mozecie isc z nami.. -wypalili rowno

-no co ty musimy leciec do domu.. sie ogarnac i wgl.. moze jakas impreza bedzie..-smiala sie ola

-to mozecie sie zabrac z nami tez idziemy..-wyznala bella

-ale to jeszcze nie pewne.. pierw trzeba cos poszukac..

-jak nie macie ciuszkow to mozemy razem cos wybrac..

-wiesz bardziej chodzi o to ze dopiero 2 tygodnie tu mieszkamy i mamy ale gdzies w szafie rzucone trzeba sie dokopac do nich.-wypalila ola

-aa rozumiem .. to w takim razie czekam na kom .. do zobaczenia na imprezie..

-no jak bedziemy na miescie to damy znac.. -wypalilam

-ok dobrze to nie bedziemy wam przeszkadzac to papa

-no czesc..

wtedy poszli a my sie udalysmy do domu ogarnelysmy sie na impreze i wybylysmy z domu.. ja ubralam spodenki i t-shirt a do tego trampki a ola poszla w spodenkach bokserce i tez trampeje bylo fajne wrocilysmy do domu nad ranem i od razu poszlysmy spac ..

1. Gangster… ?

~~Z Perspektywy Oli~~:

rano obudził mnie budzik poszlam od razu do lazienki i sie ogarnelam ubrałam na siebie czarne rurki i zwykłą koszulke zeszłam na dół gdzie właśnie schodziła Monika

-Jol jol -smialam sie

-siema

zrobiłyśmy sniadanie Monika miała do pracy na 9:00 tak jak ja ..po śniadaniu pomyła monika a ja zaczęłam sprzątać w domku.. pozniej monika mi pomogła kiedy skonczyłyśmy to pojechałyśmy obie do pracy Monika wsiadła w swoje auto:

 

     

A ja miałam taki:

 

podjechałam pod warsztat co zajęło mi jakies 20 minut kiedy dotarłam na miejsce to poszłam sie przebrac w taki strój

 i koszulke roboczą ..

zdązylam wypic kawe kiedy przyszedł klient..

-dzien dobry-usmiechnelam sie miło..

-dzien dobry mam problem z autem.. cos mi pyka.. -zasmial sie

-juz patrzymy..-zasmialam sie

wtedy podlaczylam auto pod sprzęt diagnostyczny i wyszlo ze ziomkowi pykało w tłokach zajrzałam pod maske i byl uszkodzony tlok .. trza bylo go ogarnac

-ma pan tlok uszkodzony -wyznalam

-to napraw nie..-wypalil

wtedy bez slowa wzielam sie do roboty .. było gotowe po jakis 20 minutach wytarlam rece w recznik

-gotowe ..

-super ile place ..

-150zl ..

wtedy dal mi kase i pojechal poszlam do kasy i wlozylam do niej kase .. pozniej było jeszcze kilku klientow kiedy miałam przerwe to klientami zajmował sie szef.. podczas przerwy zjadłam sniadanie i wypilam kawe .. no jeszcze zostały mi 3 godziny pracy.. a dzis odbieram wypłate .. wiec spoko.. po przerwie znow zajmowałam sie klientami kiedy podjechał Mercedes

 

wysiadł z niego koles myslalam ze jebne .. miał moze ze 2 metry wzrostu i do tego ostre rysy twarzy myslalam ze uciekne z krzykiem jak przed jakims gangsterem.. kiedy do mnie podszedl to czulam sie jak mrowka zeby do niego mowic a nie do jego ramion musialam zadrzec glowe do gory ..

-witamy-wypalilam milo przerazona

-no czesc .. jest tu ktos kto sie zajmuje autami ?-wypalil

-no wlasnie ja.. -wyznalam

-kobieta ? nie powieze kobiecie takiego auta ..-wyznal

-okej pojde po szefa prosze chwilke zaczekac .. -wypalilam

-dobra dobra czekaj nie robmy siary znasz sie na rzeczy ?

-zaden problem jesli sobie pan zyczy zeby sie nim zajol ktos inny to zawolam ..

-nie no pytam znasz sie czy nie ?

-tak no znam sie ..-wyznalam

-no dobra to w takim razie przeglad iii wymiana skrzyni biegow .. moge go zostawic i przyjsc za jakas chwile ?

-jasne nie ma sprawy .. to potrwa jakies poltorej godzinki max..-wyznalam

-spoko masz kluczyki widzimy sie za chwile .. lubisz chinszczyzne .. ?-spytal a ja spojrzalam na niego jak na ufo

-no tak a czemu pan pyta ?

-nie tak jakos spoko to ja zaraz wracam .. -wypalil i poszedl ..

faaajnie .. jakis gangster pyta czy chinszczyzne.. mam nadzieje ze nie bede w niej jako mieso .. od razu sie wzielam do pracy .. pierw zaczelam ze skrzynia .. wpakowalam sie pod samochod i zaczelam rozkrecac kiedy spod niego wyszlam to przynioslam nowa czesc i zaczelam ja przygotowywac do montarzu.. pierw odkrecilam srubki pozniej pobawilam sie smarami .. i zaczelam ja montowac .. kiedy juz byla zalozona to tylko sprawdzilam czy wszystko gra .. wyszlam spod samochodu i prawie dostałam zawału.. bo stał tam ten ziomek od mercyka.. poszlam do lazienki i umylam rece bo cale sie kleily.. wtedy sie odezwal kolo.. akurat zamierzalam zrobic diagnostyke..

on zas podal mi jakies pudelko takie od rzarcia..

-smacznego zle zaczelismy mysle ze mozemy zjesc i pogadac ..-wyznal

-yyy w sumie to juz jestem po przerwie .. a jeszcze nie dokonczylam robic auta..

-to dokoncz i wtedy sobie spokojnie zjemy a ja popatrze jak pracujesz.. -wyjawil calkiem milo

-jasne .. -wypalilam odstawiajac pudelko na szafeczce ..

wtedy dokonczylam diagnostyke .. zostalo mi wypisac wszystko co do przegladu..kiedy juz było wszystko git to dalam pieczątke i podpis i jeszcze ziomek musial podpisac..

-prosze tutaj o podpis i gotowe .. -wyznalam

wtedy on walnal parawke podałam mu kartke przegladu i zamknelam maske pojadzu .. oddalam mu kluczyki i rzucilam

-jest jak nowy ..

-dzieki .. to co mozna zjesc ?-wypalil

-yyymm pojde pierw sie umyc..-pokazalam i tak czarne od smaru rece ..

ten sie tylko zasmial

-jasne nie ma sprawy..

wtedy poszlam do lazienki i umylam dlonie pasta bhp jaki koles jakis nie normalny do konca ..no ale wrocilam tam do niego i sie usmiechnelam a ten bez niczego siedzial przy stoliku .. dosiadlam sie i wzielam pudeleczko..

-wgl to dziekuje..-wskazalam opakowanie

-nie ma sprawy .. -zasmial sie

-ogolnie to sorry za to z autem .. ale pierwszy raz widze kobiete grzebiaca pod maska..i sie troche zdziwilem .. -wyznal

-jasne.. nic nowego.. zawsze tak jest .. bo przeciez jak kobieta może znać sie na silniku..-wyznalam ze smiechem

-malo spotykane .. i dlatego taka reakcja.. w sumie to pierwszy raz sie z taka sytuacja spotkalem .. -wyznal

-kwestia przyzwyczajenia.. no ale by było inaczej gdyby meszczyzni uznawali kobiete przy silniku.. bo zawsze jest tak ze to meskie sprawy itd.. zaden facet ktorego znam nie dopuszcza kobiet do silnika.. no procz klientow ale to inna sprawa..-wyjawilam

-zawsze tak bylo ze to meski zawod i wgl.. jak kobieta sie zna na tym to spoko gorzej jak by mi pogrzebala jeszcze bardziej..a tak ogolnie to Bartek jestem-wyznal

-miło mi Ola.. nie dziwie sie.. sama bym chyba wyszla z siebie.. jeszcze pol biedy jak by bylo to jakies stare auto a nie bo w tych nowszych juz wiekszośc elektryka.. -wyjawlam

-mi rowniez.. a jak to jest jak mechanik jedzie do mechanika to musi byc ciekawe-zasmial sie

-z regoly nie jezdze .. tylko przeglad.. ale to ja w domu zrobie auto i dopiero jade.. ale i tak obserwuje co grzebia bo wielu chce naciagac ludzi.. -wyznalam

-masz auto ?  jak to chca naciagac? -zdziwil sie

-tak mam.. ostatnio przed przegladem wymienilam plyn hamulcowy.. olej plyn chlodzacy i wgl a powiedzieli ze musze wymienic.. -wyjawilam

-no to nie ciekawie..a jakie jesli moge wiedziec -smial sie

-BMW-rzucilam tylko

-jakie ? -zaciekawil sie

-yyymmm to przed warsztatem.. e30 -zucilam smialo

-noo ladnie ladnie.. fajne autko..

-dzieki..

-a jak sie stało ze wybrałas taki zawod?

-emm ogolnie hobby..-wyznalam

-od dawna interesujesz sie autami ?-spytal

-w sumie to nie wiem .. ale od dziecka.. tata zawsze mi mowil ze jak mialam 8 lat to znalam wiekszosc samochodow po markach i modelach a jak mialam 15 lat to juz opisywalam auto co do czesci .. -zasmialam sie

-loo to ciekawie.. -smial sie

-no jak by nie patrzec.. -wypalilam

gadalismy tak dluzszy czas kiedy przyjechal nastepny klient to bartek musial zjezdzac z podestu .. on wtedy zjechal przyszedl zaplacic no i zajelam sie kolejnym autem.. po skonczonej pracy odebralam wyplate nie liczylam nawet ile bylo tylko pojechalam na chate gdzie monika juz byla i czekala z kolacja… przeliczylam kase i bylo 2000zl no nie powiem bo calkiekm zwlaszcza jak ogolnie zarabiam 1500 plus premia .. wiec spoks.. podczas kolacji gadalam z monika co u niej ciekawego w pracy i co u mnie zawsze tak robimy a potem mamy zwale z ludzi.. opowiedzialam jej o tym calym bartku to miala zwale nie mala.. po kolacji pomylam naczynia i obie poszlysmy w kimono

Postacie.

Olka-ma 20 lat i jest z Bydgoszczy aktualnie mieszka w Opolu z Przyjaciółką Moniką skończyła w Bydgoszczy szkołę jako Mechatronik na profilu samochodowym.. jest szalona energiczna uwielbia samochody na co dzień siedzi pod maską .. jest dobra w swoim fachu

Monika-ma 20 lat i jest z Bydgoszczy tak jak Olka mieszkają razem w Opolu skończyła szkołę jako Architekt wnętrz jest wesoła dzika i nie da sobie w kasze dmuchać razem z Olka są dobre w sztukach walki nie są fankami 3ody kru słuchają raczej Rahima,Buki,Piha,O.S.T.R., Pezeta,Bisza,Zeusa Miuosha,Pafarazzi i takich różnych ..